Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Ormianie, Putin i madame Walewska

Ryszard Czarnecki , 18.05.2017
Piszę te słowa w Erywaniu, stolicy Armenii. Uwaga: Erywaniu właśnie, a nie „Erewanie”, bo ta druga forma jest typowym rusycyzmem. Nie znoszę rusycyzmów w obszarze geograficzno-politycznym. Na przykład ktoś mówi: „Zakaukazie”, a ja dostaję białej gorączki, bo wiem, iż „za Kaukazem” to owszem, jest, ale z perspektywy Rosji. Polacy mówią, zgodnie z geografią z naszej strony, po prostu Kaukaz Południowy. Właśnie zakończyłem spotkanie ze starym znajomym, ministrem spraw zagranicznych Armenii Edwardem Nalbandjanem.
Tak, nazywa się tak samo jak argentyński tenisista. Tamten sportowiec z Ameryki Łacińskiej to jeden z setek, tysięcy przykładów znanych przedstawicieli ormiańskiej diaspory, którzy wybili się w życiu publicznym nowych ojczyzn ich rodziców czy dziadków. Kto nie słuchał piosenek francuskiego Ormianina Charlesa Aznavoura czy nie czytał powieści ormiańskiego Amerykanina Williama Saroyana? Ci, którzy interesują się współczesną popkulturą, dodadzą w tym miejscu pewnie Kim Kardashian. Na polskim gruncie historycy Kościoła katolickiego wskażą legendarnego arcybiskupa Lwowa obrządku ormiańskiego, ale też senatora RP i wielkiego polskiego patriotę Józefa Teodorowicza. A z kolei historycy literatury upomną się o trochę dziś zapomnianego Andrzeja Mandaliana. Wymieniać można długo, a ormiańskie tropy prowadzą nawet do nowej administracji Białego Domu. Ciekawostka: największą diasporę Ormianie mają w Rosji, gdzie pracuje ich – i wysyła pieniądze do rodzin w Armenii – dobrze ponad milion. Na drugim miejscu są wielusettysięczne wspólnoty w USA i we Francji. Tym właśnie trzeba tłumaczyć fakt, że amerykański Kongres i Zgromadzenie Narodowe w Paryżu cyklicznie podejmują rezolucje upamiętniające ludobójstwo Ormian w 1915 r. Ale nawet jeśli przedstawicieli tej nacji nie jest w danym kraju za dużo, to okazują się skuteczni: nawet w niemieckim Bundestagu dwa lata temu specjalną uchwałą oddano cześć Ormianom wymordowanym w czasach imperium ottomańskiego.
Armenia z obchodów stulecia tegoż ludobójstwa uczyniła ważny współczesny oręż polityczny, co pokazuje, jak bardzo przydaje się polityka historyczna. Skądinąd reprezentowałem na tych obchodach Parlament Europejski i pamiętam, jak składałem kwiaty i zapalałem znicze razem z prezydentami Rosji i Francji: Putinem i Hollande’em... Hollande wygłosił wtedy świetne przemówienie, zostawiając w cieniu pułkownika Władimira Władimirowicza. Dżudoka Putin szedł do mikrofonu, kolebiąc się z nogi na nogę, patrząc spode łba, jakby szukał, komu można przywalić. Ale to on na arenie wewnętrznej okazał się dużo skuteczniejszy niż kogucik Franćois. Kogucik nie tylko w sensie nawiązania do symbolu Galii... Po czterech miesiącach Putin pojechał do kraju będącego z Armenią w stanie praktycznej wojny – do Azerbejdżanu. Pretekstem były pierwsze w historii Igrzyska Europejskie w lipcu 2015 r. w Baku. Władca Kremla wiedział, co robi. W interesie Moskwy jest bycie patronem i politycznym, i militarnym obu wojujących stron. Erywań ma u siebie rosyjskie wojska, które „strzegą” dwóch jego granic i dostaje od Rosjan broń – ale Azerbejdżan też ją bierze od Federacji Rosyjskiej. Bierze – to akurat w przypadku kraju śpiącego na ropie naftowej złe określenie: on ją kupuje za grube miliony petrodolarów. A Putin realizuje maksymę „divide et impera” – dzieli i rządzi i za nic w świecie nie pozwoli spotykać się prezydentom Sarkisjanowi (ARM) i Alijewowi juniorowi (AZB) sam na sam. Jeszcze by się dogadali i co by Moskwa zrobiła? A tak może jednych szczuć na drugich. I sprzedawać oręż, robić manewry wojskowe... Wracam do naszych baranów – jak mówi francuskie przysłowie. Na wstępie pisałem o ministrze spraw zagranicznych Armenii Nalbandjanie. Ten miły człowiek ma żonę – Rosjankę i daczę pod Moskwą. Nikogo to tutaj nie szokuje... A jak kobiece wpływy wykorzystywać dla celów politycznych, pokazała już Polska napoleońska. Madame Walewska, przez lata najważniejsza kobieta cesarza Napoleona, zrobiła dla Rzeczypospolitej – nieistniejącej na mapie – więcej niż pułk ułanów spod Somosierry. Albo prawie tyle co oni. Pisałem o Ormianach, a i tak na końcu było o Polsce. Ciągnie wilka do lasu.
*tekst ukazał się w tygodniku „Wprost” (02.04.2017)
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 950
Ryszard Czarnecki
Nazwa bloga:
Blog autorski

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 6, 947
Liczba wyświetleń: 8,119,203
Liczba komentarzy: 11,129

Ostatnie wpisy blogera

  • UE zjazd po równi pochyłej . A co z polskimi firmami?
  • POCZOBUT, POLSKA I OKOLICE
  • Prawdziwa afera czyli jak państwo nie daje pieniędzy olimpijczykom

Moje ostatnie komentarze

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • EKSHUMACJA ŚP. WASSERMANA I MILCZENIE PIĄTEJ KOLUMNY
  • Najnowszy kawał o Tusku i Gierku
  • Nowy kawał o Tusku i raju

Ostatnio komentowane

  • u2, "w roku 2007 PKB UE było nieco wyższe niż PKB USA o tyle teraz amerykański GDP (czyli PKB właśnie) jest już o 30% wyższy niż ten unijny" Wytłumaczenie jest proste. W 2020 nastapił Brexit, do…
  • sake2020, A dlaczego akurat w Polsce unijny Fundusz Globalizacji jest prawie nieznany? Przecież Polska nie jest na Księżycu. Mamy reżimowe siłowo przejęte media-TVP w likwidacji która polega na hojnym…
  • Marek Michalski, Przede wszystkim kim jest ten Andrzej Poczobut?Związany był z Biełsatem,  Gazetą Wyborczą, Związkiem Polaków na Białorusi Andżeliki Borys, czyli środowiskami skrajnie lewicowymi. Prawdopodobnie…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności