Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Ofensywa USA, Rosja w odwrocie, dezorientacja UE

Ryszard Czarnecki , 09.08.2017
Geopolityka światowa przypominająca wielki statek , nieruchawy i zmieniający położenie bardzo powoli i tylko z rzadka nagle, na naszych oczach, objawiła się niczym zwinna, szybka żaglówka, dokonująca w globalnych regatach zaskakujących zwrotów. Za tym geopolitycznym katamaranem nie nadążają nie tylko komentatorzy , ale też Unia Europejska , która - też na naszych oczach- dokonuje żenującej ewolucji od krążownika, może niezbyt nowego, ale budzącego respekt na przeciekającą łajbę .Gorzej, że owa jednostka pływająca zwodowana w Brukseli żyje dalej złudzeniami, że panuje na europejskim morzu i liczą się z nią na światowych akwenach, gdy tymczasem kapitan topi chandrę w alkoholu, pierwszy oficer ma obsesje i omamy a sama łajba nadaje się do remontu generalnego i gruntownej wymiany załogi.
13 w skali Beauforta
Te żeglarskie metafory można kontynuować. Siłę sztormów na geopolitycznym morzu należy liczyć już nie na "10 w skali Beauforta" ale nawet ze 13. A to , jak wiadomo, liczba , która przynosi nieszczęście...
Od metafor przejdźmy do konkretów. Waszyngton prowadzi względem Rosji politykę przypominającą czasy Ronalda Reagana . Prezydent Trump okazał się nie "rosyjskim agentem wpływu" czy "kukiełką w ręku Putina"- a na takie role skazywał go wrogi mu amerykański i światowy establishment liberalno-lewicowy- tylko stanowczym obrońcą globalnego prymatu USA. Unia Europejska oskarżająca go wcześniej o "prorosyjskość" sama przeszła na pozycje "prorosyjskie"- przynajmniej w sprawie tolerowania Nord Streamu. Histeryczne, antyamerykańskie reakcje przypominają te z lat 1980. , gdy na Starym Kontynencie wrogiem światowego pokoju obwołano prezydenta Reagana, a ulice największych europejskich metropolii zalane były setkami tysięcy (sic!) demonstrantów - pożytecznych idiotów Moskwy.
A jednak mniej Rosji na Bliskim Wschodzie
Jest bezsprzecznym faktem, że to Biały Dom ponownie dzisiaj stał się głównym punktem odniesienia w światowej polityce zagranicznej. Nie było to oczywiste za Baracka Obamy- na przykład w polityce bliskowschodniej. Ślamazarność ówczesnej administracji amerykańskiej w obszarze „ Middle East” i żenujące zapowiedzi bez pokrycia poprzednika Donalda Trumpa, 44 prezydenta USA w sprawie Syrii – te o „ nieprzekraczalnych liniach”- ukazywały niezdecydowanie USA, a niezdecydowanie zawsze jest objawem słabości. To tylko zachęcało Rosję Putina do buszowania w państwie rządzonym przez Baszszara al -Asada. Moskwa ustawiała się tam w roli rozgrywającego choć jej potencjał militarny i ekonomiczny ( zwłaszcza) jest zdecydowanie słabszy niż Waszyngtonu. Kreml po prostu wchodził w miejsce opuszczone przez Stany Zjednoczone na skutek krótkowzrocznej – i uwaga paradoksalnie- izolacjonalistycznej polityce B. H. Obamy. To o tyle ciekawe, że argument „izolacjonizmu ”, wycofania się czy ograniczenia udziału USA był używany jako kij bejsbolowy lewicowych liberałów przeciwko Trumpowi. Tymczasem izolacjonistą, naprzód gdy chodzi o Europę Wschodnią , a potem na Bliskim Wschodzie był demokrata Obama , a republikanin Trump w praktyce realizuje politykę amerykańskiego ekspansjonizmu !
Twarda ręka Donalda Johona
Ci, którzy uwierzyli w naszym regionie Europy , że Donald John Trump będzie jadł z ręki Władimirowi Włodimiriczowi Putinowi modlili się ( a niewierzący trzymali kciuki) aby nowa ekipa Białego Domu choćby podtrzymała politykę Obamy wobec Rosji . Oczywiście Obamy II czyli z czasów jego drugiej kadencji ,a nie Obamy I, a więc z ery nieszczęsnego, politycznie i intelektualnie kompromitującgo resetu w relacjach Waszyngton -Moskwa. Tymczasem ku zaskoczeniu zdecydowanej większości prezydent Trump nie tyle utrzymał kurs Obamy wobec Moskwy, ale go jeszcze wyraźnie zaostrzył. Świadczy o tym rozszerzenie zakresu obecności wojsk amerykańskich w Polsce i krajów NATO w państwach bałtyckich w porównaniu decyzjami szczytu Paktu w Newport w Walii w roku 2015. Ale również pokazuje to taktyka pokazania Kremlowi, kto rządzi na Bliskim Wschodzie ( w tym w Syrii) poprzez amerykańskie naloty. Kolejnym takim spektakularnym sygnałem wchodzenia przez USA Federacji Rosyjskiej w „ miedzę” jest dopiero co podjęta decyzja o nie tylko podtrzymaniu, ale istotnym rozszerzeniu sankcji USA wobec FR. Objęcie nimi firm z sektora energetycznego jest postawienie kropki nad „i” : Waszyngton w obronie własnych interesów ekonomicznych, a więc zapewnienia europejskiego rynku zbytu dla swojego gazu ( dziś ciekłego- a jutro łupkowego)jest gotów zapalić czerwone światło dla Nord Stream I i Nord Stream II. I to nie w sferze werbalnej ale praktycznej blokady rosyjsko- niemieckiej rury.
Uśmiecham się gdy słyszę o tzw. braku chemii między kanclerz Merkel a prezydentem Trumpem. Ich relacje w oczywisty sposób nie mogą być dobre, skoro Berlin Waszyngton są na kursie kolizyjnym . A przecież w stosunkach amerykańsko- niemieckich chodzi nie tylko o Gazociąg Północny i amerykańską alternatywę gazową wobec niego. Chodzi też o zmianę w polityce USA w stosunku do Unii Europejskie, Tutaj głównym poszkodowany jest Republika Federalna Niemiec. Do tej pory RFN było beneficjentem polityki Waszyngtonu uznającej, że w sprawach UE trzeba, trawestują słynna maksymę Henry Kissingera- sięgać po telefon do Berlina. To stwarzało sytuacje, w której to Niemcy byli głównym beneficjentem relacji USA-UE. Mieli- mówiąc językiem ekonomicznym- swoistą „ złotą akcje „ w relacja USA- UE. Tymczasem w politycznym „ biznesplanie” Trumpa nastąpiło odwołanie do maksymalizacji amerykańskich zysków – a te wyraźnie się zwiększają gdy Biały Dom miast ogólnych relacji z Unią Europejską ma szczególne relacje bilateralne z poszczególnymi, zwłaszcza dużymi, państwami UE. Beneficjentem tego stała się Polska, której znaczenie w tej nowej konstrukcji polityki zagranicznej USA wyraźnie wzrosło . Ale żeby wzrosło potrzeba było odejścia od „ imposybilizmu” w polityce zagranicznej i kompletnie nieadekwatnej do naszego potencjału bezrefleksyjnej słabości. A.D. 2017 jest wyraźnie rokiem ruchów tektonicznych na globalnej scenie politycznej. Waszyngton potwierdził i wzmocnił swoja rolę światowego playmakera . Pogrążona w kryzysie Unia Europejska sprawia wrażenie zaskoczonej i reaguje wyłącznie reaktywnie . Rosja cofa się tam gdzie musi, ale jak zwykle licytuje powyżej tego co ma w politycznych kartach i tradycyjnie usiłuje „ uciec do przodu” od słabości w kierunku imperializmu, zaś Chiny robią swoje choć widać , że kończy się czas braku amerykańskiej reakcji na wzrost znaczenia Pekinu. Najgorszym pomysłem UE jest postawienie – ostatnio uczynił to Jean-Claude Juncker - na konflikt ze Stanami Zjednoczonym. W tym wszystkim Polska powinna wzmacniać role lidera regionu , zwiększać potencjał gospodarczy i demograficzny oraz działać na rzecz łagodzenia napięć na linii Waszyngton -Bruksela.
* Artykuł ukazał się w " Gazecie Polskiej Codziennej" 07.08.2017
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 7282
Ryszard Czarnecki
Nazwa bloga:
Blog autorski

