Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Bohaterowie bez których nie byłoby dzisiaj Wolnej Polski!

Tezeusz, 01.08.2026

"Pewnie nie byłoby wolnej, niepodległej, całkowicie suwerennej Polski, gdyby nie krew przelana przez powstańców warszawskich, gdyby nie tamto bohaterstwo, tamten wysiłek, tamta postawa " – powiedział prezydent Andrzej Duda podczas spotkania z powstańcami w Muzeum Powstania Warszawskiego.

"Czy myśleli, że wtedy tę Polskę odzyskują także dla nas, dla późniejszych pokoleń i dzisiejszych pokoleń? Pewnie większość się nad tym nie zastanawiała. Ale w tym jest także z całą pewnością i druga ich ogromna zasługa, myślę, że niemal tak samo wielka, jak ta pierwsza - wychowanie kolejnych pokoleń" - powiedział prezydent.

 Premier RP Mateusz Morawiecki: „Powstańcy wierzyli w wielkość Polski, pragnęli jej i walczyli o nią”
. -"Jestem przekonany, że nie byłoby poznańskiego Czerwca 1956 roku, nie byłoby Grudnia 1970 roku i nie byłoby Karnawału "Solidarności", a wreszcie roku 1989, gdyby nie rok 1944" – powiedział premier.-  "Polska nie stałaby się wolna, gdyby nie ci, którzy za jej wolność oddali własne życie. Wolność to wartość najwyższa i najwyższa bywa jej cena. Oczekiwanie na wyzwolenie z zewnątrz nie prowadzi do wolności. Każdy, kto pragnie żyć jako wolny człowiek, musi być gotowy by umrzeć za wolność. Oto okrutny paradoks, przed którym stawia nas historia" – dodał.

Mateusz Morawiecki przypomniał ofiary masowych mordów z lat okupacji oraz zryw powstańczy w kontekście słów kardynała Stefana Wyszyńskiego: "Naród, który nie wierzy w wielkość, i nie chce ludzi wielkich, kończy się. Trzeba wierzyć w swoją wielkość i pragnąć jej". Mateusz Morawiecki skomentował te słowa: "Powstańcy wierzyli w wielkość Polski, pragnęli jej i walczyli o nią."

Dzisiaj  gdy moje dzieci, wnuki nie musiały walczyć o Polskę o jej wolność nastaje refleksja ile zawdzięczamy tym, którzy nam tę wolność wywalczyli daniną swojej wówczas młodej krwi. Ale ta przelana krew i ich ofiara oraz poświęcenie w walce o Wolną Polskę  jakże zobowiązują. Jesteśmy im to winni. Terror, tortury na Szucha i Pawiaku, łapanki, egzekucje. Mieli  Warszawiacy już dość ! Chcieli żyć w wolnej Warszawie i Polsce. Chcieli się uczyć, kochać i żyć!! Nie chcieli być w ciągłym strachu…

Głód, brak wody i lekarstw i przede wszystkim broni. Obłęd uwięzionych w zbombardowanych piwnicach. O tym nie usłyszymy w rocznicę powstańczego zrywu. Głosów osób, które powstanie widziały z bardzo bliska, lub brały w nim udział. Zostaną pewno także zagłuszone frazesami o moralnym zwycięstwie Stalina i jego komunistycznych popleczników. Nikt jednak nie zapomni o heroizmie mieszkańców stolicy, o tym, jak bohaterska młodzież postawiła się niemieckiemu okupantowi i zatrzymała pochód Armii Czerwonej.

