„Wyobraźmy sobie sytuację, w której złodziej wydziera starszej pani torebkę i ucieka. Kiedy zostaje zatrzymany, zaczyna wrzeszczeć, że stosuje się wobec niego przemoc i kradzieżą nazywa to, że próbuje się odebrać mu łup. Z kolei niektórzy gapie, symetryści, proponują, aby dla załagodzenia sprawy złodziej i ofiara podzielili się po równo zawartością torebki. W pewnych sprawach nie może być kompromisu.”
powiedział w orędziu premier Donald Tusk.
Z faktu, że „złodziej woła łapaj złodzieja”, nie wynika, że złodziej przestaje być złodziejem a prawo prawem.
Dlatego nie może być kompromisu z łamaniem prawa przez premiera, który w tym samym przemówieniu wygłasza tezy, że
„Trybunał w kształcie, jaki narzucił PiS, nie jest prawdziwym sądem. Tak oceniały to instytucje międzynarodowe, polskie autorytety prawnicze, opinia publiczna. Proponowaliśmy wszystkim siłom politycznym i obu prezydentom uchwały i ustawy, które umożliwiłyby wspólną odbudowę praworządności.”
Faktem jest, że w sprawach tzw.praworządności PiS z Prezydentem Dudą zachowali się jak pochyłe drzewo pod naciskami zagranicy. Nie od tego jednak zależy kształt Trybunału Konstytucyjnego powołanego za rządów generała Jaruzelskiego i określonego Konstytucją z 1997r.
Odwołanie się do autorytetu instytucji międzynarodowych i negowanie w ten sposób suwerenności państwa przez premiera jest karygodne.
„Karygodne” po polsku oznacza godne kary a nie godne kompromisu, podobnie jak „wobec” oznacza w obecności a nie podczas nieobecności.
Dlatego karygodne jest urąganie inteligencji Polaków słowami
„Sędziowie złożyli ślubowanie, ale prezydent nie raczył tych ślubowań odebrać.”.
Mimo stwierdzenia przez marszałka Bosaka, że” Rząd próbuje rozszerzyć swoją władzę poza konstytucyjne uprawnienia”, na tej samej konferencji Konfederacja ustami posła Mentzena proponuje kompromis, by uniknąć wojny domowej.
Wypada zauważyć, że kompromis został zawarty przy Okrągłym Stole, a wojnę domową i tak mamy.
Na tym można byłoby zakończyć. Pojawia się jednak pytanie o drugie dno. Ewidentnym przedskoczkiem jest Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Obecnie Władysław Kosiniak-Kamysz równolegle do Konfederacji zabiera głos optując za resetem konstytucyjnym.
Podobnie wypowiada się Mateusz Morawiecki.
Istna epidemia troski o praworządność i utrwalenie władzy ludowej.
Znowu partia z narodem a naród z partią, i znowu partia wyznacza cele a w nich przyszłość narodu.
Przypomnę więc, że odsunięcie towarzyszy Gomułki i Gierka przez strajki miało przyczyny w intrydze na styku partii, służb i bratniej zagranicy. Dawno już nikt nikogo nie odsuwał a koszty życia rosną.
Oprócz stanowiska Premiera i stanowiska Koalicji Resetu w sprawie TK jest też im przeciwne:
"W podpisanym stanowisku wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec siłowej ingerencji w niezależność Trybunału. Przypominamy: organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Polityczna wola ani policyjny rozkaz nie zastępują konstytucyjnego umocowania.
Domagamy się przywrócenia legalnym władzom i służbom TK dostępu do siedziby, ujawnienia rozkazów i osób odpowiedzialnych za przeprowadzoną operację, zabezpieczenia dokumentacji oraz zbadania odpowiedzialności karnej"
"Wspólne stanowisko podpisali przedstawiciele:
▪️ Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris
▪️ Niezależnego Stowarzyszenia Prokuratorów Ad Vocem
▪️ Stowarzyszenia ORLA ROTA – Niezależni w Służbie dla Polski
▪️ Stowarzyszenia Prawnicy dla Polski
▪️ Stowarzyszenia Sędziowie RP
▪️ Stowarzyszenia Veritas et Ius. W Służbie Narodowi
▪️ Warszawskiego Seminarium Aksjologii Administracji
▪️ Konfederacji Inicjatyw Pozarządowych Rzeczypospolitej ,
▪️ Polskiego Centrum Ochrony Praw Chrześcijan ,
▪️ Ruchu Obrony Granic
▪️ Klubów Gazety Polskiej"
wpolityce.pl