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 6, 998
Liczba wyświetleń: 8,140,770
Liczba komentarzy: 11,177

Ostatnie wpisy blogera

  • UKRAINSKIE DRONY NAD POLSKĄ ?
  • Polska ,Ukraina, konflikt czyli Kijów ante portas ...
  • ANI SŁOWA O MUNDIALU !

Moje ostatnie komentarze

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • EKSHUMACJA ŚP. WASSERMANA I MILCZENIE PIĄTEJ KOLUMNY
  • Najnowszy kawał o Tusku i Gierku
  • Nowy kawał o Tusku i raju

Ostatnio komentowane

  • Alina@Warszawa, LEGION św. EKSPEDYTA: "Stało się! Pierwszy polityk Konfederacji Mentzena stawia Polskę na pierwszym miejscu" Tekst ciekawy, chociaż pomija fakt, że od dawna  to Grzegorz Braun postawił…
  • sake2020, Do listy hańbiących zachowań trzeba dołączyć  wspólne oświadczenie kardynałów Polski i Ukrainy Wymownie milczą o UPA i nad przyszłą gloryfikacją zbrodniarzy,za to ostrzegają przed ,,negatywną…
  • Mirek Skalski, Tutaj też jest taki cymbał, choć jeszcze nie grozi Polakom ale już aktywnie wybiela banderowców. Od tego się zaczyna, Dla niepoznaki przyjął ksywkę "kaczysta" mimo tego, że kaczyści razem ze swoim…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności