
Moje pytania o kształt prezydentury dr Karola Nawrockiego na tle idei pogłębiania współpracy pomiędzy krajami Grupy Wyszehradzkiej i na tle doktryny Międzymorza.
Według oficjalnych wyników ogłoszonych przez Państwową Komisję Wyborczą Karol Nawrocki wygrał tegoroczne wybory prezydenckie z przewagą 369 451 głosów nad Rafałem Trzaskowskim... I wiecie jakie poczyniłem na tym polu spostrzeżenie?... Otóż to więcej niż liczy populacja przynajmniej kilku europejskich stolic! A szczególnie Lublany, Sarajewa czy Podgoricy!
Gotowi na małą edukacyjną wycieczkę palcem po mapie? A zatem zapnijcie pasy i ruszamy!
Liczba ludności Lublany - 284 293 mieszkańców
Liczba ludności Sarajewa - 275 524 mieszkańców
Liczba ludności Podgoricy - 156 169 mieszkańców
Przewaga Karola Nawrockiego nad Rafałem Trzaskowskim w II turze wyborów prezydenckich - 369 451 głosów!
Dopiero gdy uświadomimy sobie że ta różnica głosów pomiędzy jednym a drugim kandydatem przewyższa liczbę mieszkańców kilku europejskich stolic, dopiero wówczas tym dobitniej zrozumiemy jak niedorzeczne są wszelkie próby nieuznawania Karola Nawrockiego za pełnoprawnego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej!...
Co więcej te 369 451 głosów przewagi to więcej niż wynosi liczba mieszkańców drugiego co do wielkości(!) miasta na Węgrzech czyli Debreczyna, drugiego co do wielkości(!) miasta na Słowacji czyli Koszyc i trzeciego co do wielkości(!) miasta w Czechach czyli Ostrawy!
Liczba ludności Debreczyna – 203 914 mieszkańców
Liczba ludności Koszyc - 225 044 mieszkańców
Liczba ludności Ostrawy - 284 765 mieszkańców
Przewaga Karola Nawrockiego nad Rafałem Trzaskowskim w II turze wyborów prezydenckich - 369 451 głosów!
Dopiero gdy uświadomimy sobie że ta różnica głosów pomiędzy jednym a drugim kandydatem przewyższa liczbę mieszkańców drugiego co do wielkości miasta Węgier, drugiego co do wielkości miasta Słowacji i trzeciego co do wielkości miasta Czech, dopiero wówczas tym dobitniej zrozumiemy jak niedorzeczne są wszelkie postulaty niedopuszczenia do zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej!
A skoro w naszej edukacyjnej wycieczce palcem po mapie dotarliśmy już do Czech, Słowacji i Węgier, skoro przenieśliśmy się oczyma wyobraźni ku górskim szczytom Słowenii i Czarnogóry, myślę że to dobry pretekst by zadać tutaj kilka pytań o kształt prezydentury dr Karola Nawrockiego na tle idei pogłębiania współpracy pomiędzy krajami Grupy Wyszehradzkiej i na tle doktryny Międzymorza…
Mnie na tym polu nasuwają się pytania następujące…
# Czy dzięki prezydenturze dr Karola Nawrockiego uda się wypracować wspólną politykę historyczną krajów Grupy Wyszehradzkiej na polu zwalczania kłamliwych tez na temat II wojny światowej w europejskich i amerykańskich mediach głównego nurtu i walki z pseudohistorykami celowo zakłamującymi historię II wojny światowej?
# Czy dzięki prezydenturze dr Karola Nawrockiego powróci porzucony przed laty pomysł utworzenia wspólnego dla wszystkich krajów Grupy Wyszehradzkiej anglojęzycznego telewizyjnego kanału informacyjnego, który miałby przedstawiać polską, węgierską, czeską i słowacką wizję aktualnych wydarzeń na świecie, a także mówiłby o chlubnych kartach historii naszych Narodów?
# Czy zbliżająca się wielkimi krokami prezydentura byłego prezesa Instytutu Pamięci Narodowej dr Karola Nawrockiego będzie miała istotny wpływ na rozwój wspólnych projektów badawczych historyków ze wszystkich krajów Grupy Wyszehradzkiej na polu historii XX wieku i zwiększenie liczby międzynarodowych konferencji naukowych z udziałem historyków z Polski ,Czech, Słowacji i Węgier? Czy w ślad za tym pójdzie zwiększenie liczby wydawnictw popularnonaukowych o tematyce historycznej mówiących o wspólnych kartach historii naszych Narodów?
# Czy prezydentura dr Karola Nawrockiego może mieć istotny a nawet kluczowy wpływ na sprzeciw krajów Grupy Wyszehradzkiej wobec planów budowy europejskiego superpaństwa z federalnym rządem w Brukseli?
# Czy prezydentura dr Karola Nawrockiego może mieć istotny a nawet kluczowy wpływ na sprzeciw krajów Grupy Wyszehradzkiej wobec forsowania przez Brukselę wbrew demokratycznej woli obywateli państw Europy środkowo-wschodniej ideologicznego pakietu klimatycznego oznaczającego de facto drastyczny wzrost cen energii?
# Czy dzięki prezydenturze dr Karola Nawrockiego w najbliższych latach hegemonia gospodarcza Niemiec i Francji w Europie może zostać zagrożona przez prężnie rozwijające się kraje Grupy Wyszehradzkiej z szczególnym uwzględnieniem Polski? Czy Grupa Wyszehradzka ma szansę stać się nowym hegemonem gospodarczym w Europie w miejsce Niemiec i Francji?
# Czy prezydentura dr Karola Nawrockiego będzie miała istotny wpływ na rozwój wspólnych projektów badawczych krajów Grupy Wyszehradzkiej na polu obronności i szerokiej współpracy krajów V4 przy wspólnym opracowywaniu i produkcji sprzętu wojskowego i technologii wojskowej?
# Czy prezydentura dr Karola Nawrockiego i prezydentura Donalda Trumpa oznaczają powrót do doktryny Międzymorza?
# Czy prezydentura dr Karola Nawrockiego w toku ewentualnego przyszłego pogłębiania relacji gospodarczych pomiędzy krajami Międzymorza może mieć wpływ na zwiększenie nakładów na zbrojenia tak Polski jak i każdego z krajów wchodzących w skład projektu Międzymorza, co pozwoliłoby krajom Międzymorza skutecznie przeciwstawić się imperialnym zakusom Rosji podczas ewentualnego konwencjonalnego konfliktu zbrojnego?
Ktoś inny na moim miejscu odnośnie zbliżającej się wielkimi krokami prezydentury dr Karola Nawrockiego zapewne zadałby pytania zupełnie inne… Ja jednak z racji tego że idea pogłębiania współpracy pomiędzy krajami Grupy Wyszehradzkiej zajmuje szczególnie ważne miejsce w moim światopoglądzie a polityka historyczna naszego kraju szczególnie leży mi na sercu zadaję pytania właśnie takie…
Pytania o kształt prezydentury dr Karola Nawrockiego na tle idei pogłębiania współpracy pomiędzy krajami Grupy Wyszehradzkiej i na tle doktryny Międzymorza póki co tylko się mnożą… Na odpowiedzi musimy jeszcze poczekać… Ale jedno już na 100% jest pewne... Lepszego Prezydenta nie mogliśmy sobie wymarzyć!
Zapraszam wszystkich do komentowania i do podzielenia się swoimi spostrzeżeniami!
Nie bardzo rozumiem dlaczego tak się epatujesz wyłącznie różnicą głosów między dwoma kandydatami a nie napiszesz, że pan dr Nawrocki otrzymał 10 606 877 czyli 50,89% głosów a pan dr Trzaskowski 10 237 286 czyli 49,11% głosów. Teraz widać wyraźnie, że pan dr Nawrocki wygrał o tzw. "pici kłak" więc jego legitymacja jest mizerna. (Nb. stolica Islandii Reykjavik ma trzy razy mniej mieszkańców niż różnica głosów a cała ludność Islandii to mniej więcej tyle co ta różnica. Czy to coś zmienia?)
Na ogromną większość postawionych pytań trzeba uczciwie odpowiedzieć NIE!
Należy postawić jeszcze kilka innych pytań, które z pkt. widzenia Polskiej Racji Stanu są o wiele istotniejsze niż nasze stosunki ze Słowacją czy z Węgrami:
1. Czy prezydentura Nawrockiego doprowadzi do normalizacji stosunków z naszym największym sąsiadem czyli Rosją? (za katastrofalny poziom tych stosunków odpowiada Polska).
2. Czy prezydentura Nawrockiego doprowadzi do ulżenia sytuacji ekonomicznej Polaków poprzez powrót do zakupów rosyjskiego gazu i ropy? (teraz też kupujemy tylko przez żydowskich pośredników z ogromną marżą).
3. Czy prezydentura Nawrockiego doprowadzi do demontażu płotu hańby na granicy z Białorusią i nawiązania poprawnych, dobrosąsiedzkich stosunków?