Powstańcy Warszawscy to są Bohaterowie Rzeczypospolitej.  Jak wielka jest wartość czynu Powstańczego i jak niezwykła państwowotwórcza jest pamięć tego czynu zbrojnego doświadczamy po latach. Powstanie Warszawskie było wielkim świadectwem postawy patriotyzmu, heroizmu i oddania dla swojej ojczyzny. Utrwalanie pamięci i budowanie postaw wykutych na barykadach Warszawy jest powinnością i obowiązkiem każdego Polaka dla całych pokoleń Polaków – o pokoleniach Kolumbów..Gdyby nie heroiczna i bohaterska walka Powstańców Warszawskich nie było by nigdy Wolnej Polski. Tam na barykadach Warszawy wykuwało się myślenie o ojczyźnie o jej niepodległości o czym wspominał w 1979 roku Święty Jan Paweł II w Warszawie.

Często także pomija się aspekt militarny Powstania i wkład AK w dzieło pokonania III Rzeszy. Warszawa była ważnym węzłem komunikacyjnym. Przez dwa miesiące Niemcy mieli zablokowane połączenia kolejowe i drogowe z frontem wschodnim, co miało negatywne skutki dla zaopatrzenia Wehrmachtu w materiały wojenne. Zaopatrzenie trzeba było dowozić drogą okrężną. Ponadto powstańcy wiązali znaczne siły niemieckie – w przeliczeniu na jednostki taktyczne – w sile trzech dywizji.

Niemcy ponieśli też stosunkowo duże straty w walkach o Warszawę. Straty niemieckie trudno jest dokładnie oszacować. Bardzo pomocne w tym względzie są raporty dowódcy sił niemieckich w Warszawie SS-Obergruppenfuhrera von dem Bacha- Zelewskiego, który 5 października 1944 roku meldował Himmlerowi o 1570 poległych, w tym 73 oficerów i 7,5 tys. rannych. W 1947 roku, będąc już w niewoli alianckiej, Bach-Zelewski podał, że łączne straty po stronie niemieckiej wyniosły 10 tys. zabitych, 7 tys. zaginionych i 9 tys. rannych. Co ciekawe, Encyklopedia Wojskowa wydana przez Bellonę w 2007 r. podaje bezkrytycznie podobne liczby.

Reasumując straty Niemców i żołnierzy kolaboranckich, wywodzących się głównie ze Wschodu (ZSRR) były bardzo duże. Bach-Zelewski nie poniósł żadnej kary za tłumienie powstania w Warszawie, ciągle podkreślał podczas przesłuchań, że to on powstrzymał mordy na ludności cywilnej.

Można spierać się czy Powstanie było potrzebne, czy nie, ale w tamtej konkretnej sytuacji polityczno-militarnej, gdy pod sowiecką kuratelą komuniści utworzyli „rząd” pod nazwą PKWN, zdobycie Warszawy przez AK i światowy rozgłos tego wydarzenia mogło wymusić na ZSRR uznanie legalności i suwerenności prawowitych organów władzy Rzeczpospolitej Polskiej.

"Przez 63 dni dali z siebie wszystko, ponad ludzką miarę. To dlatego pokolenie Armii Krajowej uznać należy za jedno z najlepszych w naszej całej historii" - powiedział  Dyrektor Muzeum powstania Warszawskiego Ołdakowski. Zapewnił powstańców: "zrobimy wszystko, by pamięć o Powstaniu Warszawskim nie tylko trwała, ale także kształtowała kolejne pokolenia Polaków"

A jak oceniają dzisiaj Powstanie Warszawskie sami ich uczestnicy, Prezydent RP i kościół katolicki w Polsce. Oto ich wypowiedzi.

„Korzenie tego miasta są niezłomne i niezwyciężone”. Prezydent spotkał się z powstańcami warszawskimi.  "Nie da się wyrwać korzeni Warszawy, dopóki nie da się wyrwać korzeni ludzi tego miasta. A te są niezłomnie i niezwyciężone" - powiedział w niedzielę prezydent Andrzej Duda na spotkaniu z powstańcami warszawskimi. Prezydent podkreślił, że wielką zasługą powstańców jest to, że wchodząc w bramy Muzeum Powstania Warszawskiego, kończy się wszelka polityka i spory.
Co roku zadawane jest to pytanie o to, czy było warto (rozpocząć powstanie). Popatrzcie na Warszawę – na tę, która rośnie wszerz i wzdłuż, jest coraz piękniejsza i bardziej nowoczesna. Warszawę, do której przyjeżdżają zagraniczni goście i mówią: "ale rozwój" – powiedział prezydent Andrzej Duda.

Powstanie Warszawskie rozpoczęło 1 sierpnia 1944 r. Do walki w stolicy przystąpiło około 50 tys. powstańców. Planowane na kilka dni, trwało ponad dwa miesiące. W czasie walk w Warszawie zginęło 12-13 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Straty wśród ludności cywilnej były ogromne i wynosiły 120-150 tys. zabitych. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy, ok. 500 tys. osób, wypędzono z miasta, które po powstaniu Niemcy zaczęli systematycznie burzyć.

"Wzorem uczestników Powstania Warszawskiego musimy zrobić wszystko, aby nasza ojczyzna była wolna i bezpieczna. Trzeba solidarnie stanąć na straży tego, co jest najważniejsze w naszym życiu, na straży miłości do Boga i człowieka" – powiedział biskup polowy Wojska Polskiego Wiesław Lechowicz. "Warszawa jest świętym miastem. Od wieków każda grudka ziemi w Warszawie jest przesiąknięta krwią ludzi, którzy o nią walczyli" - uważa uczestniczka powstania, Janina Jankowska.

"We wtorek 1 sierpnia przypada 79. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego, największej akcji zbrojnej podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. O godz. 17.00, zwaną "Godziną W", w mieście zawyją syreny, a w kościołach rozlegną się dzwony. Miłość, którą kierowali się powstańcy warszawscy jest silniejsza od nienawiści. Możemy się o tym przekonywać śledząc ich zmagania w czasie walk i postawę po wojnie" – powiedział biskup polowy Wojska Polskiego.

"Patrząc na sylwetki konkretnych ludzi możemy zobaczyć, że podejmując nierówną walkę z okupantem, nie kierowali się wyrachowaniem, ale pragnęli, aby nie tylko stolica, ale cała Polska stała się wolnym krajem, aby jej obywatele mogli żyć w pokoju, ciesząc się miłością najbliższych i satysfakcją z realizacji swoich planów i marzeń" – powiedział bp Lechowicz. Biskup polowy Wojska Polskiego podkreślił, że "bliskość działań wojennych jeszcze bardziej powinna uwrażliwiać Polaków, aby wzorem powstańców warszawskich zrobić wszystko, aby nasz kraj był wolny i bezpieczny". "Trzeba nam solidarnie stanąć na straży tego, co jest najważniejsze w naszym życiu" – wskazał.

"Warszawa jest świętym miastem"
A co mówią sami powstańcy? Warszawa jest świętym miastem. Od wieków każda grudka ziemi w Warszawie jest przesiąknięta krwią ludzi, którzy o nią walczyli. Nie wolno jej bezcześcić i opluwać. 

Trzeba kochać Polskę i Warszawę
– powiedziała Janina Jankowska pseudonim Jasia.. "Cieszyliśmy się, że nareszcie możemy stanąć do boju ze znienawidzonym totalitaryzmem" - podkreśla z kolei Janusz Maksymowicz ps. Janosz

"Powstanie Warszawskie było wspaniałym zrywem. Musiało nastąpić, ponieważ nie można było dłużej wytrzymać tego, co działo się w czasie okupacji. 1 sierpnia 1944 roku byłam pełna euforii, byłam najszczęśliwszą osobą na świecie" - powiedziała Jankowska, która podczas zrywu była sanitariuszką Obwodu II Żoliborz ("Żywiciel"). Przypomniała, że "u nas, na Żoliborzu, powstanie zaczęło się wcześniej, o godz. 14". "Wybiegliśmy wszyscy z domów. Nikt nie zdążył na te punkty, na które miał się zgłosić, wobec tego zgłosiłam się na ten najbliższy" – wspominała.

