Prezydent nie powinien sam torować sobie drogi między osobami stojącymi w wejściu do budynku. Kiedy dochodzi do takiej sytuacji, pytania o przygotowanie i skuteczność ochrony są uzasadnione. Niezależnie od nazwiska głowy państwa i naszych politycznych sympatii.
W nocy z 30 na 31 października 2026 roku przy wejściu Karola Nawrockiego do Trybunału Konstytucyjnego doszło do przepychanek. Rzecznik prezydenta zarzucił osobom stojącym przy wejściu naruszenie nietykalności głowy państwa. Anna Korwin-Piotrowska przedstawiła przeciwną wersję, zarzucając prezydentowi napieranie na nią i pozostałych sędziów. Są to sprzeczne relacje, a nie bezspornie ustalony przebieg zdarzenia.
Pozostaje jednak zasadnicze pytanie:
Dlaczego doszło do bezpośredniej konfrontacji przy prezydencie i czy można było jej zapobiec?
Zanim zaczniemy domagać się likwidacji kolejnej formacji, uporządkujmy historię.
Biuro Ochrony Rządu utworzono 13 grudnia 1956 roku. Powstało w PRL, a jego organizacyjne korzenie sięgały powojennych struktur ochrony komunistycznych władz.
Przedwojenna tradycja ochrony najważniejszych osób w państwie jest odrębnym rozdziałem. W 1924 roku, po zabójstwie prezydenta Gabriela Narutowicza, powołano VIII Brygadę Ochronną. Odpowiadała między innymi za zabezpieczenie tras przejazdów i miejsc pobytu prezydenta poza Zamkiem Królewskim w Warszawie.
Odwoływanie się do tej tradycji nie oznacza, że BOR istniało przed wojną. Historia instytucji i tradycja, do której się odwołuje, to dwie różne sprawy.
Od 1 lutego 2018 roku zadania BOR przejęła Służba Ochrony Państwa. Dzisiejszą ochronę prezydenta oceniamy zatem przez działania SOP.
Tradycja zobowiązuje. O skuteczności decydują jednak przygotowanie, dowodzenie i kompetencje ludzi.
Sama zmiana nazwy nie usunie błędów organizacyjnych. Nowa formacja również nie zagwarantuje bezpieczeństwa, jeśli fachowość będzie przegrywać z politycznymi oczekiwaniami, a odpowiedzialność pozostanie rozmyta.
Wydarzenia przy TK trzeba więc ocenić z perspektywy ochrony, a nie partyjnego sporu.
Płeć osób stojących przy wejściu nie rozstrzyga o zagrożeniu. Kobieta, mężczyzna, sędzia czy protestujący powinni być oceniani na podstawie zachowania i okoliczności. Stanowisko ani deklarowane intencje nie dają pewności, jak rozwinie się sytuacja.
Nie oznacza to automatycznie użycia siły. Profesjonalizm obejmuje rozpoznanie, komunikację, opanowanie i zapobieganie eskalacji. Ochrona powinna przewidywać sytuacje konfliktowe i ograniczać ryzyko bezpośredniej konfrontacji przy osobie ochranianej.
Znaczenie ma również zachowanie samego prezydenta. Jego współpraca z funkcjonariuszami i respektowanie uzgodnień wpływają na możliwość skutecznego wykonania zadania. Rzetelna ocena musi uwzględniać decyzje wszystkich uczestników.
Bezpośrednia konfrontacja przy głowie państwa może stworzyć zagrożenie dla jej zdrowia lub życia. Brak obrażeń nie jest jeszcze dowodem, że zabezpieczenie zadziałało prawidłowo.
Dostępne relacje nie wystarczają jednak, żeby przesądzić, iż funkcjonariusze narazili prezydenta na śmierć. Tak poważny zarzut wymaga dowodów. Uzasadnione jest natomiast pytanie, czy przygotowanie wejścia i decyzje podejmowane na miejscu ograniczały ryzyko, czy je zwiększały.
Trzeba ustalić, jakie były wcześniejsze uzgodnienia, jak współpracowały odpowiedzialne służby i jakie polecenia otrzymali funkcjonariusze. Czy mieli potrzebne informacje? Czy mogli zapobiec przepychankom? Czy zachowanie innych uczestników utrudniało im wykonanie zadania?
Odpowiedzi powinny wynikać z pełnych nagrań, dokumentacji i relacji uczestników. Krótki film może pokazać fragment zdarzenia, ale nie musi wyjaśniać jego przyczyn.
Jeżeli doszło do błędów, odpowiedzialność musi odpowiadać rzeczywistym decyzjom i zaniechaniom. Nie może kończyć się na funkcjonariuszu widocznym w kadrze, jeśli przyczyna znajdowała się na poziomie organizacji lub dowodzenia.
Potrzebujemy ustalenia przyczyn, wyciągnięcia konsekwencji i poprawy zabezpieczenia. Kolejna zmiana szyldu tego nie zastąpi.
Bezpieczeństwa Prezydenta RP nie wolno podporządkowywać politycznej wygodzie. Dotyczy to każdego prezydenta, każdego rządu i każdej formacji odpowiedzialnej za ochronę.
Strażacy za Prezydentem. Pięknie to wygląda
Byle nie Tusk murem za Prezydentem !
Strazacy za Prezydentemfacebook.com
PILNE: Dziś o godzinie 20:00 Prezydent RP Karol Nawrocki wygłosi orędzie do narodu.