Srunia Gejropejska i jej polityka klimatyczna prowadzi Europę do upadku.
Dwa doniesienia z merdiów:
Pierwsze:
ETS to już 50 proc. ceny prądu dla przemysłu.
W tłumaczeniu na język polski: Elektryczność dla przemysłu mogłaby być o 50% tańsza, gdyby nie Srunia jej zasrane regulacje.
Drugie:
UE chce rozszerzyć ETS. […] UE chce objąć opłatami nową kategorię instalacji – tych, które produkują ciepło z miejskich odpadów.
Morał: Jeżeli Europa ma zatrzymać dezindustrializacje i upadek — to Eurokraci pracujący w Brukseli muszą zostać zgilotynowani. Wszyscy. Co do jednego. To jest warunek konieczny.
Budynek Komisji Eurowszy musi zostać otoczony wojskiem — tak aby nikt nie mógł uciec. Potem przed budynkiem należy ustawić gilotyny. Potem wojsko musi zacząć przeszukiwać budynek — i każdą osobę znalezioną w środku — odprowadzać na szafot. Przeszukując każdy schowek, każdą kanciapę. Wszyscy pracujący w budynku Komisji Euroskurwysynów — na ścięcie.
Przy dobrej organizacji pracy można wszystkie eurowszy zgilotynować w jedno popołudnie — a potem, po likwidacji kasty zawodowych eurokratów – rozpocząć dyskusje nad reformami Unii.
To jest jedyna droga, aby Europę zawrócić z drogi prowadzącej ku katastrofie.
"Eurokraci pracujący w Brukseli muszą zostać zgilotynowani. Wszyscy. Co do jednego." Wypad z powrotem do hameryki Wodzu. W Brukseli mam kuzynkę, która pracuje w KE. Jak coś zrobisz takiego, to marna twoja przyszłość :)
PS. Widzę, że Admin przesunął do góry twój wpis, czyli zgadza się z nawoływaniem do mordowania ludzi. Tak nie powstanie Wielka Polska, tylko kraj małych, zakompleksionych ludzików :)
Miałbym kilka osób,które chętnie bym podesłał do Brukseli...podaj datę!!!
To marzenia ściętej głowy, nie po to stworzono molocha o stu gębach i przepastnych kieszeniach żeby teraz to zlikwidować, ale gdyby dało się to zamknąć, nie tęsknił bym.
"stworzono molocha o stu gębach i przepastnych kieszeniach"
To prawda, jednak nie byłbym za całkowitym potępianiem UE. Dzieki politykom unijnym powstała m.in. Via Baltica, którą często jeżdżę. Ogólniej, powstaje europejski korytarz Ten-T. Bez UE byłaby nadal PRL-owska bieda z nędzą. A przez centrum Suwałk by nadal naparzały TIR-y :)
Można na to spojrzeć i w taki sposób, i jest to fakt, choć rozwój kraju wcale nie musiał być zależny od unijnych funduszy a nawet gdyby unia chciała można dać środki bez samego bycia w unii (patrz obecnie Ukraina, zresztą przed wojną też), nie były on też bezinteresowne, tranzyt jest potrzebny wszystkim, innym unijnym krajom do dalszego tranzytu na wschód poza Polskę, otwarcie rynku i tani pracownicy z polski, drenaż wykształconych przez unijne kraje, czy była by bez niej PRL'owska bieda? Może po prostu były by inne zasady - teraz to już tylko spekulacje. Bilans zysków i strat gospodarczo może i jest na plus pewnych dziedzinach a w zamian mamy dyrektywy i cały unijny bajzel.
A na koniec, oczywiście skala nie ta, choć metafora taka: to tak jak by pochwalić Mao że zlikwidował analfabetyzm z Chinach, owszem - by lud mógł czytać czerwoną książeczkę. Unia tak a wypaczenia nie :)
"rozwój kraju wcale nie musiał być zależny od unijnych funduszy"
Suwałki zaczęły być rozjeżdżane TIR-ami od początku upadku PRL. Przez kilkanaście lat nie było kasy na obwodnicę. Ukończono ją dopiero w roku 2019. Brawo Prezes Kaczyński i Premier Morawiecki! :) To był koszmar i zwiększone ryzyko na drogach. Nie wspominając o spalinach i zanieczyszczonym powietrzu :) Schetyna i Grabarczyk robili wszystko na opak i obwodnica Suwałk była mocno stopowana za czasów pierwszego Tuska.
PS. Upadku Unii chcą Rosjanie i ich agentura, zainstalowana w dużych ilościach i w USA. Na szczęście Rosja beznadziejnie utknęła na Ukrainie i wszystko wskazuje na to, że wkrótce zaleje ją żółta fala :)
Oddanie suwerenności kraju, rynków zbytu, banków, przemysłu poprzez likwidację/prywatyzację - sprzedaż, i pracowników którzy wyjechali za granicę bo nasze władze doprowadziły do tego z pełną świadomością - za drogi, to co nas odróżnia od "Irokezów" Fryderyka II. Skoro przez Suwałki idzie tranzyt na wschód i to od zawsze, to z woli władz naszych lub raczej ich braku, nie było dróg, wdzięczność dla UE w oparciu o to że coś nam dała w interesie innych użytkowników, nie jest argumentem dla popierania projektu który jawnie szkodzi państwom członkowskim swoimi decyzjami, nie wszystkimi, choć wieloma. Argumenty o agenturze różnego autoramentu to zbytnie uproszczenie.
"Skoro przez Suwałki idzie tranzyt na wschód i to od zawsze"
Przez Suwałki tranzyt poszedł dopiero po upadku PRL. Poprzednio wszystko szło na ZSSR bardziej na południe PRL. Nawet specjalną szerokotorową linię kolejową wybudowali z Huty Katowice, aby eksportować stal do ZSSR.
Co do Irokezów Fryderyka II, to ja traktuję Irokezy od czasów PRL jako symbol sprzeciwu przeciwko komunie i urawniłowce, chodzi o fryzurę na Irokeza. Irokez to nie jest dla mnie obraźliwe określenie, choć Friedrich II stosował je pogardliwie :)
Tak wiem że jest taka linia kolejowa, mam kolejarskie korzenie od czasów panowania Wilhelma II :) - co do irokeza tu także zgoda: bikiniarze, punki czy inne rodzaje oporu i jego manifestacja. Pisząc o Irokezach i Fryderyku miałem na myśli, że unijne fundusze są jak ognista woda, paciorki i spodnie dla mieszkańców rezerwatów.
Polacy ratują Niemców, tyle ile mogą. Fryderyk 2 gardził również Niemcami, których uważał za prostaków. Mówił i pisał lepiej po francusku, niż po niemiecku. Rządził bardzo długo 1740-1786 i był motorem rozbiorów Polski. Po francusku korespondował z Wolterem, znanym polakożercą. Chciał uchodzić za oświeconego władcę. Ale nic znaczącego dla potomności nie pozostawił. Wolter jednak był zdolniejszy :)