
Zadanie – ZNISZCZYĆ POLSKĘ
Rozpoczniemy od fragmentu Biblii. Księga Rodzaju 3, 22–24, czyli wypędzenie człowieka z Edenu.
Powiem moimi słowami:
Bóg stwierdza, że człowiek stał się podobny do Boga, znając dobro i zło. Aby człowiek nie sięgnął teraz po owoc z drzewa życia i nie żył wiecznie, Bóg wypędza go z ogrodu Raju (Eden), aby uprawiał ziemię, z której został wzięty. Na wschodzie Edenu ustanawia cherubów oraz płomienisty, wirujący miecz, aby strzegli drogi do drzewa życia.
Człowiek nie zostaje tylko ukarany — zostaje odcięty od nieśmiertelności. I właśnie ten motyw jest bardzo ciekawy w kontekście ludzkich ułomności i rozważań o idealnym państwie i ludzkiej naturze.
Czy może to być Boski Test, sprawdzający, czy ludzie – homo sapiens, sami sobie kiedyś utorują drogę powrotu do Edenu?
Zostawiam tutaj na boku rozważania o istocie człowieczeństwa, a przedstawię moje rozmyślania o idealnym państwie.
* * *
Przyznajcie: - czy macie pewność w jakim ustroju kraju żyjemy? Polska, dumnie nazwana III Rzeczpospolitą, gdzie dzisiaj, po zachłyśnięciu się ekstazą po upadku PRL, czyli komunizmu, dzisiaj już wyraźnie pokazuje nam, że było to dobrze zaplanowane oszustwo. Jak młodzi mówią – ustawka. "Upadł komunizm", ale komuniści pozostali. I zacierali swoje lepkie łapy, gdy tylko się przebrali, a czerwone krawaty z czułością i pocałunkiem schowali w swoich sejfach, bo teraz dopiero będzie kraina mlekiem i miodem płynąca.
Lecz czym zastąpić komunizm państwa? Wymyślili, lub raczej ltos im podpowiedział, że po przełomie 1989 ustrój kraju będzie demokracja liberalna. Lecz to również było narodowe oszustwo. Docelowo nowy ustrój polski zostanie ustrojem oligarchicznym. Tak jak w Rosji, albo na Ukrainie (Białoruś to już dyktatura) i we wielu innych państwach, gdzie czujnie to ukrywają.
A co mamy dzisiaj? Cholera wie... Te nieszczęsne ofiary (od dziecka chorzy na Imbecillitas mentis – osłabienie umysłu, niedorozwój umysłowy (dawne określenie), lub bardziej nowocześnie - Idiotia – idiotyzm, historyczne określenie głębokiej niepełnosprawności intelektualnej) też zgodnie z berlińskim zum befehl (na rozkaz; tak jest!) też twierdzą, że ustrój naszej ojczyzny, szczególnie od wejścia do Unii Europejskiej, jest już taka sama jak reszta zjednoczonej Europy, więc oczywiście – ustrój demokratyczno-liberalny.
Żeby nie było tak ponuro, to pośmiać by się można.
Ale popatrzmy sobie wstecz..
* * *
Przez długie lata, przez tysiąclecia, gdy już staliśmy się stadni, sprawa była prosta – wprowadzono feudalizm.
Przez zdecydowaną większość historii cywilizacji dominowały systemy, w których władza była skupiona w rękach niewielkiej grupy, a często jednej osoby.
Ale warto dodać kilka ważnych poprawek.
Jednowładztwo było normą.
Od starożytnego Egiptu, Mezopotamii i Persji aż po wielkie monarchie europejskie władca był zwykle:
- faraonem,
- królem,
- cesarzem,
- carem,
- sułtanem,
- chanem,
- księciem,
- wielkim księciem itd.
Formalnie władza mogła być absolutna albo ograniczona przez arystokrację, religię czy prawo. Jednak zwykły człowiek praktycznie nie miał wpływu na państwo.
Społeczeństwo było silnie hierarchiczne.
Najczęściej wyglądało to mniej więcej tak:
władca → arystokracja → duchowieństwo → wojsko/urzędnicy → mieszczanie i kupcy → chłopi → i czasem niewolnicy.
I rzeczywiście, dla człowieka urodzonego na dole drabiny awans społeczny był bardzo trudny. To, kim byłeś, często zależało przede wszystkim od tego, komu się urodziłeś.
