Za pasem Anno Domini 2027 czyli Rok Pański 2027. A co do tytułu tego tekstu spieszę z wyjaśnieniem : "spoko", nie o naszej Polsce piszę. W tej stałej rubryce skupiam się przecież na polityce miedzynarodowej i teraz też tak będzie.
Napisałem,że nie będę pisał o Polsce. Precyzuje : nie tylko i nie głównie o Rzeczypospolitej. Oto bowiem w przyszłym roku w czterech z pięciu największych państw Unii Europejskiej odbędą się wybory prezydenckie lub parlamentarne. Z tej G-5 (grupa pięciu największych członków UE) wyborów nie będzie tylko w Niemczech . Ściślej : tam też będą ,ale "tylko" w landach czyli krajach związkowych. Skądinąd w tejże Republice Federalnej Niemiec w wyborach landowych we wrześniu już tego.roku w dwóch krajach związkowych faworytem do zwycięstwa jest prawicowa, antyimigracyjna oraz UE -sceptyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD).
Wybory prezydenckie odbędą się we Francji. Obecny prezydent Emmanuel Macron po.dwóch kadencjach w Pałacu Elizejskim wystartować.nie może . Wiadomo już kogo poprze . Wiadomo,że po raz trzeci o fotel prezydenta V Republiki ubiegać się będzie Marine Le Pen. Na.pewno osiągnie najlepszy rezultat w.historii swoich startowy,ale.czy wygra? Oto jest pytanie.
We Włoszech odbędą się wybory parlamentarne do obu izb : Camera dei Deputati (odpowiednik Sejmu RP) i il Senato(wiadomo). Obecna premier Giorgia Meloni może ,uwaga, zostać prezydentem ! Elekcja Głowy Państwa w Italii odbywa się poprzez wybór parlamentu,a w nim prawica (koalicja trzech partii : centroprawicowej, prawicowej i bardzo prawicowej...) ma większość w obu izbach. Jednak oczywiście może się to zmienić po przyszłorocznych wyborach do obu izb parlamentu w Rzymie. Wybory prezydenta natomiast odbędą się dwa lata po wyborach do Izby Deputowanych i Senatu. Aby więc pani premier została panią prezydent musi najpierw drugi raz pod rząd wygrać elekcje parlamentarne. To możliwe,choć nie łatwe.
W Hiszpanii istnieje spora szansa na zmianę wladzy . Rządząca lewica jest u władzy przez większość tego wieku. Według części sondaży przyszły rząd może utworzyć prawicowych VOX z centrowa Partido Popolar (Partia Ludowa). Tylko,że o tym już wie premier Pedro Sanchez -jeden z najbardziej lewicowych szefów rządów w Europie. I dlatego chcę dać przed wyborami obywatelstwo -a więc i prawo głosu- 500 tysiącom imigrantów ,którzy w zdecydowanej większości będą głosować na socjalistow !
Wreszcie mamy Polskę. Ale to już temat na osobny artykuł. Zwłaszcza ,że sytuacja obecna dostarcza materiału na całą książkę, a nie tylko skromny tekst...
*Artykuł ukazał się na portalu "Warszawa i Okolice"