Otrzymane komantarze

Do wpisu: Powrót zdrowego rozsądku. Słownik chazarsko-polski
Data Autor
Marek Michalski
30 lat temu jak ktoś wycierał sobie gębę "prawami człowieka" i "społeczeństwem obywatelskim" to od razu wiadomo było, że komuch. Teraz na topie tej autostygmatyzacyjnej nowomowy jest "w Ukrainie" i "mowa nienawiści".
Marek Michalski
Jaka jest wg Pana poprawna? Anglosaska? Jesteśmy w Polsce i Chmielnicki to Chmielnicki. Przykład pacjenta z Ukrainy z ostatnich dni: jak przyjął obywatelstwo, to jedyne co sobie zmienił to z ukraińskiego Wilka na Wilkowskiego (a mógł nie chcieć pokracznego w wyniku "poprawnej transliteracji"). Wg Pana powinien być Volkov czy Volkof, czy jeszcze inaczej? Ja to przerabiam nie co dzień, ale wystarczająco często aby wyrobić sobie opinię. Nie pamiętam już wspomnianego przykładu matki i córki, ale matka jest w Polsce kilkanaście lat i ma inne nazwisko a córka (uciekła przed wojną) inne, oba bez sensu. Ameryka niech sobie nadaje w swoich papierach jak chce, tylko niech ich najpierw przyjmie do siebie. Co nieco wiemy o Elis Islands.
Jabe
Chodzi o poprawną transliterację, nie tłumaczenie.
Alina@Warszawa
Kolejny słownik wart upowszechnienia: Czarna Limuzyna: "Słownik człowieka myślącego"  
Alina@Warszawa
Dlaczego Admin zmienił mój tytuł?
Marek Michalski
W wypadku nazwisk ukraińskich nie ma problemu z tłumaczeniem. Są od wieków znane  odpowiedniki polskie. Tymczasem spotykam się z dwoma różnymi wykoślawieniami polskiego nazwiska u matki i córki. Jakby Wiśniowiecki z Chmielnickim przyszli do urzędu w IIIRP to dostaliby szału. Nawet nie można powiedzieć, że urzędy są polskojęzyczne a nie polskie, bo byłoby to pochwałą niezasłużoną.
spike
W kwestii nazwisk, imion obcych sprawa jest trudniejsza, bo i liternictwo nie jest łacińskie, tu chodzi polszczyznę, np. Chińczycy, Japończycy stosują w nazwach, nazwiskach etc. swój język jak i angielski, tłumacząc je, bo inaczej nikt by nie zrozumiał o co chodzi. Dodatkową sprawą jest też nauka zachowania się w różnych sytuacjach, nie ma mody na uprzejmość, zasięg jej jest ograniczany do wąskiego grona, np. dyplomacji, a kiedyś było inaczej, savoir vivre był modny, starsze pokolenie to potwierdzi, teraz modne buractwo pod batutą buraka Owsiaka, tak upodlić młodzież tylko on potrafił, "niech mu ziemia ciężką będzie".
Marek Michalski
Nie trzeba kolejnej specustawy, tylko by prawo i służby działały. Nadaje się urzędowo Ukraińcom (głównie) nazwiska w pisowni anglosaskiej. Jakiż tu problem, by wyśledzić kaskadę zdarzeń od umów międzynarodowych, po decyzje administracyjne itp., by wyciągnąć wnioski i ukarać winnych nadużycia stanowisk do działań antypolskich. Tego nie będzie, bo nie ma suwerenności, tylko hybrydowe kondominium.
spike
Ktoś mi opowiadał, że za PRLu bardziej dbano o język polski niż to jest obecnie, np. nie można było dzieciom nadawać dziwacznych imion, nazwy firm, restauracji musiały mieć brzmienie polskie, dziennikarze byli szczególnie kierunkowani na poprawną polszczyznę, podobnie aktorzy, by krzewić język polski. Dziwię się, że nikt nie wpadł na pomysł ustawy, chroniącej polski język, jeszcze trochę, a różnych niepolskich wtrąceń będzie tyle, że z wnukami się nie porozumiemy, co już się dzieje. Jak chodziło o "język śląski" to dało się wyciągnąć na światło dzienne prof.Miodka, który wytłumaczył w czym rzecz. Dlaczego nie było, albo za mało było osób, Ślązaków, którzy by stali po stronie polskiej, a śląska hałastra RAŚ, wypowiadała się w imieniu wszystkich, całego narodu ! Mnie osobiście podoba się staropolszczyzna, była taka kwiecista, dostojna, a i dosadna.
