Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Podziemny NZS. Co nam zostało z tamtych lat?

Ryszard Czarnecki , 10.11.2024
(Jest to artykuł, który ukazał się w ostatnim numerze dwumiesięcznika "Opinia")
„ Gdzie się podziały tamte prywatki /
Gdzie te dziewczyny, gdzie tamten świat /
Gdzie się  podziały tamte wspomnienia/
Tamtych szalonych wspaniałych lat…”
Jakoś nikt nie napisał tekstu o NZS-ie , jak Marek Gaszyński o tamtych prywatkach (poznałem go zresztą lata potem ) nikt nie skomponował muzyki  jak Ryszard Poznakowski do piosenki śpiewanej przez Wojciecha Gąssowskiego. Mogliśmy sobie najwyżej w tamtym czasie podśpiewywać „ przy powielaczu wesoło płynie czas/ przy powielaczu wpaść może każdy z nas”. Nikt z nas nie wiedział wówczas kto te słowa napisał i do dzisiaj tego nie wiem ,choć starałem się znaleźć informacje o tym podziemnym, trochę zawadiackim przeboju. Niby wszystko jest w internecie - ale tego jakoś nie ma. Ba, Mr Google tłumaczy , co to w ogóle jest… powielacz ! O tempora, o mores!
 Już całkiem na poważnie: co nam zostało z tamtych „podziemnych" lat 1980-ch? Jak zaważyły na życiu gości, którzy dziś w najlepszym wypadku dobiegają sześćdziesiątki, najczęściej ją już przekroczyli, a niektórzy pukają do drzwi z napisem "70 lat" ?
 Dla części z nas – mówiło mi o tym szereg osób - to był najważniejszy czas w życiu. Tak, wiem, normalny u Starszych Państwa sentyment do czasów młodości chmurnej, a może i durnej ,ale jednak niepowtarzalnej. A jednak to było coś więcej niż tylko sentyment. To był dla wielu ludzi NZS-u czas totalnego braku jakichkolwiek kompromisów. Bezkompromisowość była zaletą, ba, w naszym środowisku w jakiejś mierze nawet normą. Późniejsze, „dorosłe” życie tych kompromisów, lepszych i gorszych, dobrych moralnie i mniej dobrych nas w końcu (?)nauczyło ale wielu z tych, którzy na takie kompromisy szli to po dekadzie, a nawet po dwóch czy trzech po podziemiu tęskniło za czasem gdy zginaliśmy rękę w łokciu nie tylko wobec komunistów, ale także piewców „ okrągłego stołu” i którzy uważali, że geopolityka wymaga aby się z "Nimi" jakoś poukładać. 
Podziemny NZS to był czas patosu, poczucia służby ,ale też nieraz zwykłego osamotnienia, gdy okazywało się, że brać studencka wcale nie chce specjalnie „ studenckiego życia los” składać na „ołtarzu Ojczyzny”(proszę wybaczyć strawestowanie „Legionów”).
 Czasem tamten patos dodaje skrzydeł i dziś.
 Nie chcę się wypowiadać za całe pokolenie, za całe podziemie, za całe środowisko NZS, ale mnie czas „konspiry” nauczył po prostu ciężkiej i systematycznej pracy. Potem w życiu bardzo mi się to przydało.
 Dla mnie NZS był też świetną szkołą samoorganizacji i zarządzania własnym czasem. Dziś za wykłady o tym różni ”coache” biorą niezłe pieniądze, ale wtedy braliśmy tą lekcję od (podziemnego) życia nie płacąc za to złotówki ,choć płacąc własnym czasem, nierzadko ,a raczej często przedłużaniem studiów, porażkami w życiu osobistym, czasem także poczuciem jakiejś tam alienacji.
Osobiście: mnie podziemie nauczyło samoorganizacji, ale też kierowania ludźmi. Dziś „headhunterzy”, specjaliści od HR gadaliby pewnie o „zasobach ludzkich” . Wtedy jednak takie trochę bezduszne pojęcie było nam nieznane. Na szczęście.
 NZS to wreszcie była długa , bo kilkuletnia nauka jak się „robi” politykę. To czas kiedy  uczyłem się, uczyliśmy się rzeczy, skrajnie, jak nam się wydawało, trudnej czyli połączenia pierwotnego idealizmu z późniejszą koniecznością uprawiania polityki w skomplikowanym świecie podziemia, gdzie trzeba było uważać ,aby nie dać się traktować instrumentalnie przez liderów i doradców „Solidarności” z których część była  tak bardzo pragmatyczna , że aż cyniczna.
 Zostały tez przyjaźnie. Przyjaźń – duże słowo.  Nie szafuje nim,  ale są pojedyncze osoby( żadne tam tłumy), o których wiem, że pomogą mi w każdych okolicznościach. I one wiedzą ,
że ja pomogę im. W ostatnim czasie- dla mnie niełatwym- miałem okazję się o tym przekonać.
 Zostały też wspomnienia o ludziach NZS, którzy już odeszli. Wielu tym cieniom niezapomnianych kolegów będę się zawsze nisko kłaniał i zawsze o nich dobrze mówił ,choć mieli swoje przywary, słabości , wady , śmiesznostki.
 Zostało też- i tego nikt mi i nam nie zabierze -  poczucie sensu tego czasu, tej roboty, tej konspiry, tej walki.
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 469
Hornblower

