Zabicie dyktatora Libii Muammara Kadafiego spowodowało- poza chaosem wewnętrznym, wojną domową i załamaniem się tego państwa, co mnie mniej obchodzi- także nie małą emigrację do Europy, co powinno obchodzić nas znacznie bardziej, bo skutki tego są długotrwałe. Zabicie dyktatora Iraku Saddama Hussajna poza abdykacją państwa, wojnami domowymi, licznymi zamachami terrorystycznymi i ogłoszeniem nieuznanej w wymiarze międzynarodowym niepodległości Kurdystanu ze stolicą w Erbilu (Irbilu) ,co mnie mniej obchodzi - także naprawdę sporą emigrację na Stary Kontynent, co w oczywisty sposób pośrednio (w większym stopniu) i bezpośrednio (w mniejszym, ale realnym) wpływa na bezpieczeństwo moich rodaków.
Jakie będą konsekwencje zabicia sędziwego (87 lat) przywódcy Iranu Ali Chameneiego ? Zobaczymy. Demonstracja niewątpliwej siły Izraela, bo to on przecież uczynił ma pokazać wrogom tego państwa, że muszą się bać, a potencjalnym wrogom, że nie opłaca się być wrogiem Państwa Izrael. Czy to zadziała? Odwołam się do anglosaskiej zasady „wait and see”, która można przetłumaczyć polskim powiedzeniem „pożyjemy, zobaczymy”.
Problem w tym, że sporo przeciwników ajatollaha Chamenei w samym Iranie, którzy demonstrowali kilka tygodni przeciwko jego rządom dzisiaj demonstruje przeciwko USA i Izraelowi - czyli używając terminologii elit Islamskiej Republiki Iranu „Wielkiego Szatana” i „Małego Szatana”. Dużo Irańczyków chciało go obalić ,ale chcieli to zrobić sami. Persowie,ten jeden z najstarszych narodów świata to przede wszystkim patrioci, którzy chcą - a przynajmniej niemała cześć z nich- więcej swobody, wolności i demokracji ,ale przede wszystkim silnego państwa. Zewnętrzne ingerencje, zwłaszcza atak militarny może doprowadzić i zapewne doprowadzi do scementowania znaczącej większości społeczeństwa irańskiego wokół władz w Teheranie i zaatakowanych przez zewnętrznych wrogów struktur państwowych. Na jak długo? Też zobaczymy, ale zajmując się Iranem od 22 lat mam poczucie, że może to być doprawdy długi czas.
*Artykuł ukazał się na portalu "DoRzeczy.p
Nie jest jak się wydaje na podstawie propagandy?
I co z tego? Tym gorzej dla faktów.
W TVRepublika i na Niezależna.pl wywiady z Wandami Wasilewskimi i Bierutami, których cieszy "wyzwolenie", jak Czarzastego.
Opis paru takich irańskich zdrajców w tym artykule:
dakowski.pl
Trochę trudno na przykładzie wywiadu jedynie z dwoma osobami uznać jak rzeczywiści wygląda sytuacja w Iranie . Z pewnością źle się stało że Izrael i USA otworzyły kolejny front wojny. Nie wiemy nadal czy rządy Ajatollahów są tak złowrogie, bo w zasadzie za mało wiemy o tym kraju o jego geografii,ustroju,religii czy edukacji. Wiadomości z encyklopedii nie zastąpią rozmów czy dyskusji z tymi co mieszkają w Iranie.Trzeba tam być by móc ocenić,a to już niestety teraz niemożliwe.