Do wpisu: 10 pomysłów rosyjskich inżynierów - dla mnie ostrzeżenie
Data Autor
Tomaszek
Ciąg Dalszy grochu z kapustą  Azoty spod Wałbrzycha , Kardany z różnych miejsc w NRD i Austrii . Wujek był tam inżynierem . Wszystkie maszyny do końca sowietów były niemieckie i angielskie . do końca lat 50 tych pracowali tam Niemcy , jęńcy  inżynierowie i majstrzy ( nawet złapani po wojnie bez związku z wojną ), wyciągnęli poziom załogi na wysoki poziom , dużo było Polaków sprzed wojny . ci cenniejsi nie mieli szans na repatriację  , jak ich zabrakło to zaczął się zjazd . Podobnie było z całym przemysłem sowieckim . Mieli brylanty , zamienili w gówno . Był jeszcze pizdzawod ( to skrót od fabryka  pierczatocznych izdielij , czyli rękawiczek) Z tysiąc zatrudnionych . Wszystko z trofiejów z Niemiec .  I niemieckie krawcowe uczyły szyć . Fajne były te rękawiczki , skórka , na futerku , nie do znoszenia . Póki były szyte przez starych uczniów niemieckich krawcowych .  Przebiegłości im nie odmawiam ani wiedzy , Tyle że samodzielnie wszystkie złoto w gówno zamieniają . To taki szczególny rodzaj "złotej rączki" czyli talent narodowy i to ich odróżnia od Chińczyków i nie tylko . W konfrontacji ze światem czy Chinami mają szansę jak mucha z bykiem . Ugryźć moga , nawet boleśnie , ale machnięcie ogonem i wsio na whoy . Aha  Chińczykom nikt prochu nie skradł . To był wynalazek równoległy . Były ognie Grecki  i Rzymskie i inne prochy i nikt po licencje czy na jumę do Chin nie jeździł . Ale Porsche Volkswagena od Tatry i Ledvinki zajumał i nawet dziś Wikipedia jest poczyszczona i pełna zmyłek nawet modele tatry pomieszali celowo żeby się wykręcić . Ato po prostu Tatra 570 . Bo Szwab szwabi .
Tomaszek
Spajku Jak na półtoramiliardowy naród z wielotysiącletnią historia to rzeczywiście ten proch i kusze to "dużo"? Dodaj jeszcze może porcelanę i parę innych dobrych rzeczy . Napisałem o metodach ostatnich czasów na pozyskanie wiedzy , technologii i przyczółków prawnych do ekspansji . Tu nie ma miejsca na szczere sytuacje . Znałem też studentów psychologii i prawa  członów mojego klubu Scramblersów (samochody głównie i technika klasyczna ). Żebyś wiedział jakie to miłe kotki i fajne chłopaki . Szczególnie do gości co dużo mogą . Jednemu z nich to cały prawie silnik części do Delagea Becqeta dostarczyli za kasę oczywiście ( he he he jaką , do golfa pewnie taniej)  i plecy są . Właściciel jest zwykłym emerytem . znaczy Senior Partnerem w firmie prawniczej co Volkswagena pociągnęła na trzy czy coś koło tego miliardy funtów za emisję . Mnie to tylko jakąś kaczką z bambusem chcieli poczęstować , ale wykręciłem się sraczką i mam spokój bo i tak nic ze mnie nie będą mieli ani ja z nich . Ich stworzenie warunków do tych wszyskich transferów to coś jak wciąganie podpitego gościa do burdelu czy pokazywanie cipki małolatom . Co do sowietów to też nie wiesz o czym piszesz . Po wojnie zostali Rosjanie , kałmuckie i inne dzikie mięso armatnie odjechało , zostanie w Polsce czy innych krajach było nagrodą dla wybranych na każdym szzeblu . Po wojnie i przed mieli szerokie kontakty i kupowali licencje na wszystko czego potrzebowali . Czołg t34 to rozwinięcie i adaptacja czołgu pościgowego Christie ( Polacy tez go chcieli , ale ruscy polską delegację "zaginęli" w USA). Większość silników przed wojną produkowali na licencjach głównie amerykańskich . Warszawa to zdaje się Ford a Wołga to GMC , podobnie z dużymi ciężarowymi czy wojskowymi . Na tym jechali do końca sojuza . Podstawowy Motocykl ruskiej armii do Wojny czyli protoplasta późniejszej M72 to był BMW R12 . Kupili motocykle , później je sobie montowali i licencją na produkcję nawet dostali chyba w prezencie . Ural to był Zundapp. Minsk to DKW . Oba Oba zayebane po wojnie (słusznie z reszta ale jednak) AK47 czyli kałach skonstruowany podobno przez Kałasznikowa . Tyle ze w innym zakłądzie pracował jeniec wojenny Hugo Schmeisser , pewnie podłogę zamiatał a jego STG44 to tak przypadkowo "wstecznie" był podobny do kałacha . Rakiety i technike też wyciągnęli im Niemcy po wojnie . Amerykanie mieli Wernera von Brauna zzwespołem , ruscy też swojego mieli ( złapali) tylko cisza o tym . W Grodnie które dobrze znam z czasów młodszych ( tylko qrwa nie pisz że na jakiejś whoyorusi) dwa największe zakłady czyli Kardany i Azoty przyjechały po wojnie z byłych Niemiec .  
