Mafia tuska (KO, Polska 2050, PSL, Lewica) w pełnej dyscyplinie partyjnej przepchnęła Druk 3003, narzędzie bezwzględnego terroru polityczno-gospodarczego.
Nie miejmy złudzeń, pierwsze listy z nazwiskami niepokornych przedsiębiorców, niezależnych wydawców czy krytycznych organizacji bez wątpienia już istnieją. Obstawiam, że nie tylko na poziomie ogólnopolskim, ale również lokalnym, wszędzie tam, gdzie lokalni kacykowie, partyjni baronowie i ich rodzinki, od dawna ostrzą sobie zęby na prężnie działające, prywatne biznesy, których właściciele nie chcą „współpracować” z nową władzą.
Scenariusz jest prosty i przerażający: minister ds. gospodarki jednym podpisem, bez żadnego wyroku niezawisłego sądu karnego, zyskuje prawo do wprowadzenia w firmie przymusowego zarządcy (art. 12, art. 24), a następnie, na mocy art. 28 ust. 3, majątek może zostać przejęty na własność nie tylko Skarbu Państwa, lecz wprost na rzecz „podmiotu innego niż Skarb Państwa”.
W praktyce oznacza to przekazanie prywatnych firm, partyjnym nominatom, kolesiom tuska, zaprzyjaźnionym biznesmenom i znajomym królika, w majestacie prawa, pod fikcyjnym pretekstem „ochrony interesu publicznego”.
Aby ten mechanizm działał z chirurgiczną precyzją, rząd tuska potrzebuje dwóch zsynchronizowanych narzędzi: do typowania celów oraz do ich przejmowania.
Przepraszam najmocniej, ale musiałam wesprzeć się agentem AI, aby przeanalizować ten temat. Nie mój obszar, także jak ktoś ten temat ogarnia, a piszę błędnie, to proszę o korektę. Tak mi przyszło na myśl, że są to "naczynia połączone", więc drążę temat.
"KSeF narzędzie do typowania rentownych podmiotów.
Oficjalnym celem KSeF jest uszczelnienie podatku VAT i walka z karuzelami. Jednak w wymiarze architektury danych system ten daje scentralizowanej władzy analityczny wgląd w całą gospodarkę prywatną w trybie na żywo. Dotychczasowa kontrola skarbowa działała wstecz (poprzez miesięczne pliki JPK czy roczne zeznania CIT/PIT). KSeF rewolucjonizuje ten nadzór:
- Algorytmiczny wgląd w marże: Każda faktura zakupowa i sprzedażowa ląduje na serwerach Ministerstwa Finansów dokładnie w momencie jej wystawienia. Odpowiednie filtry analityczne natychmiast wyłapują podmioty o ponadprzeciętnej rentowności, wysokich marżach operacyjnych czy regularnych, wysokomarżowych kontraktach.
- Pełna mapa kontrahentów i tajemnic handlowych: KSeF natychmiast ujawnia całą strukturę łańcucha dostaw – rabaty, marże, warunki płatności i wolumeny. Państwo wie z wyprzedzeniem, kto jest kluczowym dostawcą, a kto odbiorcą generującym lwią część zysku.
- Precyzyjny monitoring płynności (cash flow): Analitycy widzą w czasie rzeczywistym, która firma dysponuje stabilną poduszką finansową, a która działa na napiętej płynności i załamie się natychmiast po zablokowaniu przepływu od jednego kluczowego partnera.
Bezpośrednie sprzężenie KSeF z Drukiem 3003
W projektowanych przepisach to nie przypadek, że Szef Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) – organ dysponujący całą bazą danych KSeF – jest jednym z głównych filarów procedury sankcyjnej:
Inicjowanie wpisu na czarną listę: Zgodnie z art. 8 ust. 1 pkt 2 lit. m projektu Szef KAS posiada samodzielną kompetencję do wnioskowania do ministra spraw wewnętrznych o nałożenie sankcji (w tym zamrożenia majątku) na wytypowany podmiot.
- Uchylenie tajemnicy skarbowej dla aparatu bezpieczeństwa: Art. 74 Druku 3003 wprost nowelizuje Ordynację podatkową, nakazując przekazywanie informacji objętych tajemnicą skarbową ministrowi właściwemu ds. wewnętrznych, ministrowi ds. gospodarki oraz służbom specjalnym (SKW, ABW, CBA) na potrzeby postępowań sankcyjnych. Wrażliwe dane handlowe tracą ochronę.