XVII wiek rozpoczął proces, ale nie zakończył monarchię.
Wtedy zaczęła się poważna zmiana myślenia:
Czy władza pochodzi od Boga i należy do monarchy, czy też państwo istnieje dzięki społeczeństwu?
Potem przyszły:
- rewolucja angielska,
- idee oświecenia,
- rewolucja amerykańska,
- rewolucja francuska,
- rozwój parlamentaryzmu,
- demokracje XIX i XX wieku.
Moim zdaniem najważniejsza historyczna zmiana polegała nie na tym, że zniknęli królowie, lecz że stopniowo pojawiła się idea: „władca nie jest właścicielem państwa”.
Jednak wprost światowy, rewolucyjny przełom nastąpił w drugiej połowie XVII wieku i się rozwinął we wieku XVIII.
I wbrew przypisywaniu tego Karolowi Marksowi, pierwszymi byli John Locke z jego "Dwa traktaty o rządzie", gdzie przedstawił nowoczesną teorię praw jednostki, własności i władzy pochodzącej z umowy społecznej, a tuż po nim Adam Smith w swoim " Bogactwo narodów" pokazał teoretyczne uzasadnienie gospodarki opartej na własności, konkurencji i swobodnej wymianie . Tylko, że obaj robili to dla dobra ludzi i dla dobra państw, wówczas nowoczesnych.
No i wreszcie po rewolucji francuskiej , gdzie już nastąpił gwałtowny rozwój kapitalizmu przemysłowego; nastąpił moment, po podburzaniu robotników, gdy Marks ogłosił jako ustrój najważniejszy dla prostego ludu – komunizm. Właściwie było to obalenie kapitalizmu i zapanowania komunizmu, nawet idąc po trupach.
* * *
Pomijam tutaj tzw. okres międzywojenny i lata poprzedniego wieku. To przedstawię w tekście "Germańcy, Aryjczycy, Niemcy, Übermensch („nadczłowiek”)". To, co wtedy się działo – i gdzie się działo wymaga osobnego opisu.Przejdźmy do współczesności.
Stany Zjednoczone od dziesięcioleci mają podział narodu, a za tym również władzy państwa, na demokratów i republikanów. I świat cały wie, że te partie pałają w stosunku do siebie nienawiścią. Potocznie mówiąc, demokraci USA są bardziej lewaccy; natomiast republikanie to jaki ustrój ???
. Czy po odrodzeniu państwa w 1918/19 powstała idea jaki ma być ustrój Polski?
I to w bardzo ciekawym momencie, bo w latach 1918–1919 Polska odzyskała niepodległość, ale nie miała jeszcze uzgodnionej przez wszystkie siły polityczne odpowiedzi na pytanie, jakim państwem ma być.
Niepodległość była wspólnym celem wielu Polaków. Natomiast ustrój, zakres władzy prezydenta, rola parlamentu, prawa mniejszości narodowych i stosunek państwa do Kościoła — to już były kwestie sporne.
Jakie koncepcje ścierały się po odzyskaniu niepodległości?
Józef Piłsudski i obóz niepodległościowy
Piłsudski wyrastał z tradycji socjalistycznej i niepodległościowej, ale jego koncepcja państwa nie sprowadzała się do socjalizmu. Opowiadał się za silną, niezależną Polską, a później coraz mocniej akcentował potrzebę sprawnego ośrodka władzy wykonawczej. W jego otoczeniu istniały różne poglądy na przyszły ustrój.
Roman Dmowski i Narodowa Demokracja
Dmowski widział Polskę jako państwo narodowe, w którym zasadniczą rolę odgrywa naród polski, jego kultura i interesy. Jego obóz miał silną pozycję wśród prawicy i zwolenników silnego parlamentu, choć poszczególni narodowi demokraci różnili się w sprawach szczegółowych.
Socjaliści i lewica parlamentarna
Chcieli szerokich praw obywatelskich, powszechnego prawa wyborczego, ochrony pracowników i reform społecznych. Istotne było dla nich również ograniczenie wpływu dawnych elit na politykę.
Ruch ludowy
Reprezentował przede wszystkim interesy chłopów i mieszkańców wsi. Dążył do demokratyzacji państwa, reformy rolnej i zwiększenia udziału ludności wiejskiej w życiu publicznym.
To nie były cztery gotowe projekty konstytucji, lecz główne środowiska polityczne, które próbowały nadać państwu określony kierunek. Równocześnie trzeba było zintegrować ziemie po trzech zaborach, mające różne systemy prawne, administracyjne i gospodarcze.
Czy istniał już konkretny projekt ustroju?
Tak — i to wcześniej, niż mogłoby się wydawać. Dyskusje zaczęły się jeszcze podczas I wojny światowej.
Co ciekawe, w 1917 roku powstał nawet projekt polskiej monarchii konstytucyjnej. Zakładano w nim istnienie króla, parlamentu i niezawisłych sądów. Nie był to jednak projekt przyjęty przez niepodległą Polskę, lecz opracowanie powstałe w warunkach okupacji niemieckiej i austro-węgierskiej.
Po listopadzie 1918 roku pojawiły się już konkurencyjne projekty republikańskie:
Główna idea Józefa Buzka
System zbliżony do amerykańskiego, z silnym prezydentem i federacyjną strukturą państwa.
Mieczysława Niedziałkowskiego
Demokracja o silnych elementach bezpośredniego udziału obywateli i jednoizbowym parlamencie.
Przypisywany Władysławowi Wróblewskiemu
Model francuski, z dwiema izbami parlamentu.
Żaden z tych trzech projektów nie został wówczas oficjalnie przyjęty jako stanowisko rządu.
A co rzeczywiście zdecydowało o ustroju Polski? Najważniejszy był Sejm Ustawodawczy, wybrany w styczniu 1919 roku. To właśnie w nim reprezentanci różnych ugrupowań mieli rozstrzygnąć, jak będzie wyglądać państwo.
20 lutego 1919 roku uchwalono tzw. małą konstytucję. Józef Piłsudski pozostał Naczelnikiem Państwa, ale jego władza została powiązana z Sejmem Ustawodawczym. Nie był to jeszcze kompletny, docelowy system ustrojowy.
Ostateczne rozstrzygnięcie przyniosła Konstytucja marcowa z 17 marca 1921 roku. Ustanowiła demokratyczną republikę parlamentarną:
- suwerenem był naród;
- parlament składał się z Sejmu i Senatu;
- rząd odpowiadał politycznie przed parlamentem;
- prezydent miał ograniczone kompetencje w porównaniu z silną władzą wykonawczą postulowaną w niektórych wcześniejszych projektach;
- konstytucja gwarantowała obywatelom określone prawa i wolności.
Nie było tak, że w listopadzie 1918 roku ktoś ogłosił gotową koncepcję Polski, a reszta społeczeństwa ją zaakceptowała. Ustrój wyłonił się w wyniku kilkuletniego sporu politycznego, prac prawników i kompromisu parlamentarnego.
I jest tu jeszcze jedna interesująca kwestia: Piłsudski, który odegrał zasadniczą rolę w odbudowie państwa, nie uzyskał w konstytucji marcowej tak silnej pozycji, jaką miały głowy państwa w niektórych konkurencyjnych projektach.
To rodzi pytanie, które warto postawić w następnej kolejności: czy twórcy Konstytucji marcowej świadomie chcieli ograniczyć władzę Piłsudskiego, czy przede wszystkim obawiali się nadmiernej koncentracji władzy w rękach jednego człowieka? Oba wątki są istotne dla zrozumienia ówczesnego sporu.
Wtedy wiec mieliśmy:
1921–1926 — republika parlamentarna
Konstytucja marcowa ustanowiła dwuizbowy parlament, prezydenta o ograniczonych kompetencjach i rząd zależny od większości parlamentarnej. Była to demokracja parlamentarna z powszechnymi wyborami, ale częste kryzysy gabinetowe utrudniały stabilne rządzenie.
1926–1935 — system po przewrocie majowym
Po przewrocie Józefa Piłsudskiego w maju 1926 r. formalnie nadal obowiązywała Konstytucja marcowa, ale w praktyce wzrosła pozycja władzy wykonawczej i obozu sanacyjnego. Nowela sierpniowa z 1926 r. wzmocniła uprawnienia prezydenta i rządu. Ograniczano polityczne znaczenie parlamentu, a opozycja doświadczała coraz większych represji.
1935–wrzesień 1939 — republika o ustroju autorytarnym
Konstytucja kwietniowa z 23 kwietnia 1935 r. skoncentrowała szerokie uprawnienia w rękach prezydenta. Rząd odpowiadał przed prezydentem, a rola parlamentu została ograniczona. W praktyce państwem kierował obóz sanacyjny, choć po śmierci Piłsudskiego w 1935 r. jego przywódcy rywalizowali ze sobą.
To właśnie lata 1921–1939 są szczególnie interesujące, bo w ciągu kilkunastu lat Polska przeszła od demokracji parlamentarnej do systemu, w którym władza była znacznie mniej zależna od parlamentu.
Najkrótsze podsumowanie przemian ustrojowych II Rzeczypospolitej:
- 1921: przewaga parlamentu.
- 1926: wzmocnienie władzy wykonawczej po przewrocie majowym.
- 1935: dominacja prezydenta w systemie konstytucyjnym i utrwalenie autorytarnego sposobu rządzenia.
Teraz dochodzimy do sprawy naprawdę interesującej: od 1989 roku Polska nie zmieniała ustroju tak radykalnie jak w latach 1926–1935, ale przechodziła istotne przemiany sposobu sprawowania władzy w ramach demokracji konstytucyjnej.
Trzeba rozdzielić trzy rzeczy: ustrój zapisany w konstytucji, faktyczny układ sił politycznych oraz jakość działania instytucji. Dopiero wtedy widać, co naprawdę zmieniało się od końca komunizmu do października 2026 roku.
Mieliśmy kolejne etapy od 1989 do 2026 roku
1989–1990 — przejście od systemu komunistycznego do demokracji
Porozumienia Okrągłego Stołu, częściowo wolne wybory z 4 czerwca 1989 r., ponowne powołanie Senatu i utworzenie rządu Tadeusza Mazowieckiego zapoczątkowały zmianę systemu.
Był to okres przejściowy: instytucje wywodzące się z PRL współistniały z nowymi, demokratycznymi rozwiązaniami. W grudniu 1989 r. zmieniono konstytucję, przywracając nazwę Rzeczpospolita Polska i zasadę demokratycznego państwa prawnego.
1990–1992 — budowa demokracji parlamentarnej
Wprowadzono bezpośrednie wybory prezydenckie, odbyły się pierwsze w pełni wolne wybory samorządowe w 1990 r., a w 1991 r. przeprowadzono w pełni wolne wybory parlamentarne.
Polska odchodziła od monopolu jednej partii i budowała pluralistyczny system polityczny. Jednocześnie częste zmiany rządów i rozdrobnienie parlamentu utrudniały stabilne rządzenie.
1992–1997 — to okres prowizorium konstytucyjnego
Mała konstytucja z 1992 r. uregulowała relacje między prezydentem, parlamentem i rządem. W praktyce był to system parlamentarno-gabinetowy z silnym, wybieranym bezpośrednio prezydentem.
Konflikty między prezydentem a rządami pokazywały, że podział kompetencji nie zawsze zapewniał jasność odpowiedzialności za decyzje.
1997–2004 — konstytucyjna demokracja parlamentarna
Konstytucja z 2 kwietnia 1997 r. ustanowiła obowiązujący do dziś model: demokratyczne państwo prawne, podział i równowagę władz, niezależne sądy, prawa obywatelskie oraz rząd odpowiedzialny przed Sejmem. I co dzisiaj, od 13 grudnia widzimy: Konstytucja z 02/04/1997 jest notorycznie łamana przez obecną władzę, ze wsparciem krajowego lewactwa. I jak prawie jesteśmy pewni – pod dyrygowaniem i naciskiem ze strony Brukseli, Kijowa, Kremla, a przede wszystkim przez Berlina.
W 1999 r. Polska weszła do NATO, a w 2004 r. do Unii Europejskiej. Integracja europejska wpłynęła wg. większości obywateli- patriotów negatywnie na otoczenie prawne i polityczne państwa
Polska funkcjonowała jako państwo członkowskie UE, z konkurencyjnymi wyborami, zmianami ekip rządzących i działającymi instytucjami konstytucyjnymi.
Formalnie nadal obowiązuje Konstytucja z 1997 r. Nie uchwalono nowej konstytucji ani nie zastąpiono republiki parlamentarnej innym ustrojem. Jednak funkcjonowanie niektórych mechanizmów kontroli władzy stało się przedmiotem poważnego konfliktu prawnego i politycznego.
W październiku 2026 r. Polska formalnie pozostaje republiką demokratyczną opartą na Konstytucji z 1997 r. Nie ma nowej konstytucji, która zmieniałaby jej podstawowy model.
2. Jak więc nazwać ustrój Polski w poszczególnych okresach?
3. Co jest najważniejsze w obecnym systemie?
Konstytucja z 1997 r. ustanawia trzy zasadnicze rodzaje władzy:
- ustawodawczą — Sejm i Senat;
- wykonawczą — prezydent i Rada Ministrów;
- sądowniczą — sądy i trybunały.
To nie jest czysty system prezydencki, jak w USA, ani system, w którym prezydent pełni wyłącznie funkcje ceremonialne. Polska ma system parlamentarno-gabinetowy z silnym mandatem demokratycznym prezydenta, wybieranego bezpośrednio przez obywateli.
I właśnie tu tkwi istotne źródło napięć: prezydent ma własny mandat wyborczy i istotne kompetencje, ale rząd odpowiada przed Sejmem. Gdy oba ośrodki reprezentują przeciwne obozy, konflikt może utrudniać funkcjonowanie państwa.
Tu mam ostatnie pytanie — czy problemem jest sam model konstytucyjny, czy raczej sposób, w jaki politycy wykorzystują jego możliwości i ograniczenia — jest kluczowe dla każdej poważnej dyskusji o przyszłym ustroju Polski. I, Daj Boże, prezydent Karol Nawrocki publicznie i oficjalnie oświadczył, że on i zespół najlepszych tzw. konstytucjonalistów rozpoczęła pracę nad jakże potrzebną nową konstytucją.
Dlaczego będące teraz po 2023 roku partie, które ja uważam za neo-lewackie, lubią się nieoficjalnie uważać, że oni wybrali ustrój demokratyczno-liberalny? Jak negatywnie dla państwa i Polaków obecna władza działa. I otwarcie ich przywódca publicznie stwierdza, że prawo - w tym Konstytucja - jest takie jak my (czyli obecna władza) ją rozumiemy. Opinia zdroworozsądkowa i uczciwa stwierdza, że to prowadzi do ponownego zniszczenia Polski.
W państwie prawa władza podlega Konstytucji — Konstytucja nie podlega swobodnej woli władzy. Nie może być tak, że rządzący sami uznają swoją interpretację za ostateczną, a następnie ignorują instytucje i procedury, które mają rozstrzygać spory prawne.
Jeżeli taka praktyka staje się regułą, zagrożone są pewność prawa, równowaga władz i zaufanie obywateli do państwa. Dotyczy to każdej ekipy politycznej, bez wyjątku.
Nawet jeżeli już będziemy mieli nową Konstytucję, ja będę myślał i marzył, byśmy stworzyli taki ustrój Polski, by kraj nasz był państwem niemalże idealnym.
By RP miało:
- nową konstytucję,
- sądy konstytucyjne,
- prawa jednostki,
- podział władz,
- niezależność instytucji,
- wolność prasy,
- ochronę mniejszości,
- ograniczenia kadencji lub kompetencji władzy.
Definicja państwa idealnego
Państwo idealne jest dobrowolną wspólnotą wolnych obywateli, zorganizowaną dla ochrony ich życia, wolności, własności i godności oraz dla tworzenia warunków do pomyślnego rozwoju jednostek i całej wspólnoty; posiadające sprawne, ograniczone prawem i kontrolowane przez obywateli instytucje, zdolne zapewnić bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne, sprawiedliwość, silną gospodarkę i trwałość państwa, a wobec innych państw kierujące się zasadą pokojowej współpracy, wzajemności i własnego interesu — bez potrzeby dominacji nad kimkolwiek.
Państwo ma być na tyle silne, aby nikt nie mógł go bezkarnie skrzywdzić, i na tyle ograniczone, aby samo nie mogło bezkarnie skrzywdzić własnych obywateli.
I nie ma być to jakikolwiek istniejący ustrój państw. To ma być unikalny ustrój – Rzeczpospolita Polska