Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Prawo wyjścia z niszy

Teresa Bochwic, 30.01.2016
- Widzicie? Dziś mam na sobie białe majtki! – wołał rozpinając się w biegu były celebryta do ekipy telewizyjnej, która w filmie Woody Allena straciła nagle dla niego zainteresowanie na rzecz nowej „znanej” osoby. Celebryta, jak wiadomo, to ktoś znany z tego, że jest znany. No, przynajmniej BYŁ znany.
A co ma zrobić circa 40 proc. a może i połowa populacji, które nie były znane i nigdy znane być nie miały? Których nie tylko telewizje nie pokazywały, potrzeby ich lekceważyły, ale zatrzymywały nawet zwykłe informacje o świecie, o możliwościach rozwiązań i o błędach władzy, nawet tak grubych jak zaniedbania, nasuwające myśl o fałszowaniu wyborów? Ośmieszając i odczłowieczając tych, co widzieli inne niż posłuszny władzy mainstream problemy i inne, lepsze w ich mniemaniu pomysły na ich rozwiązanie? Współpracując z zamierzeniami polityków, pragnących „przeorać świadomość”, ba, stworzyć nowe społeczeństwo i całkiem nowego człowieka, bez liczenia się z ludźmi?
Co robić? Posłusznie siedzieć w niszy, naturalnie, i godzić się na wszystko, bo prawo do istnienia w świadomości publicznej mają tylko inni. Siedzieć w niszy razem z dziennikarzami i mediami, które chciałyby uczciwie informować i działać na rzecz społecznych potrzeb, sięgając do otwarcie zamilczanych tematów, pokazania zamazywanej rzeczywistości i kontrolowania władzy. O to zawsze trudno, ale można, ale tego nie można się spodziewać od trwale zblatowanych z władzą i zależnych od niej.
Pisałam już, podobnie jak moi koledzy, że istnienie „drugiego obiegu” prasy i telewizji, to wielki sukces ludzi zdeterminowanych, gotowych do darmowego wysiłku, bez większej nadziei na zmianę. I wielkie, niespotykane właściwie w krajach europejskich, a na pewno Unii Europejskiej, oskarżenie poprzednich rządów.
Popatrzcie, jak te dawne władze, władzuchny z nadzieją na rządzenie zawsze, jak jednak wrażliwe są na wszelkie niedoskonałości. Dwa tygodnie ledwie minęły od zmian w telewizji i radiu, by już „rady programowe” zasiadły do liczenia informacji, wytykania każdego potknięcia itd. i skrytykowały, że przekłamanie, bo nowe tematy się pojawiły, że manipulacja, bo o czymś mówiło się za długo, że dworskość, bo prezydenta Dudę wyprowadzono z cienia! Belki w swoim oku latami nie widziały, trawkę w oku cudzym widzą bardzo dokładnie. Dodać należy, że rada telewizyjna, komenderowana przez posłankę szczęśliwie nie-rządzącej już partii, podjęła stosowne uchwały krytyczne nie tylko bez monitoringów, których dopiero żąda, ale nie informując o tych projektach kilku swoich członków, doproszonych tam łaskawie z „niszy”. Bo gdyby dać im głos, upadłaby jednomyślność uchwał, wszystko nie wyglądałoby już aż tak pięknie i jednoznacznie.
Tak, ludzie, którzy nie reagowali na nagłą, poza kadencją, podmiankę składu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wkrótce po katastrofie smoleńskiej, na kilkakrotne wyrzucanie całych grup dziennikarzy z pracy w mediach publicznych, na inwigilację mediów i najścia na redakcje, na aresztowania osób, relacjonujących skandaliczne wydarzenia w Państwowej Komisji Wyborczej po wyborach samorządowych, łącznie z fotoreporterem PAP – nagle ci ludzie przejrzeli na oczy i uszy, i razi ich niezmiernie podanie tej czy innej informacji w „Wiadomościach”! Nie reagowali także na wszelkie posunięcia władz PO-PSL, dążących jawnie do upadku mediów publicznych.
Nie będę usprawiedliwiać potknięć, tylko dlatego, że robią je ludzie, powołani za nowej władzy. Niech pracują jak najlepiej, sama jestem zwolenniczką i działam w kierunku powołania instytucji monitorującej media publiczne. Znaj jednak proporcję, mociumpanie. Dzisiejsze krzyki o jakąś wiadomość, kto wie zresztą, w jakim trybie podaną, bo szczerze mówiąc, nie sami przyjaciele prawdy i bezstronności pozostali w radiu i telewizji ze starych ekip, otóż te dzisiejsze krzyki byłyby znacznie bardziej przekonywające, gdyby nie to, że wydają je ci, co milczeli w poprzednim czasie jak zaklęci w sprawach wielkiej wagi.
Jak wielkiej, zrozumieli dopiero ostatnio w zarządach europejskich organizacjach dziennikarskich podczas wizyt szefostwa polskich mediów publicznych. Nie dowierzali, zrozumieć ani pojąć tego nie mogli. To dobrze, że wreszcie to do nich dotarło, może przestaną wydawać ex ante uchwały o „zaniepokojeniu” sytuacją mediów w Polsce, brakiem demokracji, ograniczeniami itd. Nie do wszystkich dotarło zresztą, ponieważ telewizja zachodnioeuropejska ARTE zerwała współpracę z Telewizją Polską „dopóki ARTE nie przekona się, że w polskich mediach nadal obowiązuje niezależność, pluralizm w prezentowaniu poglądów i wolność przekonań”. Jeszcze się nie przekonała, ale już zerwała.
Mam nadzieję, że jedni i drudzy przemyślą sprawę do końca. Idą być może ciężkie czasy;  dla niektórych, np. w Niemczech, już nadeszły.  Dziennikarze niemieccy nie informowali o skandalicznym postępowaniu policji w Kolonii podczas Sylwestra, dla dobra władz państwowych plątali się potem w wytłumaczeniach, dlaczego kryli nieudolność władz i opresję swoich obywateli. Kto z dziennikarzy i polityków nie zrozumie, że prasa musi być maksymalnie wolna i niezależna od władzy (wiadomo, nie będzie całkiem wolna, ideałów nie ma), ten będzie miał drugie obiegi, podziemie wydawnicze i w perspektywie wielki obciach, jakiego doczekała się Platforma z przystawkami.
I potem będzie płakał, jak w Polsce, że wraz ze zmianą władzy znikły lukratywne kontrakty i jedynie słuszna wersja rzeczywistości.
Tak, należy uważać, „tej strony” też to może dotyczyć.
-------------------------
Felieton ukazał się 30.01.2016 na portalu sdp.pl
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 6109
Domyślny avatar

xena2012

30.01.2016 21:47

niemcy to naród nader zdyscyplinowany.Kradzieże i molestowanie w Sylwestra nagradzają rozdając imigrantom kwiaty i na pewno nie zatroszczą się o tworzenie drugiego obiegu.Słowa Timmermansa aby nie wiazać napaści na kobiety z imigrantami nikogo nie oburzyły.Jakież to słodkie!
Teresa Bochwic

Teresa Bochwic

31.01.2016 12:39

Dodane przez xena2012 w odpowiedzi na niemcy to naród nader

Odnoszę wrażenie, że Niemcy jednak reagują, tylko mało co do ans dociera.
Józef Darski

Józef Darski

30.01.2016 21:49

Arte to projekt niemiecko francuski zarządzany przez Niemców.
NASZ_HENRY

NASZ_HENRY

31.01.2016 08:33

C(i)elebryci ;-)
Teresa Bochwic
Nazwa bloga:
Blog Teresy Bochwic
Zawód:
Sokole Oko
Miasto:
Warszawa

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 592
Liczba wyświetleń: 2,333,285
Liczba komentarzy: 2,824

Ostatnie wpisy blogera

  • I znowu Niemcy. Wspomnienie cz. 2
  • Naloty sowieckie pod Warszawą. 16-17 stycznia 1945
  • Niemcy, Niemcy… i Zachód

Moje ostatnie komentarze

  • Dziękuję za tak miłą opinię o moich tekstach. Prowadzę także drugi blog na niepoprawni.pl, tam umieszczam ostatnio to samo co tu, ale tam jest też dużo dawnych, sprzed 2012 roku,  może Pana…
  • Hasło brzmi "Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy"
  • Błagam, popraw tego "Trupa" w pierwszym zdaniu bloga.Bardzo ciekawy tekst. Pozdrawiam 

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Chcieli Europy, wybrali polski los
  • Poradnik męża zaufania wybory samorządowe 2014
  • Gdzie było nieproporcjonalnie dużo nieważnych,wysokie ryzyko

Ostatnio komentowane

  • Teresa Bochwic, Dziękuję za tak miłą opinię o moich tekstach. Prowadzę także drugi blog na niepoprawni.pl, tam umieszczam ostatnio to samo co tu, ale tam jest też dużo dawnych, sprzed 2012 roku,  może Pana…
  • u2, „komuniści chcieli, żeby Polacy odebrali od Niemców reparacje wojenne w postaci zakupów w tanich niemieckich sklepach żywnościowych i tekstylnych” A co gdyby jednak zrezygnować z tych reparacji…
  • , Kłaniam się. Zgadzam się z Panem w kwestii promowania wspomnień, ale pod warunkiem, że nie mijają się one z prawdą. Ostrzeganie Polaków przez panią K. czy ucieczka Żydów na początku wojny to,…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności