dr Magdalena Ogórek, historyk kościoła katolickiego, będzie walczyła o cud zwycięstwa w wyborach prezydenckich delegowana przez betonowych sekretarzy pzpr. Towarzysze zapewne liczą, że Niebiosa będą bardziej łaskawe dla ładnej Ogórek, niż jej kolegów z dawnej pzpr.
Magdalena Ogórek może odegrać tę samą rolę co Tymiński, gdy ludzie zorientowali się, że Mazowiecki to coś gorszego niż Kwaśniewski, a na Wałka nie chcieli głosować bo szczujnie strasznie na niego szczuły. Szczuły na Wałka nie dlatego, że na ubeckiej smyczy, bo na ubeckiej smyczy był cały "etos" z Mazowieckim na czele, a o Wałku wiedzieli tylko ci co trzymali smycz i Wałek. Szczuły na Wałka dlatego, że niepogodzony z zepchnięciem do mauzoleum szukał wsparcia poza "etosem" i znalazł. Oczywiście wiedział, że musi opowiedzieć się za dekomunizacją jeśli chce by bracia Kaczyńscy, Jan Olszewski, Gwiazdowie, Antoni Macierewiczi i inni Wielcy Niezłomni wspierali go. Tak też uczynił i wygrał wybory. Dzisiaj coś może wreszcie docierać do dotychczasowych zwolenników Komorowskiego. Ponieważ nie mogą zagłosować na znienawidzony PiS bo kampania pogardy i nienawiści do PiS odegrała kluczową rolę w ich wcześniejszych wyborach, poirytowani strażnikiem żyrandola zagłosują na piękną Ogórek. Nie zdziwiłbym się, gdyby w drugiej turze została przeciwnikiem Andrzeja Dudy. Byłoby przynajmniej estetyczniej bo na bolszewicką mordę Bronka i na kaszalota (termin ze słownika Bronka) patrzeć się już nie da.
mocną stroną Magdaleny Ogórek jest to , że zna wszystkich świętych ale czy to pomoże?
pozdrawiam
znając skłonność Polaków do dokonywania dziwacznych ,infantylnych czy debilnych wyborów nie zdziwiłaby sie gdyby w II-ej turze stanęły by na przeciw siebie Ogórek i Grodzka.Nasze społeczeństwo wychowane na serialach nigdy nie było zainteresowane programem wyborczym kandydatów a jedynie innością i warunkami zewnetrznymi.Wie o tym Grodzka,bo już wymieniła upiorną ruda perukę na bardziej stonowaną ciemnoblond,a potężne bary zakrywa ponchem.Ogórek choc uważa ,że wygląd wystarczy pod okiem mistrzów ćwiczy w domu inne potrzebne zalety jak porywające przemówienia.
Dzisiaj coś może wreszcie docierać do dotychczasowych zwolenników Komorowskiego. Ponieważ nie mogą zagłosować na znienawidzony PiS bo kampania pogardy i nienawiści do PiS odegrała kluczową rolę w ich wcześniejszych wyborach, poirytowani strażnikiem żyrandola zagłosują na piękną Ogórek. Nie zdziwiłbym się, gdyby w drugiej turze została przeciwnikiem Andrzeja Dudy. Byłoby przynajmniej estetyczniej bo na bolszewicką mordę Bronka i na kaszalota (termin ze słownika Bronka) patrzeć się już nie da.
pozdrawiam