W polityce faulują zapewne bardziej,ale w sporcie też. Nagroda Fair Play przyznawana jest od lat właśnie dlatego,że postawy zgodne z duchem czystego sportu wcale nie są powszechne. Piszę o tym w kontekście kolejnego skandalu w wielkim świecie profesjonalnego sportu - chodzi o to ,co stało się wobec polskiej zawodniczki w kolarskim Tour de France. Specjalne zepchniecie jej na barierki podczas przedostatniego etapu TdF przez zawodniczke z zespołu jej największej rywalki to barbaria w czystej postaci. Charakterystyczne,.że szefostwo legendarnego wyścigu wieloetapowego w ogóle nie zareagowało na ten faul z premedytacją. A to oznacza jedno: zachętę do takich czy podobnych praktyk w przyszłości. To obrzydliwe. Znamienne skądinąd ,że rzecz cała dzieje się we Francji -w ojczyźnie Pierre de Coubertine 'a , twórcy nowozytnych igrzysk olimpijskich. To on przecież wymyślil słynna dewizę "olimpiad" ,jak nieprawidłowo ,ale powszechnie określa się igrzyska . Brzmiała ona,że "ważny jest udział ,nie zwycięstwo ". Oczywiście to idealizm,ale jego drugą stroną nie powinno być zwycięstwo za wszelką cenę ,po trupach ,"per fas et nefas ",jak.to okreslali starożytni Rzymianie.
Nasza najlepsza kolarka, triumfatorka Tour de France sprzed dwóch lata Katarzyna Niewiadoma -Phinney była tak wściekła - i słusznie ! - że po zakończeniu etapu do Nicei przerwała telewizyjny wywiad swojej rywalce tylko po ,aby zapytać czy jest po tym co zrobiła z siebie zadowolona. Równie oburzony był jej amerykański mąż. Cóż ,niektórym triumf uzyskany nawet w takich warunkach , kosztem elementarnych wartości i zasad też jest miły. W.sporcie wygrana jest solą rywalizacji ,ale taka wygrana może być tylko zakalcem w sportowym cieście.
Spotkało to akurat polską sportsmenke,która w świecie zawodowego cyklizmu znana jest jako ta,która przestrzega reguł, nigdy nie była podejrzewana o doping, potrafi okazać szacunek największym rywalkom. Cóż , to.doprawdy biało -czarny film. I sportowa kradzież . Szkoda,że doszło do tego w profesjonalnym peletonie kultowego wyścigu. Wielka szkoda,że poszkodowana jest reprezentantka Biało - Czerwonych. Nie pierwszy raz. I jak znam sportowe ,brutalne życie - nie ostatni...
*Artykuł ukazał się w "Gazecie Olsztyńskiej"