Atak nożownika w opactwie w Jarosławiu. Zginęło dwóch kapłanów – śp. ks. Marek Pieńkowski oraz śp. ks. Stanisław Zbojnowicz. RIP. Sprawcą jest 31-letni Ukrainiec W czwartek rano na terenie Jarosławskiego Opactwa sióstr benedyktynek na Podkarpaciu doszło do ataku z użyciem noża. Pięć osób zostało rannych — czterech mężczyzn i kobieta. Policja zatrzymała podejrzewanego o atak 31-letniego obywatela Ukrainy. Wśród poszkodowanych są trzej księża i dwie osoby świeckie.
ps.
Zobaczycie, co tu się będzie działo, gdy dziesiątki tysięcy ukraińskich mężczyzn po zakończeniu wojny przyjedzie do Polski w poszukiwaniu swych rodzin, lepszego życia, lub z misją w ramach grup przestępczych. 25% będzie miało porażenie wojną i stwierdzone PTSD. Państwo niczego nie planuje, nie przeciwdziała zawczasu. Wspomnicie moje słowa, które powtarzam od lat
Nie musimy nawet czekać na koniec wojny.Już teraz Żełeński i wierchuszka zatroszczyli się by żadna wiadomość jak ta z Polski nie dotarła na Ukrainę. To własnie jest ta ,,wdzięczność'' o której mówił Kosiniak -Kamysz ,dajmy im jeszcze więcej a i tak będzie mało. Jak na ironię okazało się, że klasztor bardzo aktywnie pracował na rzecz ,,naszych przyjaciół''dostarczając paczki,prowadząc działalność humanitarną,ułatwiając Ukraińcom życie w Polsce. Warto było? Co mamy teraz? Płacenie w nieskończoność ,kłanianie się ,może paniusia Sobierak-Czarnecka uzna,że daliśmy za mało? Teraz twa konferencja prasowa policji z Jarosławia.Ciekawe czy zostanie to nawet podane w Onetach i TVN i przejętej TVP?I już wiemy ,że ze względu na ,,dobro śledztwa'' Ukrainiec nie będzie nawet sądzony.
"Wspomnicie moje słowa, które powtarzam od lat" Od ilu lat?
Skąd info, że zginęło 2 kapłanów?! Media donoszą o jednej ofierze śmiertelnej....