
TVN wyje jak stado kojotów. Ich "eksperci" plotą bez sensu. A jutro poczytamy sobie ( tak się mówi, ale ja od lat nie czytam) w Wyborczej humoreski podszyte paniką.
Wieszcz przewidział:
Już był w ogródku, już witał się z gąską;
Kiedy skok robiąc wpadł w beczkę wkopaną,
Gdzie wodę zbierano;
Ani pomyślić o wyskoczeniu.
Chociaż wody nie było i nawet nie grząsko:
Studnia na półczwarta łokcia,
Za wysokie progi
Na lisie nogi;
A lisem tutaj (oprócz Tomasza) jest cały lewacki antypis. Wpadli do dziury, którą sami wykopali.
..........
Zgodnie z oświadczeniem PKW, wybory prezydenckie nie mogą się odbyć w ustalonym 10 maja terminie.Wobec tego wybory zostają uznane za nieważne i marszałek Sejmu musi jak najszybciej rozpisać nowe wybory. Zapewne uczyni to natychmiast.
Cały proces wyborczy wraz z wyłonieniem nowego prezydenta musi się zakończyć przed 6 sierpnia, w dniu w którym kończy się kadencja Andrzeja Dudy.
Od uznania wyborów za nieważne do tegorocznego sierpnia jest do dyspozycji nieco ponad 80 dni. W tym okresie muszą być przeprowadzone wszystkie procedury wyborcze.
Sąd Najwyższy swoim wyrokiem musi stwierdzić nieważność wyborów z 10 maja. Nie powinno mu to zająć więcej niż 2 tygodnie. W tym samym czasie Senat przez 30 dni, a jakże, będzie rozmyślał, a marszałek Grodzki w sprawach nie finansowych myśli wolno, nad nowelizacją ustawy o głosowaniu korespondencyjnym ( ustawy którą własnie odrzucił, ha, ha...), która to nowelizacja dodaje obowiązek dostarczenia pakietu wyborczego do rąk własnych, identycznie jak z przesyłkami poleconymi.
Około 10 czerwca całe te wstępne korowody zostają zakończone. Rusza nowa/stara kampania wyborcza, na co, wraz z wyborami mamy 50 dni.
Obecni kandydaci mają już prawa nabyte. Jeśli pojawią się nowi, to muszą oczywiście zebrać 100 tysięcy podpisów poparcia, by przyłączyć się do kandydowania. To także dotyczy partii i ugrupowań, które chciałyby wymienić obecnego kandydata na nowego. Na przykład Hołownię na Palikota, lub Kidawę Błońską na Wałęsę.
Ostatecznym terminem nowych wyborów będzie prawdopodobnie niedziela 19 lipca, bo trzeba jeszcze zagwarantować dwa tygodnie na ewentualną drugą turę w niedzielę 2 sierpnia.
Nowy prezydent niemalże natychmiast zostanie zaprzysiężony, tak więc nie powstanie choćby jeden pusty dzień w sprawowaniu władzy przez prezydenta.
..........
Czy to oznacza, że to koniec wojny o władzę w Polsce pod pretekstem wyborów prezydenckich w czasie pandemii? Gdzież tam!
Jest nowa sytuacja w której antypis i antypolskie siły w Unii Europejskiej muszą ociosać nowe kłody do rzucania władzy pod nogi. Pomysły im się kończą, naród chce spokoju i ma inne kłopoty, a kandydaci pokazali w debacie jacy są niepoważni i ciency w porównaniu z obecnym prezydentem.
Dzisiejszy czwartek kiedyś zostanie nazwany Dniem Wrzasku.
Popatrzyłem sobie nad ranem na TVN24, by się rozkoszować widokiem, jak anty-polacy wiją się jak dżdżownice na haczyku, jak biegają tam i z powrotem, jak sztywnieje im język w gębie, a oczy zdradzają obłęd i panikę.
Już byli w ogródku, już witali się z gąską...
Wycie usłyszymy dzisiaj z mównicy sejmowej. GieWu odświętnie wyda wielokrotnie wzmocniony, typowy dla nich bełkot. Wrzask będzie okrutny.
W internecie również dyżurni właśnie czytają komunikaty i polecenia z centrali, co robić, co mówić, jak mącić, podważać i ośmieszać. Po nich jazgot podejmą nasi biedni pożyteczni idioci.
Bo dwóch starców, Kaczyński i Gowin, bez pytania się narodu, bez długich konsultacji z ekspertami a'la Grodzki, dogadali się i wysmażyli opozycji takie świństwo. Jak mogli! To koniec demokracji! To autorytaryzm na granicy dyktatury!
To kpiny !!!
Rzeczywiście... Nie powinno się z głupców naśmiewać.
.
adwokat Krzyszysztof Izdebski, z "eksperckiej" stajni TVNu stwierdził z goryczą i obolałą głową:
Wszyscy dziś rano mamy dużego kaca.
No tak... pewnie nalewał Grodzki.
.
BTW
Co teraz napiszą teraz wernyhory od 7 boleści, które uznawały rezygnację z terminu majowego za kolejny rozbiór Polski?
Zdajesz sobie sprawę, że jest to zawoalowana groźba z rodzaju : "Prezydent gdzieś poleci ... i wszystko się zmieni " ?!
Coś ci wiadomo o planowanym użyciu broni biologicznej w stosunku do w/w osób ?
Typki spod czarnej gwiazdy uważający się za opozycje już nas przekonali, że są zdolni i do świństwa i do zbrodni. Tacy są po prosu tchórze, którzy wolą walczyć w ciemnych gabinetach a nie na sportowej arenie. Tym bardziej, że na czele tego ruchu stoi niekwestionowany psychopata, obecnie tylko internetowy hejter. A w wygodnych fotelach siedzą tłuste skarbonki przy cygarach i szampanach, co to co rusz pokazują - kciuk do góry, kciuk na dół.
Zastanawiam się, czy to w końcu doprowadzi do potężnych światowych rewolucji. Niedawna próba rewolty w Wenezueli pokazała nam, że nie jest to łatwe. Jednak mam nadzieję, że w końcu uda się przegonić te sługi Szatana i wrogów ludzkości.
I już żaden "prezydent gdzieś poleci..."
Trwają próby w różnych zakątkach. Co chwila testowane jest "okno Overtona" i jakaś była gwiazdka filmowa, czy emerytowany polityk, nagle wyskakują z marksistowsko-guevarowską retoryką. Testowane są reakcje społeczne. Na czasie jest powiedzenie : uwaga na portfele ! Gates z grupą aktorów dających "gębę" zbiera pieniądze na WHO. Od ludzi ! Jak uzbierają 130 baniek to (jak twierdzą) WHO dostanie ratę, której Trump nie wpłacił. Metoda Sorosa. Sponsorami są omamieni szarzy ludzie - a oni pobierają skromną opłatę za prowadzenie akcji. Inicjowanie i pielęgnowanie łatwych do ośmieszenia "teorii spiskowych", w rzeczywistości jest zasłoną dymną dla prawdziwych knowań.
W ostateczności dobro ze złem wygrywa. Takie są boskie reguły.
suplement:
Ja będąc wybranym do Regionu "S" w Krakowie....jeszcze zanim mi Jaruzelski zafundowal 13 miesięcy internatu...przełożyłem obrączke na lewa rękę.
Jest poświecona jeszcze przez kardynala Wojtyłe.
Żonie,która protestowała...wytłumaczyłem: Słuchaj kochanie...są ludzie,którym muszę podać rękę...i nie chcę potem szukac obrączki.
I link w temacie:media.wplm.pl
Właśnie młoda pinda z wyładowanym wózkiem obraziła się wściekle na mnie, gdy ją przeprosiłem i wyjaśniłem, że stanęła przy jedynej kasie dla emerytów.
Gdyby jej jad zabijał, to za 3 dni miałbym pogrzeb.
"młoda pinda", no, no... A wszystko to dlatego, że dla takiej "młodej pindy" jest Pan już po prostu niewidzialny, stąd ta frustracja. Bo jeszcze 3tygodnie temu stał Pan grzecznie w kolejce i za niedługo znów Pan będzie. No, chyba, że kwalifikuje się Pan do kobiet w widocznej ciąży lub inwalidów.
Moje prawie 2 metry i ponad 100 kilo żywej wagi, a jestem niewidzialny?!!!
A młoda pinda, jest dlatego młodą pindą, bo nazwała mnie starym dziadem. Mimo, że moja starczo szlachetna twarz ukryta była pod maseczką.
Nosi pani maseczkę, czy bez niej taka jest?
- Pani jest za młoda, teraz są godziny dla emerytów - powiedział. W odpowiedzi stek przekleństw.
- Kochana pani ! - mówię ja - to miał być komplement, że nie wygląda pani na SWOJE siedemdziesiąt lat.
Gwałtowny wybuch śmiechu kolejkowiczów odprowadził wściekłą czterdziestolatkę.
