jakie wygłosiliśmy wcześniej. Napisaliśmy, że Tusk D. ogłosi, że aresztuje Prezydenta Nawrockiego a w odpowiedzi Prezydent ogłosi, że aresztuje Tuska D. O tym, kto kogo aresztuje zadecyduje wojsko wybierając czyich rozkazów będzie słuchać — a czyich nie.
Do tego proroctwa musimy wprowadzić poprawkę. Jest skrajnie mało prawdopodobne, aby Tusk wydał rozkaz aresztowania Prezydenta. On nigdy nie załatwia takich spraw osobiście. Gdy trzeba łamać prawo — wysyła do tego jakichś totumfackich, którzy za niego robią czarną robotę — a sam się kryje. Jak by co — to nie on wydawał rozkazy.
Dlatego nie wierzymy w to, że pojawi się w telewizji i powie:
"Ja, Tusk D., dla ratowania demokracji nakazałem aresztowanie Karola Nawrockiego, który nielegalnie podaje się za prezydenta..."
To nie w jego stylu. Zamiast tego on wyśle do tej roboty jakiegoś frajera. Na przykład: podpuści Czarzastego, aby ten ogłosił:
"Jako druga osoba w państwie ogłaszam, że uznałem Karola Nawrockiego za niezdolnego do pełnienia funkcji i tym samym przejmuję funkcję prezydenta...".
Na jakiej podstawie prawnej Czarzasty może usunąć urzędującego prezydenta?
A na jakiej podstawie prawnej pani K*rwin-P. miała prawo usunąć prezesa Trybunału Konstytucyjnego?
Na srakiej.
No to Czarzasty na dokładnie takiej samej podstawie prawnej może usunąć prezydenta Nawrockiego. Na srakiej.
Okaże się, że jest w Polsce dwóch prezydentów. Kurwy intelektualne z Gazwybu zaczną momentalnie pisać o uzurpatorze i sutenerze Nawrockim. Jak się to skończy?
Wojsko zadecyduje czyich rozkazów chce słuchać a czyich nie — i to ono rozstrzygnie spór.
Co Naszym zdaniem daje przewagę Karolowi Nawrockiemu.
Z każdym upływającym dniem zbliżamy się do tego rozstrzygnięcia.
Podejrzenie, że ludzie, których znamy z telewizji mają władzę, jest dla nich bardzo pochlebne.