"W tamtym czasie trochę inaczej niż dzisiaj na to patrzyliśmy. Może to dziś brzmi niepolitycznie, niemoralnie i nieetycznie, ale wtedy byliśmy żądni zemsty, odwetu. Kto przeżył tych prawie sześć lat niemieckiej okupacji, doskonale to rozumie. Naprawdę cieszyliśmy się, że nareszcie możemy stanąć do boju ze znienawidzonym totalitaryzmem, znienawidzonym wrogiem, który okupował nasze ziemie" – stwierdził z kolei Janusz Maksymowicz ps. Janosz ze Zgrupowania "Sosna", kompania szturmowa P-20.

Wielkość Powstania nie polegała tylko na tym by zginąć na barykadach, ale kim byli później i co stanowili dla Polski i polaków. Za to bohaterstwo wówczas i tamtą wielką lekcję historii dzisiaj Polacy czerpią wzorce jak ojczyznę dzisiaj obronić w czasie gdy faszystowska roSSja pali i zabija niewinnych ludzi na Ukrainie.


 Cześć i Chwała bohaterskim Powstańcom Warszawskim

dziennikarzobywatelski.blogspot.com

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 50
Tezeusz

Tezeusz

01.08.2026 10:23

youtube.com

Tezeusz

Tezeusz

01.08.2026 18:23

Cześć i Chwała Bohaterom

u2

u2

01.08.2026 22:02

"Bach-Zelewski podał, że łączne straty po stronie niemieckiej wyniosły 10 tys. zabitych, 7 tys. zaginionych i 9 tys. rannych"

pl.wikipedia.org

Polskie pochodzenie von dem Bacha

Erich Julius Eberhard von Zelewski, znany później pod nazwiskiem von dem Bach-Zelewski, wreszcie von dem Bach, urodził się w Lęborku (wówczas Lauenburg) na Pomorzu Gdańskim jako syn inspektora ubezpieczeniowego Ottona Jana von Zelewskiego (1859–1911) i jego żony Elżbiety Eweliny Szymańskiej (Schimansky). Rodzina Ericha wywodziła się ze szlachty kaszubskiej herbu własnego (Żelewski)[1].

Rodzina Ottona Jana von Żelewskiego była niewątpliwie rdzennie polska – stwierdził Marek Dzięcielski, biograf von dem Bacha. Ten sam badacz wykazał, że żaden z jego przodków nie używał przydomka „Bach”. Jeszcze w średniowieczu w Zelewie w pow. wejherowskim osiadła rodzina Bach, która później pisała się Bach Żelewski, ale późniejszy wojskowy niemiecki się z niej nie wywodził. Pochodzenie od tej rodziny przypisał sobie samowolnie, żeby zatrzeć swoje słowiańskie pochodzenie. Po raz pierwszy użył podwójnego nazwiska von dem Bach-Zelewski w 1933, sześć lat później zdecydował się na ostateczne zerwanie śladów, mogących wskazywać na jego pochodzenie. W liście do Heinricha Himmlera z 29 października 1940, tak motywował swoją decyzję: Powołując się na naszą rozmowę podjąłem w większym zakresie badania genealogiczne, aby w rezultacie przestać nosić drugie polskobrzmiące nazwisko. (...) Przywiązuję wagę do tego, aby moi potomkowie, a zwłaszcza moi trzej synowie, mogli w przyszłości wstąpić do SS i w każdej chwili wykazać działania swego przodka, SS-Gruppenführera przeciwko Polsce. Zgodę na zmianę nazwiska uzyskał 28 listopada 1940 i odtąd pisał się von dem Bach. Polskie korzenie potwierdził także biograf von dem Bacha Tomasz Żuroch-Piechowski[2]. Wszyscy znani przodkowie niemieckiego wojskowego byli wyznania rzymskokatolickiego, przez stulecia związanymi z kościołem parafialnym w Strzepczu. Fakt ten był niewygodny dla von dem Bacha, który starał się zacierać ślady swojego pochodzenia. On sam był wyznania ewangelickiego, jednak nie wiadomo, kiedy dokonał konwersji.

Pierwszym uchwytnym źródłowo jego przodkiem był Michał von Żelewski (ok. 1700–1785), właściciel części wsi Milwino, Niepoczołowice i Zakrzewo, żonaty z Anną Zofią von Pirch. Ich synem był Franciszek (ok. 1735–1788), który odziedziczył i powiększył majątek w Niepoczołowicach, poślubił on Ewę von Kętrzyńską. Ich synem był Andrzej Klemens von Żelewski (ur. 1778), właściciel części Niepoczołowic i Zakrzewa, który poślubił Konkordię Wilhelminę Henriettę von Grubba. Ich najstarszy syn Otton August Ludwik Rudolf von Zelewski (ur. 1820 w Zakrzewie, zm. 28 czerwca 1878 w Zęblewie) był dziadkiem von dem Bacha. W 1855 w rzymskokatolickim kościele parafialnym w Strzepczu poślubił on Antonię Fryderykę z d. von Żelewską. Jednym z ich potomków był Otton Jan von Żelewski (ur. 19 maja 1859 w Zęblewie, zm. 12 kwietnia 1911 w Dortmundzie), który ok. 1890 poślubił Elżbietę Ewelinę Szymańską. Miał z nią trzy córki i trzech synów, w tym Ericha Juliusa Eberharda von Zelewskiego. Rodzina Ottona Jana była mocno zubożała, on sam często zmieniał miejsce zamieszkania w poszukiwaniu pracy. W niektórych opracowaniach niesłusznie podaje się, że wywodził się z warstwy junkrów pruskich, niemieckiej arystokracji. Jest to legenda, którą rozpowszechniał sam von dem Bach-Zelewski, który 28 listopada 1940 uzyskał zgodę na oficjalną zmianę nazwiska na von dem Bach[3]. Jego ojciec z powodów finansowych zmuszony był sprzedać rodzinny dworek i podjął się pracy kupca, kiedy Erich miał dwanaście lat jego ojciec zmarł, przez co on i jego rodzeństwo zostali umieszczeni w rodzinach zastępczych. W tym okresie mieszkał w miejscowości Biała Piska w ówczesnych Prusach Wschodnich[4].

Tezeusz
Nazwa bloga:
Tezeusz
Zawód:
https://albicla.com/Tezeusz
Miasto:
Gdynia

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 1, 901
Liczba wyświetleń: 3,534,292
Liczba komentarzy: 18,804

Ostatnie wpisy blogera

  • Powstanie Warszawskie – dni chwały i bohaterstwa
  • Najmłodsi bohaterowie Powstania Warszawskiego
  • Rosyjska uzbrojona rakieta zbombardowala terytorium Polski

Moje ostatnie komentarze

  • Cześć i Chwała Bohaterom
  • youtube.com
  • Boże, miej nas w swojej opiece....i chroń nas przed Tuskiem.Niemal roku temu, nocą z 9 na 10 września 2025 roku, nad Polskę nadleciała gromada dronów ze wschodu z kierunku Białorusi. Miało to miejsce…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Przesmyk Suwalski – czy tam zaatakuje Rosja?
  • Szczepionki przeciwko COVID-19 – dlaczego są bezpieczne?
  • Dlaczego Polscy nie chcą się szczepić przeciwko Covid19

Ostatnio komentowane

  • u2, "Bach-Zelewski podał, że łączne straty po stronie niemieckiej wyniosły 10 tys. zabitych, 7 tys. zaginionych i 9 tys. rannych"pl.wikipedia.orgPolskie pochodzenie von dem BachaErich…
  • Tezeusz, Cześć i Chwała Bohaterom
  • Alina@Warszawa, Rakieta-ustawka? Marek Jakubiak podejrzewa cyrk Tuska.

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności