Prezes Społecznego Komitetu Budowy Pomnika „Rzeź Wołyńska”w Domostawie na Podkarpaciu Zbigniew Walczak poinformował, iż 12 czerwca 2024 r. pomnik „Rzeź Wołyńska” został umieszczony na cokole. Zarówno demontaż w Gliwicach, jak i montaż pomnika w Domostawie wykonali pracownicy Pracowni Artystycznej Piotra Piszczkiewicza z podkrakowskiego Podłęża. To szczególna data i dzień pamięci dla mieszkańców Jarocina i okolic z uwagi na ich własne doświadczenia z tragicznych dni II wojny światowej. Na wybudowanym w ubiegłym roku cokole stanął w całej okazałości pomnik „Rzeź Wołyńska” autorstwa Mistrza Andrzeja Pityńskiego z Ulanowa. Dwa następne dni trwały ostatnie prace przy rzeźbie: zamocowanie figur, spawanie i patynowanie niektórych elementów. Była to praca bardzo trudna i niebezpieczna. Na szczęście wszystko przebiegło pomyślnie. Pomnik jest przygotowany do odsłonięcia i poświęcenia.
W duchu wdzięczności i uznania za tak dobrze wykonaną pracę przekazał wszystkim członkom ekipy Piotra Piszczkiewicza książki „Andrzej Pityński-Rzeźbiarz” autorstwa dr Witolda Zycha ( Wydawca SWAP w NY). Tuż wcześniej wykonany został przyłącz energetyczny od transformatora na działkę z pomnikiem. Z kolei W dniu 14 czerwca rozpoczęły się prace przy budowie „Ściany Pamięci”. Wykonane zostały wykopy pod ławę fundamentową. Już pięć dni później 19 czerwca odbyło się spotkanie, podczas którego powołano Komitet organizacyjny uroczystości odsłonięcia i poświęcenia pomnika "Rzeź Wołyńska" w Domostawie. W Komitecie organizacyjnym: Przewodniczący: Zbigniew Walczak, Zastępcy przewodniczącego: Tomasz Podpora – Wójt Gminy Jarocin, Roman Pokora – prezes Fundacji Flisactwa Polskiego. Członkowie: dr Witold Zych, Jolanta Wołoszyn – przewodnicząca Rady Gminy Jarocin, Jacek Siembida, Sylwia Głuszak – dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury Sportu Turystyki i Rekreacji w Jarocinie, Tadeusz Gęśla, prezes OSP Jarocin i Jacek Cieśla, prezes OSP Domostawa [1]
Karta z historii Jarocina
Zbigniew Walczak tak opowiada: „Dokładnie 81 lat temu, w dniu 12 czerwca 1943 Niemcy wraz z Ukraińcami dokonali pacyfikacji Jarocina. Spalono wtedy żywcem ks. proboszcza Marcina Kędzierskiego wraz z sześcioma osobami, w tym 3 letniego chłopca. Ponadto w tym dniu rozstrzelano jeszcze 10 osób. Ks. Kędzierski ma od wielu lat pomnik w Jarocinie wzniesiony z mojej inicjatywy obok kościoła w Jarocinie. Wszystkie ofiary niemieckich pacyfikacji przeprowadzonych w poszczególnych miejscowościach gminy Jarocin (ok. 400 osób) miały chrześcijański pochówek w odróżnieniu od ofiar ludobójstwa ukraińskiego na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Haniebne zróżnicowanie ofiar na godne upamiętniania i nie zasługujące nawet na chrześcijański pochówek to miara upodlenia kolejnych ekip rządzących w naszym kraju. Pomnik Andrzeja Pityńskiego w pewnym sensie jest namiastką sprawiedliwości dla rodzin kresowiaków, którzy stracili najbliższych, zamordowanych w bestialski sposób przez Ukraińców. W tym kontekście zrozumiałe jest tak ogromne zainteresowanie przedstawicieli środowisk kresowych sprawą jego wzniesienia. Wreszcie doczekali się.”. [2]
Warto też w tym momencie wspomnieć, iż w dniu 10 lipca 2022 r. w Domostawie odbyła się uroczystość poświęcenia i wmurowania Aktu Erekcyjnego oraz ziemi pobranej z miejsc kaźni na Wołyniu pod budowę pomnika „Rzeź Wołyńska”. Stało się to właśnie dzięki inicjatywie i wspólnym działaniom lokalnego samorządu i Społecznego Komitetu Budowy Pomnika „Rzeź Wołyńska” pod przewodnictwem Zbigniewa Walczaka wójta gminy Jarocin poprzedniej kadencji. Powstał również Komitet Honorowy przy Społecznym Komitecie Budowy Pomnika w składzie; ś.p. ks. Tadeusz Isakowicz– Zaleski przewodniczący, dr hab. Andrzej Zapałowski, prof. UR, dr hab. Włodzimierz Osadczy, prof. KUL, dr Witold Zych, historyk sztuki, Dionizy Garbacz i Piotr Niemiec. [3]
To niejako „Pomnik Wyklęty”
Sformułowania jak najbardziej słusznego jako pierwszy użył na swoich mediach społecznościowych poseł Konfederacji Korony Polskiej Andrzej Zapałowski. I dobrze, bo nie wolno nam zapomnieć w jak w b. zakłamanej, zalęknionej reczywistości przyszło nam żyć, zmagać się, uświęcać się w naszym powołaniu w służbie prawdzie i Ojczyźnie. Monument w 2017 roku został zaprojektowany na zamówienie Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce. Pierwotnie pomnik miał zostać odsłonięty 11 lipca 2018 roku, w 75. rocznicę Rzezi Wołyńskiej, jednak weteranom nie udało się znaleźć dla niego lokalizacji. Dziś Monument zakończył haniebną tułaczkę!
