Pamiętamy jak przez ostatnich kilka lat na ulicach w Polsce wszyscy oglądaliśmy ataki agresji poprzez tzw 8 gwiazdek, wulgaryzmy i straszenie na marszach z błyskawicami, wulgaryzmy typu " Jeb..PiS" czy " Wypierd.." Wycia, krzyki, wulgaryzmy, ataki na kościoły i miejsca pamięci narodowych organizowanych przez środowiska lewackie wywodzące się z UB, PZPR . Gdzie zamiast patriotyzmu modne były w tych środowiskach ideologie LGBT czy inne nacechowane agresją. Pamiętamy ! Zamiast nauki wychowania, kultury osobistej, inteligencji, wiedzy mieliśmy czyste wulgarne chamstwo. A szkoła co robiła wówczas ? a rodzice ? Walka polityczna przyćmiła wszystko, zagraniczny grosz kształtował wówczas poglądy oraz wizerunek młodego człowieka. Swobodny dostęp do internetu który zdominował życie, sposób postępowania, myślenia i działania dopełnił czar tego szaleństwa.
Wystarczy małe doświadczenie - wchodząc do tramwaju czy autobusu widzimy ilu młodych ludzi patrzy na smartfony a ile czyta książki ? Kto i co ich kształtuje. A rodzice ? w pogoni za pieniądze i nowe auta czy ciuchy zapominają często o wychowawczych funkcjach. Niech to robi szkoła i niech uczą się sami ?
A szkoła ? gdzie lekcje historii, patriotyzmu, kształtowaniu postaw według Boga, Honoru i Ojczyzny ? Było kiedyś dzisiaj to jak zmienić płeć, ideologia LGBT itp ?
Pytałem się niedawno harcerzy w mundurkach co oznacza lilijka na czapce i napis na klamru ich paska... i co i nic ? zero wiedzy. Gdy pytałem się młodych kiedy wybuchło Powstanie Warszawskie .. odpowiadali 1990 r, 1939...tragedia ! Ale to nie ich wina !
Kiedyś dawniej szkoła była szkoła patriotyzmu, historii, kultury osobistej, wiedzy. Nadmiar energii młodych rozładowywała obowiązkowa Służba Wojskowa i jakoś nikt po szkole z nożem nie biegał a w obowiązkowych mundurkach z tarczą na rękawie. A dzisiaj " chyba się w głowach poprzewracało z dobrobytu " - jak mówiła moja znajoma emerytka Pani Profesor od nauki Języka Polskiego i ma rację !
Polska młodzież się radykalizuje, a ta radykalizacja jest spowodowana przede wszystkim szerszym dostępem do treści w internecie: treści przemocowych i polaryzujących - podkreślają specjaliści i psycholodzy. Jak dodają, ta kwestia będzie się jeszcze coraz gorzej postępować.
Młodzi mają na wyciągnięcie ręki wiele treści przemocowych, wulgarnych i namawiających do złych czynów. Jednocześnie oglądanie przemocy nie oznacza, że młodzi będą ją naśladować.Zobacz również:
Jeżeli wiem, że mój syn czy moja córka dotychczas zachowywali się w określony sposób, a w pewnym momencie widzę niepokojące sygnały w szkole, problemy czy porzucanie aktywności, które dotąd sprawiały im radość, to są to wyraźne sygnały, by zacząć dopytywać, co dziecko robi w sieci.
Za ataki terrorystyczne obecnie w szkołach odpowiadają nieletni. Trudno oczekiwać zatem, że rodzice będą śledzić jego kroki w sieci.
Podstawą jest jednak po pierwsze - rozmowa, po drugie - czujność, a po trzecie - bardzo zachęcam do tego, że jeżeli widzimy, że coś się dzieje z naszym dzieckiem, szukajmy pomocy. Szukajmy wsparcia, to żaden wstyd prosić o pomoc - mówią eksperci.
W obliczu trudnych zdarzeń w szkołach uczniowie odczuwają lęk, myślą: jutro idę do szkoły, co się w niej stanie? Dorosły powinien po prostu o tym rozmawiać, aby dać dziecku przestrzeń do wygadania.
Rodzice do roboty za wychowanie swoich dzieci, zmiana programu w szkole, więcej dyscypliny, zmiany postaw i zmian personalnych w Ministerstwie Nauki inaczej nie dziwmy się temu co obecnie obserwujemy ?
A jakie jest wasze zdanie ? Może jednak faktycznie obowiązkowa służba wojskowa ostudzi to szaleństwo i poprawi nasze bezpieczeństwo.