Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentujący
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Ani przecinka mniej, ani dnia dłużej. I nawet guzika nie oddamy

Seaman 15.07.2011
A tłumacze tłumaczą i tłumaczą, a co przetłumaczą, to świstak zawija w te swoje sreberka. Do solennej obietnicy, że nie zmieni nawet przecinka w raporcie komisji smoleńskiej, premier Donald Tusk dorzucił jeszcze przyrzeczenie, że nie opóźni go nawet o jeden dzień. Jakby mimochodem premier zaznaczył również, że tłumaczenie to praca wymagająca skupienia i nastroju.
Również władza ustawodawcza w osobie marszałka Grzegorza Schetyny zapewniła, że brak raportu to kwestia techniczna - opóźnienia w tłumaczeniu. Schetyna nawet to sam sprawdzał i potwierdziło się jego przeczucie: wszystko opóźniają tłumacze. Przy czym Schetyna nie użalał się nad ciężką dolą tłumaczy, a jedynie skonstatował, że sprawa raportu nie ma drugiego dna. Ma tylko pierwsze dno.
Z kolei przyboczny rzecznik premiera Paweł Graś zrzuca odpowiedzialność za opóźnienie na specjalistyczne słownictwo, jakim posługują się w lotnictwie i dziedzinach pokrewnych. On z kolei dodatkowo zwrócił uwagę, jak istotna przy tłumaczeniu jest precyzja słowa. Przyboczny rzecznik premiera posunął się nawet do stwierdzenia, że precyzja słowa jest najważniejsza.
Wszystkie te wypowiedzi świadczą niezbicie o chwalebnej znajomości problematyki tłumaczeń wśród obecnych elit władzy. Z tym że w rządzie przeważa pogląd, że dola tłumacza jest ciężka, natomiast władza ustawodawcza skłania się chyba raczej ku tezie, że nie zaszkodziłoby tłumaczy trochę pogonić. Niestety, nie zajął stanowiska w kwestii tłumaczeń z naszego na języki obce prezydent Bronisław Komorowski, nie bardzo wiadomo dlaczego. Nie wierzę, że nie ma w tej sprawie własnego zdania, więc na pewno się doczekamy.
Wspólnym motywem przewijającym się w wywodach wszystkich tych specjalistów od tłumaczeń jest rzecz jasna opóźnienie raportu, z tym że nikt z nich się nawet nie zająknął, jak duża jest ta zwłoka. A jest ona równie zdumiewająca i niespotykana co trudności z tłumaczeniem. Ja poszukałem odrobinę w sieci i znalazłem wypowiedź ministra Jerzego Millera z września 2010 roku dla radia RMF, w której zapowiada opublikowanie raportu na przełom bieżącego i przyszłego roku, czyli 2010/2011. Potem było jeszcze wiele innych zapowiedzi zarówno Tuska, jak i Millera. No i mamy połowę lipca 2011 i nadal słuchamy o „możliwym terminie publikacji”.
Przy czym trudności w tłumaczeniu są niewątpliwie najbardziej kuriozalnym pretekstem i to do tego stopnia, że można go nazwać idiotycznym. Trudno sobie nawet wyobrazić coś mniej wiarygodnego i bardziej głupiego – może tylko brak odpowiednich słowników w księgarniach.
Ten fakt, że premier uważany za mistrza piaru tak bzdurnie się usprawiedliwia, świadczy jednak o jego bezradności. Najważniejszy dokument polityczny w Polsce opóźnia się, bo rząd nie był w stanie przewidzieć, jak długo będzie tłumaczony. Przecież to włosy na głowie stają dęba i człowiek się szczypie, czy nie śni. Wygląda zatem, iż wina rządu Tuska jest tak ewidentna, że nawet raport powstały pod jego nadzorem nie jest w stanie jej zamazać czy rozwodnić. Po prostu się nie da – to jest jedyne wytłumaczenie tej koszmarnie wręcz prymitywnej bzdury.
Brakuje tylko żeby głos zabrała głowa naszego państwa i oświadczyła, że Rosjanom nie oddamy nawet guzika. Wtedy Korona Himalajów będzie naprawdę nasza.
http://www.rp.pl/artykul…
http://wyborcza.pl/1,752…
http://wyborcza.pl/1,754…
http://smolensk-2010.pl/…
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 5992
Domyślny avatar