Nie ma żadnego powodu aby bronić antypolskiego tworu konstytucyjnego, przy którym konstytucja stalinowska była oazą suwerenności.
Formułka, że za nieważne uzna się wybory, bo się nie odbyły, to ta sama logika co rozwód po niezawartym ślubie.
Okazuje się, że każdy mężczyzna to potencjalny wielokrotny rozwodnik, tylko o tym nie wie, bo sąd się nie zainteresował sprawą.
Tymczasem już są przypuszczenia, że takie orzeczenie zostanie przez SN wydane.
Zbieg zdarzeń skłania do przypuszczeń, po gładkim oddaniu władzy przez Gersdorf przekazana została we właściwe ręce, które już z chwilą objęcia funkcji wiedziały co zadecydują.
P.O. Sędzia Najwyższy został wybrany w korcu maku przez niezastąpionego Andrzeja Dudę, a uwiarygodniony przez organ tej samej opcji politycznej.
Dzięki temu uda się przeprowadzić wybory w sposób niezgodny z konstytucją za co będą beneficjenci tej roszady politycznej mogli jeszcze występować w roli obrońców demokracji mimo, że od początku są uczestnikami tego matactwa.
Tymczasem wystarczyło poczekać na samoistny upadek porządku konstytucyjnego wynikającego z antypolskiej konstytucji IIIRP (od teraz do 6 VIII) i skorzystać z okazji do powrotu do konstytucji kwietniowej i reformy państwa. Prezes wziął udział w lewym majowym do spółki z antypolską marksistowską agenturą.
Tu widać dlaczego tak wielu nie jest w stanie pojąć fenomenu kota Schrödingera .
Proszę znawcę Prawa Kanonicznego o numer kanonu, ktory mówi, ze małżeństwo nieskonsumowane jest niesakramentalne.
Żenada.
Proszę napisać jak Pan rozumie fenomen kota w odniesieniu do obecnej sytuacji. Obawiam się, że próbuje Pan swoim uogólnieniem udowodnić, że ocena polskiej konstytucji jest w rękach TSUE itp.
Jeżeli z komentarzy wyrzucimy sowizmy i kidawizmy nie pozostanie nic co właściwe państwowo
w tej konkretnej sytuacji i którego z kandydatów uznają za właściwego? Wczoraj napisałem;
nie ma znaczenia, jak oceniam pandemię, liczy się, ilu polityków czeka na przesilenie skoro
układ - tak prognozował Korwin późną jesienią 2019 - uznał, że pandemia zmiecie rząd a ten
tymczasem ze społeczeństwem, stanął na wysokości zadania.
Panie tricolour,
Wszystkie opisywane wątki wyborczego kołowrotka, według naszej strony są dopuszczalne
lecz wymagają kultury politycznej, której brak może skutkować wrześniowymi klimatami.
Jestem pewien, że nie muszę tłumaczyć.
I spokojnie czekać kolejne 50 lat.
Panie Marku! Jest Pan aż tak młody, że stać Pana na 50 lat cierpliwości, aby wszystko szło naturalnym biegiem? Jak były rewolucje, to gilotynowano królów, co chcieli głodnych karmić ciasteczkami.
Za duzo mają za skórą, a sam pan marszalek ma program cela+ jak w banku. Tutaj walka, byc albo NIE być, o życie. Dlatego wszyscy uczciwi polacy, zeby w koncu rządzili Polską normalni ludzie, nie złodzieje, powinni się bardzo zmobilizować, i iść na wybory, wyrzucić tę mafię raz na zawsze na śmietnik historii, żeby już więcej Polski i Polaków nie okradali.
Słucham właśnie Sasina u funkcjonariusza Axel Springer ...Mazurka.
Wyjątkowe chamidło...drugi Olejnik,Michniewicz...ten sam chów wsobny!
A Sasin jest wyjątkowo spokojny...ja bym już walnął z lupary do Mazurka! :-))
Internet jest wspaniały ....
Akurat jeździłem, gdy to radio prezentowało Superbohaterów - Bodnara RPO, Kwaśniewskiego C2H5OH i Budka KO (w boksie KO to knockout).
Uroczyście potwierdzam - Kwaśniewski był trzeźwy. Co chyba jest nawet gorzej, bo mądrzej i spokojniej mówi po przyjęciu zwyczajowej dawki.
Powiem tak - to jest już przedśmiertny skowyt. Nie ich standardowe wycie i jazgot. Z ich obrazu wynika, że Hitler i Pol Pot, to dobrzy ludzie w porównaniu z Kaczyńskim.