Wspomina dr Witold Zych: „Pomnik został wykonany na zlecenie Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w USA okręg 2. Został wykonany w Gliwickich Zakładach Urządzeń Technicznych, i tam stał przez wiele lat szukając miejsca w Polsce, ponieważ wiele samorządów nie zdecydowało się postawienie tego pomnika. Andrzej Pityński początkowo chciał postawić go w Rzeszowie, jednak ówczesny prezydent nie wyraził zgody. Potem były plany między innymi w Stalowej Woli, ale też wycofano się z tego. W Jeleniej Górze też powstał komitet bardzo aktywny, ale to się nie udało jeszcze Kielce gdzie też sprawa stanęła na sesji Rady Miasta i też nie udało się przeforsować. Próbowano również w Komańczy. I chyba najbardziej znane miejsce Toruń u o. Tadeusza Rydzyka jednak też jak Podkreślał Andrzej Pityński naciski nawet na kościół spowodowały, że zrezygnowano.”. [4]
Co ciekawe i wielce znamienne w ostatniej woli zmarły cztery lata temu mistrz Andrzej Pityński, który miał tylko jedno marzenie, aby pomnik stanął pod polskim niebem, niejako dosłownie zastawił swój powrót do najdroższej Ojczyzny. To pokazuje dobitnie jak wielkiej miary był człowiekiem, jak b. kochał sztukę, jak b. kochał Kresowian, męczenników Wołynia i Kresów, którym służył i służy nawet po swojej śmierci. Daje o tym otwarcie żywe świadectwo raz jeszcze dr Witold Zych: „On chciał żeby ten pomnik stanął pod polskim niebem.To było jego marzenie. Przed śmiercią zastrzegł, że jego prochy nie mogą wrócić do do Polski, dopóki ten pomnik nie stanie na polskiej ziemi. Postawienie tego pomnika jest też możliwością tego, że odbędzie się pogrzeb. Jego prochy zostaną tu sprowadzone. Ma zostać pochowany w rodzinnym Ulanowie. Jest to też symboliczne wydarzenie, tym bardziej lokalnej nudności należy się wdzięczność, że utożsamia się z tymi wydarzeniami ofiarami, że nie uległa presji. Bo pomnik i sztukę Pityńskiego nie można wiązać z żadną sytuacją polityczną.”. [5]
Jak Feniks z popiołów rodzi się duch polskiego Narodu
Pomnik “Rzezi Wołyńskiej” doczeka się zatem wreszcie odsłonięcia w Domostawie (woj. podkarpackie) przy trasie Via Carpatia. Nastąpi to w niedzielę, 14 lipca w 81. rocznicę Rzezi Wołyńskiej. Uroczystości rozpoczną się o godz. 11:00. Pierwszym punktem programu jest Msza święta polowa. Po przemówieniach okolicznościowych nastąpi odsłonięcie pomnika. Ten 14-metrowy pomnik waży 14 ton i ma kształt orła. W środku monumentu znajduje się wycięty krzyż a w nim widły, na który nabite jest dziecko. U jego podstawy znajduje się rodzina stojąca w płomieniach. W górnej części i na skrzydłach orła umieszczone zostały nazwy miejscowości, w których doszło do mordów przez UPA. Ze względu na nabite na widły (ukraiński tryzub) dziecko pomnika nie chciały u siebie Jelenia Góra, Stalowa Wola, Rzeszów czy Toruń. [6]
Dr Witold Zych tak wdzięcznie tłumaczy ponadczasowe przesłanie artystyczne Mistrza Pityńskiego: „Pisząc w 2015 roku tekst o pomniku ‘Rzeź Wołyńska’ Andrzeja Pityńskiego porównałem go do wielkiej monstrancji w której Hostią jest ciało nabitego na ukraińskie widły polskiego dziecka. Gdy dzisiejszego poranka zobaczyłem świecąca tarczę słońca w której znalazł się chłopiec uświadomiłem sobie w pełni, jak niezwykłą w wielu wymiarach jest kompozycja rzeźbiarską pomnika Andrzeja Pityńskiego. (...)