Sobiepan

15.07.2011 21:01

Czy to jest to miejsce, gdzie oni z ta enigma szyfruja, zeby przedstawic nam nie raport, tylko jego tuskowersje? Zatwierdzona przez najwyzszych, ktorzy wiedza, co zepsuli, zeby wygladalo na naprawione? Faktycznie, precyzja slowa? A nie precyzja narzedzi do jego obrobki? I co, Seamanie, na jezyk mysliwych, czy reniferow tez tlumacza, zeby lokator Belwederu pojal? Jemu trzeba najpierw ten oryginalny, polski , wytlumaczyc. A na ile jezykow beda nazwiska Arabskiego, Tuska, Klicha, Komorowskiego, Sikorskiego, Grasia, Putina, Kopacz przetlumaczone? Dzielo tworza, taka legende! Science fiktion dla narodu! Tymczasem guziki, moj drogi Seamanie, to oni juz maja! Z mundurow powyrywali.
Seaman

Seaman

15.07.2011 21:45

W odpowiedzi do: Sobiepan

Tylko Schetyna wie, gdzie jest pierwsze dno, bo on osobiście sprawdził. W każdym razie nie zauważył drugiego. Pozdrawiam
Domyślny avatar

Irvandir

15.07.2011 21:57

W odpowiedzi do: Sobiepan

Chyba wiadomo na jakie języki będzie przetłumaczone nazwisko "Arabski" :)
Domyślny avatar

Sobiepan

16.07.2011 06:49

W odpowiedzi do: Irvandir

Z tradycja pokoleniowa, ktora po drodze ktos tylko ladniej napisal. A "ding" (das ding)oznacza faktycznie "rzecz blizej nieokreslona", moze wiec i wichajster. Albo...Gras? Pieknego dnia zycze!
Domyślny avatar

MagdaW

16.07.2011 13:55

W odpowiedzi do: Sobiepan

Wysłałam odpowiedź na Pański ostatni wpis, ale nie została zamieszczona. Piszę to, żeby nie czuł się Pan zlekceważony. Pozdrawiam Autora bloga serdecznie przepraszam za uprawianie prywaty i także pozdrawiam
Domyślny avatar

Sobiepan

16.07.2011 16:18

W odpowiedzi do: MagdaW

Ale tamta dyskusja o zyciu w probowce, tez wazna! Wybaczysz? A Pani Magda W. to ekspert, o ktorego upomnialam sie u redaktorow, zeby blogierzy rzeczowo dyskutowali, a nie tylko pomstowali! Pozdrawiam Cie, moj drogi czlowieku morza, serdecznie!
Domyślny avatar

Irvandir

15.07.2011 21:08

Rzeczywiście z tymi tłumaczami są ostatnio jakieś kłopoty. Co zacznę czytać jakąś zagraniczną książkę, to wygląda jakby tłumaczyli ją Tusk z Komorowskim z niewielką pomocą Kwaśniewskiego (pamiętacie jego wspaniałą znajomość pięciu słów po angielsku, którą uwielbiał się chwalić?). Redaktorem jest pewnie etatowo ktoś z tajnych służb, bo nigdzie nie ma jego nazwiska. Ostatni taki haft wypuściło Wydawnictwo Literackie, to co się dziwić Wydawnictwu - jakiemu to? Mam dwie hipotezy. Pierwsza: tłumacze jako najbardziej kumaci, bo umiejący kumkać po zagranicznemu, wszyscy gremialnie uciekli spod rządów Tuska. Niestety, hipotezę obala fakt, że raport tłumaczony jest na rosyjski, a nawet najgorszy idiota nie zamieniałby Tuska na Putina. Druga: tłumacze wyginęli jak ptak dodo, bo wobec wzrastającej kompetencji językowej Polaków są już niepotrzebni. (A propos: może ktoś wie jak jest po angielsku "wichajster"?) Obalić hipotezę drugą każdy może sobie sam, jako łatwe ćwiczenie domowe z logiki. Mam jeszcze hipotezę trzecią, ale jest tak przerażająca, że waham się, czy ją podać. Mianowicie tłumaczenie raportu organizuje na fuchę ktoś z wydawnictw dotowanych (wyd. sejmowe, jakieś wydawnictwo uniwersyteckie)i robi to tak jak u siebie. Czyli zwołuje grupę łebków, którzy są na rosyjskich czatach, ale za to z polskim niekoniecznie im po drodze i dzieli tekst na kawałki. Każdy tłumaczy po swojemu i potem strasznie trudno te kawałki poskładać razem ( w różnych kawałkach mojej książki ta sama osoba nosi np. różne imiona). No i oni wszyscy teraz siedzą i próbują to składać, bo zapomnieli też jaka miała być kolejność tych kawałków, tzn kto dostał wstęp do raportu, a kto wnioski. I siedzieć będą długo...
Domyślny avatar