Autentycznie czują ponury zapach politycznej kostuchy. Sponsorzy i mocodawcy skreślili KO z listy płac. Montują teraz jakąś tam chadecję, chyba w oparciu o dobrego, szczerego i prawego katolika Kosiniaka Kamysza. Choć Hołownia się dopomina, że to jemu obiecano. Lecz chyba myli mu się, bo to zapewne TVN, poprzez swoją redaktor Pieńkowską, przypadkiem żoną Czarneckiego, tego m.in od Getback milionera, doi forsę na konstytucyjnego płaczka.
Jest autentycznie wesoło, a tacy aspiranci do rozumu, jak ten Gucio poniżej, kompletnie nie są w stanie pojąć cokolwiek. A tak się stara człowiek. Tak to przeżywa, że aż momentami współczuję.
A ja i tak uważam, że od początku była to ustawka debla Kaczyński - Gowin. Tym bardziej totalni czują się wychuchani.
To komuna wpajała taki porządek albo wyniesione z czerwonego domu.
Poza tym wycie to raczej z mariaka wątku się leje... bo do sierpnia to trzeba wypłacić ludziom kasę albo będzie lipa.
Nie ma takiej uczelni, student przysłowiowego I roku prawa po półrocznym kursie logiki powinien sobie rwać włosy z głowy. Przedwidywane unieważnienie przez SN wyborów, które się nie odbyły...
Więcej powagi i legalizmu maja wybory przewodniczącego klasy w trzeciejC niż obecne wybory Prezydenta Rzeczypospolitej. Ciekawe, czy komentarz się każe, bo podobny, pisany przeze mnie w nocy w odpowiedzi na uniesienie Jazgdyni gdzieś przepadł.
No wie Pani, co może powiedzieć fanatyk? On nawet uważa, że ostatnie zamieszanie to ustawka genialnego stratega.
Z drugiej strony o tyle dziwić sie nie można, ze utrata wiary w jedynego powoduje bezsenna pustkę...
serio musisz go karmić swoją obecnością? przecież gdyby nie my trolle to razem ze starym prykiem spod Etny wyschnęliby na wiórek w tej swojej nieomylnej samotności. oni tylko czekają na jakiś komentarz którego i tak nie przyswoją, a który zrobi im dzień. oba stare tertyki reagują na nadmiar prawdy o sobie wyzwiskami albo donosem do Administratora - tacy to rycerze z nich. a jakie to mieli przecieki jeden z pierwszej ręki o późniejszym terminie majowym a drugi ten z wyspy o TAJNYM dogadywaniu się IT z HU nt. wspólnego wyjścia lub szantażu UE (sic!!). ponoć pasta z makreli do dziś drżą po tym jak to przeczytali.
ps. na allegro jest do kupienia heterodyna za tryliard lirów. brać?
Mądrego miło poczytać.
Masz rację, obaj z wszytskimi prawie skłóceni albo lekceważeni, jak wczoraj... niech się miziają ze sobą. Przyznam jednak, że to miły widok jak rozdęte ego upada pod ciężarem logiki.
Ps. Heterodynę brać koniecznie jeśli na dyskretnych zbudowana.
Masz rację z tym karmieniem, ale nie zostawię tego bez opieki - doprowadzę rzecz do końca. Dlaczego? Bo ja nie mam planów na dziesięć książek, trzech zaczętych, a zero napisanych, tylko chce jednej, ale realnej.
Właściciel obiektu w którym mieściło się kilka firm, by przyśpieszyć i usankcjonować wypowiedzenie najmu, wyłączył prąd i odciął pozostałe media. (taki czyściciel). Najem był za trzymiesięcznym wymówieniem. Właściciel uznał, że może nam wystawić faktury za te trzy miesiące wypowiedzenia. Fakturom nadał bieg. To SĄD musiał uznać, że najem się nie odbył a faktury są nieważne. Właściciel mógł odzyskać zapłacony VAT, my zyskaliśmy pewność, że faktur nie sprzeda windykatorom.
Prawdopodobnie nasi radcy prawni kończyli lepsze uczelnie niż Twoi doradcy. (Właściciel obiektu wolał pokryć wszelkie koszty sądowe i naszej wyprowadzki).
Coś, co się nie odbyło jest ani ważne ani nieważne. Gdyby coś, co się nie odbylo mogło być uznane za nieważne, to równie dobrze mogłoby być uznane za ważne. Czyli dochodzimy do wniosku, że wybory nieodbyte mogą być ważne, nawet gdy pewny jest np brak wyniku lub brak kandydatów.
Jarki nie przewidują wyroku tylko sugerują wybrnięcie z błota, w którym się siłują.
Proszę tych trolli nie traktować na serio. Oni nie działają z dobrej woli. Brzydzi ich logika i ład mentalnościowy, więc mieszają i dążą do chaosu.
Ja nie zamierzam im tłumaczyć podstawowych procedur wykonawczych i zasad działania kodeksów. Ich to zresztą nie obchodzi, bo wyłacznie usiłują wciągnąć w kolejną głupią dyskusję, by leczyć swoje kompleksy, albo takie mają zadanie.
Natomiast pani Anna, blogerka z Niemiec tak przesiąkła niemieckim, specyficznym sposobem myślenia i poczuciem germańskiej wyższości, że jest to nawet zabawne i pouczające.
Lecz tu również wyjaśnianie nie ma sensu.
Nie jestem "blogerką" tylko komentatorką, to po pierwsze. Jako prawnikowi z ponad 20letnia praktyką bola mnie zęby, boli glowa od czytania głupot, które raczy Pan wypisywać.
Normalny człowiek, kiedy się na czymś nie zna, to się za to nie zabiera, albo póbuje zdobyć choćby elementarna wiedzę. Ale nie Pan szanowny, o nie. Pan nawet ze swojej ignorancji potrafi zrobić "kącik dyletanta". No cóż, przykro mi, ale nie sami idioci Pana czytają, chociaż tak po prawdzie to szkoda czasu. Pan nie ma pojęcia ani o prawie, ani o legaliźmie, ani o logice. Pan jest takim "wujciem dobra rada", często się to zdarza w rodzinach, które są przyzwyczajone do tego, że trzeba się takiemu dac wygadać nie słuchając go. Taki wujcio zawsze potrafi dobrac sobie słuchaczy wśród małych dzieci, albo niczego nieświadomych jeszcze gości. Kto raz tego wysłucha, ten na przyszłość unika. Pan korzystając z dobrodziejstw internetu znalazł sobie blogi, na nieszczęście dla nas, ale zapewne na szczęście dla najbliższego otoczenia.
Może się pani przyznać z jaką 20 letnią praktyką? Jeśli z sędziowską, to się pani raczej nie przyzna.
Zgaduję - czy to dlatego uciekła pani do Niemiec, bo w naszym dowcipnym i ironicznym kraju prawników popularnie nazywa się papugami.
Ps. Mnie już zęby nie bolą, bo ostatniego niedawno straciłem próbując podejrzanego Wursta.
Co do braku mojego pojęcia o... tu długa wyliczanka, a ja odpowiem krótko - pani tylko nie ma pojęcia o rozumie. Szkoda u takiej zębatki.
A ktory z punktów nie został spełniony? Tryb dokonany jest tylko dla tego, co było.
Chcesz mi powiedzieć, że eliminacja zagranicy, dostepnosc kopii kart wyborczych w necie, brak tajności poprzez wymóg podania danych osobowych i podpisu - to było za ważnością, a tylko przyszły brak głosowania jest podstawą unieważnienia?
A do tego wymog braku zmian procedury wyborczej przed półroczem przed wyborami, brak równego dostępu kandydatów do publicznych środków przekazu...
Proszę o konsekwencję.
absolutnie nieprawda. Kodeks wyborczy nie mówi o żadnych "wyborach" jako procedurze, ale o "ważności WYBORU Prezydenta Rzeczypospolitej". Żadnego wyboru Prezydenta RP nie będzie, a tym samym SN nie ma czego stwierdzać. To co wymyślił Kaczyński z Gowinem jest tragifarsą. Tego się nijak nie da obronić. Przypominam również, że dotąd wszystkie etapy procesu wyborczego zostały uznane za WAŻNE, od rejestracji, po zebranie podpisów. A głosowanie się po prostu nie odbędzie
WAŻNOŚĆ to nie tylko orzeczenie czy wszystko odbyło się lege artis ale również, a może przede wszystkim to, czy wybór w ogóle został dokonany. Jeśli wybór nie został dokonany, wakujący urząd prezydenta RP nie będzie mógł być obsadzony, jest więc nieważny. I trzeba go powtórzyć. Do skutku
Kodeks wyborczy
Artykuł 324.
§ 1. Sąd Najwyższy w składzie całej Izby Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych na podstawie sprawozdania z wyborów przedstawionego przez Państwową Komisję Wyborczą oraz po rozpoznaniu protestów rozstrzyga o ważności wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej.
§ 2. Uchwałę w sprawie, o której mowa w § 1, Sąd Najwyższy podejmuje w ciągu 30 dni od dnia podania wyników wyborów do publicznej wiadomości przez Państwową Komisję Wyborczą, na posiedzeniu z udziałem Prokuratora Generalnego i Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej.
§ 3. Uchwałę Sądu Najwyższego przedstawia się niezwłocznie Marszałkowi Sejmu, a także przesyła Państwowej Komisji Wyborczej oraz ogłasza w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej.
Żadnego wyboru Prezydenta nie będzie, tym samym SN nie ma czego stwierdzać.
Rozdział 5 Działu V Kodeksu wyborczego znam już chyba na pamięć. Zróbmy zatem eksperyment myślowy. Czy Pani uważa, że aby SN mógł orzec to, co nakazuje zdrowy rozsądek niezbędne jest przeprowadzenie wyborów w przynajmniej jednej komisji obwodowej?? Robić teatrzyk, bo według Pani litera prawa nie obejmuje takiego przypadku, jaki nas czeka. Przecież to byłby absurd. A jeśli z przyczyn oczywistych taki wybór w jednej komisji zostałby uznany przez SN za nieważny, to przecież brak wyboru w jakiejkolwiek komisji jest jeszcze bardziej nieważny :) Ach ci prawnicy..
Może Pan i zna na pamięć, ale nie rozumie niestety. Clara non sunt interpretanda. Idąc za pańskim rozumowaniem, po co przeprowadzać przewód sądowy, skoro można od razu orzec zgodnie z... no właśnie, z czym? Ze zdrowym rozsądkiem, czy z interesem silniejszego, co tez przez niektórych jest uznawane za przejaw "zdrowego rozsądku"?
W mojej ocenie SN nie ma najmniejszych podstaw do uznania nieważności wyborów, jeśli one się nie odbędą. Za to może stwierdzić, że wobec tego faktu, rozstrzygnięcie o ważności wyborów jest bezprzedmiotowe. Zwłaszcza, że PiS przegłosował ustawę na mocy której może przesunąć termin na 23 maja, ale urządza szopkę, że wybory są nie ważne.
Eksperyment myślowy prowadzi do wniosku, że Kodeks Wyborczy nie przewidział, że wybory mogą się nie odbyć. Bo to jest Kodeks Wyborczy, a nie Niewyborczy.
Podobnie - chowania nieboszczyka na cmentarzu nie uznajemy za nieważne gdy gościu żyje. Ale oczywiście możemy powiedzieć, że stwierdzamy nieważność nieodbytego pochówku z racji tego, że sukinsyn nie wykorkował i bezczelnie żyje.
Proszę jednak zauważyć, że w ten sposób możemy stwierdzić NIEWAŻNOŚĆ każdego procesu, który się zaczął, a może - jak w domniemanym wyroku SN - nie zakończyć. I to jest bez sensu, bo jest oczywiste, że WSZYSTKO może się z jakiegoś powodu w przyszłości nie zakończyć... czyli co? Nic nie jest ważne, bo efekt nieznany?
Zacytowałam: "Po upływie terminu 10 maja 2020 r. oraz przewidywanym stwierdzeniu przez Sąd Najwyższy nieważności wyborów, wobec ich nieodbycia, Marszałek Sejmu RP ogłosi nowe wybory prezydenckie w pierwszym możliwym terminie"
- dodano. niezalezna.pl Cytat, jak wynika z podanego linku przeniesiony z "Niezależnej", nie zmieniłam nawet przecinka w "przewidywanym stwierdzeniu przez SN nieważności wyborów..." Ja inaczej mozna cos takiego nazwać, prosze mnie uświadomic.
"Odpowiedź ze strony PKW jest jednoznaczna. "Państwowa Komisja Wyborcza, odpowiadając na pismo z dnia 5 maja 2020 r., informuje, że przeprowadzenie wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 10 maja 2020 r. jest niemożliwe z przyczyn prawnych i organizacyjnych" - czytamy w oświadczeniu przewodniczącego PKW, Sylwestra Marciniaka.
wiadomosci.wp.pl
Jest niemożliwe i nie zostaną przeprowadzone, za to unieważnione. Można wpierać ciążę w brzuch a nawet z grypy zrobić pandemię. Pan się nie boi, uda się i kolejny przekręt. Nikt nie będzie rozliczał PKW za brak gotowości do wyborów, min. zdrowia i premiera za zablokowanie kraju, ani sądu najwyższego za bzdurne orzeczenie, które ma dopiero podjąć, a już o nim politycy wiedzą.
