Jan Hartman „ Islam , czyli normalność”...”Ależ oczywiście, że za dwadzieścia lat będzie w Polsce znacznie więcej meczetów niż obecnie i znacznie mniej kościołów! A polskie społeczeństwo na powrót stanie się normalne i typowe, czyli zróżnicowane etnicznie i religijnie – takie, jakim było zawsze, wyjąwszy kilka dziesięcioleci po II wojnie światowej, która przyniosła ze sobą tragiczne tzw. czystki etniczne. „...”Oto dziś przystawiono nam zwierciadło do nosa. I zobaczyliśmy w nim wstrętną gębę zadufanego w sobie prowincjusza i zalęknionego egoisty, który nawet nie umie się obłudnie krygować, lecz wprost i bez udawania wykrzykuje wszystkie swoje przesądy, swoją wrogość i swój lęk. Nagle za nic ma pozory i nie wstydzi się niczego. Głośno woła „moja chata z kraja!”, „niech sobie idą, gdzie chcą, byle nie do nas!”. Niby wie, że to „nie po chrześcijańsku” (a może nie wie, wszak ten cały Franciszek to jakiś podrzutek masoński podobno…), niby wie, że ma być „miłosierdzie” i „miłość bliźniego”. A może nie wie? No, w każdym razie szczyci się „staropolską gościnnością”, „chlebem i solą”, „gość w dom, Bóg w dom”. Ale to przecież tylko słowa – po to są słowa, żeby zastępowały rzeczy. Więc gdy zjawiają się rzeczy, które te słowa oznaczają, to jest jakieś oszustwo… „...”Jestem przerażony trwającym już od tygodni festiwalem wrogości i ksenofobii, przesądów i małoduszności. Bezwstydnym i wielowymiarowym. Żenujące awantury w gminach i kościołach. Marsze. Haniebne okładki gazet. Były (i zapewne przyszły) premier powtarzający w Sejmie haniebne brednie, wyciągnięte z faszystowskich piśmideł, oferujący Niemcom pieniądze, żeby zabrali sobie tych islamistów do siebie. To jakiś koszmar. Czy to na pewno ten naród, który lubi myśleć o sobie, że jest otwarty, tolerancyjny i gościnny? A może jakiś czort podmienił nam społ
[...USUNIĘTO: zbyt długa wklejka...]
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 8203