Prezydent Rzeczpospolitej Karol Nawrocki abdykował. Tak oświadczył samowladca-dyktator Donald Tusk, nazywany przez obywateli kacykiem.
Obserwowałem wczorajsze wydarzenia przy wejściu do Trybunału Konstytucyjnego od początku do końca, Miałem stały kontakt z zaprzyjaźnionym reporterem. Aż mnie rwało, by pojechać do Warszawy. Cóż, za stary jestem. Ciężko by było znieść targanie przez policaje przyciskając mnie za wyłamane do tyłu ręce i wrzucenie do suki. A potem jeszcze pewnie wytrzymania łomotu jaki by mnie uraczyli w komisariacie.
Ale miła i zaskakująca chwila: - policja się wycofała! I zrobiła to nie na "rozkaz", tylko sama uznała, że nie będzie walczyć z tłumem patriotów/
Policja to nie wojsko. Tam nie ma rozkazów, Historycznie pamiętamy – w wojsku złamanie rozkazu to kula w łeb nawet. Policja ma tylko polecenia. I każdy jeden policjant ma prawo odmowy wykonania, jeżeli uznaje zadanie za nie moralne i nieetyczne. Bąkiewicz nawet przez tubę krzyczał do protestantów, by byli spokojni, bo już mamy umowę z policjantami. Jednak niestety, wielkiemu patriocie Borowskiemu połamano żebra. I tak to lepiej, bo on zemdlał,a sanitariusze uznali, że to zawał.
Co bardzo niepokojące: - W demonstracji uczestniczyło wiele pisowców. M.in. był Jarosław Kaczyński, Beata Szydło – wiceprezes PiS, była premier, europosłanka,Przemysław Czarnek – wiceprezes PiS, poseł i były minister edukacji i nauki. Elżbieta Witek – wiceprezes PiS, była marszałek Sejmu, Joachim Brudziński – wiceprezes PiS, i najbardziej dzielny Antoni Macierewicz (78 lat i świetna kondycja). Oczywiście było dużo więcej ważnych postaci PiSu.
Ale opozycja do kacyka to przecież nie tylko PiS. Gdzie był Morawiecki?! Gdzie był Mentzen i Bosak? Gdzie był Braun, który przecież lubi publicznie zawalczyć?
Dlaczego się nie pojawili by pokazać swoją narodową polskość i odwagę?
Szokiem dla kacyka musi być również fakt, że Prezydent Nawrocki osobiście udał się do siedziby Trybunału Konstytucyjnego.
Z rana nie mógł się pojawić, bo miał spotkanie z premierem Czarnogóry. Lecz potem – jak nigdy dotąd w RP, osobiście udał się do TK. Podejrzewam, że jak trzeba będzie walczyć, to on nie ucieknie. A cios ma potężny.
Co będzie dalej? Kacyk nie odpuści. Jest już mocno chory. Głównie psychicznie. Teraz jego "ekypa" zwołuje policje z całej Polski. Strasznie żałuje, że nie ma już ZOMO.
Za parę godzin będziemy wiedzieć więcej. Chyba pójdę do kościoła... Chociaż osobiście wolę rozmawiać z Panem Bogiem. No i ... , cholera, ten tutejszy nasz proboszcz preferuje komunistów.