W dolnej części pomnika dostrzegamy rodzinę, symbol odwiecznej obecności Polaków na tych ziemiach. Wszyscy stojący obok siebie stuleni jak pisklęta w gnieździe, otoczeni przez płomienie, które zniszczyły ich domostwo, z godnością przyjmują męczeńską śmierć, jaka ich czeka. Z ich ofiary, z tego płomienia umęczonych Kresowian ginących w płomieniach wyrasta orzeł, symbol istnienia naszej Ojczyzny, której duch jest niezniszczalny. Jak Feniks z popiołów rodzi się duch polskiego Narodu, duch niezniszczalny i wieczny. (...) Mistrzu Andrzeju Twój pomnik "Rzeź Wołyńska" stoi już pod "polskim niebem". Twoja ostatnia wola została spełniona. (...).”. [7]
W programie wydarzenia jest również apel pamięci. Uroczystości zakończą się złożeniem wieńców i kwiatów pod pomnikiem. Organizatorzy proszą gorąco o wcześniejsze przybycie celem zachowania porządku uroczystości. Zwracają pilną uwagę, by uczestnicy mieli ze sobą wodę, krzesełko turystyczne (nie jesteśmy w stanie zapewnić większości przybyłych miejsc siedzących), w miarę potrzeby ochronę od słońca i deszczu, leki (jeżeli takowe Państwo na stałe przyjmują wraz z rozpiską) i naturalnie flagi biało-czerwone.
Przewidziane są dokładne mapy parkingów dla przybyłych gości w transportach zorganizowanych ze strony Lublina oraz Rzeszowa, parking dla samochodów osobowych będzie wzdłuż drogi wojewódzkiej 878 w ograniczonym wymiarze. Nadto organizatorzy apelują o stosowanie się do zaleceń grupy bezpieczeństwa i porządku, o sprawną organizację grup oraz o sporządzenie list obecności wraz z numerami telefonów celem sprawnej komunikacji między sobą.
Na miejscu uroczystości utworzony zostanie Punkt Informacyjny, gdzie będzie możliwość uzyskania akredytacji, zgłoszenia pocztu sztandarowego oraz z wieńcami do godziny 10.30, bez zgłoszenia nie będą Państwo odpowiednio przedstawieni podczas uroczystości. Proszę zwrócić uwagę na możliwą kolejkę i w miarę możliwości o wiadomości mailowe zamieszczone powyżej. W punkcie informacyjnym dostępne będą materiały promocyjne, albumy, koszulki, przypinki oraz różnego rodzaju publikacje, które mogą Państwo nabyć w formie wsparcia naszego wspólnego dzieła. W punkcie informacyjnym będzie również możliwość złożenia wpisu do księgi pamiątkowej. [8]
Stworzony został nawet projekt pamiątkowej koszulki z której dochód ze sprzedaży przekazany będzie na budowę mauzoleum wokół pomnika, a także na stworzenie relacji z otwarcia pomnika. Koszulka = Cegiełka. [9] Dobrze że pojawiają się takie cenne, oddolne inicjatywy skoro niestety politycy polscy unikają tematu a media w zasadzie zdradziecko i haniebnie milczą. Dlatego tym bardziej pełny szacunek dla ludzi dzięki którym sprawa budowy pomnika powoli się realizuję.
Zdarzył się nawet i taki perfidny atak Gazety Wyborczej (to już kolejny raz) na pomnik Mistrza Andrzeja Pityńskiego. Oto fragment bulwersującej wypowiedzi prezesa Związku Ukraińców w Polsce Mirosława Skórki: "O ile w Ukrainie nie ma w tej chwili czasu na spory o historię, bo są kwestie o wiele istotniejsze, to ten pomnik zostanie uznany tam, jako jeszcze jeden przykład polskiej głupoty". [10]
Na szczęście dziś 11 lipca Radio Maryja poinformowało, że TV Trwam przeprowadzi relację z uroczystości odsłonięcia pomnika. Budującym jest też fakt, że bardzo dużo osób jadących S19 zatrzymuje się, aby zobaczyć Pomnik z bliska.
Gorąco polecam ten filmik pt. „Pomnik "Rzeź Wołyńska" w Domostawie - zaproszenie na odsłonięcie pomnika 14 lipca 2024 r.”. Opublikowany 11 lipca 2024 r. przez itvp tv: https://youtu.be/gAEOTwH…
Przypisy:
[1] https://www.facebook.com…
[2] Jak wyżej.
[3] https://rzeszow24.pl/reg…
[4] Jak wyżej.
[5] Jak wyżej.
[6] https://tvmn.pl/Domostaw…
[7] https://www.facebook.com…
[8] Jak wyżej.
[9] zrzutka.pl
[10] https://www.facebook.com…
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 8637
PS. Dobry pomnik to taki, który jak się raz zobaczy to zapamięta na całe życie.
Naturalnie rodzi się od razu to zwykłe, b. ważne pytanie ilu biskupów weźmie bezpośredni udział w jutrzejszych uroczystościach w Domostawie, czy będzie tam choć
jeden z nich, gdy dla modlitwy i dla żywej pamięci zjadą tam tysiące Polaków ze wszystkich stron świata i Ojczyzny?! Póki co nic nie wiadomo, by choć jeden Pasterz zadeklarował publicznie swój udział w tym wielkim, wiekopomnym wydarzeniu. Jakie to smutne, dołujące, wydaje się niesprawiedliwe i powiedzmy sobie wprost gorszące (wydaje się) dla nas wiernych, dla nas miłujących Kościół katolicki i Ojczyznę. Nie nam sądzić! Jednakowoż póki co żaden z przewielebnych prałatów nie znalazł w sobie wydaje się siły i czasu (miłość), by ogłosić wszem i wobec, iż tak wybiera się 14 lipca do Domostawy, by odszukać tam owce. Nie traćmy jednak ducha i nadziei, która nas zawieść nie może, wszak niespodzianki się zdażają, są częścią naszego życia.
Co można zrobić pożytecznego, gdy już włos siwy na głowie. Niestety to proces naturalny. I nikt tego nie uniknie, nie możemy tego zatrzymać. Są jednak inne drogi i wyjścia! Dla przykładu owa słynna sztafeta pokoleń! Ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka. To stare, ludowe, przysłowie polskie oddawało tej prawdzie pierwszeństwo, iż tylko człowiek pracowity i wytrwały dojdzie z czasem do majątku. Leniwy, naiwny czy złodziej zaś skończą pod mostem. Ta złota zasada odnosi się jednak do wszystkich aspektów naszego życia. Albowiem każda trudność jest darem. A jedynym pewnym drogowskazem na tej drodze jest prawda, mówiona z miłością i wytrwałością (cierpliwością), Ona bowiem wyzwala i leczy rany...., podtrzymuje nadzieję. Po temu raz jeszcze gorąco polecam wysłuchanie tego świadectwa bp pomocniczego Antoniego Długosza z duchowej stolicy naszego Narodu, opublikowanego 12 lipca 2024 r. przez Jasna Góra Klasztor Ojców Paulinów, a zatem: youtube.com
P.S. Dzięki U2(drugi) za skromny b. komentarz. Lepsze jednak to niż nic! Jak widzisz powyżej nawet w duchowej stolicy Polski zadano sobie trud i znaleziono czas (znaczy miłość), by przełamywać lody zmowy milczenia, lęku i okolicznościowych interesów i interesików i to wbrew polskiej Racji Stanu. Pozdrawiam STRoch
Ale, ale, zacytowałem samego Mistrza Pityńskiego, który zdradził sekret swojej rzeźby, No są po prostu niesamowite. Zapadają w pamięć, tak jak chciał ich Twórca.
Oto fragment tego wpisu: „(...) W walce o przywrócenie do pamięci narodowej Polaków ludobójstwa nazistów ukraińskich przez lata stały naprzeciw interesy Anglosasów, którzy wykorzystywali wielu byłych zbrodniarzy do walki z ZSRR np. Mykoła Łebeda, jednego z inicjatorów mordów na Wołyniu, który później przez wiele dziesiątków lat pracował dla CIA. Innym wątkiem blokowania terminu „ludobójstwo” dla nazwania tych zbrodni była polityka Izraela, który stał na stanowisku, iż jedynym ludobójstwem w czasie II wojny światowej był Holokaust i należy zwalczać wszelkie próby nazwania tym terminem innych zbrodni.
Dzisiejsze państwo ukraińskie, którego elity są przesiąknięte ideologią ukraińskiego nazizmu także dba i pilnuje, aby na świecie propagować wypaczony obraz formacji kolaborującymi z Niemcami w czasie II wojny światowej jako bojowników z komunistyczną Rosją, jednocześnie przemilczając ich zbrodnie w stosunku do ludności cywilnej. Nieżyjący już badacz nazizmu ukraińskiego, profesor Wiktor Poliszczuk (z pochodzenia Ukrainiec) oszacował, iż formacje ukraińskie zamordowały około osiemdziesięciu tysięcy Ukraińców, którzy nie podporządkowały się ich dyrektywom lub pomagały Polakom.
Należy przypomnieć, iż już rok wcześniej przed rozpoczęciem na Wołyniu ludobójstwa ludności polskiej tj. w 1942 r. około 1 400 policjantów niemieckich wspieranych przez ok. 12 000 policjantów ukraińskich w służbie III Rzeszy doprowadzili do unicestwienia 150 000 wołyńskich Żydów. To właśnie na tych mordach ukraińscy naziści w służbie Niemiec nauczyli się sposobów dokonywania masowych zabójstw, współuczestnicząc w Holokauście, czyli śmierci 98% Żydów wołyńskich. Właśnie ci mordercy na początku 1943 r. w liczbie ok. 5000 zasilili oddziały UPA przekazując innym bandytom swoje doświadczenia. (...)”. Czytaj więcej: prawy.pl
P.S.
