zadekretował Jan Maria Rokita – i trafia za to do Galerii Durniów.
Przerażenie ogarnia człowieka na myśl, że ten facet był kiedyś rozważany jako kandydat na premiera.
Przekleństwem polskiej polityki jest zafiksowanie na zagrożeniu ze strony Rosji — przy jednoczesnym całkowitym ignorowaniu zagrożenia z innych kierunków. Ot nie tak dawno Niemcy i Ukraina podpisały umowy o współpracy — i nawet najgłupszy menel powinien się domyślić, że są one skierowane przeciwko Polsce. A w tej sytuacji należy na poważnie zacząć się zastanawiać co jest dla Polski większym zagrożeniem: Nieudolna i sflaczała Rosja — czy sojusz niemiecko-ukraiński? I czy przypadkiem nie należy się zacząć przygotowywać na okoliczność iż w niedługiej już przyszłości Polska powinna wejść w sojusz z Rosją — przeciwko Ukrainie?
Jedyną racjonalną odpowiedzią na sojusz niemiecko-ukraiński jest sojusz polsko-rosyjski. Jeszcze nie jest za późno na to, aby dyskretnie wysłać Putinowi pytanie: Jeżeli przestaniemy wspierać Ukrainę — to co nam za to dacie?
Niestety: Każdy, kto choćby w najbardziej delikatnej formie wezwie do zastanowienie się, czy na pewno to Rosja jest dla Polski wrogiem numer 1 – zostanie zwyzywany od ruskich onuc. Nawet nie będą próbować z wami dyskutować!
Niemniej jednak My, Wielki Wódz, będziemy nadal się starać ten mur polskiej głupoty kruszyć. A krokiem do tego celu jest umieszczenie Jana Marii Rokity w Galerii Durniów na wieczny jego wstyd i pamiątkę.
...................................................................................................
Dowód w załączniku:...
wszystkoconajwazniejsze.pl
Proszę o link do tej wypowiedzi Rokity! W GW nie będę grzebał nawet kijem.
"Polska powinna wejść w sojusz z Rosją — przeciwko Ukrainie?"
Polska powinna wypchnąć Rosję jak najdalej. Jan Maria 'pięciorga imion' Rokita wie co mówi, bo ma żonkę Rosjankę, którą wypchnął aż na półwysep Apeniński :) To sa proste sprawy, ale Wielki Wódz patrzy z Ameryki, a Ameryka daleko, zaś Rosja blisko :)
ROSJANKĘ???
Przestań bredzić...ma zonę Niemkę!
Rodzina i wykształcenie
Pochodzi z niemieckiej rodziny osiadłej w XIX wieku w Gruzji. Jej ojciec Aleksander został aresztowany przez stalinowskie władze, a następnie zesłany do Czelabińska, gdzie zmuszony był pozostać przez kilka lat. Zwolniony w 1948, został dyrektorem tamtejszego przedsiębiorstwa transportowo-naprawczego.
Gdy Nelli Rokita miała dziewięć lat, jej rodzina przeniosła się do miejscowości Frunze w Kirgistanie. W 1976 cała rodzina przeprowadziła się do Republiki Federalnej Niemiec. Rodzice i brat osiedlili się w Hanowerze, ona sama zaś w Hamburgu, gdzie studiowała historię, germanistykę i filologię słowiańską.
du verstest?
"du verstest?"
Czyli według centusia z Krakowa Czelabińsk leży w Niemczech :) :) :)
PS. Nely urodziła się w Czelabińsku i tam się wychowała do wieku 9 lat. Potem rodzina przeniosła się do Frunze w Kirgistanie, a dopiero potem do Niemiec w 1976. Agientura długo hodowana :)
Rokita to facet mem. Odwalił w swoim politycznym życiu tyle numerów, że tylko "Żywa Legenda", może się z nim równać! Poza "doktryną Rokity" w/g której, rządzić powinni ci, którzy przegrali wybory, był także członiem komitetu wyborczego kandydata na prezydenta, głosząc równocześnie wszem i wobec, że nie ma on w wyborach szans... Do tego sławetna inicjatywa "25%"... Teraz Morawiecki wyciąga go z zasłużonego niebytu...