4. Czy prezydentura Nawrockiego doprowadzi do zaprzestania futrowania kijowskiej, banderowskiej junty polskimi pieniędzmi i bronią?
Odpowiedź na te pytania to z 99% pewnością NIE!
Więc o czym my rozmawiamy?
Słaby prezydent ze słabą legitymacją nie zmieni NIC.
"Spodziewam się ordynarnej krytyki mnie czy mojego rozumu,więc niech pan sobie daruje i oszczędzi klawisze i odpowie merytorycznie choć raz."
Nigdy nie jestem ordynarny w stosunku do kobiet i nie mam zamiaru tego zmieniać.
Jeśli napiszę, że wygadujesz bzdury z pozycji fanatycznego wyborcy PiS to będzie "ordynarne"? Dla mnie to stwierdzenie faktu.
Nigdy też nie krytykowałem Nawrockiego w czasie kampanii wyborczej ani nie lobbowałem za Trzaskowskim, było mi to całkowicie obojętne który wygra. Zresztą skąd możesz znać moje poglądy z tego okresu? Nie pisałem tutaj.
"Wg pana prezydentura Nawrockiego ma polegać wyłącznie na próbach przypodobania się Rosji i Białorusi tak jakby rolą prezydenta dbałość o te stosunki była priorytetem"
To powinno być priorytetem dla każdego poważnego polityka w kraju. I nie chodzi o żadne "przypodobanie" tylko normalne, partnerskie stosunki, które powinniśmy mieć ze wszystkimi sąsiadami. Twoje myślenie jest z pozycji niewolnika, któremu nie mieści się w głowie, że można nie służyć nikomu a przyjaciół mieć wielu. Najlepiej blisko.
Pozycja Nawrockiego będzie kiepska z bardzo prostego powodu - na poparcie PO nie może z przyczyn oczywistych liczyć. Jeśli oprze się na PiS to będzie to Duda-bis z ukrainofilią, rusofobią i skrajnym prożydowstwem. Jeśli będzie chciał prowadzić swoją politykę to też padnie bo nie ma żadnego zaplecza politycznego.
Teraz rozumiesz dlaczego tak uważam jak napisałem?
Jeszcze jedno.
"Dowściąga się pan dobrosąsiedzkich stosunków z Białorusią pomimo nienawiści z jaką Łukaszenka wypowiada się o Polsce, więzi Polaków i jest odpowiedzialny za zajścia i szturmowanie polskiej granicy zarabiając na opłacających.mu się niby ,,turystów''- migrantów."
Łukaszenka nigdy źle się o Polsce nie wypowiadał i zawsze starał się utrzymywać z nami dobre kontakty. To się skończyło gdy Polska chciała mu zafundować majdan w Mińsku i zamach stanu. Na jego miejscu też bym się wkurzył.
"Pan Nawrocki jak na razie jest prezydentem elektem i nie wiedząc czy reżim wsparty europejskimi siłami dopuści do prezydentiry. "
Dopuści, nie po to pozwolili mu wygrać, żeby teraz robić zadymy.
A tak na marginesie - używasz często słowa "reżim" ale odnoszę wrażenie, że nie znasz znaczenia tego słowa.
"czy warto już skreślać kandydata który nie jest może kandydatem waszych marzeń"
Jakich waszych? Ja nie należę do żadnej bandy politycznej i jest mi całkowicie obojętne kto jest w Polsce prezydentem. To postać głównie dekoracyjna i nie może praktycznie nic zrobić bez silnego zaplecza politycznego. A jeśli tym zapleczem ma być PiS to niczego dobrego się nie spodziewam.
Teraz rozumiesz dlaczego tak uważam jak napisałem?"
Pytanie nie było wprawdzie skierowane do mnie, ale mam inne zdanie na ten temat więc postaram się wyjaśnić.
Poparcia PO nie otrzyma i tu się zgadzamy. Jednak próbom zdominowania przez PiS na razie opiera się kulturalnie, ale stanowczo i skutecznie. PiS to nie tylko Prezes ze swoimi klakierami, co próbuję cały czas wyjaśniać Sake. Niestety zaślepiona PiS-em nie potrafi tego ogarnąć. Nawrocki może a w zasadzie powinien oprzeć się na Konfederacji, Braunie i Republikanach a wtedy i Zandberga i zawiedzionych Hołownią można będzie przeciągnąć na swoją stronę. jeżeli dodać do tego, reformatorskie skrzydło w PiS, to PO i tępi pretorianie prezesa, to polityczny margines. Tak więc szanse są i to spore a co zrobi Nawrocki okaże się niebawem.
Bardzo optymistyczna wizja i nie mam nic przeciwko temu, żeby się ziściła.
Ale jestem realistą.
Powtórzę tylko raz jedno - Nawrocki nie zrobi żadnych reform opierając się na niereformowalnym PiS.
Fakt, że Kaczyński znowu jest prezesem (a zarzekał się, że nie będzie czyli kłamał) dobitnie świadczy, że PiS jest niereformowalny.
W trakcie kampanii wyborczej wszyscy jechali po Nawrockim, jak po burej kobyle.
Po zwycięstwie Nawrockiego nagle inaczej zaczął "śpiewać" Hołownia i Zandberg,
Konfa wręcz pieje z zachwytu a reformatorskie skrzydło w PiS i Ziobryści walą już z grubej rury po Tusku i Bodnarze.
Co do oszusta prezesa i jego sitwy pełna zgoda, ale to teraz margines do samozaorania.
Trochę więcej optymizmu a będzie dobrze.
"Zajmijcie się czymś pożytecznym. "
Czy pomoc bliźniemu swemu w zrozumieniu świata to nie jest coś pożytecznego?
"a VivaPers skwapliwie potwierdził"
Proszę nie zniekształcać mojego nicka.
Już ci pisałem w jakich okolicznościach i gdzie poznałem Jarka Ruszkiewicza i co o nim myślę.
Nie ściemniaj Ruśkiewicz, Ruśkiewicz to ty :-) :-) :-)
PS. Jakim cudem UNESCO wpisało do dziedzictwa niematerialnego techno z Berlina? Pytałeś się swojej niezamężnej córki, kto tam je wpisał? :-) :-) :-)
Widzę, że ty też potrzebujesz specjalisty.
Zamieściłem dziś fajną notkę, z pewnością ci się spodoba.
Jednak nie znalazła uznania w oczach moderatora i błyskawicznie spuścił ją w niebyt. Polecam.
naszeblogi.pl
"Koran zakazuje wszelkiego gwałtu, w tym niewolnic"
Eeee znowu ściemniasz, praktyka jest zgoła inna. Mają haremy jak stary bin Ladena. A po męczeńskiej śmierci, za którą uważają np. wysadzenie się z pasem Szachida czeka na nich w Niebie ileś tam niewolnic, oczywiście seksualnych. To nie jest religia pokoju jak katolicyzm, tylko nieustającej wojny. :-) :-) :-)
"Można zmienić uczesanie ,kolor włosów, dorobić biust ale nie zmieni się DNA."
O! To ty nawet oprócz dogłębnej znajomości geopolityki potrafisz zbadać DNA, przez Internet. Był kiedyś taki Kaszpirowski, który leczył przez telewizor. W dobie Internetu masz szansę zarobić dużo kasy.
"W końcu jest demokracja i każdy w tym ja ma prawo mieć swoje poglądy."
Oczywiście i ja to szanuję. Jednak moim prawem jako komentatora jest szukać luk i błędów w rozumowaniu. A co ty z tym zrobisz to nie już nie mój problem.
Dopiero gdy uświadomimy sobie że ta różnica głosów pomiędzy jednym a drugim kandydatem przewyższa liczbę mieszkańców kilku europejskich stolic, dopiero wówczas tym dobitniej zrozumiemy jak niedorzeczne są wszelkie próby nieuznawania Karola Nawrockiego za pełnoprawnego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej!...
Odpowiadając kolejno na wszystkie Pana pytania:
1. Normalizacja stosunków z Rosją po pierwsze Po prostu nie jest możliwa dopóki rządzi tam Putin a po drugie aktualnie nawet ona nie leży w interesie Polski!
2. Bardziej opłaci się Polsce postawić na wydobycie gazu łupkowego i technologię zgazowania węgla.
3. W dłuższej perspektywie nie opłaca się Polsce i krajom Grupy Wyszehradzkiej umizgiwanie się do Łukaszenki za to my Polacy, Czesi, Słowacy i Węgrzy powinniśmy wspierać z całego serca białoruską opozycję.
4. Wbrew pozorom na przekazywaniu polskiej broni Ukrainie w dłuższej perspektywie możemy więcej zyskać niż stracić (także finansowo)!
Lepszego Prezydenta niż Karol Nawrocki nie mogliśmy sobie wymarzyć!
Absolutnie nie zgadzam się z twoimi odpowiedziami i pozostanę przy moich tezach.
Czas pokaże kto miał rację.
youtube.com
"sporo na tym zyskała propagandowo w oczach całego świata!"
Ten "cały świat" to USA, Izrael i ich wasale. A gdzie reszta?
Dostałem zajadów ze śmiechu.
"Wszystkie bez wyjątku europejskie media mówiły wtedy o Słowacji z wielkim uznaniem!"
I to jest ten "cały świat"? Zresztą ich wymieniłem, to wasale uSSraela.
A gdzie reszta świata?
Odnośnie oczekiwań. Żadne z państw takich jak Węgry, Słowacja, Czechy, Rumunia, Bułgaria i post jugosłowiańskie nie jest zainteresowane, ani wspólnym ustalaniem polityki historycznej, ani obwołaniem Polski jako ich lidera.
To wynika z tego iż polskie PKB jest wyższe niż ich wspólne w związku z tym w/w państwa nie mają interesu w traktowaniu Polski jak pasa transmisyjnego ich aspiracji.
Orban który gościł u siebie manify pisowskie wspierające jego politykę, prowadząc jednocześnie zakulisowe rozmowy z niemieckimi koncernami, jaki ma interes w rzeczywistym funkcjonowaniu klubu wyszehradzkiego? Jedyny to by, takich jak Pan Bloger robić w bambuko.
Bo Polska i Węgry mają rozbieżne interesy geopolityczne.
I niech nas nie zmyli że kelner węgierski lub w Chorwacji, Słowenii czy w Bułgarii poklepie nas po plecach a ruska i szwaba nie.
Absolutnie nie mają racji ci którzy bezmyślnie głoszą tezę że idea Grupy Wyszehradzkiej jest martwa i przedwcześnie złożyli ją do grobu! Idea Grupy Wyszehradzkiej żyje i w przeciągu najbliższych dziesięciu lat Grupa Wyszehradzka zawojuje gospodarczo całą Europę! Dzięki prezydenturze dr Karola Nawrockiego w najbliższych latach hegemonia gospodarcza Niemiec i Francji w Europie może zostać zagrożona przez prężnie rozwijające się kraje Grupy Wyszehradzkiej z szczególnym uwzględnieniem Polski! Grupa Wyszehradzka ma szansę stać się nowym hegemonem gospodarczym w Europie w miejsce Niemiec i Francji!!!
Najwspanialszym jednak darem, jaki Polska otrzymała od losu w tamtych pamiętnych latach wojny polsko-bolszewickiej, był przepiękny, ratujący polską niepodległość, cudowny wręcz, węgierski pociąg z amunicją, który dotarł na stację kolejową w Skierniewicach 12 sierpnia 1920 roku…
Liczący 80 bezcennych wagonów!
Zawierający 22 miliony pocisków, w ciągu dwóch następnych dni rozdzielonych pomiędzy wspaniałych polskich żołnierzy!
Śmiało wysunąć można hipotezę, że węgierskie pociągi z amunicją, które Polska otrzymała w decydującym momencie wojny polsko-bolszewickiej, to najwspanialszy prezent, jaki Polska otrzymała w całej swojej ponad tysiącletniej historii!
Ja jednak w tym miejscu chciałbym postawić tezę, że w tym straszliwym czasie, Polska otrzymała od Węgier dar nieporównanie cenniejszy, aniżeli miliony węgierskich pocisków… Darem tym były oddane sprawie serca tysięcy węgierskich ochotników, walczących za Polskę w wojnie polsko-bolszewickiej!
Tysiące młodych, wspaniałych Węgrów poległo w wojnach polskich w latach 1919-1921!
Kilkuset Węgrów walczyło za Polskę w Bitwie Warszawskiej 1920 roku!
Myśl tę, która kiedyś sama zrodziła się w mojej głowie, napełniając mnie przedziwnym uczuciem, znanym zapewne licznym badaczom, czy choćby pasjonatom historii, chciałbym czasami wykrzyczeć na całe gardło… Serca walczących za Polskę węgierskich ochotników były dla Polski cenniejszym darem od milionów węgierskich pocisków!!!
Pol latach Historia zatoczyła koło...
Podczas gdy kilkudziesięcioosobowy pluton złożony z Słowaków walczył w Powstaniu warszawskim, ponad dwustu polskich ochotników walczyło w Słowackim powstaniu narodowym! Ponadto przynajmniej kilkudziesięciu dezerterów z węgierskiej armii także walczyło w Powstaniu warszawskim w Zgrupowaniu Kampinos! Co także warte przypomnienia przynajmniej kilku węgierskich żołnierzy zostało zabitych przez Niemców w 1944 r. za handel bronią z polskimi partyzantami. Wiedzieli Oni czym to grozi a jednak zdecydowali się pomóc Polakom… Przecież nikt tych wszystkich Słowaków i Węgrów nie zmuszał do udziału w Powstaniu warszawskim... A jednak Oni wszyscy sami tego chcieli!
W tej chwili Węgry są pomostem pomiędzy Rosją a Niemcami i w 4 literach mają wspominki.
Podobnie zresztą jak większość krajów bałkańskich, mają ciągoty ku Rosji z jej systemem wartości.
I jak wyborcy PiS marzący o samodzierżawiu swego idola.
Trzeba być idiotą albo ruskim agentem by proponować Polsce wyjście z UE zamiast umacniania swej pozycji w niej.
Przypomnę pomysły Agenta Bolka o NATO-bis i RWPG bis, to jest właśnie projekt Międzymorza stawiającego Polskę w szarej strefie zarządzanej przez układ Kreml i Biały Dom.
BBN nie jest miejscem od szukania haków tylko miejscem gdzie nawet Kwacha i Millera można zaprosić by coś sensownego powiedzieli.
Kto rano wstaje ten kwiatka dostaje 🌼
O Międzymorzu bardzo ciekawy wykład miał prof. Włodzimierz Bojarski. Z niepodważalną logiką, wielką wiedzą, i z historycznym i perspektywicznym spojrzeniem na realne warunki państw, które mogłyby stworzyć Międzymorze, udowadniał (a to był chyba rok 2002 lub 2003), że jest to dużo lepsza koncepcja niż wchodzenie Polski do UE - nawet takiej jak była wówczas, bo co się stało z dzisiejszą, pewnie nikt wówczas nie przypuszczał. Mam nadzieję, że Pan Prof. Bojarski jest w dobrej kondycji i śledzi to co się dzieje. Czy gdzieś to komentuje? Nie wiem, może ktoś wie?
To że Międzymorze nie powstało, to kolejny dowód, że we wszystkich postkomunistycznych państwach agentura sowiecka nie straciła wcale władzy i skoro był prykaz wejść do UE, to wszyscy weszli.
Profesor dowodził, że Międzymorze byłoby niezależne energetycznie, silne militarnie i zupełnie samowystarczalne jeśli chodzi o sprawy wyżywienia. Na tym terenie są wszystkie potrzebne minerały, jest woda pitna, a poza tym prof. zwracał uwagę na wspólne doświadczenia historyczne i jednorodność etniczną poszczególnych państw, a więc brak wielkich konfliktów na tym tle. Nie pamiętam, czy prof. mówił o Rzezi Wołyńskiej, bo to jest poważny problem w ustaleniu polsko-ukraińskich stosunków na przyjaznym poziomie. Ukraińcy zgłaszają do nas pretensje historyczne - mam nadzieję, że jakieś rządowe komisje historyczne spiszą kiedyś wzajemne pretensje, roszczenia, ustalą zadośćuczynienie i zlikwidują wszelkie powody do wzajemnej nienawiści na przyszłość.
Kto wie, czy nie trzeba wrócić do koncepcji Międzymorza - powinien to zrobić nowy polski rząd, w którym znaczny udział będą miały obie Konfederacje. Która jaki - nie mam pojęcia, ale na pewno znaczny, bo po tym co się dzieje można wnosić, że może być większy niż się nam teraz wydaje.
Być może zmiana przywództwa na Kremlu coś zmieni? Niestety widać, że oni tam mają nieskończoną liczbę sobowtórów Putina, co może oznaczać, że Putin będzie tam rządzić wiecznie.
Więc może warto jednak zrealizować tę koncepcję? Marzy mi się coś takiego. Z tym, że nie z jedną walutą, którą emitują Niemcy, ale z ważnością walut wszystkich państw, które wejdą do Międzymorza na jego całym terenie.
To Ukraina też miałaby należeć do tego "międzymorza?
Oni już niedługo stracą dostęp do M. Czarnego.
"Niestety widać, że oni tam mają nieskończoną liczbę sobowtórów Putina, co może oznaczać, że Putin będzie tam rządzić wiecznie. "
Rosjanie z pewnością nie mają nic przeciwko temu.
Może po wojnie z Ukrainą - ponoć dziennie ginie tam 1000 Rosjan - zaczną myśleć. Rosja powinna przejść na katolicyzm, wówczas każdy Putin przestałby być Bogiem, bo teraz w prawosławiu tak jest, dlatego "Rosjanie nie mają nic przeciwko Putinowi" - prosty Rosjanin uważa go za Boga.
Oczywiście każdy ma świadomość, że to nie sam Putin, ale całe KGB, czy jak to się teraz nazywa, ludzie, którzy sprawują realną władzę w Rosji i wszędzie gdzie chcą.
"80% Rosjan nie myśli, To są totalitarni kandydaci na zbrodniarzy, dlatego chcą Putina, który za nich myśli."
Ktoś ci już powiedział, że masz kuku na muniu?
Ja rozmawiałam na żywo z Rosjanami na pewnym forum przez ponad 2 miesiące - nie mam złudzeń co do ich mentalności i systemu wartości. Oni są gotowi napaść na każdego sąsiada i zamordować kogo zechcą, o ile tylko są pewni swojej większości i zwycięstwa. Szczególnie ci, którzy mieli w życiu jakieś doświadczenia wojskowe i wojenne. Intelektualiści już nie są tacy tępi.
Spokojnie o polityce mówią też ci, którzy byli w Polsce, czy na Zachodzie dłużej niż na tygodniowej wycieczce i poznali np. Polaków. Niestety oceniam, że stanowią najwyżej 20% populacji.
Jednak masz kuku na muniu.
Ja tu nie mam nic do dodania. Tu jest potrzebny specjalista.
jest moim przyjacielem".
to jednak ty masz nie tylko "kuku na muniu", twoje wiedza o historii to chyba spod trzepaka pochodzi, od wieków Rosja jest zdziczała, czasy zaborów, byś wiedział, że w czasie wojny, jak Niemcy uciekali przed sowietami, to Polacy bardziej się bali sowietów niż Niemców, skala gwałtów, zbrodni, grabieży była dużo większa, niż niemiecka, a potem po wojnie, dziesiątki lat niewoli, prześladowania, morderstwa etc.
Co sie dzieje na Ukrainie, historia się powtarza, jak z czasów IIWŚ, sowiecka dzicz z lubością mordują podbitą ludność, gwałcą nawet dzieci.
Owszem są też też porządni Rosjanie, spotkałem takich jak byłem tam na zaproszenie polskiego księdza, któremu Polacy w tym ja, pomagaliśmy odbudować polski kościół, ale to jest mniejszość.
Mafia rosyjska jest najgorsza na świecie, są bezwzględni, głównie w Rosji, ale także w Polsce też dają o sobie znać, czy USA.
Dziesiątki lat komunizmu, terroru, wzajemnego donosicielstwa zniszczyło naród rosyjski, to jest już dzicz, jeszcze na peryferiach można spotkać człowieka, ale tylko w dzień, w nocy wyłazi dzicz, opowiadał mi to znajomy, który tam mieszkał w dużym mieście, kilka miesięcy.
Więc "nie pieprz Pietrze, wieprza pieprzem".
"sowiecka dzicz z lubością mordują podbitą ludność, gwałcą nawet dzieci."
Tak podała Ukraińska Pravda?
Ty też masz kuku na muniu.
Może załatwię u jakiegoś znajomego specjalisty dyżury na NB bo widzę, że jest tu was więcej.
tobie koleżko potrzeba dobrego lekarza, ja polecam egzorcyzmy.
Podtrzymuję swoją tezę. Tylko dobry specjalista może ci pomóc, ja nie potrafię.
Środki dyplomatyczne do zakończenia wojny w Ukrainie zostały wyczerpane - stwierdził kanclerz Niemiec Friedrich Merz. Wezwał również sojuszników do dalszego wspierania Kijowa w walce przeciwko Rosjanom. W nocy z wtorku na środę Rosjanie przeprowadzili największy od początku wojny atak powietrzny na terytorium Ukrainy.
Przegląd od AI
Nie, Grupa Wyszehradzka nie ma szans na zastąpienie Niemiec i Francji jako hegemon gospodarczy w Europie. Mimo że kraje V4 wykazują wzrost gospodarczy, nadal są one stosunkowo małe w porównaniu do tych dwóch potęg. Niemcy i Francja posiadają znacznie większą siłę gospodarczą, wpływ polityczny i znaczenie w Unii Europejskiej. Grupa Wyszehradzka może odgrywać ważną rolę w regionie, ale nie ma potencjału, aby konkurować z tymi dwoma państwami na arenie europejskiej jako całości.
PS. Ale zawsze może wybuchnąć 3 wojenka światowa, w której potencjał tych dwóch wiodących krajów w UE zostanie mocno nadszarpnięty, czy wręcz zniszczony. Przed takim scenariuszem przestrzegałem kilka razy na NB :-)
ty nie masz litości dla samego siebie, łykając politycznie poprawne brednie AI.
Nie o sam potencjał gospodarczy tu chodzi, ale postawę zrzeszonych państw, ich głos byłby w tym momencie na tyle silny, że Francja razem z Niemcami mogliby tym krajom "skoczyć".
Niemcy dlatego tak bardzo chcą zniszczyć Polskę, bo oni o tym wiedzą, tylko nie ty razem ze swoją wirtualną kochanką AI. :)))))))))))))
Wojna która jest prorokowana nie w Europie wybuchnie, a jak wybuchnie, to właśnie Francja, czy Niemcy dostaną zdrowo po dupsku, wiesz o tym, więc nie mieszaj.
Przed tym przestrzegam niemieckich cieciów zainstalowanych na NB, że we wszystkich widzeniach wizjonerów typu Węcławek, Klimuszko i Neumann kończy się to "zniszczenie" Polski bardzo źle dla Niemiec. Neumann dorzuca jeszcze wątek o końcu świata. Ale to Niemka, oni z Niemiec coś mają z Weltschmertzem jakiegoś szmergla :-)
AI liczy obecny potencjał. Niemcy i Francja mają wielokrotnie większy od Grupy V4. Polska nie potrafi zebrać mniejszości blokującej, a co dopiero pisać o większości inicjatywnej, która przydałaby się, bo UE kroczy pewną drogą ku spektakularnemu samobójstwu. Patrz Zielony Wał i Pakt Migracyjny, a ostatnio umowa z Mercosur.
"widzisz przedstawienie, nie widząc rzeczy".
Na początku naszej obecności w UE, która była dużo lepsza, Polska miała dobre relacje z naszymi sąsiadami bloku wschodniego, po latach Niemaszkom udało się tak zmanipulować, z pewnością skorumpować polityków z wielu krajów, jak choćby Czesi, którzy właściwie nigdy nie grzeszyli lojalnością, co owszem można zrozumieć, to mały kraj, fajni ludzie, ale politycznie prymitywny, historia ich niczego nie nauczyła, że układy z bandytami źle się kończą, podobnie jest z Ukrainą, a nawet z Litwą, jak z Polską mieli sojusze, to wszyscy na tym korzystali, byliśmy razem potęgą.
"Młyny sprawiedliwości mielą wolno. Ale sprawiedliwie"
- po pierwsze, Polska jako kraj jest w zasadzie skłócona z pozostałymi członkami Grupy. Nie widzę powodu, dla którego miałyby one robić cokolwiek, co służyło by Polsce.
- po drugie, polityka zagraniczna naszego bantustanu, póki co, będzie zarzewiem konfliktu pomiędzy panem prezydentem a rządem. Ministrem spraw zagranicznych jest człowiek wyjątkowo ambitny, przekonany o swojej wielkości i wpływie własnej osoby na dzieje naszego bantustanu, ba, Europy a nawet świata. A zakładam, że ich wizja prowadzenia polityki zagranicznej rozjeżdża się znacznie.
- Nasz Najważniejszy Sojusznik i Nasi Pomniejsi Ale Równie Ważni Sojusznicy nie będą patrzeć z założonymi rękami na próby samodzielnej polityki zagranicznej prowadzonej przez nasz bantustan. Wybiją nam to szybciutko ze łba, jak to bywało w przeszłości. Nawet, a może zwłaszcza w zakresie polityki historycznej.
- nie ma mowy o wspólnych projektach z dziedziny obronności. Jesteśmy za słabi, nasz przemysł zbrojeniowy od lat zarządzany jest fatalnie, przez dyletantów z nadania partyjnego, a według Naszych Sojuszników najlepiej nam wychodzi kupowanie sprzętu u nich, i tej wersji powinniśmy się trzymać. O przepłacaniu za ów sprzęt nie wspomnę, bo i po co.
- itd., itp.
To zależy od okoliczności. Teraz rządzi w Polen gauleiter Tusk, więc zrozumiałe, że pilnują swojego dobrze pojętego interesu, a nie usługują gauleiterowi. Kopaczowa również wystrychnęła ich na Dudka w głosowaniu w UE. Ale Węgry, Czechy i Słowacja prowadzą własną politykę. Niekoniecznie zgodną z niemieckimi interesami. Węgry i Czechy mają swoją walutę, a Słowacja ma elektrownię atomową od Rosji, podobnie jak Węgry. Stąd oskarżenia o prorosyjskość. Tyle że to pragmatyzm polityczny. Nie może być pokoju, jeśli podupadająca Rosja Putina tego nie chce. A i tak to skończy się wielką wojną światową.