Sobiepan

15.07.2011 21:28

W odpowiedzi do: Irvandir

Wichajster, to z niemieckiego: Wie heißt er?(jak sie to nazywa?, forma slang), kiedy nie wiemy, jak "toto" nazwac. Bedzie po angielsku Who`s who?. Sprobuj!Pozdrawiam!
Domyślny avatar

Irvandir

15.07.2011 21:55

W odpowiedzi do: Sobiepan

Chyba jednak nie będzie. "Who's who" to ta jedyna książka, którą czytują nasze elyty. I ja pozdrawiam, miły Sobiepanie
Domyślny avatar

Sobiepan

15.07.2011 22:43

W odpowiedzi do: Irvandir

Bo jak im cos przestawimy, to konec literatury!Serdecznosci na weekend!
Domyślny avatar

Secesh

15.07.2011 22:27

W odpowiedzi do: Sobiepan

odnosi się do osób. Pozdrowienia
Seaman

Seaman

15.07.2011 21:49

W odpowiedzi do: Irvandir

Ja tylko się pocieszam, że nigdy nie było tak źle, żeby nie mogło być jeszcze gorzej. Wyobraża Pan sobie, co by się działo z tymi tłumaczeniami, gdyby w tę katstrofę byli zamieszani jeszcze na przykład Chińczycy? Co do pzrekładów z literatury, to miałem taki przypadek, że nie mogłem rozpoznać książki, którą czytałem dawno temu w innym tłumaczeniu. Może rząd zatrudnił akurat tego właśnie tłumacza?
Domyślny avatar

Secesh

15.07.2011 22:11

W odpowiedzi do: Irvandir

wichajster, w j.angielskim: dinks.
Domyślny avatar

SC-ptyczna

15.07.2011 21:11

... ale jak to świadczy o tłumaczach :) :) :) Napluć w gębę byłoby mniejszą obrazą. Przysięgły tłumacz (bo chyba innych nie dopuszczą) i ma problemy z tekstem branżowym... :) :) Choć pewnie żaden się nie odezwie, bo nie będzie zarzynał kury niosącej złote jaja.
Domyślny avatar

Analityk

15.07.2011 21:45

W odpowiedzi do: SC-ptyczna

Jak myślisz - jakie wykształcenie ma najczęściej tłumacz przysięgły? I co dla niego jest "tekstem branżowym"?
Domyślny avatar

SC-ptyczna

18.07.2011 18:48

W odpowiedzi do: Analityk

... powinien tłumaczyć branżowy tłumacz. Jego wykształcenie (na papierze) nie ma żadnego znaczenia*. Powinien on posiadać dwie umiejętności: - znać doskonale język swój i ten na który tłumaczy - biegle znać pojęcia z branży, której dotyczy tłumaczony tekst. I tyle. Jednak tu wcale nie chodzi o "trudności w tłumaczeniu", a o odwleczenie czasu publikacji dokumentu. ___________ * - Mój ojciec miał skończoną zawodówkę, a urzędowe dokumenty po niemiecku pisał bez słownika.
Domyślny avatar

ksena

15.07.2011 23:49

specyficzne słownictwo uzywane w lotnictwie,no i ta uwielbiana przez niego precyzja.Czyżby dawal do zrozumienia i przypominał ,jak pięknie i precyzyjnie przepraszał Rosjan za brzydkie acz prawdziwe posądzenia o kradzież kart kredytowych ofiary katastrofy ?.Wprawdzie przeprosiny nieco utrudniał drżący głosik ,ale myślę że to ze wzruszenia, za to jakże precyzyjnie po rosyjsku,bez pomocy tłumacza.Może i teraz ten urodzony poliglota mógłby pomóc tłumaczyć raport.
Seaman

Seaman

16.07.2011 09:39

W odpowiedzi do: ksena

Graś i Tusk chętnie by pomogli w tłumaczeniach, ale raport nie jest tłumaczony na niemiecki. Pozdrawiam
Domyślny avatar

cogito

16.07.2011 08:53

Wygląda na to ,ze dotychczas lataliśmy rzeczywiście na drzwiach od stodoły i nie było potrzeby zagłębiania się w specyficzne słownictwo stosowane w lotnictwie. To teraz sadzą drzewa, żeby wyprodukować z nich papier na te słowniki specjalistyczne, co to dopiero powstaną. Zasadniczo nie wiem w czym oni widzą problem. Są przecież mistrzami bełkotu i zawsze można napisać raport nawet w każdym języku tak, żeby nic kompletnie z niego nie wynikało. Potem się zwali na kogoś, kto przepisywał końcową wersję, że coś pokręcił i wyśle go na placówkę dyplomatyczną do Buenos Aires.Przy dużej dozie dobrej woli i wierze w szczątkowa uczciwość piszących zakładam, że trwa też poszukiwanie lukratywnych , cichych stanowisk dla tych , których ewentualnie i chwilowo trzeba będzie usunąć sprzed oczu gawiedzi w tym tej internetowej głownie, bo brojlery i tak wiedzą, że winny jest Lech Kaczyński z gen. Błasikiem i mjr. Protasiukiem ( kolejność dowolna). A co do prezydenta to mam kilka podpowiedzi na skomentowanie tej żenującej sytuacji: " Jaka katastrofa, taki tłumacz" lub "Tłumacze nadają się do odstrzału, tyle że właśnie mamy sezon na kaczki". Zresztą wierzę w kreatywność pana prezydenta, którego w tej materii doceniam jak nikogo innego. Pozdrawiam C.
Seaman

Seaman

16.07.2011 09:41

W odpowiedzi do: cogito

Ja też czuję, że prezydent nas jeszcze zaskoczy w tej materii, że będziemy się pokładali ze śmiechu zmieszanego ze łzami. Pozdrawiam
Domyślny avatar

Irvandir

19.07.2011 21:28

W odpowiedzi do: cogito

Sezon na kaczki zaczyna się dopiero pod koniec sierpnia, ale prezydenta oczywiście nie obowiązuje, więc moja uwaga jest bez sensu. Przepraszam, Cogito.
Domyślny avatar

hera

16.07.2011 10:43

ze to nie koniec naszych przygod intelektualnych z hrabia Bronkiem. Ale przeciez Bog sprawiedliwy i jesli nie daje nam szczescia zupelnego, to jednak sieje ziarna wesolosci w naszych sercach!
Seaman

Seaman

16.07.2011 15:05

W odpowiedzi do: hera

A czymże są Tusk, Graś i Miller jeśli nie myszami, które gryzą ziarna wesołości złożone przez Bronka w naszych sercach? Pozdrawiam:)
Domyślny avatar

hera

16.07.2011 21:51

W odpowiedzi do: Seaman

madry Pan! Pozdrawiam!
Domyślny avatar

GośćK

17.07.2011 08:34

Przeciez MAK przetlumaczyl swoj oszukanczy raport na jezyki OBCE... Moze nalozyl copyreight na nazewnictwo???
Seaman
Nazwa bloga:
Liga Nadmorska i Postkolonialna
Miasto:
Gdynia

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 364
Liczba wyświetleń: 1 574 064
Liczba komentarzy: 4 592

Ostatnie wpisy blogera

  • Tusk z powyłamywanymi nogami
  • Ostał mu się ino Ostachowicz
  • Ciszej nad moim rządem!

Moje ostatnie komentarze

  • W tym masz rację - on cieknie...
  • "Kto zamienił zwłoki? A-Sowiecki bałagan,B-Bo szczątki były małe i brudne,C-Wina pilotów. Smsy z prawidłowymi odpowiedziami prosimy kierować do klubu PO." Jakiś dęte audiotele wymyśliłeś, bo w tych…
  • "utajone pod rudą farbą" No, już tak nie narzekaj na rudych, znałem jedną rudą....

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Smoleńsk - racjonalna teoria spiskowa
  • Dlaczego premier Tusk brał ślub kościelny?
  • Gibała być zdrajca, Kali nie być zdrajca

Ostatnio komentowane

  • , Tak to prawda ale na to pierwszy wpadł geniusz śledczy Seremet a że zajęło to 2 lata pracy a tobie chwilę no to trudno nagrody rozdano.Pozdrawiam.
  • Seaman, W tym masz rację - on cieknie...
  • Seaman, "Kto zamienił zwłoki? A-Sowiecki bałagan,B-Bo szczątki były małe i brudne,C-Wina pilotów. Smsy z prawidłowymi odpowiedziami prosimy kierować do klubu PO." Jakiś dęte audiotele wymyśliłeś, bo w tych…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności