Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Boski nekar – eliksir życia

jazgdyni, 29.05.2026

Miało być inaczej. Już składałem się nad ranem do publikacji, lecz postanowiłem się napić herbatki i - oczywiście! - uruchomiłem TV, a tu cholera jasna. Na TVRepublika już co nieco z mojego felietonu. 

Tytuł był popularny w moich plus minus pokoleniach: - "Wszyscy artyści to prostytutki".

To utwór, który już na długo stał się ludową mądrością. Stworzony przez Kazika słowa (może jego, a może jego ojca. Nie wiem...) Piosenka się ukazała kupe lat temu, w 1999 roku i jak ulał – ciągle jest żywa. 

Pamiętacie?

Wszyscy artyści to prostytutki
W oparach lepszych fajek, w oparach wódki
To wszystko się tak cyklicznie powtarza
Czas nadziei, człowiek z żelaza
Wodzowi rewolucji do pasa się kłaniam
Mecenas daje złoto, mecenas wymaga
Ten system musi upaść, teraz i zaraz
Śpiewane na koncercie w koszarach
Czy Ty to widzisz?
Czy się nie wstydzisz?
Czy Ty to widzisz?
Czy się nie wstydzisz?
 

Chciałem się mocno poznęcać nad paniĄ ministrĄ Martą Cienkowską

MinistrA Kultury i Dziedzictwa Narodowego, która zdecydowała nakarmić błaznów, nieudaczników i lizusów władzy z tak zwanej sztuki i kultury. Konkretne aktorów. Bo to szczyt tworzenia i rozwoju kultury. I ta pani ministerkA uznała, że trzeba im koniecznie pomóc. Bo zdychają z głodu. Musiała aż zatrudnić 140 wybitnych ludzi (jednych łysych, innych z makijażem), którzy uznają, kto jest PRAWDZIWYM TWÓRCĄ NARODOWEJ SZTUKI I KULTURY. Bidacy... dostaną zaledwie od 8 tyś zł miesięcznie aż dla najlepszych może 20, może 30 tyś zł.
 

I tu robi się ciekawie. To ta 140 osobowa komisja, za 140 x średnio licząc skromnie średnią 10 000 zł na rękę, co miesiąc wyda mniej więcej półtora miliona z budżetu państwa (czyli z naszej kieszeni) na to, by zdecydować, że niejaki Jaś Kapela jest bezdyskusyjnym artystom. Fajne co?

Ale nie publikuję. Tak już to jest, gdy ma się znajomych w mediach. A ty coś głupio chlapniesz.
 

* * *
 

Więc dzisiaj będzie w zamian takie paplanie o nektarze, albo bardziej zrozumiale – o napoju życia. Nektar to kojarzymy legendami o bogach i boginiach, którzy fajnie sobie jakieś tysiące lat temu siedzieli na greckiej górze Olimp (byłem tam. Ale nie z Bóstwami) i popijali napój, który tez chciałbym spróbować, a który m.in. dawał im siłę i moc.

Dodam jednak, że już nieco potem, żołtarze armii Cesarstwa Rzymskiego pili wyłącznie wino. Coś innego, to tylko chorobotwórcze napoje i trucizny.

Podobnie na Wyspach Brytyjskich 2000 lat temu piło się wyłacznie Ale. To takie, dosyć paskudne piwo bez chmielu.

Czyli wyraźnie widać – pito różności, lecz nie nektaru życia.

Wiem, ze wiecie już od początku:- Napojem życia – nie tylko nas, ludzi, zwierząt całej przyrody i całej planety Ziemi jest woda – H2O.

Bez tego cudnego płynu na Ziemi są tylko skały, pustka i żadnych żywych stworzeń. 

* * *

W zastępie znęcania się nad panią ministrą i tym nieszczęsnym tragikomicznym "artystom" Jasiem Kapelą, niestety będzie tylko moja gadka z Dżipitem, który ostatnio coś się psuej i zacina. No i najgorsze – żąda cwaniak pieniędzy. Więc zapraszam.

Spytałem się skromnie jako JK, co on sądzi o nas i co jest ważniejsze – pokarm, czy napój? I jaki napój. Pochwaliłem się również, że wiem, że  my, chłopy musimy codziennie wypijać 2,5 litra wody (w różnych napojach, a nasze śliczne i kochane panie tylko 2 litry

CzatGPT odpowiedział:

Masz rację co do jednego: woda (H₂O) jest ważniejsza niż jedzenie w krótkiej skali czasu. Bez niej organizm siada dużo szybciej niż bez kalorii.

Ale te „sztywne 2,0 / 2,5 litra” to uproszczenie — realne zapotrzebowanie zależy od:

  • temperatury,
  • masy ciała,
  • aktywności,
  • diety (sól, białko),
  • pracy nerek i serca,
  • leków.

U wielu starszych osób problemem nie jest brak „normy”, tylko złe rozłożenie picia w czasie + zbyt małe picie rano + odwodnienie nocne.

Jak pić wodę mądrze (dobowy rytm)

1) Rano – najważniejszy moment

Po nocy organizm jest „technicznie odwodniony”.

Po przebudzeniu:

  • 300–500 ml wody
  • najlepiej: letnia / temperatura pokojowa

Opcjonalnie (bardzo dobre):

  • szczypta soli (mikro!) → lepsze nawodnienie komórkowe
  • albo kilka kropel cytryny

? To „uruchamia” krążenie i jelita.

2) Do południa (faza pracy mózgu)

Tu często pojawia się Twoja „mgła” – i odwodnienie może ją pogarszać.

  • 200–250 ml co 1,5–2 godziny
  • małymi porcjami, nie litrami naraz

? Klucz: regularność, nie objętość

3) Obiad i popołudnie

Tu łatwo przesadzić i rozcieńczyć trawienie.

  • pij przed posiłkiem: 200 ml (15–30 min wcześniej)
  • w trakcie jedzenia: minimalnie
  • po posiłku: 200 ml po 30–60 min

4) Popołudniowy „spadek”

Jeśli masz te epizody osłabienia:

Zamiast samej wody:

  • woda + szczypta soli
  • albo lekki napój elektrolitowy

? Czasem to nie „brak wody”, tylko brak sodu i elektrolitów

5) Wieczór

Tu celem jest równowaga, nie „dobijanie normy”.

  • 200–300 ml 1–2 godziny przed snem
  • potem już tylko małe łyki jeśli trzeba

? Nie warto pić dużo tuż przed snem (nocne wybudzenia).

6) Noc

Organizm sam reguluje, ale jeśli budzisz się „suchy”:

  • 1–2 łyki, nie więcej

Co naprawdę jest ważniejsze niż ilość

1) Sód (często pomijany)

Bez sodu woda:

  • gorzej się wchłania
  • szybciej „przechodzi przez nerki”

Dlatego:

  • lekka mineralizacja wody jest lepsza niż destylowana

2) Magnez i potas

  • stabilizują układ nerwowy
  • zmniejszają „mgłę”
  • poprawiają pracę mięśni i serca

3) Temperatura

  • zimna woda → szybki efekt, ale czasem skurcz naczyń
  • letnia → lepsza dla jelit i krążenia

Najprostszy model dzienny (praktyczny)

  • Rano: 400 ml
  • Przed południem: 600 ml (małe dawki)
  • Po obiedzie: 400–600 ml
  • Wieczór: 300 ml

? Razem: 1,7–2,0 L + zupa/kawa/herbata → realnie 2–2,5 L „systemowo”

Ja – JK – od urodzenia kocham wody mineralne. I to gazowane. (chyba jednak muszę sprostować – w okresie ssania piłem tylko mleko. Może dlatego normalnego nie cierpię, ale już kwasne tak.

m CzataDżipita o te moje wody.Więc pytam. A on tak, naukowiec w pudelku.

1) Wody mineralne gazowane – tak, ale z umiarem

Wysokozmineralizowane wody magnezowe:

  • dobre dla układu nerwowego i skurczów
  • mogą stabilizować rytm sercowo-nerwowy
  • – ale przy nadmiarze obciążają nerki i mogą dawać uczucie „ciężkości”

Gaz:

  • CO₂ nie szkodzi sam w sobie
  • ale:
    • zwiększa wzdęcia
    • może podrażniać żołądek
    • u części osób wpływa na refluks i „mgłę poposiłkową”

? Wniosek: gazowana OK, ale nie jako jedyne źródło wody.

2) Woda kranowa i gotowanie

  • w Polsce kranówka jest zwykle bezpieczna mikrobiologicznie
  • problemem bywa:
    • chlor
    • smak
    • lokalne rury

Gotowanie:

  • usuwa chlor
  • NIE usuwa metali ciężkich
  • NIE poprawia mineralizacji

? Czyli: przegotowana = „czystsza w smaku”, nie „lepsza biologicznie”.

3) Cytryna na czczo

To jest OK, ale:

  • pobudza trawienie
  • lekko poprawia motorykę jelit
  • wspiera wchłanianie żelaza

Ale:

  • może drażnić żołądek (jeśli jest nadkwasota / zapalenie)
  • przy dłuższym stosowaniu może wpływać na szkliwo

? Wniosek: dobra praktyka, ale nie musi być codziennie.

4) Szczypta soli (NaCl)

To nie jest „fanaberia”, tylko fizjologia:

  • sód = zatrzymuje wodę w przestrzeni komórkowej
  • bez sodu → woda „przelatuje” przez organizm

? U Ciebie może być kluczowe, jeśli masz:

  • spadki energii
  • „mgłę”
  • okresowe osłabienia

Ale:

  • tylko mała ilość (dosłownie szczypta)
  • nie przy nadciśnieniu niekontrolowanym

5) Herbata + śmietanka

Tu ważna uwaga, bo to może mieć większy wpływ niż się wydaje:

herbata mocna:

  • kofeina → pobudza
  • ale też:
    • może dawać „zjazd” po 2–4 godzinach
    • działa moczopędnie (lekko)

śmietanka:

  • spowalnia wchłanianie kofeiny
  • stabilizuje żołądek
  • ALE:
    • tłuszcz rano może spowalniać metabolizm glukozy
    • u niektórych daje „zamglenie”

? To może być jeden z elementów Twoich „fal energii”.

6) Co tu jest najważniejsze w Twoim schemacie

Masz bardzo logiczny system:

  • mineralna woda (magnez)
  • cytryna rano
  • herbata jako „start mózgu”

Ale problem może być nie w wyborze, tylko w:
? zmienności pobudzenia układu nerwowego i cukrowo-elektrolitowego

Czyli:

  • raz jesteś „na plusie”
  • raz organizm przechodzi w tryb oszczędzania

7) Prosta korekta, która może dużo zmienić

Jeśli chcesz sprawdzić, czy to działa lepiej:

rano (test 7 dni):

  • 300–400 ml wody (lekko mineralnej)
    • szczypta soli
    • cytryna co drugi dzień

kawa/herbata:

  • przesunąć pierwszą mocną herbatę o 60–90 min po wodzie

? To często stabilizuje „mgłę poranną”.

Jeśli chcesz, mogę Ci to spiąć w jeden model: woda + elektrolity + glukoza + rytm dnia, bo u Ciebie widać, że to działa bardziej jak system cykliczny niż pojedynczy problem.

W porządku. To teraz muszę przetrawić. I dodam ci, że nigdy nie miałem i nadal nie mam żadnych kłopotów z żołądkiem.

To ważna informacja — i trochę zmienia akcent.

Skoro nie masz problemów żołądkowych, to:

  • cytryna na czczo raczej nie jest ryzykiem dla Ciebie,
  • kawa/herbata ze śmietanką też nie powinna robić „gastrycznych szkód”,
  • gazowane wody mineralne są bardziej kwestią komfortu niż zdrowia.

Czyli odpada część typowych ograniczeń, które u innych wymuszają ostrożność.

Zostaje głównie kwestia nie żołądka, tylko regulacji układu nerwowo-krążeniowego i elektrolitów:

  • magnez + sód + płyny,
  • rytm dnia (rano vs popołudnie),
  • oraz te Twoje okresowe „zjazdy”, które wyglądają bardziej na cykliczną reakcję organizmu niż problem przewodu pokarmowego.

Jedna praktyczna uwaga, bez komplikowania:
jeśli żołądek jest stabilny, to możesz spokojnie testować stały, powtarzalny poranny schemat (woda + elektrolity + kawa/herbata dopiero po 1–1,5 h). W takich układach najczęściej właśnie to stabilizuje „falowanie energii”.

Jakbyś chciał, możemy potem przejść krok dalej i spróbować złożyć z tego prosty „profil dnia energetycznego” – wtedy te spadki zwykle zaczynają mieć logiczny rytm.

No cóż.... Wiem, że wielu z was wolałoby popijać inny napój, który byłby eliksirem życia.

PS. Osobno opiszę cudowność i wyjątkowość wody – prostego H2O. To wprost niesamowite.

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 58
sake3

sake2020

29.05.2026 19:38

Ale dlaczego zbawcze działanie H2O ( zwłaszcza na poziom kreatyniny)połączył pan w jednym wpisie z pańcią Cienkowską? Ona też działa uzdrowicielsko ale chyba tylko podnosząc ciśnienie.? 

Ijontichy

Ijontichy

29.05.2026 19:43

Bełkot jzg i grafomania AI...szkoda zerkać do tego blogera.

jazgdyni
Nazwa bloga:
Żadnej bieżączki i propagandy
Zawód:
inżynier elektronik, oficer ETO (statki offshore), obecnie zasłużenie odpoczywa
Miasto:
Gdynia

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 1, 156
Liczba wyświetleń: 8,944,721
Liczba komentarzy: 32,567

Ostatnie wpisy blogera

  • Wreszcie to się stało
  • Sejm przechodzi na wyższy poziom kultury i komfortu
  • Rzuć palenie!!!

Moje ostatnie komentarze

  • @Teresa BochwicWitaj TereniuPodziwiam Ciebie, bo też żyć bez książki nie mogę. Tylko ze mną jest inaczej. Trzydzieści lat pod obcą banderą oznacza, że miałem dostęp tylko do książek anglojęzycznych.…
  • @sake2020Dziękuję Sake. Głupia literówka. Oczywiście chodzi tu o Islandię.Najlepszego.
  • @Lech MakowieckiWitaj LechuNo to się różnimy. Jako notoryczny optymista przekonany jestem, ze my z tego światowego, europejskiego i naszego burdelu wyjdziemy zwycięsko.To nie zabójczy rak, czy…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • PROWOKATOR
  • Czego my nie wiemy, choć powinniśmy wiedzieć.
  • Mafia powstała w Trójmieście. Tak, jak obecny rząd.

Ostatnio komentowane

  • Ijontichy, Bełkot jzg i grafomania AI...szkoda zerkać do tego blogera.
  • sake2020, Ale dlaczego zbawcze działanie H2O ( zwłaszcza na poziom kreatyniny)połączył pan w jednym wpisie z pańcią Cienkowską? Ona też działa uzdrowicielsko ale chyba tylko podnosząc ciśnienie.? 
  • wielkopolskizdzichu, Projekcje jazgota niczym bajdurzenie Rydza.

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności