Nic nie dzieje się bez przyczyny, a w poważanej polityce bez celu.
Od wczoraj funkcjonują na pierwszej linii frontu mediów dwie informacje potwierdzające wiedzę Netanjahu i izraelskich służb o ataku Hamasu na Izrael 7 X 2023r.
„Izraelscy dziennikarze śledczy — Szlomi Eldar i Ruth Yuval — twierdzą, że premier Benjamin Netanjahu na 10 dni przed atakiem Hamasu 7 października 2023 roku został o nim bezpośrednio ostrzeżony przez dwa poważne źródła. Chodzi o prezydenta Zjednoczonych Emiratów Arabskich i egipskie służby. Jak jednak przekonują, szef rządu w Tel Awiwie nie podjął w związku z tym żadnych działań.”
Według ustaleń dziennikarzy w 45min.rozmowie prezydent Zjednoczonych Emiratów Arabskich – najważniejszego arabskiego sojusznika Izraela - osobiście ostrzegł premiera Netanyahu, że Hamas planuje operację przeciwko Izraelowi.
Ponadto ostrzeżenie, że Hamas planuje "coś niezwykłego, straszliwą operację" zostało przekazane przed atakiem 7 października do biura Netanyahu przez generała Abbasa Kamela szefa egipskich służb wywiadowczych.
Nie są zaskakujące te informacje o wiedzy izraelskich przywódców, bo już w czerwcu 2024r. „Le Figaro” podawało, że:
„Oficerowie izraelskiego wywiadu wojskowego wiedzieli, że Hamas szykuje atak na kibuce w Izraelu z zamiarem porwania kilkuset zakładników. Raport w tej sprawie przygotowała 19 września 2023 roku jednostka 8200, odpowiedzialna za nasłuch łączności wroga – podaje we wtorek „Le Figaro”.
Jednostka 8200 informowała, że „doborowe siły Hamasu prowadzą manewry, ćwicząc atak na cele wojskowe i kibuce na południu Izraela”
Istotnych informacji było więcej, ale na marginesie a nie w głównym nurcie doniesień o tej wojnie. Z istotnych pamiętam wypowiedź jednego z wyższych wojskowych, że 7 października jest dla Izraela jak 11 września dla USA, co było potem powielane w kontekstach propagandowych.
Brzmiało to wieloznacznie, bo z jednej strony jest analogiczne zaskoczenie atakiem terrorystyczny, z drugiej jest wiedza służb o jego planowaniu i brak działań, a z trzeciej propagandowy pretekst do rozpętania wielkiej wojny.
W sytuacji, gdy kulisy wojny z Hamasem zostały oficjalnie ujawnione i nagłośnione, interpretuję to jako „pierwszą jaskółkę pokoju”. Jedna jaskółka pokoju nie czyni, ale zwiastuje zmianę wajchy a najlepszym na to sposobem jest znalezienie kozła ofiarnego. Netanjahu zrobił swoje – Netannyahu może odejść.
Pisałem o tym wiosną w kontekście irańskiego frontu tej wojny, ale widocznie było za wcześnie na jaskółki pokoju.