- Monopol na reglamentację gotówki: To Szef KAS na podstawie art. 10 rozstrzyga jednoosobowo, czy właścicielowi zamrożonej firmy wolno odblokować choćby ułamek własnych środków na opłacenie podstawowych rachunków, podatków czy leków.
Algorytm wrogiego przejęcia krok po kroku
Połączenie wszechwiedzy KSeF z doraźnym trybem Druku 3003 tworzy gotową procedurę wywłaszczeniową:
Typowanie celu (KSeF): Baza transakcyjna pozwala bezbłędnie wyselekcjonować stabilną, wysokomarżową firmę z polskim kapitałem, która z powodzeniem konkuruje na rynku lub stanowi łakomy kąsek inwestycyjny.
Uznaniowy pretekst (Druk 3003): Wobec właściciela uruchamia się pojemną klauzulę z art. 4 – zarzut rzekomego udziału w „manipulacji w środowisku informacyjnym” uderzającej w interesy państwa (art. 4 pkt 2 lit. d) albo samo urzędnicze „prawdopodobieństwo” niewłaściwego użycia środków (art. 4 pkt 2 lit. c).
Porażenie płynności w jeden dzień: Decyzja ministra publikowana w Biuletynie Informacji Publicznej natychmiast paraliżuje konta i majątek firmy (art. 6 ust. 1 pkt 1, art. 9 ust. 1 i 2). Przedsiębiorstwo traci zdolność operacyjną w ciągu kilku godzin.
Przejęcie substancji majątkowej: Gdy sparaliżowana firma traci możliwość regulowania zobowiązań, minister ds. gospodarki wprowadza zarządcę przymusowego „w celu zachowania miejsc pracy” (art. 12, art. 24), by ostatecznie – na mocy art. 28 ust. 3 – przenieść własność aktywów na rzecz „podmiotu innego niż Skarb Państwa”.
Wiedza o każdej transakcji w państwie w połączeniu z prawem do blokowania majątku bez orzeczenia sądu to narzędzie o skrajnie autorytarnym potencjale. KSeF dostarcza wywiadowczych danych analitycznych, a Druk 3003 zapewnia procedurę ich bezwzględnej egzekucji. "
I co Wy o tym myślicie?
Tak jest! Dokładnie takie są zagrożenia. Ale to mało! Te operacje przejmowania biznesów działających w Polsce może przeprowadzać Francja, USA i Izrael, bo oni mają pełną mapę polskiej gospodarki, bo widzą wszystkie szczegóły z faktur w KSeF!
Podstawę ideologiczną tworzy Ośrodek Analizy Dezinformacji: nask.pl
"Rok 1984" wprowadził nazwę "Ministerstwo Prawdy", ale nie skorzystano:
naszeblogi.pl
Nask w tym przedsięwzięciu pełni rolę - SŁUPA. W rzeczywistości wszystkie działania i powstające w ich wyniku treści, które następnie służą do weryfikacji, co jest prawdą, a co jest dezinformacją, pochodzą bezpośrednio od pracowników bieżącej władzy, premiera (rządu). Rząd ma Ministerstwo Cyfryzacji. Ministerstwo ma pieniądze publiczne i Centrum Walki z Dezinformacją. Za te pieniądze opłaca w NASK istnienie i ludzi Ośrodka Analizy Dezinformacji, którym zadania stawia owo CWD.
Ale tak zapisana informacja, chociaż prawdziwa, to może wprowadzać w błąd, że OAD Nask nie jest niezależnym weryfikatorem prawdy i walki z dezinformacją, tylko narzędziem publikacji poglądów schowanego za kurtyną rządu. Otóż tak nie jest. Absolutnie ODA to niezależni i rzetelni eksperci, ustalający Polakom co jest prawdą, a co dezinformacją.
"Absolutnie ODA to niezależni i rzetelni eksperci, ustalający Polakom co jest prawdą, a co dezinformacją. "
Żartuje Pan oczywiście?
Pan myśli, że panowie Krzysztof Bosak, Janusz Korwin Mikke i Grzegorz Braun ŻARTOWALI, gdy swoimi głosami uchwalali minimalną karę 8 lat więzienia za dezinformację?
Zresztą skarbówka i tak już od jakiegoś czasu (co najmniej od 2 kadencji PiSu - niestety) dowolnie może żądać wglądu w konta bez jakichkolwiek sensownych podstaw, to kolejne narzędzie kontroli i możliwych represji w majestacie prawa. To co jakiś czas temu było rzekomymi rojeniami "szurów" staje się faktem dla rzekomego bezpieczeństwa a jak ktoś będzie chciał robić lewe interesy to i tak znajdzie sposób obejścia.
