donosi w Rzepie jakaś głupiutka Alicja Podskoczy:
72 proc. konsumentów LGBTQ+ deklaruje, że kupuje mniej od firm ograniczających swoje programy różnorodności, równości i inkluzywności – wynika z badania Human Rights Campaign. Wśród najczęściej wymienianych gigantów tracących ich poparcie są Amazon, Walmart i Target.
To była stara gadka: Elgiebeci stanowią dużą grupę konsumentów dysponującą dużymi dochodami, więc firmy muszą im czapkować, bo jak nie — to elgiebeci będą je bojkotować, a to będzie oznaczało straty.
Tylko że to była gadka z poprzedniej dekady. A dzisiaj, czego Pani Alicja Podskoczy nie zauważyła — jest rok 2026. Mamy za sobą już konkretne empiryczne sprawdzania teorii, czy faktycznie polityka inkluzywności prowadzi do zwiększenia zysków.
Krótko: Elgiebeci stanowią znikomy odsetek społeczeństwa. normalsi — to wciąż ogromna, przygniatająca większość. Firma, która swój marketing nastawia na promocję wśród elgiebetów — która wokół elgiebetyzmu buduje swój obraz — być może, być może przyciągnie tan niewielki promil klientów, jakimi są elgiebeci. Ale z nawiązką zrekompensuje to sobie gigantycznym stratami wśród normalsów.
Przykładów było mnóstwo.
Budweiser zaczął reklamować piwo Bud Light przy pomocy filmików pokazujących jakiegoś zboka uważającego się za kobietę. Nastąpiło natychmiastowe załamanie sprzedaży piwa Bug Light, straty przekroczyły 1.4 miliarda dolarów. Pani Podskoczy gardłuje, że elgiebeci generują w gospodarce USA wydatki rzędu 1.7 miliarda dolarów. A tu widzimy, że jedna tylko firma na dzień dobry straciła tyle gdy spróbowała propagować elgiebetyzm.
Victoria's Secret, firma produkująca elegancką damską bieliznę i używająca do reklamowania jej własnej stajni pięknych modelek — ogłosiła, że zmieniają politykę. Zwolnili modelki a zamiast reklamowania bielizny zaczęli wynajmować znana feministki do wygłaszania referatów o potrzebie dalszej walki o równość płci. Rezultat: Sprzedaż poleciała na pysk. Firma opamiętała się, feministki wyrzucili i przystąpili do odbudowy swojej kolekcji pięknych modelek. Być może wyjdą z dołka, w jaki się wpakowali.
Disney dokonał rzeczy niemożliwej — zrujnował imperium filmowe "Gwiezdnych Wojen" i doprowadził do tego, że zaczęło przynosić straty. Jak to zrobili? Zlecili produkcję kolejnych filmów pani Kennedy, która była jebniętą lewakofeministką, która do kosmicznych baśni zaczęła przemycać elementy lewackich ideologii. Publiczność to odrzuciło. Disney poniósł gigantyczne straty — ale przez długie lata nie miał siły, aby się pani Kennedy pozbyć. W końcu, ostatnio, się im to udało — ale do wyjścia z dołka droga jest daleka.
Bardzo spektakularnym przypadkiem jest historia gazetki Playboy, która żyła z publikowania pięknych artystycznych zdjęć pięknych gołych pań. Dopóki interesem zawiadywał jego założyciel Hugh Hefner — jakoś się to kręciło. Ale Hefner zmarł, jego interes przejęli nowi ludzie wierzący w nowomodne teorie o inkluzywności. I oni zrobili dokładnie to, co Pani Podskoczy myśli: doszli do wniosku, że skoro na świecie jest iluś tam elgiebetów to gdy naszą gazetkę zaadresujemy do elgiebetów — to nam sprzedaż wzrośnie. I w gazetce żyjącej z pokazywania pięknych zdjęć pięknych gołych pań — zaczęli publikować groteskowe zdjęcia transwestytów i innych zboków.
Czy sprzedaż Playboya wśród elgiebetów wzrosła — trudno powiedzieć? Ale wśród normalsów ta zmiana kursu została przyjęta z obrzydzeniem — i sprzedaż Playboya poleciała na pysk — a gazetka zaraz potem padła.
Ile trzeba mieć gówna zamiast mózgu we łbie, aby pomyśleć, że sprzedaż gazetki adresowanej do najbardziej normalnych normalsów można zwiększyć wciskając normalsom treści adresowane do największych zboków wśród zboków — nie wiadomo. Ale zarząd Playboya dokładnie ten eksperyment zrobił — i gazetę doprowadził do upadku.
Potem były jeszcze kolejne zmiany zarządu a ostatnio chodzą pogłoski, że chcą Playboya przywrócić. Czy to się uda — nie wiadomo. Jeżeli wrócą do normalności - "jesteśmy gazetka dla normalnych heteroseksualnych mężczyzn i tyle" - to są na to jakieś szanse. Ale jeżeli będą brnąć w inkluzywność i elgiebetyzm — to czarno to widzimy.
Zaprawdę, zaprawdę powiadamy wam: Przypadek Playboya będzie w przyszłości omawiany w podręcznikach marketingu jako przykład sytuacji gdy ideologiczne zaczadzenie managementu prowadzi firmę do upadku.
Tak, że nie: Wbrew temu co nam wciska Pani Podskoczy inkluzywność nie jest drogą do powiększania zysków firm. Elgiebeci to niszowa grupa, której potrzeby muszą zaspokajać niszowe firmy. Duże firmy żyją z normalsów — i o opinię wśród normalsów troszczyć się muszą — nie przejmując się elgiebetami. Afiszowanie się z elgiebetyzmem — to dla bizenesu — na dłuższą metę — droga do strat i ruiny.
dakowski.pl😉