Wyobraźcie sobie, że idziecie do chlewika i widzicie tam wieprzka: Patrzy na was swoimi okrągłymi oczkami, wystawia ryjek, chrząka i sprawdza, czy ma w korytku ziemniaki z pokrzywą. Wy mu zaczynacie wykładać reguły renormalizacji w kwantowej teorii pola — a on kwiczy i chrząka domagając się tych ziemniaków.
Taka to z nim rozmowa.
Parę dni temu jeden z euroowsików z Komisji Eurowszy niejaki Dan Jørgensen, facet bez żadnego wykształcenia (studia z politologii to nie jest żadne wykształcenie, dyplomowany politolog jest głupszy od analfabety), bez żadnego doświadczenia w przemyśle, gość, który nigdy w życiu nie pohańbił się uczciwą produktywną pracą — i którego jedynym zajęciem jest bycie jednym z tysięcy pasożytujących na nas brukselskich euroowsików — otóż tenże gościu wyskoczył z pomysłem, że centra danych powinny raportować skąd biorą energię do swojej pracy i czy jest to energia ze źródeł odnawialnych.
Jednocześnie, już za parę dni, 1 października, rakieta Falcon 9 Melona Uska ma wynieść na orbitę pierwsze orbitalne centrum danych. zbudowane przez inzynierów-magików z gugla. Na razie niewielkie, będzie miało tylko kilka procesorów, żeby sprawdzić jak działają w kosmosie i eksperymentalny prototypowy system chłodzenia. Jeżeli misja się powiedzie — powstaną następne, większe.
Zastanawia Nas jak wyglądałaby rozmowa między inżynierami z gugla oraz Danem Jørgensenem. Z jednej strony jedni z najinteligentniejszych ludzi na planecie, tłumaczący subtelności oddziaływania promieniowania kosmicznego na półprzewodniki. Z drugiej gość o intelekcie kołka w płocie.
To byłaby dosłownie rozmowa między fizykiem teoretykiem a owym wieprzkiem z przykładu. Jeżeli popatrzycie na zdjęcie Dana Jørgensena widoczne pod linkiem, jaki zapodaliśmy — to sie przekonacie, że porównania go do wieprzka jest jak najbardziej na miejscu. Te same oczka małego cwaniaczka jak u wieprzka, ta sama bezmyślna mordka. I rozmowa z nim też musi wyglądać jak z wieprzkiem:
Inżynierowie gugla: Umieszczenie centra danych na orbicie daje nam więcej energii, ułatwia chłodzenie i uwalnia od potrzeby budowania na ziemi
Dan Jørgensen: Unijne regulacje nakazują wam złożyć raport ile energii pozyskujecie z wiatraczków a jeżeli nie używacie energii z wiatraczków – to dlaczego nie używacie.
Koledzy Bolka z Oksfordu nie tylko u nas rządzą ale i Europą.