Pa.
Nauk udzielają w szkołach. Ja nie udzielam. Tysiąc ludzi rozumie, a trzy się wymądrzają. To 3 promile.
Błędy ortograficzne na miarę drugiej klasy szkoly podstawowej, błysnąć chciał...
Jaki cyrk wymyślą, bo możliwości się już wyczerpały. Wszystko już było, i ulica i zagranicą, i pucz w sejmie, i CIAMAJDAN uliczny, kiedy pani Gersdorf na siłę świeczkę wciskali. Teraz wymyślili rozbicie RZĄDU , i wszystko na NIC.
W międzyczasie główkuja, jakby sprytnie podmienić nielota panią kandydatkę, na lepszego blagera i oszusta, co by podrobnego leminga przeciągnąć na swoją stronę i uciułać te 0,002%.
Czoło pana Budki, wysadzilo do przodu, bo którzy tyle problemów pomiesci.
Chec na kandydaturę jest, ale i pretendentow jak ruszą kandydatkę, znajdzie się wielu. Ojoj problemów mnóstwo, tylko gdzie w tym wszystkim jest Polska i Polacy??? Gdzie???
Tam gdzie, jak przez 8lat jak "rządzili ".
Emerytury do śmierci, gaz najdrozszy na swiecie, Państwo wyprzedane, mafie VAT szalały na miliardy, szkoly, posterunki zaklady zwinięte, a w planach jeszcze podatek katastralny, żeby się staruchy i bidoki mieszkań pozbyly, a "piniędzy nie ma i nie bedzie".
Mowimy POdpalaczom Polski NIE.!!!!
Proszę się nie martwić. Ich poziom intelektualny jest nie lepszy od tej naszej prawniczki z 20 letnim stażem, dumnej z bycia "komentatorką", co rozumie jako polującą na paskudnych blogerów (patrz komentarz o pożytecznych).
Skowyczą fortissimo, bo już czują, że przegrali.
Zdrajczyki mocno zawiedzione, i robią z siebie, jeszcze lepszych durniow, bo juz im sie znów 'chce'😂10 maja wyborów.
Tymczasem jak podają źródła, to określenie wymyślił podobno sam Lenin.
Pożyteczni idioci, pożyteczny idiota (ros. поле́зный идиот, transkrypcja polska: poleznyj idiot) czasem też użyteczny idiota – pejoratywne określenie przypisywane Leninowi, który miałby tak określać zachodnich dziennikarzy piszących entuzjastycznie o rewolucji bolszewickiej i ukrywających jej niepowodzenia.
Pojęcia idiota nie ma co tłumaczyć. Nawet idiota to rozumie. Natomiast pożyteczny dlatego, że wiele służb specjalnych i agentów wpływu bardzo chętnie z takich idiotów korzysta, gdyż łatwo ich zmanipulować, wpływać na poglądy i kształtować na swój sznyt. Stają się więc dla operatorów walki propagandowej, nawet nieświadomi tego - pożyteczni.
A, że to przecież idioci, to myślą, że nikt tego nie widzi. A w swoich oczach dokonują czynów bohaterskich i chlubnych.
Dla dobra świata i ludzi oczywiście.
Inteligentni nie powrócą tak długo, jak długo kiep z mina mędrca będzie kaleczył obce języki, jednocześnie popisując się lingwistyką. Albo pisał epokowe odkrycie, że małżeństwo nieskonsumowane jest nieważne, bo coś tam kiedyś słyszał. Albo, że Bóg grzeszników kocha bardziej - co ma taki sam sens jak to, że wróbelek ma jedną nóżkę bardziej. Albo, że pinda stanęła w kolejce dla starych, kiedy wcześniej pisał, że taki gieroj z niego, że klękajcie narody...
To fakt. Toteż z idiotą nie dyskutuję. Nie ma sensu.
Lecz jest taki problem, że oni wówczas czują się dyskryminowani, a koniecznie chcą zademonstrować, na co ich stać.
Tacy ambitni, a zarazem zakompleksieni idioci są najbardziej żenujący i tragiczni.
To taże ich definiuje.
To na mydło tak łatwo idzie?
To taka finezyjna, drobna różnica : przydatny - bo się przydaje w pewnych sytuacjach, a użyteczny bo łatwo go użyć.