I. Dobry i konsekwentny ruch sejmu. Należy pamiętać przeciw czemu zwrócona jest ta ustawa. Karze ona:
"wywołanie istotnego wpływu na opinię, poglądy lub zachowania odbiorców w sposób stwarzający ryzyko rzeczywistego i poważnego zagrożenia dla interesów lub pozycji międzynarodowej Rzeczypospolitej Polskiej, nienaruszalności jej granic, bezpieczeństwa państwa lub jego obywateli, porządku publicznego lub prawidłowości przebiegu wyborów".
Zatem Sejm chroni nas przed zagrożeniem dla:
II. Należy przypomnieć, że istnieje już uchwalony dużo poważniejszy zapis prawa, poważniejszy w wymiarze kary, bo grożący nie konsekwencjami finansowymi, tylko bezwzględnym więzieniem i to z minimalną granicą wymiaru kary - 8 lat! A więc orzeczona kara nie może być niższa niż 8 lat więzienia, a może być wyższa - {LINK}.
"Kto, biorąc udział w działalności obcego wywiadu albo działając na jego rzecz, prowadzi dezinformację, polegającą na rozpowszechnianiu nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd informacji, mając na celu wywołanie poważnych zakłóceń w ustroju lub gospodarce Rzeczypospolitej Polskiej, państwa sojuszniczego lub organizacji międzynarodowej, której członkiem jest Rzeczpospolita Polska albo skłonienie organu władzy publicznej Rzeczypospolitej Polskiej, państwa sojuszniczego lub organizacji międzynarodowej, której członkiem jest Rzeczpospolita Polska, do podjęcia lub zaniechania określonych czynności,
Cytowany przepis prawa zaproponował Sejm głosami Zjednoczonej Prawicy (PiS) i uchwalił głosami Konfederacji (Bosak, Braun, Mikke itd.).
III. Rzeczywistość pokazuje, że polskie ugrupowania polityczne - niezależnie od głoszonych haseł i narracji na użytek zdobywania głosów poparcia - odpowiedzialnie realizują linię maksymalnej ochrony bezpieczeństwa państwa i obywateli. Ludzie o tym wiedzą i są wdzięczni posłom PiS, Konfederacji, KO i pozostałym za troskę o to, by w przestrzeni myśli i poglądów nie pojawiały się treści mogące stwarzać zagrożenia.
Oczywiście, że tymczasowo będące w opozycji ugrupowania powinny artykułować głosy sprzeciwu, co w żaden sposób nie wpływa na ich postawę w czasie, gdy mają okazję podejmować odpowiedzialne decyzje. Wyrażanie takich głosów sprzeciwu przez podmioty w rzeczywistości odpowiedzialne i nastawione pro-państwowo jest tym cenniejsze, że pozwala zagospodarować ewentualne głosy niezadowolenia, które w przeciwnym razie mogłyby zakłócić sprawy przebieg dbałości o państwo.
"Cytowany przepis prawa zaproponował Sejm głosami Zjednoczonej Prawicy (PiS) i uchwalił głosami Konfederacji (Bosak, Braun, Mikke itd.). "
Znowu bajeczki.
share.google
sejm.gov.pl
Afera goni aferę! 😉😉😉
Ale memy są szybsze:
obraz-12.png (800×460)
Kto za, kto przeciw?? 😉😡⚫️
W piątek wieczorem Sejm przegłosował rządowy projekt ustawy o środkach ograniczających, w tym głośny już druk sejmowy 3003.
"Za" głosowało 240 posłów - z klubów Koalicji Obywatelskiej, PSL, Lewicy, Centrum, Polski 2050, koła Razem oraz 5 posłów niezrzeszonych - Paulina Matysiak, Joanna Mucha, Marcin Józefaciuk, Paweł Zalewski i Tomasz Zimoch.
"Przeciw" byli posłowie PiS, Rozwoju Plus, Konfederacji, koła Demokracji oraz Konfederacji Korony Polskiej, a także dwóch posłów niezrzeszonych (Janusz Kowalski i Łukasz Mejza) oraz Rafał Komarewicz z klubu Centrum - łącznie 202 posłów. Od głosu wstrzymał się jedynie Jacek Sasin (PiS).
Co dalej?
Czekamy na WETO prezydenta ;-)