Dzięki Kazimierzu Kozio.... . Pozdrawiam b. serdecznie STRoch
Każdy kto jutro przybędzie do Domostawy koło Jarocina, zyska poparcie zwykle milczącej większości. Na miejscu PJK oczywiście wybrałbym się tam osobiście. To znamienna data i znamienne odsłonięcie Pomnika.
Jeśli się zjawi, powinien nie zostać wpuszczony.
To szybko wal tam chanukowcu, przyklej się do asfaltu i blokuj. Bolkuj, bolkuj i bolkuj do upadłego :-) :-) :-)
Kłamiesz, jak każdy chanukowiec masz kłamstwo zakodowane genach.
Niestety jest to w jakimś sensie miara słabości państwa polskiego. Gorąco polecam ten b. cenny wywiad ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego pt. „Brak zgody na wznowienie ekshumacji to miara słabości państwa polskiego” w rozmowie z red. Oliverem Pochwatem. Odniósł się w nim m. in. do wywiadu szefa UIPN Antona Drobowycza, który przyznał, że ekshumacje na Wołyniu nie zostaną odblokowane. Warunkiem wznowienia prac jest odbudowa pomnika UPA wzgórze Monastyr na Podkarpaciu. Posłuchaj i walcz o prawdę i o Polskę: youtu.be
Janina Kalinowska ur. 1935 w Uściługu nad Bugiem na Wołyniu, przeżyła napad ukraińskich nacjonalistów w Krwawą Niedzeilę 11 lipca 1943. Zginęli jej rodzice i młodszy brat, ona sama wydostała się spod ciała matki i dotarła do domu Ukraińca, który ją uratował. Następnie znajomy rodziny wywiózł ją do miasta Włodzimierza Wołyńskiego. "Gdy odzyskałam przytomność, paliło się na mnie ubranko..." - Janina Kalinowska. Niezwykle cenny dokument filmowy opublikowany 3 stycznia 2019 r. przez Świadkowie Epoki: youtu.be
Szanuję pracę włożoną w przywrócenie pamięci wołyńskich ofiar.
Jeden tylko przykład. Czy pamięta pan stan Cmentarza Orląt przed PiS-em?
Argumentów mam dużo, dużo więcej. Tylko czy o to chodzi, czy o efekty?
dzieje.pl
„Lubili rąbać polskie dzieci…” - historia ocalałego z ukraińskiego ludobójstwa na Wołyniu. Pan Mirosław Don, uroczystości związane z 11 lipca 1943 r. w Szczecinie w 2021 roku. Ta historia powoduje ciarki ale pokazuje czym był po prawdzie Wołyń. Opublikowana 11 lipca 2021. To trzeba usłydzeć i zobaczyć koniecznie: youtu.be
Panie Rochu,
Tyle że poprzednicy PiS nie wywiązali się choćby z krzty tego obowiązku. Proszę Pana warto otwierać i czytać likowane informacje. Dzisiaj jednak nie chcę o tym pisać. Dzisiaj trzeba się cieszyć bramą do wolności sumień z Domostawia.
jak tchórzostwo dobrych.
Europoseł Grzegorz Braun raz kolejny zwrócił publiczną uwagę na konieczność wskazania i nazwania sprawców ukraińskiego ludobójstwa Polaków na Wołyniu oraz ich osądzenia: "Szczęść Boże i wieczne odpoczywanie racz dać Panie ofiarom ukraińskiego ludobójstwa na Polakach w XX wieku. Ludobójcy triumfują, triumfują zadając po raz kolejny śmierć swoim ofiarom poprzez negację faktu mordu, zbrodni i poprzez polityczne blokowanie procesu ekshumacji, pochówku, a zatem w ogóle żałoby.".
Przy okazji Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa podkreślił i naszą własną odpowiedzialność, słusznie wskazał że: „Naród, który nie odbył żałoby jest narodem po przejściach, jest narodem bez końca traumatyzowanym przez przeszłość, która nie może i nigdy nie odejdzie do przeszłości, jeśli nie stanie się zadość – nie zapisom w jakiś umowach międzynarodowych – tylko jeśli nie stanie się zadość cywilizowanym normom, które domagają się po pierwsze ustalenia, nazwania, wywołania po imieniu i ofiar i sprawców.”. Cały wpis jest dostępny pod adresem: pch24.pl
Do tego świadectwa europosła Grzegorza Brauna warto dodać tę żywe historię z Wołynia, obrazującą skalę ludobójstwa, okrucieństwa, nieludzkich metod, którymi karmili się ukraińscy nacjonaliści i idąca za nimi ochoczo, pijana, uzbrojona w siekiery tłuszcza chłopsko-ukraińska. Histora pani Natalii Zienkiewicz i jest niezwykle dramatyczna. Gdy miała 5 lat, ją i jej rodziców zastała rzeź wołyńska. Rodzina uciekała z Wołynia i cudem uniknęła śmierci na dzisiejszej Ukrainie. Filmik pt. „Mama dusiła braciszka, żeby Ukraińcy nie usłyszeli jego płaczu. Jak uciekłam z rzezi wołyńskiej.”. Opublikowany 30 czerwca 2024 r. przez History Hiking: youtu.be
No to super, a kiedy zwróci się publicznie o konieczność osądzenia i rozliczenia żydokomuny? Pytanie retoryczne, bo nigdy nie wystąpi przeciwko swoim ziomkom. Uprawia teatrzyk w celu omamienia głupich gojców.
Ballada Wołyńska
Rafał Zenon dzięki. Dobre, dobre! Ja to czasami tak sobie myślę (odczuwam), mówię, piszę że już właściwie nie powinniśmy pisać Ukraina, ino wydaje się: "Świętokrowie". Brakuje tylko byśmy padali przed Ukraińcami, bili pokłonami i jeszcze skamleli jak psy (papież Franciszek): droga święta krówko napiłaś się, najadłaś, a może byczka trzeba..,.. . Nie! Pamięć, Sprawiedliwość, Przebaczenie i dopiero wtedy Pojednanie! To jest nasz program na dziś i na jutro, zwyczajnych, poczciwych Polaków, ludzi wiary. Powiedzieć bowiem dziś ludziom, szczególnie młodym: “Historia est magistra vitae” to niestety dla wielu za mało. Dlatego nasi przodkowie nie darmo podawali przez pokolenia to stare, mądre, ludowe porzekadło: "Mądry Polak po szkodzie", właśnie po to byśmy dwa razy nie popełniali tych samych błędów. Po temu dzięki za piękną Balladę Wołyńską opiblikowaną 18 czerwca 2024 r. przez Rafał Zenon:
youtu.be
Pamięć boli, bo przez lata
Cisza trwała nad prochami.
Bliskich, których śmierć zabrała,
Wina – byli Polakami!
Napadnięci, katowani,
Matki, siostry, żony, dzieci.
Bez litości mordowani…
I rodziny – wróg uśmiercił.
Ilu ludzi tam zginęło?
Ile kości leży w ziemi?
Nie wie nikt, bo to minęło,
Trudnej prawdy nikt nie zmieni.
Pamięć prawdę niech ocali!
Zmarłym – cześć się dziś należy.
W pojednanie, w przebaczenie,
Każdy naród niech uwierzy.
Wołyń – domem niech się stanie.
Doły zwrócą swe ofiary.
Krzyż niech nad mogiłą stanie,
Znak nadziei i znak wiary.
Nie uciekną pokolenia
Od pamięci poranionej…
Tylko prawda ten świat zmienia
A nie kłamstwa zniewolone…
Za cierpienia z ręki wroga…
Daj Im, Boże, miejsce w niebie.
Choć jest trudna życia droga
Miłosierdzie – jest u Ciebie!
Na tym skrawku polskiej ziemi
Stanął pomnik okazały.
Cisza – w pamięć ból zamieni…
Doczekaliście się chwały!!!
Słowa: Maria Elżbieta Szulikowska
Muzyka: ks. Rafał Jaworski
Śpiew: Jacek Szponarski
Mix: Edward Sosulski
Nuty: rafaljaworski.pl
Bo ogólnie nie dowierzam chanukowcom z niemieckimi nazwiskami. Niech się najpierw wytłumaczy z żydokomuny, która mordowała bezlitośnie Lachów. Roch to co innego. To swojak z trylogii Sienkiewicza. Co prawda prawnuk Sienkiewicza mi podpadł, bo zamachnął się szabelką na trzy głowy od razu. TVP, PR i PAP. Po ścięciu głów Lachów szybko pierzchnął do Brukselki jak to ma w zwyczaju tatarska jazda :-) :-) :-)
youtu.be
Our today’s interviewee:
Feliks Trusiewicz (1921–2019) witnessed the Volhynia Massacre. His family – grandmother Franciszka, mother Helena and brothers Henryk and Stefan – were killed in November 1942 during the attack on the Polish inhabitants of the village of Obórki in Volhynia that was carried out by the members of the Schutzmannschaft (Ukrainian auxiliary police headed by the Germans). On Wednesday, 11 November 1942, Feliks' grandmother sent the 21-year-old Feliks to a nearby village of Rudniki to get some grain. While he was away, all of the men in Obórki – including his two brothers – were arrested by the Ukrainian police, brutally beaten and taken to a detention facility in Cumań. Having heard the news, Feliks quickly returned home. On the night of 12/13 November, five women from Obórki – including Feliks’ mother – set out on foot to Cumań in order to bring the arrestees some warm clothes and food. On the morning of 13 November, while the women were away, Feliks also left the village, urged by his grandmother who feared that the Ukrainians could return to Obórki and arrest more people. This decision saved his life – a few moments later the village was surrounded by Ukrainian policemen from Cumań and Kołki, accompanied by two Germans. They captured the remaining inhabitants and herded them into a barn, where one of the Germans shot them in the back of the head. The victims were buried on the spot. Having heard about the tragedy, Feliks rushed back to Obórki to see if the horrific rumors were true. The empty village and the presence of Ukrainian policemen, who were keeping an eye on the property that had not yet been looted, confirmed his worst fears. Feliks fled to Łuck, knowing that the Ukrainians would kill both him and anyone that was helping him if they knew he was from Obórki. Feliks’ mother and the other women who were in Cumań during the massacre returned to Obórki, where they were arrested, taken to the scene of the crime, killed and buried next to the other victims on Saturday, 14 November. With the exception of one, all of the men from Obórki detained in Cumań were murdered on the same day. Tadeusz Morawski – the only man who was released because he turned out to be an inhabitant of Klewań, not Obórki – later told Feliks all about the very last night in the lives of the arrestees.
