Jakaś pokręcona Ukrainka z lubelskiego ratusza, mająca duży wpływ na strategię miasta, (pełni funkcję zastępcy dyrektora Wydziału Strategii i Obsługi Inwestorów ), a więc sprawcza, zgłosiła postulat, by miasto było multi-kulti (no, już powoli chyba jest ), i nie tylko sprowadzało studentów „z takich krajów jak Afryka, Indie, Bangladesz...”, ale i sprowadzało całe ich rodziny, dzieci i do tego pomagało im w osiedlaniu się. Zresztą, wyraźnie cieszy się, że „coraz częściej przyjeżdżają do Polski już nie sami, tylko z żonami, dziećmi i całymi rodzinami, i chodzi już nie tylko o miejsce w akademiku….itd”.
Sam przyznaję, bardzo szanuję heroiczną walkę Ukrainy z rosyjskim agresorem, i bynajmniej nie obarczam wszystkich Ukraińców sprawą Wołynia i zbrodni UPA. Po prostu wychodzę z założenia, że jeśli np. nie wszyscy przecież Polacy odpowiadają za zbrodnie stalinowskie tylko określony krąg i środowiska polityczne, to tą samą miarę przykładam do Ukrainy. (Na to ktoś mi odpowiada, że „nie rozliczyli tych zbrodni, pomniki budują” itd. To ja pytam, a my na swoim podwórku zbrodnie rozliczyliśmy? Kto ukarany? Kto za zbrodnie przeprosił? Na dziś pomnik dominacji stalinowskiej, budowany jako Pałac Stalina przecież, [dziś Pałac Kultury] stoi w centrum Warszawy jak stał. A symbole są ważne. A także między innymi tym zbrodniarzom stalinowskim aktualny rząd , czyli dziś państwo polskie, przywróciło emerytury dużo wyższe niż dla przeciętnego obywatela. I jeszcze dostali wyrównania do tyłu! A człowiek od zbrodniczej ideologii komunistycznej jest dziś marszałkiem polskiego Sejmu. I za przybocznego, zastępcę marszałka , ma K. Bosaka, który domaga się rozliczenia od Ukraińców, [i słusznie, lecz decyduje ukraiński rząd, nie zwykli ludzie] ale z niegdyś betonowym reprezentantem ideologii komunistycznej, który chyba Bosaka poparł na funkcję wicemarszałka[?] jest za pan brat. Tak wygląda nasze życie. Tak wygląda dzisiejsza Polska . Niestety).
Każdy naród ma swoich dobrych ludzi, i świętych, i zbrodniarzy i wariatów. Jeśli ta zwariowana Ukrainka z lubelskiego magistratu nie jest wariatką, to wyłania się wyjątkowa, jak na Lublin szansa dla Prawa i Sprawiedliwości ( wszystkie ostatnie wybory w mieście, także te pod wodzą ministra Czarnka, były przegrane, patrz dół )*.
A zagadnienie „pomocy w osiedleniu” jest i groźne i ciekawe. Do niedawna przez 10 lat mieszkałem w Lublinie, może jeszcze kiedyś będę mieszkał, miłe i ładne miasto. Plac Litewski, centralny plac miasta, uważam za najbardziej funkcjonalny i dla mnie najładniejszy miejski plac w Polsce ( fakt, że wszędzie nie byłem). W Lublinie 5 lat pracowałem, 5 lat na emeryturze. I o jakiejkowiek „pomocy w osiedleniu” nie słyszałem. O mieszkaniu komunalnym zapomnij, obserwowałem, „republika deweloperów” , jak wszystkie inne miasta wojewódzkie rządzone przez PO. Ceny mieszkań i najmu coraz wyższe, zresztą po komunalny kąt nawet bym się nie zgłosił, wiedząc o tej ilości młodych z dziećmi co czekają w wieloletniej kolejce. Teraz mieszkam w tańszym miasteczku. Lublin jest coraz droższy.
Postulat tej pracownicy magistratu przecież, specjalistki m.in. od strategii miasta (a kto to stoi za jej „postulatem” ? ) , by sprowadzać tych „studentów” z rodzinami, dziećmi itd. ( jak studiują, to kto niby miałby te rodziny utrzymywać? , czyste wariactwo) wymaga natychmiastowej reakcji. Może też być sprawdzianem realnej sprawczości ministra Czarnka w swoim mieście. Nie można wszystkich wyborów w mieście przez lata przegrywać. Prezydent Żuk z PO spokojnie rządzi sobie już czwartą kadencję. Sytuacja wymaga żądania natychmiastowego usunięcia pani Herun z magistratu bo jest dla mieszkańców i miasta niebezpieczna (to mieszkańcy ten ratusz i ją utrzymują). Tu potrzebne ultimatum albo-albo. Jeśli prezydent Żuk jej nie usunie, wtedy domagać się w referendum odwołania prezydenta Żuka. Mam nadzieję, że lokalne struktury PiS w mieście i minister Czarnek staną na wysokości zadania. To wyjątkowa okazja do wykazania lokalnej energii i realnej, tak potrzebnej lokalnej sprawczości. Koniecznej, bo miasto jest też coraz bardziej zadłużane, jak chyba wszystkie gdzie rządzi PO. Jak będzie, to się okaże, zobaczymy. Trzeba się temu przyglądać, bo może to być „pilotażowy” projekt PO przed rokiem 2027, rokiem wielkiego sprowadzania imigrantów. Nie dajmy się uśpić,
* 2018 rok – wybory na prezydenta Lublina, 62,32% dla kandydata PO, 31,18% kandydat PiS, 6,5% inni kandydaci. Do rady miasta, 31 miejsc : 19 - PO, 12 - PiS.
2023 rok – wybory na prezydenta Lublina, 57,49% dla kandydata PO, 34,26% kandydat PiS, 8,25% inni kandydaci. Do rady miasta, 31 miejsc : 18 – PO, 13 – PiS.
abc
Czy ktoś tam sprawdził ilu z tych ,,studentów'' rzeczywiście studiuje? Wygląda bowiem na to,że zależy im jedynie na wygodnym życiu swoich rodzin na utrzymaniu przez Polaków. Swoje radosne wizje multi-kulti pańcia Herun która jest Ukrainką powinna realizować w swojej ojczyźnie a nie szarogęsić się w Polsce. Czy już mamy przyjąć,że my Polacy jesteśmy obywatelami drugiej kategorii?