Opowiem Państwu trochę "wisielczy" humor zasłyszany w filmie "Udręczeni":
"Przychodzi lekarz do pacjenta i mówi:
– Mam dla pana złe wieści. Ma pan raka oraz chorobę Alzhaimera.
A - po chwili - pacjent na to:
– Uff, dobrze, że nie mam raka".
I jeszcze taką sentencję mylnie przypisywaną często Albertowi Einsteinowi:
"Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać innych rezultatów".
Upłynął już ponad tydzień i chyba na chłodno można teraz pokusić się o kilka refleksji na temat piątkowej (czwartego września) hucpy zafundowanej nam w Sejmie RP przez Premiera Donalda Tuska oraz jego "mędrków".
Moim subiektywnym zdaniem byliśmy chyba świadkami początku zamachu stanu w Polsce w postaci jego pierwszego akordu, czyli prawdopodobnie bezprawnego powołania Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Wiele środowisk społeczno-polityczno-prawnych jest bowiem zdania, że kandydat ów nie spełniał formalno-etyczno-prawnych warunków, aby zostać powołanym na sędziego TK, m.in.: apolityczności i bezstronności oraz realnego wykonywania zawodu prawniczego (w tym przypadku radcy prawnego) [1].
Warto tedy bacznie obserwować kolejne ruchy rządu D. Tuska zmierzające do politycznego opanowania TK, ale też zawczasu trzeba tym działaniom prawną "postawić tamę", bo musimy obronić Polskę przed jakimkolwiek wewnętrznym czy zewnętrznym totalitaryzmem.
Ale też doczekaliśmy się wtedy kolejnego aktu tuskowej "operacji Zondacrypto", tym razem w postaci próby kolejnego "przepchnięcia" zawetowywanej przez Prezydenta RP rządowej ustawy o kryptowalutach w jej pierwotnym kształcie, czyli w takim - jak wyraził to sam P. Kral - który spełniał jego postulat, aby drastycznie ograniczała ona możliwość działania i funkcjonowania w Polsce firm dla niego konkurencyjnych.

Źródło: https://youtube.com/shorts/TK_pUU3P60E?si=yaCGN1Q8dVRMlRKD
No a wtedy nastąpił bardzo dziwny "słowno-mimiczny koncert" Premiera D. Tuska, który zaprezentował przy mównicy sejmowej.
"Donald Tusk zacytował w Sejmie fragmenty zeznań podejrzanego (albo też świadka?) w aferze Zondacrypto Przemysława Krala. O ile miał prawo do zapoznania się z nimi, to nie miał prawa ich upubliczniać. Takiego zdania jest zastępca Prokuratora Generalnego prok. Michał Ostrowski. "Żurek siedzi i słucha wypowiedzi, za ile się kupowało ułaskawienie? To przestępstwo. Niech szybko przesłucha Tuska" - napisał na X prok. Ostrowski. Tego samego zdania jest prokuratorskie stowarzyszenie "Ad Vocem", które uważa, że Tusk złamał przepisy Kodeksu Karnego chroniące dobro śledztwa [2]".
"Chodzi o znany art. 241 par. 1 kodeksu karnego, który stanowi o karalności czynu polegającego na publicznym rozpowszechnianiu bez zezwolenia wiadomości z postępowania przygotowawczego zanim zostaną one ujawnione w postępowaniu sądowym. Art. 12 ustawy Prawo o prokuraturze daje prawo do przekazania prokuratorom organom władzy publicznej wiadomości z wybranego postępowania, ale już nie zawiera uprawnienia do wydania zezwolenia na ujawnianie tych informacji przez ten organ władzy publicznej. Ujawnianie przez Premiera wyselekcjonowanych fragmentów zeznań z toczącego się postępowania przygotowawczego stanowi zatem rażące naruszenie fundamentalnych zasad procesowych i godzi w samą istotę rzetelnego wymiaru sprawiedliwości [2]".
Innymi słowy. Premier ma prawo uzyskać od prokuratury akta spraw, ale to nie jest tożsame z zezwoleniem na ich publiczne rozpowszechnianie, szczególnie ze względów politycznych a do tego w sposób subiektywnie wyselekcjonowany. Prawo w Polsce nie zna bowiem instytucji „politycznie użytecznego ujawnienia”.