I kto za nas ma pamiętać? Chińczycy? Pyta retorycznie specjalny gość programu. To oczywiście b. odważny i niezmordowany ks. Tadeusz Isakowicz - Zaleski, który od wielu lat jest zaangażowany w upamiętnianie polskich ofiar Rzezi Wołyńskiej. Opowiadając o duchownych zamordowanych przez banderowców, rysuje przerażający, lecz jakże prawdziwy obraz: "Jednego z księży powieszono na stule (...) ojca Ludwika Wrodarczyka przecięto piłą na pół". Zdaniem naszego rozmówcy, o zbrodniach UPA mówi się wciąż za mało. Dochodzi nawet do sytuacji, w której katolicka uczelnia honoruje gloryfikatora zbrodniarzy, byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenkę. Nagranie opublikowane 29 lipca 2021 r. przez Fidei Defensor: youtu.be
youtu.be
Rzeź wołyńska to zbiorczy termin określający ogół zbrodni ludobójstwa popełnianych na Polakach przez Ukraińców na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w latach 1943-1945, choć sam Andrzej Pityński na swojej rzeźbie umieścił daty 1942-1947, włączając w rzeź wołyńską także inne czystki na polskiej ludności cywilnej dokonane w tamtych latach przez nacjonalistów ukraińskich. Motywem mordów była ideologia skrajnego nacjonalizmu ukraińskiego (banderyzmu), w myśl której Polacy na ziemiach zamieszkanych przez Ukraińców mieli być eksterminowani i wypędzani. Nie jest jasne, ile osób padło ofiarą ludobójstwa wołyńskiego. Szacuje się, że mogło to być ponad sto tysięcy osób. Szczątki przytłaczającej większości z nich spoczywają w bezimiennych masowych mogiłach. Władze ukraińskie są niechętne, by zezwolić na ekshumacje, pochówek i upamiętnienie ofiar tej straszliwej zbrodni. Od lat nie nastąpił przełom w tej sprawie. Czytaj więcej: radiomaryja.pl
Polecam też gorąco rozmowę Piotra Zwiefki z odważnym człowiekiem, byłym wójtem gminy Jarocin na Podkarpaciu, Zbigniewem Walczakiem. Pan Walczak nie zważając na polityczną poprawność i ideowe mody, doprowadził do postawienia pomnika na terenie Polski, czym spełnił testament śp. mistrza Andrzeja Pityńskiego. Gratulujemy! Flmik pt. „Bez cenzury. Zwiefka i Walczak – Pomnik Ofiar Rzezi Wołyńskiej śp. Mistrza Andrzeja Pityńskiego”. Opublikowany 21 czerwca 2024 r. przez GadowskiTV: youtu.be
Wśród tysięcy, tysięcy ludzi byłam dziś i ja.
zapodaj.net
Polacy nie zawiedli. Stawili się...
Pierwszy gość, z którym rozmawiałam, a który już wracał, mówił o 50 tysiącach, ale moim zdaniem przewinęło się znacznie, znacznie więcej Narodu... Ksiądz Isakowicz byłby z nas zadowolony.
youtube.com
Na Podkarpaciu historia ta jest szczególnie bolesna, bowiem w tym regionie Polski zbrodnie banderowskie miały miejsce jeszcze po II wojnie światowej, a kres im położyła dopiero "operacja wisła". Wciąż jednak w Polsce południowo-wschodniej, żyją świadkowie aktów skrajnej przemocy, zgotowanej Polakom przez ukraińskich sąsiadów i na Podkarpaciu nie ma chyba rodziny, w której ktoś by nie ucierpiał z rąk banderowców.
Marsz Pamięci ofiar ukraińskiego szowinizmu narodowego rozpoczęła się na rynku starego miasta w Rzeszowie od Roty, która wybrzmiała z trąbki Bolesława Brodziaka. Następnie głos zabrali goście honorowi uroczystości m.in. Dr Lucyna Kulińska i Jacek Międlar. Filmik pt. „Podkarpacie pamięta i nie wybacza! - 81. rocznica rzezi wołyńskiej”, opublikowany 13 lipca 2024 r. przez eMisjaTv: youtube.com
Gorąco polecam zarazem ten dość wyczerpujący dokument filmowy z tej b. ważnej w naszych dziejach uroczystości pt. „Pomnik Rzezi Wołyńskiej w Domostawie odsłonięty”. Opublikowany 14 lipca 2014 r. przez Józef Wieczorek TV, a zatem: youtu.be
P.S.
