na łamach Rzepy parę lat temu.
A wtórował mu jakiś inny, równie głupi, Krzysztof Dziaduszyński
Transformacja jest nieuchronna i opłacalna dla wszystkich
Dzisiaj czytamy w Gazwybie:
Parlament Europejski złagodniał wobec aut spalinowych. Rewolucja z tylko elektrykami przesunięta
Dotąd Parlament Europejski opowiadał się za jak najszybszym odesłaniem na śmietnik historii aut z silnikami spalinowymi. Teraz europosłowie radykalnie zmienili stanowisko.
Co na to ci dwaj zasrani "eksperci"? Czy mogą to skomentować? Czy czują jakiekolwiek zażenowanie z powodu, że swoje nazwiska zgodzili się zszargać na poparcie polityki, która była bezdennie głupia, szkodliwa i w ostatecznym rozrachunku — technicznie nierealna?
Czy też ci panowie podchodzą do sprawy w myśl zasady: Honor wełna bawełna byle kicha pełna?