A w tle cały czas była oczywiście tzw.: "afera Zondacrypto" i ewentualne morderstwo założyciela tej giełdy kryptowalut (wcześniej pod nazwą BitBay) Sylwestra Suszka, który zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach 10 marca 2022 roku.
Sąd w Estonii ogłosił upadłość operatora giełdy Zondacrypto (BB Trade Estonia OÜ) 27 sierpnia 2026 roku a decyzję wydał Harju County Court (Harju Maakohus) w Tallinnie.
Okazało się bowiem, że Zondacrypto była firmą o cechach hybrydy: klasycznej tzw. "piramidy finansowej" i tzw. "schematu Ponziego" [3]. Dlatego też bardzo ważnymi dla niej były: pozytywny wizerunek i konsumencko-inwestycyjna wiarygodność u obecnych i potencjalnych klientów. Cele te osiągane były m.in poprzez działania public relations i publicity. Można do nich zaliczyć też wydawanie ogromnych środków finansowych na promocję i reklamę (w podmiotach "od lewa do prawa") oraz różnorodny sponsoring (od finansowania zagranicznych klubów piłkarskich do finansowania wydarzeń typu: konferencje, zjazdy czy konkretne uroczystości).
(Schemat pozyskany z archiwów Internetu został sporządzony na dzień 21.05.2024, więc zapewne jest w pewnej mierze już nieaktualny. Tym niemniej pokazuje, że - wbrew insynuacjom obecnie rządzących - Zondacrypto "szastało pieniędzmi" wszędzie tam, gdzie się dało a nie tylko po prawej stronie sceny polityczno-społecznej).
Pikanterii całej sprawie dodaje też reprezentowanie ewentualnego przestępcy P. Krala przez dwóch adwokatów: Romana Giertycha i Jacka Dubois, którzy znani są również ze związków z obecną koalicją rządzącą. Nawet więcej, bo mec. R. Giertych jest posłem oraz wiceprzewodniczącym klubu parlamentarnego samej KO (sic!) i tylko można się domyślać jaką rolę ma odgrywać pełniąc adwokackie obowiązki na rzecz swojego szemranego klienta.
Pomijając już aspekty etyczno-moralne słusznie należy się obawiać m.in. konfliktu interesów, chociażby z tego względu, że przecież R. Giertych jest też chyba cały czas adwokatem rodziny Tusków (z premierem na czele) i co by się stało, gdyby np. P. Kral obciążył zeznaniami D. Tuska lub KO, czyli macierzystą partię R. Giertycha? Jak wtedy "wierzgałby i rżał" mecenas, satyrycznie nazywany nader często "koniem"? Co wówczas dla niego byłoby ważniejsze: adwokacka lojalność wobec klienta P. Krala czy lojalność wobec klienta D. Tuska, czy lojalność wobec P. Krala czy wobec Koalicji Obywatelskiej? No chyba, że już dziś wiadomo, iż takich - obciążających Premiera czy "koalicję 13 grudnia" - zeznań lub wyjaśnień nie będzie... A jeżeli jest wiadomo, to czy R. Giertych mógł lub może mieć wpływ na treść owych zeznań lub wyjaśnień?
Ciekawą postacią jest też mecenas Jacek Dubois. Od lat pojawia się wszędzie tam, gdzie krzyżują się interesy polityki, biznesu, samorządu i wymiaru sprawiedliwości. Reprezentował już Donalda Tuska, Bronisława Komorowskiego, Beatę Sawicką, dziś jest pełnomocnikiem "sławnego inaczej" lekarza Dawida Kacprzyka, współpracuje z Romanem Giertychem w sprawie Geralda Birgfellnera czy właśnie P. Krala, a jego kancelaria zarobiła miliony na obsłudze warszawskiego ratusza. Uczestniczył też w "przesłuchaniu" przez prokurator Ewę Wrzosek Barbary Skrzypek, wieloletniej współpracowniczki prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, gdzie trzy dni po nim Pani Barbara zmarła [4].
