Jednak dziś nie o Hansie Klosie czyli polskim agencie, który robił Niemców w konia (na indoktrynacje ideologiczną , która towarzyszyła "Stawce większej niż życie" chyba byliśmy uodpornieni). Ten numer „Sieci” trafi do Państwa 23 marca, a to ważny dzień w historii sportu. Tego dnia w trzech różnych wiekach (!) działy się rzeczy wyjątkowe . W 1883 roku (a więc wiek XIX) Manchester City wygrał 11:3 z Lincoln City i było to najwyższe w historii zwycięstwo „Obywateli” w meczu ligowym. Na świecie bardziej popularny jest inny klub z tego miasta -„eksportowy” Manchester United. Jego mecz „na żywo” na Old Trafford oglądałem 23 (!) lata temu 23 (!) kwietnia 2003, gdy w ćwierćfinale Ligi Mistrzów wygrał z Realem 4:3( dwie bramki Beckhama dla MU i trzy bramki Ronaldo dla "Królewskich"). Jednak „lokalsi” wolą City. Też ich oglądałem na żywo ...23 (!) lata temu w meczu z Groclinem Grodzisk Wielkopolski, gdy po fantastycznym golu Sebastiana Mili z wolnego Polacy zremisowali 1:1 (bramka dla gospodarzy : słynny Nicolas Anelka).
23 marca 1980 roku (a więc wiek XX) to data wybuchu bodaj największej afery w historii włoskiego futbolu. Nazwano ją „Totonero”. Za ustawianie meczów w I i II lidze Italii zdegradowano do Seri B dwa historyczne kluby: A.C. Milan i rzymskie Lacio, a pięciu innym klubów w obu ligach zabrano pięć punktów na starcie nowego sezonu. Prezesa Milanu dożywotnio zdyskwalifikowano, prezesa Bologna FC zdyskwalifikowano na rok. Ukarano też karami dyskwalifikacji od trzech miesięcy do sześciu lat 19 piłkarzy.
23 marca 2014 roku (a więc wiek XXI) nasz równie fenomenalny, co sympatyczny (i zdrowo myślący) skoczek narciarski Kamil Stoch zdobył Puchar Świata w skokach. Parę tygodni wcześniej na Igrzyskach olimpijskich w Soczi odegrano mu dwukrotnie (!) najpiękniejszą melodię świata -„Mazurka Dąbrowskiego”. Szczególnie się go słucha na rosyjskiej ziemi ! Nie ma przypadków- są znaki: pierwsze podium i od razu zwycięstwo w Pucharze Świata nasz olimpijski multimedalista (trzy „złota i „brąz”) zdobył 23 (!) stycznia 2011.
Kocham historię sportu i dlatego muszę odnotować, że właśnie co nasz Robert Lewandowski pobił rekord Ligi Mistrzów strzelając gola (a nawet dwa) 41 klubowi w rozgrywkach LM. Był to Newcastle United czyli "Sroki." I były to bramki numer 108 i 109 „Lewego” w LM. Tylko Ronaldo (140) i Messi (129) maja więcej...
*Artykuł ukazał się w tygodniku "Sieci"