Remis w politycznym meczu "na szczycie"

Nie dostał literackiego Nobla - a powinien. Nie był jedynym wielkim polskim pisarzem, skrzywdzonym w Sztokholmie - bo przecież Żeromski, bo przecież Herbert... Już w szkole podstawowej przeczytałem niemal wszystko, co napisał. Wtedy niespecjalnie przepadałem za Sienkiewiczem (to się zmieniło z wiekiem...), uwielbiałem natomiast i Jego i Żeromskiego. Było to trochę paradoksalne, bo przecież jeden to zawzięty pozytywista, a drugi, pan Stefan jednak romantyk.Dziś mija 161 rocznica urodzin wielkiego "literata", jak to kiedyś mówiono - Aleksandra Głowackiego, który do historii polskiej i europejskiej literatury przeszedł jako Bolesław Prus. Możemy podziwiać maestrie "Lalki", Jego nowele, czy mniej znane "Kroniki", artykuły publicystyczne, ale Nobel należał mu się ewidentnie tylko choćby za samego "Faraona". Trawestując "Ferdydurke" Gombrowicza: Bolesław Prus wielkim pisarzem był...

Dziś polityczny mecz "na szczycie" zakończył się remisem: strona polsko-amerykańska strzeliła gola Rosjanom (no, powiedzmy, że Iranowi też...) podpisując porozumienie ws. tarczy antyrakietowej, a Moskwa strzeliła gola nam, zapowiadając uznanie niepodległości Abchazji i Osetii Południowej - czyli de facto ich do tego zachęcając. Mecz trwa...