A tak ogólnie cała ta wykreowana przez "koalicję 13 grudnia" "operacja Zondacrypto" okazała się znów wielkim niewypałem i może być porównywana z "aferą Amber Gold". Miała pogrążyć prawicę i nawet Prezydenta RP K. Nawrockiego a pogrąża wszystkich, też własnych kreatorów. Ostatecznie zaś chyba skończy się ona albo obciążeniem samego rządu za bierność w poinformowaniu w odpowiednim czasie społeczeństwa o tym, że Zondacrypto może być lub już była firmą-oszustem, albo po prostu afera zostanie wciągnięta przez "bagno zapomnienia", jak wiele jej podobnych.
Reasumując.
Mamy do czynienia z psuciem państwa przez ekipę D. Tuska i jego przybocznych.
Powoli przestaje funkcjonować system prawny w Polsce a tym samym istota państwa jako takiego.
Neguje się istnienie podstawowych instytucji państwa prawa jak np. Trybunał Konstytucyjny (m.in. nie publikując jego orzeczeń/wyroków czy też "głodząc" go finansowo) a jednocześnie dokonuje się wyboru niespełniającego wymogów formalnych Pana M. Berka na sędziego tegoż Trybunału, który podobno nie istnieje (sic!).
Tworzy się jakiś abstrakcyjny podział na prawdziwych sędziów i "neosędziów", którzy jednak bywają uznawani za sędziów, jeżeli wydają wyroki korzystne dla rządzących. Premier D. Tusk gaworzy coś o "swoich" i "nie swoich sędziach", co w oczach obywateli podważa w ogóle niezawisłość, niezależność i bezstronność wymiaru sprawiedliwości a to z kolei rodzi brak zaufania do państwa polskiego.
Funkcjonuje i działa Prokurator Krajowy, który został powołany niezgodnie z prawem i po nielegalnym przejęciu gmachu Prokuratury. Nielegalnie przejęta telewizja publiczna (TVP) wciąż działa, choć znajduje się w permanentnym stanie likwidacji. Przetrzymuje się niewinne osoby w areszcie wydobywczym chyba tylko po to, aby wymusić na nich "odpowiednie" zeznania i wyjaśnienia.
Od 9 września mamy też próbę nielegalnego przejęcia Akademii Wymiaru Sprawiedliwości i niemalże siłowego odsunięcia obecnego rektora i powołania w to miejsce nowego, nielegalnego "cudaka". Niemal wszyscy spodziewają się też próby siłowego przejęcia TK, upatrując w cyrku związanym z w/w akademią swoistego testu przed atakiem na tę właśnie konstytucyjną instytucję sądową.
Jedne afery są "przykrywane" kolejnymi tworząc swoistą "spiralę afer" i powodując chaos poznawczy u zwykłego obywatela, który już przestaje wiedzieć co jest zgodne z prawem a co nim nie jest. Mieliśmy już m.in. zamilczaną aferę pedeofilsko-zoofilską w Kłodzku, która została przykryta aferą w Szpitalu Południowym, która z kolei została przykryta przez aferę wadliwego rozdziału po-powodziowych środków pomocowych, która została przykryta aferą sporządzonego przez AI raportu marki Polska, która została z kolei przykryta aferą Zondacrypto, itd., itp. I do końca nie jest już tak naprawdę wiadomo, czy konkretne afery są wykreowane (np. przez służby specjalne) czy rzeczywiste; czy są prawdą, fikcją (np. fake newsem, hejtem, "odwróceniem ról"), teorią spiskową, czy też operacją pod fałszywą flagą [5].
Do tego ciągle mamy do czynienia z działaniami organów prokuratorsko-sądowych i aparatu przymusu tworzących atmosferę strachu u Polaków.
A w tle umykają naprawdę poważne afery jak np. ostatnio sprzedaż strategicznego kolejowego terminala LPG w Plancie na Podlasiu, położonego zaledwie kilka kilometrów od granicy z Białorusią i to pomimo tego, iż Lasy Państwowe miały prawo pierwokupu, z którego nie skorzystały. Terminal został ostatecznie prawnie legalnie sprzedany za niemal 14 mln zł polskiej spółce WGT Group, w której jednak decydujący głos mają Białorusini powiązani z rosyjskim sektorem energetycznym. Trzeba też dodać, że o wątpliwościach związanych z tą transakcją zostało ex ante poinformowane zarówno Ministerstwo Aktywów Państwach jak i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego [6]. Taką sprzedaż należałoby oceniać chyba już w kategoriach "zdrady państwa" a gdybym był złośliwy to zapytałbym hipotetycznie: "kto i ile wziął w łapę za doprowadzenie tej transakcji do końca?".
Doprawdy... aż trudno oprzeć się wrażeniu, że kolejny raz i znów za czasów Premiera D. Tuska polskie państwo zostaje sprowadzone do stanu, który niegdyś został już określony jako "państwo z dykty/kartonu", gdzie jest już tylko "ch...j, dupa i kamieni kupa".
I już nie wiem czy wynika to z wściekłej nienawiści i amoku w desperacji; czy z jakichś defektów intelektualnych; czy z zaburzeń psychicznych; czy z niewiedzy, nieuctwa i/lub braku umiejętności rządzenia; czy może już z a'la targowickiej zdrady stanu?
Wiem jednak jedno: że to wszystko razem wzięte jest i straszne, i żenujące, i już... śmieszne.

Źródło: https://youtu.be/ytjH51nzLJM?si=afJV7Gh4CDDj9u2n
[1] https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/other/berek-nie-spe%C5%82nia-warunk%C3%B3w-formalnych-przes%C5%82anka-do-niedopuszczenia-do-urz%C4%99du-s%C4%99dziego-tk/ar-AA2buEhb?ocid=BingNewsSerp. Natomiast kilka nazw różnych środowisk i organizacji, które apelowały o nie dokonywanie wyboru M. Berka na sędziego TK przytoczyła w swoim wystąpieniu sejmowym poseł Paulina Matysiak:

Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=WcLcwThAIbo
[2] https://wpolityce.pl/polityka/tusk-popelnil-przestepstwo-zurek-musi-go-przesluchac,245381
[3] https://pl.wikipedia.org/wiki/Piramida_finansowa + https://pl.wikipedia.org/wiki/Charles_Ponzi#Schemat_Ponziego
[4] Czytaj szerzej o mecenasie Jacku Dubois: https://dorotakania.pl/2026/06/25/mec-jacek-dubois-adwokat-ludzi-ukladu/
[5] https://pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_pod_fa%C5%82szyw%C4%85_flag%C4%85. "Operacja pod fałszywą flagą (ang. false flag operation) – działanie prowadzone w sposób niejawny, którego celem jest ukrycie tożsamości rzeczywistego sprawcy i przypisanie odpowiedzialności innej stronie, najczęściej przeciwnikowi politycznemu lub wojskowemu. Operacje tego typu służą wytworzeniu pretekstu do podjęcia działań militarnych, dyskredytacji przeciwnika lub manipulowaniu opinią publiczną".
[6] https://wpolityce.pl/gospodarka/tusk-ma-problem-polscy-naukowcy-przeswietlili-unijne-regulacje,249883 + https://wpolsce24.tv/gospodarka/terminal-lng-sprzedany-spolce-ktorej-powiazania-prowadza-do-rosji,249114
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)

"Moim subiektywnym zdaniem byliśmy chyba świadkami początku zamachu stanu w Polsce"
Zamach stanu jest bezprawny i siłowy. Więc zaczął się już od nielegalnego i siłowego przejęcia mediów publicznych TVP, PR i PAP. Potem nastapiło nielegalne i siłowe przejęcie stanowiska Prokuratora Krajowego przez niejakiego Korneluka. Stąd obecne nieustające polowanie na demokratyczną opozycję siepaczy Tuska, medialnych i prekuratorskich.
PS. Gdyby Tusk miał konstytucyjną większość jak Madziar na Węgrzech, to mógłby robić z Polakami co mu sie żywnie podoba.Ale nie ma, więc działa nielegalnie i siłowo. Dlatego potrzebny jest mu TK, do zalegalizowania swoich przestępstw. Warto zauważyć, że TK utworzył gienierał Jaruzelski w czasach PRL, aby zalegalizować stan wojenny. Tusk w sposób bezpośredni nawiązuje do stanu wojennego, tworząc swoją antypolską koalicję 13 grudnia 2023 roku.
......................................
Tę kombinację operacyjną opisuje na NB:
naszeblogi.pl