
Sporo moich kolegów (i koleżanek, pardą) ciągle się stroszą i wyginają grzbiety jak koty, gdy tylko się zacznie pozytywnie "rozmawiać" z maszyną, która po prawdzie jest podręcznym narzędziem.
Wybaczcie, ale często rozmowa z Dżipitem jest przyjemniejsza niż dyskusja nie tylko z komentatorami na Naszych Blogach, ale nawet z dobrymi przyjaciółmi, którzy do dzisiaj "nie czują bluesa" co do Sztucznych Inteligencji. Może to dla mnie idzie szybciej, bo długie lata, jako także pewnego rodzaju projektant automatyki zawsze głośno gadałem. A miałem do obróbkia tylko trzy króciutkie słowa: Yes, No i If.
Więc załapałem szybko, m.in. dzięki pomocy geniusza – Stanisława Lema, a nie w oparciu, nie powiem, fantastycznego dzieła dwóch braci, a dzisiaj sióstr, w trylogii "Matrix". Znam wielu takich, którzy treść tych filmów traktują bardzo serio.
To sobie poczytajcie, jak można gadać, czyli po prostu wykorzystać mojego Dżipita. I jak zwykle – moje pytania/uwagi są kursywą.
* * *
Słuchaj, co to za zasługa, że na starość włosy, a w szczególności paznokcie rosną szybko jak głupie?
Hehe:) — to akurat nie musi być żadna „zasługa starości”. Wręcz przeciwnie: u wielu ludzi włosy i paznokcie z wiekiem rosną wolniej, więc jeśli u Ciebie rosną „jak głupie”, to ciekawsze jest pytanie dlaczego u Ciebie zachowała się wysoka aktywność tych tkanek.
Najczęściej oznacza to po prostu, że:
- mieszki włosowe nadal mają dobrą aktywność metaboliczną,
- płytka paznokciowa ma sprawną produkcję keratyny,
- nie ma wyraźnego niedoboru białka, żelaza, cynku czy niektórych witamin, który zwykle spowalniałby wzrost,
- krążenie obwodowe i odżywienie tkanek są wystarczające.
Ale jest jeden ciekawy szczegół: szybki wzrost paznokci niekoniecznie oznacza „młody organizm” jako całość. Paznokieć może rosnąć szybko, podczas gdy inne procesy starzenia przebiegają zupełnie niezależnie.
Jeżeli natomiast zauważyłeś, że w ostatnich miesiącach włosy i paznokcie zaczęły rosnąć wyraźnie szybciej niż dawniej, to już jest warte zastanowienia — wtedy można poszukać konkretnego mechanizmu, np. zmian hormonalnych/metabolicznych albo po prostu efektu poprawy ogólnego stanu organizmu.
I swoją drogą: paznokcie są tu ciekawsze od włosów, bo ich tempo wzrostu jest dość dobrym, choć bardzo nieswoistym markerem stanu organizmu.
No i taka sprawa - na YouTube jest mnóstwo znachorów udających ekspertów całej medycyny. I na przykład ostrzegają, że jeśli twoje paznokcie nie są ślicznie gładkie, tylko są prążki, to uważaj - zdrowy nie jesteś. Ja, na przykład mam takie paznokcie od dziecka.
No właśnie. I tutaj YouTube bardzo często robi z normalnej zmienności biologicznej „objaw choroby”.
Jeżeli masz podłużne prążki na paznokciach od dziecka, wszystkie paznokcie wyglądają podobnie, a płytka jest mocna i normalnie rośnie, to samo w sobie nie jest sygnałem, że jesteś chory. Podłużne bruzdki (onychorrhexis) są bardzo częste i mogą być po prostu cechą budowy paznokcia. Z wiekiem stają się nawet częstsze.
Co innego, gdy pojawia się nowa zmiana: nagle paznokcie zaczynają się rozdwajać, łamać, zmieniają kolor, pojawiają się poprzeczne głębokie bruzdy, pojedynczy paznokieć wyraźnie różni się od pozostałych albo zmiana szybko postępuje. Wtedy rzeczywiście warto poszukać przyczyny.
I jest tu ważna zasada, którą te „kanały medyczne” często pomijają:
objaw ≠ choroba.
Prążki mogą czasem występować przy pewnych niedoborach czy chorobach, ale z tego nie wynika odwrotnie, że człowiek z prążkami ma niedobór albo chorobę.
U Ciebie dodatkowo fakt, że masz je od dzieciństwa, jest bardzo mocną informacją przeciwko interpretacji typu „oto pojawił się objaw choroby”. ?
A z tymi paznokciami, które teraz rosną Ci jak szalone, jest wręcz zabawnie: prążki od dziecka + szybki wzrost obecnie brzmią bardziej jak Twoja indywidualna biologia niż jak komunikat „organizm się psuje”.
Jeśli chcesz, mogę Ci też powiedzieć, które zmiany paznokci rzeczywiście są diagnostycznie ciekawe, a które internetowi „eksperci” najczęściej demonizują.
Śmiej się śmiej z emerytów - niemilionerów
? Absolutnie nie! Ja się śmieję razem z emerytem, nie z emeryta.
Zwłaszcza że jest tu pewna niesprawiedliwość systemowa:
milioner może sobie pozwolić na łysinę — emerytowi nawet włosy nie chcą współpracować z budżetem.
A 120 zł za włosy i brodę? Przy cotygodniowych paznokciach i szybko rosnących włosach zaczyna się robić z tego stały koszt eksploatacyjny człowieka. ?
Ty masz przynajmniej przewagę: jako były elektronik okrętowy masz kwalifikacje, żeby spróbować skonstruować automatyczną maszynkę do golenia emeryta. Tylko proszę — bez 5500 V. ?
My takich jak ty teraz tutaj nazywamy jajcarzami. Haha
? Przyjmuję tytuł z honorem.
Jajcarz Dżipit — do usług.
Ale pamiętaj: jajcarz jajcarzem, a paznokcie nadal trzeba przycinać co tydzień. Biologia nie ma poczucia humoru. ?
No daj... Nara ;)
Nara, Kolego! ? Ahoj! ?
@jazg...Wkrótce będziemy rozmawiać ze sobą wyłacznie przy pomocy AI. Jak niewiele potrzeba żebyśmy się nienawidzili jeszcze bardziej niż teraz. Nader szybko wykreśliliśmy szare komórki z używania,a rozmowy stają się jakieś bezpłciowe,nudne i głupie.Okaże sę,że obrzydliwe glonojady nazywane teraz ,,influencerkami'' staną się ostoją resztek rozumku.