Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Z Indii Holenderskich do Wrocławia - a Holendrzy na Narodowy

Ryszard Czarnecki , 30.09.2022
Znowu jesień, znowu Zakopane... Już za kilka tygodni II już Festiwal Polskich Filmów Sportowych w Zakopanem pod moim Patronatem Honorowym. Czas leci. Niedawno debiutowaliśmy. Choć kalendarzowa jesień było mroźno, był kulig z pochodniami w leśnych odstępach i smażona kiełbasa na mrozie wieczorową porą, a przede wszystkich Jury w składzie z m.in. Januszem Basałajem jako przewodniczącym, Arturem Siódmakiem, Sebastianem Świderskim i mną w składzie. No i naprawdę wiele wartościowych filmów. A piszę o tym zawczasu, bo właśnie obejrzałem kilka międzynarodowych etiud filmowych poświęconych sportowi. Był wśród nich amerykański dokument o Simone Biles - czarnoskórej gimnastyczce, która dla USA zdobyła kupę złotych medali na IO w Brazylii przed sześcioma laty, cały worek na MŚ, aby całkowicie przegrać IO w Japonii. W tle była wielka afera z seksualnym wykorzystywaniem zawodniczek amerykańskich przez lekarza kadry. Drugi z kolei film to krótka biografia Dany Fraser -pływaczki z Australii, która zdobywała złote medale na trzech z rzędu IO: Melbourne 1956, Rzymie 1960 i Tokio 1964 na 100 metrów stylem dowolnym, schodząc poniżej minuty. Jej karierę przerwał tragiczny wypadek samochodowy, w którym uczestniczyła, a w którym zginęła jej matka.
Wreszcie trzeci film dotyczy rozwoju kobiecego futbolu. Rzeczywiście jest on dynamiczny: już w tym miejscu pisałem, iż tegoroczny finał EURO 2022 na Wembley Anglia - Niemcy obejrzało na tym stadionie więcej widzów niż zeszłoroczny finał EURO 2020 (choć rozegranych rok później) mężczyzn Anglia - Włochy. Czemu jednak piszę o tych trzech filmach o sporcie? Bo z ręką na sercu: szereg tych, które w zeszłym roku zakwalifikowaliśmy do finału I Festiwalu Polskich Filmów Sportowych było lepszych niż te trzy anglosaskie. Miały większą dramaturgię, były ciekawsze, lepiej się je oglądało. Choć ci, którzy robili te trzy za oceanem mieli wielokroć większą kasę... Serio: brawo polscy twórcy filmów o sporcie. Szacun.
Wracam z kraju sportowego paradoksu. Państwo to jest jednym z najliczniejszych na świecie(ponad 273 miliony obywateli), jest największym muzułmańskim krajem na świecie, a mimo tej olbrzymiej populacji ma nieproporcjonalnie mało sukcesów sportowych. Ba, ma ich tyle, co kot napłakał. Mowa o Indonezji. Ich sportowcy są wybitni raptem w dwóch dyscyplinach : badminton (złoto na IO w Tokio w mikście) oraz podnoszeniu ciężarów, ale tylko kobiet. Poza tym posucha totalna ,choć „potensi” - po ichniemu potencjał (brzmi znajomo, podobnie, jak „korupsi” - korupcja i „polisi” - policja) wielki.
Skoro Indonezja to jedna niespodzianka: zaskakujący wątek i polski i dolnośląski. Otóż w czasach, kiedy kraj ten nie był jeszcze niepodległy i nazywał się Indie Holenderskie twórca pierwszej geologicznej mapy tego terenu, gdzie po raz pierwszy zaznaczono wielkie pokłady węgla (dziś go stamtąd... sprowadzamy!) był Józef Zwierzycki. Facet z filmowym życiorysem: po blisko ćwierć wieku wrócił do Polski, po napaści Niemiec na nasz kraj trafił do więzienia Pawiak w stolicy, a potem do niemieckiego obozu śmierci Auschwitz. Przeżył, a po wojnie mieszkał we Wrocławiu i był tym, który wskazał, że wielkie złoża miedzi w państwie polskim są nie w Kujawsko-Pomorskiem, jak myślano (w okolicach Solca Kujawskiego), lecz w... Lubinie i Głogowie. Cóż, dziś ma swój skwer we Wrocławiu i łączy nasze miasto i Dolny Śląsk z egzotyczną Indonezja.
Zaletą - chyba? - moich felietonów jest to, że nie są całkiem związane ze sportową bieżączka. Ale jednak trochę być muszą... Odnotowuję zatem, że na Stadionie Narodowym Biało-Czerwoni mieli jedną „setkę” (Milik), a Pomarańczowi w ciału pierwszych 12 minut -dwie. Generalnie nasi piłkarze przekłuli nasz balonik mundialowych oczekiwań wobec nich. To jedyne, choć kiepskie pocieszenie. Z drugiej strony - nie to żebym jakoś specjalnie podnosił rodaków na duchu ,ale przypominam tylko, że przed świetnymi dla nas mistrzostwami świata w NRF w 1974 roku kadrowicze Kazimierza Górskiego dostawali w kuper z każdym niemal, nawet z klubami niższych lig... A potem podbili futbolowy świata. Panie i Panowie, nadzieja umiera ostatnia. Akurat to polscy kibice wiedza najlepiej od lat...
*tekst ukazał się w „Słowie Sportowym” (26.09.2022)
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 329
Ryszard Czarnecki
Nazwa bloga:
Blog autorski

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 6, 943
Liczba wyświetleń: 8,117,423
Liczba komentarzy: 11,123

Ostatnie wpisy blogera

  • Wołyń -Warszawa 1939-41. Zapiski rodzinne
  • UE - królowa podwójnych standardow
  • POLSKA KRZYWDA, BO NIEMCY " SĄ RÓWNIEJSI"...

Moje ostatnie komentarze

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • EKSHUMACJA ŚP. WASSERMANA I MILCZENIE PIĄTEJ KOLUMNY
  • Najnowszy kawał o Tusku i Gierku
  • Nowy kawał o Tusku i raju

Ostatnio komentowane

  • spike, A dziadek, tfu Opa naszego premiera, tfu - kanclerza, rozpoczął wierną służbę na chwałę starej-nowej ojczyzny, tfu -dem Vaterland, a to zobowiązuje, co widzimy i czujemy, (niech mu ziemia nigdy lekką…
  • NASZ_HENRY, Od Henia dla Henia, dwa kwiatki 🌼 ;-) dakowski.pl
  • sake2020, Pańcia von der Leyen przecież się nie przyzna,że zawiodła się na Orbanie-bis  Magyarze. No ale został jej wierny jak pies Tusk i jego czeka  trudne zadanie nauczanie kolegi pokrętnych…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności