Upały dają się we znaki. Turecki zapasnik(styl klasyczny),który przegrał walkę półfinalowa na mistrzostwach świata U-17 w Baku z Polakiem Tomaszem Mitalem(nasz zdobył potem złoto,tak jak wcześniej podczas mistrzostw Europy) nie podał naszemu rodakowi ręki po przegranym pojedynku. Zapatrzył się w piłkarza Mbappe,tyle ,że ten strzelił focha po wygranym meczu z Paragwajem. "Kto wyjdzie z chama na pana -nie ma większego gałgana"-jak mówi stare polskie powiedzenie.
To w ogóle były kiepskie dni ,gdy chodzi o wizerunek Turków w sportowym świecie. Zdjęcia tureckich policjantów kopiących leżącego kibica Górnika Zabrze w czasie meczu w Konstantynopolu (zwanym także Stambułem ) czy turecki dziennikarz ,który przedstawił Polskę jako kraj III świata ,łżąc niczym Imć Piekarski na mękach - pokazało brzydką twarz spadkobierców Imperium Ottomanskiego.
Napiętnowani w tej rubryce ludzie sportu powinni doprawdy mieć się na baczności. Tydzień temu dokonałem tutaj egzekucji nieszczęsnego prezesa nieszczęsnej FIFA. Szwajcarowi Infantino ubzdurało się ,że piłkarski Mundial może robić prywatna firma. Futbolowy świat wściekł się tak,że nie dość iż projekt wylądował w koszu na śmieci, to jeszcze chcą Helweta odwołać. Łatwe to nie będzie ,ale warto : zawsze to jeden buc mniej. Dymisji szefa FIFA domaga się jej poprzedni prezes -legendarny Sepp Blater,skądinąd rodak Infantino. Znam Mr Blattera osobiście i stwierdzam ,że obecny prezes światowej piłkarskiej miedzynarodowki mógłby buty czyścić poprzednikowi. Blatter ,przy wszystkich jego wadach , był owszem, szczwanym lisem,ale lisem z klasą . Pamiętam naszą pierwszą rozmowę w szwajcarskiej siedzibie FIFA. Mr Blatter wiedział,że jestem katolikiem -i od razu podkreślił ,że on też katolik. Dodał również ,że jego żona jest Polką . Oto umiejętność finezyjnego szukania wspólnych mianownikow. Gianni mógłby się uczyć od Josepha (Seppa). Ale on woli kłonice.
*Artykuł ukazał się w tygodniku "Sieci"