Donald Tusk straszy wojną, a w tym samym czasie miał podobno blokować pieniądze na wybudowanie stałej amerykańskiej bazy w Polsce. Prezydent osobiście interweniował
➡️ Joanna Miziołek z Polsat News wyciągnęła na światło dzienne prawdziwą bombę. Jeśli te doniesienia się potwierdzą, możemy mieć ogromny skandal.
Według dziennikarki rząd Tuska miesiącami blokował kasę na stałą amerykańską bazę na terenie Polski. Powód? „Nie ma środków w budżecie”
Pracownik z Kancelarii Prezydenta podsumował to jednym, prostym zdaniem: premier z jednej strony straszy wojną, z drugiej nie ma pieniędzy na bazę, która ma nas przed tą wojną chronić. Tusk oczywiście nigdy tego publicznie nie powie. Bo takie przyznanie to dla niego polityczna śmierć.
➡️ Co bardzo ciekawe, podobno miała miejsce tajna rozmowa Nawrockiego z premierem. Opinia publiczna do tej pory nic o niej nie słyszała. Pałac Prezydencki w tejże dyskusji postawił Tuska pod ścianą. Nie zamierzali negocjować.
Uderzyli w premiera wprost: albo rząd zapewnia finansowanie, albo Polacy dowiedzą się wszystkiego prosto z konferencji prasowej. Koniec dyskusji.
I nagle, po miesiącach narzekań na pusty budżet, Tusk znalazł w sobie siłę, żeby przycisnąć ministra Domańskiego. Pieniądze na bazę „cudem” się znalazły. W ciągu kilku dni! Magia! .
➡️ Ten niby poważny premier przez miesiące powtarzał jak mantrę: KASY NIE MA. Dopiero groźba, że Kancelaria Prezydenta ujawni ludziom prawdę, zmieniła jego zdanie. Nawet dla wyborców koalicji 13 grudnia rezygnacja z bazy wojsk amerykańskich byłaby grubą przesadą.
Dlatego może być tak, choć tego nie wiem, że to strach przed odwróceniem się od nich części elektoratu mógł spowodować tę zmianę kierunku.
Ile razy w tym samym czasie słyszeliście od tego rządu, że nie ma pieniędzy na NFZ, na waloryzację, na cokolwiek, co akurat nie pasowało do narracji. Okazuje się, że kasa jest. Tylko trzeba przyłożyć premierowi tak zwany „nóż do gardła”.
➡️ Trump później wypuścił oficjalny komunikat, że postępy przy zawarciu umowy odnośnie do bazy wynikły ze świetnych kontaktów między Nawrockim a Białym Domem. Tusk nie mógł już dłużej udawać, że problemu nie ma, bo cały świat patrzył, kto naprawdę doprowadził tę sprawę do końca
Czyli z relacji red. Miziołek wynika, że ten rząd miesiącami trzymał w szufladzie pieniądze na bezpieczeństwo państwa polskiego, ale puścił je dopiero pod groźbą upokorzenia. No, za takich egoistów u władzy to ja podziękuję
➡️ Wizja tego, co by było, gdyby prezydentem został jednak Trzaskowski, a nie Karol Nawrocki, staje się coraz mroczniejsza. Mieliśmy jednak garstkę szczęścia, która to, dzięki Bogu, wystarczyła.