Dnia 18 czerwca 2026 roku okradziono mnie w Budapeszcie. Stało się to w dzień, czyli ok. godz. 18:00, na trasie tramwajowej w pobliżu Parlamentu. Straciłem dokumenty, karty kredytowe i płatnicze, różne legitymacje, klucze do domu i samochodu oraz pieniądze.
O tym opowiadam w poniższym podcaście, lecz też daję dobrą radę wszelkim turystom.
Niech świat wie o tym, lecz tenże świat nie okazał mi współczucia, a pomoc ograniczyła się tylko do obciążenia mnie sporymi kosztami z tytułu pewnych prawnych poczynań, mimo że byłem osobą pokrzywdzoną i przez to bez żadnych środków pieniężnych - paradoks czy prawdziwe oblicze tego mizernego padołu łez?
Złoczyńcom przebaczyłem!
Ta publikacja jest ostrzeżeniem i też dobrą rada! Uważajcie na swoje portfele!
.
Obrazek inny, lecz też tragiczny, czyli Budapeszt nocą!
.
Nocne życie w Budapeszcie pokazuje oblicze tego mizernego świata, który zabił w sobie humanizm, a sprowadził się na drogę totalnej konsumpcji jako ostatecznego celu życia.
Humanizm to połączenie z sobą idei prawdy, piękna i dobra, które to powinno skutkować wartościami etycznymi opartymi o miłosierdzie, współczucie, szacunek do tradycji i do wiary w Boga.
Tu w Budapeszcie jest tylko wielkie żarcie, a potem zapewne wskutek tego konsumowanie suplementów diety zakończone jeszcze większym wydalaniem - oto obraz innego człowieka niż homo sapiens, to homo consumens - nowy rodzaj istoty człekopodobnej czasów końca świata.
Niesamowite!!! Złodzieje w Budapeszcie!!! :-)))
A jakie oblicze pokazuje Budapeszt dniem?