Pożytek z takiego idioty - żaden. Przykładem pożytecznego człowieka o niskim IQ jest pomocnik z targowiska. Nosi skrzynki, zamiata, zawsze z uśmiechem pomaga.
Przydatny i użyteczny ! Przeciętny agent wpływu ma pod sobą całe stada. Do wielokrotnego, jak i jednorazowego użycia. Internet pozwala na regenerację i po kosmetycznej zmianie "nicka" - ponowne wprowadzenie zdalnie sterowanego idioty.
Dwa: urzędujący może obiecać wszystko, reszta musi się starać choć trochę o realia.
Trzy: im później wybory, tym gorzej dla Prezydenta, bo problemy gospodarcze dopiero przed nami więc debaty będą szybko weryfikowalne.
Cztery: minuta na wypowiedź, bez możliwości zadawania wzajemnego pytań, to raczej zabawa w debatę.
Sadzisz, ze mamy z nim w głupocie konkurować?
Tak, tak, ataki na poczynania Rzadu, ktory wykonuje tytaniczną pracę na rzecz Polski, z kamieni kupy, zrobili świetnie rozwijające się państwo, z którym nareszcie zaczęli się liczyć najwięksi przywódcy światowi Chin i USA.
Polska rośnie w siłę, wzmacnia swoją obronność, i naszym odwiecznym wrogom, którzy zaplanowali zniewolenie Polski, przez ruinę gospodarczą, a uzyli do tego POprzednio rządzących .
Rzadzili nami nie Polacy, a obecnie Ci sami w opozycji do rządu, stosują już nawet bez ukrycia, jawne przeszkody , w rządzeniu, na wszelkie możliwe sposoby.
A że talenty mają marne, tak do dobrego, jak i złego, to rząd może jeszcze rządzić, ale traci niepotrzebnie czas, na różne herezje szkodników.
Tutejsi 'komentatorzy' doskonale wpisuja sie w działania opozycji. Po prostu jawnie szkodzą Polsce.
Zwłaszcza ta ruda z ambasady wielce się liczy z rozwijającym się jak zaczarowana fasola państwem.
Zapytam się Sakiewicza, dlaczego jest taki miekki qu** as.
Chce Darskiego z powrotem. O miał uczulenie na swołocz.
Swoją drogą tęsknoty zamordystyczne Prawdziwych Polaków w tej liczbie Pana Marynarza dziwnie blisko lokują się leninowskiej rewolucyjnej czujności. Piłsudski też ją stosował, co skończyło się oddaniem Polski w łapy lizodupów i opleceniem jej, mackami obcego wywiadu.
Czego Pan się po mnie spodziewa.
Tłumaczyć nie będę, bo język niemiecki porzuciłem z 30 lat temu. Nie, bo nim nie operuję,.bo nie ma potrzeby.
Podsyłanie panów R & R jako współtwórców faszyzmu jest ewidentną bzdurą. To całkowicie naród niemiecki ponosi winę.
Różne typy grzebały przy faszyzmie. Tak teraz podobni im grzebią przy europejskim lewactwie sponsorując idiotów i chciwych prymitywów.
My tego nie chcemy i damy odpór.
I tyle.
Chcialbym tylko powiedziec, ze ten artykul oraz informacje w nim zawarte (do ktorych trzeba by bylo podlaczyc zrodla) jest zwalszcza dla zachodu, stopnia informacji moze i nawet o obozach koncentracyjnych!
Niestety nie rozumiem czesciowo Pana odpowiedzi "panow R&R"?. Tak samo nic nie podwazalem tylko oferowalem aby ten tekst pokazac sie w innym jezyku. Rozumiem ewentualny niepokoj bo mnie pan nie zna. Jestem Polakiem ktory swoje musial w niemczech przejsc, jako dziecko i dorosly czlowiek, tylko dla tego ze jestem Polakiem i sie nigdy nie wstydzilem tego powiedziec. Dzieci na mnie pluly, w stadionie musieli koledzy mnie ukryc przed bada nazistow (Hamburger SV) ...
Naprwade chentnie bym z panem o tym podyskutowal. Ale rozumiem jesli nie zdobylem zaufania w czesto zdradliwym internecie. Ten artykul naprwade jest bardzo wazny.
W razie czego jesli Pan mi nadal nie ufa, to zycze Panu wszystkiego najlepszego - spokoju ;) - i dziekuje za te informacje.
Wiem ze zrobisz to sam lepiej, pozdrawiam i życzę sukcesów. Dobrze ze tu trafiłeś i nie każesz się nazywać PAN Jakobsan jak nie jaka PANI Anna!