Hornblower

10.11.2024 10:46

Gdzie są moi przyjaciele
Bojownicy z tamtych lat
Zawsze było ich niewielu
Teraz jestem sam
Oto są, oto wszyscy są
Przyjaciele moi z wielu stron
Co za pochód, co za piękny krok
Maszerują ramię w ramię wprost
I w bamboszach, w garniturach
Z pidżamami pod pachami
Z posadami, z podatkami i z białymi chorągwiami
Idą tłumy ich, tłumy ich
Tłumy ich, tłumy ich
Tłumy ich, tłumy ich
Tłumy ich…
sake3

sake2020

10.11.2024 12:16

No, z tymi przyjaźniami które pozostały to raczej różnie bywa. Onegdaj jako młodzi przyjaciele z jednego garnka jedli, niejeden literek obalili, a dziś udają,że się nie znali, bo róznią ich poglądy i nie podadzą sobie ręki. Ot, życie.
Ryszard Czarnecki
Nazwa bloga:
Blog autorski

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 6, 872
Liczba wyświetleń: 8,079,906
Liczba komentarzy: 11,050

Ostatnie wpisy blogera

  • POLSKA W TZW.RADZIE POKOJU I WYSYP SZALEŃCOW
  • SZYKANY WOBEC POLAKÓW -NAJWIĘKSZEJ MNIEJSZOŚCI NARODOWEJ U NASZEGO SĄSIADA
  • LOS DAJE, LOS ZABIERA ( PO LATACH)

Moje ostatnie komentarze

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • EKSHUMACJA ŚP. WASSERMANA I MILCZENIE PIĄTEJ KOLUMNY
  • Najnowszy kawał o Tusku i Gierku
  • Nowy kawał o Tusku i raju

Ostatnio komentowane

  • Mrówka, Ciąg dalszy izolowania Polski na arenie międzynarodowej. Jest kolejna okazja, by podnieść podmiotowość Polski, ale Berlin robi wszystko, by do tego nie doszło. Chyży nie po to objął stery rządu, by…
  • Marek Michalski, To nie ma nic wspólnego z szaleństwem. To jest sensowna polityka antypolska, zresztą już uwieczniona sukcesem. Białoruś po 30 latach obrzydzania i izolowania została anektowana przez Rosję i zamiast…
  • sake2020, Ciekawe czy Litwa będąca przecież członkiem UE z równą ,,gorliwością' będzie dyskryminować imigrantów jak to robi z Polakami. Europejskie trendy nawołujące do większej asymilacji imigrantów w…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności