mającej obsługiwać do tysiąca startów i lądowań Starshipa rocznie. Czyli — kilka dziennie. Ludzie zaczynają się zastanawiać — czy Melon zdoła taki ambitny plan zrealizować?
Nie wiemy. Ten facet do tej pory rutynowo dokonuje rzeczy, które uchodziły za niemożliwe. Co będzie — jeżeli mu się uda i tym razem?
Usk już teraz kompletnie zdominował komercyjne loty kosmiczne. Coś tam jeszcze podskakują podskakiewicze z Arianespace i łudzą się, że są w stanie z nim realizować przy pomocy Ariane 6, ale to są mrzonki. Już dzisiaj rakieta Falcon 7 pokonała Ariane 6. Jeżeli zaczną się komercyjne loty Starshipa — to będzie kompletny nokaut. Z jednej strony: Starship, który z samej tylko Luizjany ma latać 1000 razy rocznie, za każdym razem wywożąc na orbitę 100 ton ładunku. Z drugiej strony: Ariane 6, które do tej pory, przez cały swój czas życia ma zaklepane raptem trochę ponad 20 misji. To nawet nie będzie nokaut — to będzie rozjechanie konkurencji na drodze i wprasowanie jej w asfalt.
Jeżeli zacznie latać Starship — to dalsze utrzymywanie francuskiego kosmodromu w Gujanie straci sens. Tym samym straci sens utrzymywanie francuskiej Gujany. Co wtedy?
Przewidujemy, że Melon zacznie naciskać rząd USA, aby francuska Gujanę kupić od Francji — lub po prostu na chama zaanektować. Francuzom ona nie będzie do niczego potrzebna, a SpaceX mógłby na miejscu francuskiego kosmodromu wybudować własny — i zrobić z niego dobry użytek.