Co ciekawe, zauważyliście jak ten Ukrainiec się nazywa, czy to przypadek?! Przecież wiemy, jak rezuny „lubili obierać proklatych Lachiw ze skórki”, niestety trochę to się tak właśnie kojarzy i trochę daje do myślenia, to po pierwsze. A po drugie właściwie to ten bezczelny Ukrainiec ma całkowitą rację, to rzeczywiście pomnik nienawiści tylko że jego Narodu, symbolizujący, pokazujący, wykrzykujący na całą Polskę, Europę i świat cały, przeogromną nienawiść rezunów spod znaku OUN-UPA właśnie do niewinnych ofiar Wołynia i Kresów, dziesiątków tysięcy męczenników. Tak tu Pan Mirosław Skórka o dziwo ma całkowitą rację!
"Wołyń" - Stalowa Wola 2024. Rekonstrukcja historyczno-artystyczna „Rzezi Wołyńskiej”, opublikowana 15 lipca 2024 r. przez Stalowa Wola z lotu ptaka: youtu.be
Gorąco polecam przejmujące kazanie ks. Antoniego Moskala, Domostawa 14 lipca 2024 r. . To co tak naprawdę myślą Polacy i jaka jest prawda o ludobójstwie w Polsce południowo-wschodniej 1939-1947. Opublikowane 15 lipca 2024 r. przez NCMA Narodowe Centrum Monitorowania Antypolonizmu: youtu.be
„My Polacy – zabrani 14 lipca Roku Pańskiego 2024 na oficjalnym odsłonięciu Pomnika Zbrodni Wołyńskiej popełnionej przez Ukraińców – domagamy się od Prezydenta i Premiera rządu Rzeczpospolitej Polskiej natychmiastowego zwrócenia się do prezydenta Ukrainy z żądaniem wydania bezwarunkowej zgody na masowe ekshumacje Polaków pomordowanych przez bojówki ukraińskie. Nasi Siostry i Bracia muszę wreszcie być po chrześcijańsku pogrzebani i trafić do oznaczonych grobów, gdyż tak nakazuje prawo Boskie i ludzkie.
Na miejscach ich kaźni muszą stanąć pomniki upamiętniające ich męczeństwo.
Prezydent i premier muszą także zażądać oficjalnego stanowiska Ukrainy, w którym nastąpią przeprosiny wobec Narodu Polskiego za zbrodnie popełnione przez ukraińskich nacjonalistów pod wodzą Bandery.
Domagamy się zadośćuczynienia ze strony Ukrainy dla rodzin pomordowanych. Jednocześnie żądamy od władz Najjaśniejszej Rzeczpospolitej ścigania banderyzmu w Polsce i domagania się jego delegalizacji na arenie międzynarodowej – jako ideologii nazistowskiej i zbrodniczej.
Tylko Prawda może prowadzić do zrozumienia i współpracy pomiędzy narodami. Żądamy szybkich decyzji i konkretnych działań na rzecz polskiej racji stanu, żadne okoliczności geopolityczne i koniunkturalne nie mogą prowadzić do przemilczania zbrodni i marginalizowania tych, którzy domagają się zadośćuczynienia skrzywdzonym.
Wojna z rosyjską agresją, która prowadzi teraz Ukraina, nie może wstrzymywać polskich żądań a prawda o zbrodniach domaga się międzynarodowego nagłośnienia.
Dość już handlowania krwią pomordowanych Polaków, dość tchórzostwa kolejnych polskich rządów i polityków.
W duchu chrześcijańskiego miłosierdzia domagamy się wyznania win, skruchy i zadośćuczynienia”.
Całość dostępna na stronie: pch24.pl
Jak zwykle odwraca kota ogonem, odwraca uwagę od „biednych, pokrzywdzonych Ukraińców” i jak zwykle straszy Moskwą. Gdyby nie to, iż staje się to już nawet nudne, jest to zarazem b. realne. W gruncie rzeczy niestety jest to szalenie niebezpieczna i groźna w swej wymowie, wroga Polsce wypowiedź neobanderowca z Ukrainy. Taką publiczną wypowiedzią winne się zająć natychmiast wszelkie polskie Służby. Czytaj więcej: pch24.pl
Jeśli ten człowiek, Bohdan Czerwak, jest w Polsce, powinien być natychmiast wydalony, a jeśli jest poza naszymi granicami, powinien znaleźć się natychmiast na liście "osób niepożądanych", wraz z cała swoją rodziną.
Jak widać nie udało się banderowcom jeszcze do końca "wykopać grób dla Polski".
Po tej wypowiedzi nikt w Polsce nie powinien mieć złudzeń: Ukraińcy wciąż chcą wymordować wszystkich Polaków! W tym niczym nie różnią się od Rosjan, którzy akurat Ukraińcom pokazują swoje mordercze zapędy. Jak widać historia niczego nie nauczyła tego neobanderowskiego głąba.