Tomaszek
Alinko dzieciaku .  Piszesz jak Ptyś do Balbinki i Balbinka do Ptysia  . Tak naprawdę to najwyżej wzory przemysłowe lub użytkowe . Taki nowoczesny rower od Niemca ze strychu. Pełen szacunek dla konstruktorów , ale skakać na jednej nodze to i Ty potrafisz  , oprócz tego pare bzdur i Eureka Te kontenery z solarami to chyba za granty unijne budowali przy pomocy ruskich . . Spróbuj czegoś co jest  lub może być podstawą prawdziwie wolnej energii i do tego czystej . Tu nie chodzi mi o gaźniki z początku filmu czy nawet ten samochód na wodę . ale obejrzyj sobie po kolei . Czegoś nie zrozumiesz to apiać od nawa . Gugluj i wikipediuj .Znasz jezyki to lepiej , nie znasz to Google translate . Do roboty , kraina czarów jest tu youtube.com . 
spike
@tomaszek ale żeś upichcił groch z kapustą :))))))))))))))))))) Ja pisałem o Chinach sprzed wieków, drobny przykład, jak u nas robili dzidy z ostrzem kamiennym, to oni już mieli kusze, a co najciekawsze, zamki były z mosiądzu, słyszałeś a terakotowej armii? to właśnie tam je znaleziono, kusze zmurszały, ale zamki zostały, o prochu słyszałeś, a słyszałeś że potrafili budować rakiety, nie dla zabawy, ale to była śmiercionośna broń, miała głowicę wybuchową, dość spory zasięg i to w postaci baterii, jak słynne katiusze,  zbudowali sejsmograf, który wykrywał trzęsienia Ziemi do 600 km, ich astronomia nie była gorsza od tej europejskiej dawnych czasów, to tylko "kropelka" tego co wiedzieli i potrafili, tylko ich izolacyjna polityka, odcięła ich od świata, świat się rozwijał, co nieco im skradziono, jak proch, ale stali w miejscu. Obecnie owszem, chcieli dogonić świat i dogonili, stworzyli takie warunki dla zachodniego kapitału, że ten sam do nich przyszedł z pieniędzmi i technologią. Co do Sowietów, dajesz bzdurne przykłady żołdaków ściągniętych z odległych terenów, którzy nie mieli dostępu do cywilizacji, ale decydenci głupi nie byli, z racji zimnej wojny, nie mieli dostępu do technologii zachodniej, więc rozbudowali szpiegostwo nie tylko polityczne, ale szczególnie przemysłowe i gdzie się dało, to kradli i budowali jako swoje.
Alina@Warszawa
Tymczasem teraz też się dzieje: WYNALAZKI, KTÓRE WKRÓTCE ZMIENIĄ ŚWIAT
Tomaszek
Chińczycy są przede wszystkim pazerni i agresywni inaczej . Nikt im technologii nie dawał , oni to  po prostu ukradli . Frajerstwo europejskie i amerykańskie tak był w sobie zadufane aż się obudzili z ręką w nocniku . Chińscy studenci szczególnie na kierunkach politechnicznych stanowili czasem jedną czwartą studentów . Koleżanka mojej córki ze studiów w wieku 23 lat była już w Brytanii adwokatką bo jej chińska kancelaria karierę urządziła . Przyleciała z Chin na studia . Koszt dla Chińczyka 20 tys funtów czesnego i drugie tyle na inne koszty rocznie .Za uśmiech tego Chiny nie dają .Całe firmy prawnicze budują tu i nie tylko . To fundament ekspansji .Oni się nie uśmiechają tylko szczerzą zęby dla kamuflażu . Pracowitość mają wymuszoną feudalnymi stosunkami społecznymi . I tylko kombinują jak coś skręcić . Tak ich lepszyswiat ustawił a teraz ma rękę w nocniku a tam gówno . I naszą rękę też. A obok tej lutownicy to pewnie jeszcze było dużo innych wynalazków , np rowery od Niemca ze strychu i pewnie dużo zegarków . Dziadek mi mówił że "za pierwszego sowieta" i po wojnie czyli jak mówił za "drugiego sowieta " ludzie zegarki nosili w kieszeni albo nie nosili . O godzinę pytali z długą przedmową żeby ktoś nieopatrznie nadgarstka nie odsłonił . To było ze strachu przed "wynalazcami".
Tomaszek
Cześć Darek Poronionych pomysłów bez szacunku dla rozumu mają bez liku . Ten jednak wygląda tak że Frankensteina można straszyć (nie bój sie Alinko to tylko ruski poroniony złom ) gadzetomania.pl . Miał być zabójcą lotniskowców , tylko ktoś nie wziął pod uwagę że na lotniskowcu są samoloty a ten latający słoń jest celem jak krowa dla strzelca wyborowego . Nawet niecelna rakieta rozwala ekran nośny powietrza i wszystko w pizdu .Takich w pizdu było jeszcze bez liku . Potencjał gospodarczy mają żaden , nawet swojej ropy nie przerabiają i gazu . Trochę nawozów niczego nie zmienia . To samo jest z resztą surowców i produktów rolnych . Z wódka mieli problem nawet bo ta eksportowa była produkowana z ukraińskiego spirytusu . Ten ich produkcji miał w eksporcie wartość opałową . Mój kolega w latach 90tych eksportował do Rosji 30 procent polskiej produkcji aluminium wysokoprzetworzonego (profile przede wszystkim) . Drzewo do lasu woził . Jelcyn dał drwalom z Syberii po minimum 100 hektarów pod wyrąb ,  niektórzy z rodzinami dostali nawet więcej jak tysiąc . Tylko co ? siekierą wyciąc i na plecach wynieść . Chińczyk sie zakrecił i ma . Tam sa drogi i koleje , których nie ma na mapach . większośc administracji na tych i nie tylko terenach może żyć bez wypłaty , Chinczk o to zadbał . Jedzie wszystko co się da wywieźć . tam ruska administracja pilnuje interesów Chińczyka . Bentaygi , Bentleye , Rollsy , Ferrari w garażach z zerowym przebiegiem bo dróg nie ma , Oni nie potrzebują tego zajmować zbrojnie . U nas też tak może byc , to cel Tuskowców , to już trwa  i rośnie . To nie potencjał , to kupa gówna z diamentami . Wiadomo czyje gówno a czyje diamenty . A propos oligarchów w Rosji , to ich za ryje trzyma Putin niezależnie od posiadania napletka czy nie . To główna różnica w porównaniu a UPAdliną gdzie oligarchowie trzymają za ryj wszystkich prezydentów . Drugi najbogatszy Brytyjczyk Rosyjsko UPAdliński oligarcha Len Bławatnik ( napletek poszedł w pizdu) Zwinął kasę i jest teraz " Brytyjczykiem". . Założyl i sfinansował Blawatnik School of Governement  w ramach Oxford University . Oficjalnie 100 baniek funa go to kosztowało . Co pod stołem to legendy . Ty wiesz ze głowna domeną jest tam demokracja , przejrzystość i walka z korupcją . Szpicbródka w grobie się przewraca . To jest przykład potencjału i jego działania a ściganie takiego np Abramowicza za Chelsea to pic na wodę . Takich Blawatników tu i nie tylko jest bez liku . Tyle że miliardów mają nietrzydzieści .  
spike
@es Owszem USA lekceważyła Rosję, widać to było jak zaraz po Hiroszimie, odpalili bombę A, pomijając fakt, że skradli cały projekt, jak setki czy tysiące innych. Dążenie Sowietów do panowania nad światem, było motorem wielu projektów, bez względu na koszty, szczególnie ludu pracującego, który przymierał głodem, jak i obecnie. mam znajomego, który zdobywał wiedzę za PRLu, spec od elektroniki i wysokiej próżni, praktykował w Rosji, opowiadał, że widział u nich lutownice laserowe, robili różne dziwaczne projekty "na drutach", co najdziwniejsze, wiele z nich działało. Jakby nie patrzeć, wielu Rosjan którzy uciekli na zachód, pokazali, że głupi nie są, podobnie jak z Polakami, widać jak komuna niszczyła ludzi. Co do Chin, kiedyś też kradli co się dało, aż zachód sam do nich przyszedł, oczywiście dla zysku, pobudowali zakłady, wykształcili, pokazali i dali technologię, teraz są dość samodzielni i do tego bogaci, oczywiście jak to w komunie, nie wszyscy. To się na nas zemści. Dodać należy, że Chińczycy to pracowity naród, a to oni mogli już przed wiekami rządzić światem, mieli wiedzę i technologię, o jakiej "zachodowi" się nie śniło.
tricolour
Już nie wożą. Owszem wozili swoimi silnikami RD180, bo tak wychodziło Amerykanom, że taniej. Ale już nie wychodzi więc umowa z ruskimi skończona, co pogrąża Roskosmos z braku funduszy.
Es
Może i dobrej mikrofalówki nie wymyślili, ale w kosmos to oni Amerykanów wożą. A do tego narazie nie muszą być liderem technologii 45nm.  Z politycznych i ideologicznych przyczyn zrealizowali wiele absurdalnych pomysłów , ale lekcewazenie potencjalnego przeciwnika to błąd podstawowy. Z pewnym rozbawieniem przyjmowałem chociażby powielane nawet przez uważających siebie za poważnych komentatorów, doniesienia o rosyjskich dronach sterowanych przy użyciu procesorów wyciąganych z ukraińskich pralek. Mozna dodać jedynie:  Lekeważone przez lata Chiny dzisiaj trzęsą światem.
Tezeusz
@ Pers 3.00 w Izaelu - zobacz przez okno - a w Polsce to która godzina jest ?
Maverick
Na przetarcie patrzałek; youtube.com
Pers
@szpajk //Pomyśleć, że Rosja mogła być największym i najbogatszym krajem na świecie, takim Eldorado.// I niebawem będzie tylko odstrzeli "kolektywny zachód". A dzięki bezdennej głupocie tej bandy satanistyczno - pedalskiej jest już na dobrej drodze bo sami się prosicie o kuku. Na razie pan prezydent Putin zajmuje się wyborami w USA i wszystkich państwach wasalnych. Tak podają zachodnie przekaziory więc to musi być prawda :)))))
Adam66
@Tomaszek Oglądając to wideo tylko czekałem na taczke o napędzie atomowym ;-) Ale tak na poważnie, Autorka ma rację, bez względu na jakość, te projekty zostały zrealizowane przynajmniej w wersji prototypowej. Największy błąd jaki do tej pory zrobili wszyscy próbujący Rosję podbić, to ją zlekceważyli i ponieśli klęskę.  Rosja ma niesamowity potencjał gospodarczy, jako jeden z nielicznych krajów na świecie, mogłaby być samowystarczalna.  A nie jest tylko ze względu na to, że globaliści pilnują żeby żaden kraj nie był samowystarczalny.  Wprawdzie podjęli próbę uwolnienia się od globalistycznej hołoty pod koniec lat 80tych ale nie udało się kompletnie oczyścić, zostało zbyt dużo oligarchów handlowego wyznania no i mają to co mają.
Do wpisu: Kto uniemożliwił postawienie pomnika "Rzeź Wołyńska" na czas
Data Autor
Jabe
Wiadomo już, kto uniemożliwił?
Alina@Warszawa
14.07. 2024 - Pomnik Rzeź Wołyńska stanie pod polskim niebem  14 lipca 2024 roku spełni się marzenie mistrza Andrzeja Pityńskiego. Zostanie wówczas odsłonięte jedno z jego ostatnich i najważniejszych dzieł – pomnik Rzeź Wołyńska. Monumemt stanie w Domostawie, niedaleko Ulanowa, gdzie rzeźbiarz się urodził i wychował. Fundatorzy pomnika – Okręg 2. Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce – zachęcają do finansowego wsparcia instalacji obiektu oraz powstającego kompleksu informacyjno-muzealnego. Wojtek Maślanka (...)