
"W związku z sukcesem wyborczym obecnego prezydenta Polski Karola Nawrockiego, którego z dumą poparłem, oraz naszymi relacjami z nim, z przyjemnością ogłaszam, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski kolejnych 5000 żołnierzy. Dziękuję za uwagę! Prezydent Donald J. Trump".
------------------------------------------------------------------
Ostatnio piszę rzadko i tylko wtedy, gdy uznam, iż dzieje się coś wyjątkowo ważnego dla Polski i Polaków a niewątpliwie decyzję Prezydenta Donalda Trumpa o wysłaniu dodatkowych żołnierzy amerykańskich do Polski możemy uznać za takie wyjątkowo ważne dla nas wydarzenie.
Na cały świat zostało powiedziane tak naprawdę jedno: Prezydent D. Trump w Europie stawia na sojusz z polskim Prezydentem Karolem Nawrockim i dzięki niemu podjął decyzję o wysłaniu dodatkowych wojsk do Polski. Jednocześnie mniej więcej tylu amerykańskich żołnierzy zostanie wycofanych z Niemiec i nie wiadomo jeszcze czy to oni zostaną rozlokowani w Polsce czy też do naszego kraju przyjadą całkiem nowi żołnierze bezpośrednio z USA.
Tym samym zakończyła się niemal miesięczna "nerwówka" wokół stacjonowania wojsk amerykańskich w Polsce i dwaj Prezydenci (USA i Polski) podjęli decyzję rozstrzygającą o przyszłości Europy. I teraz to od nas samych zależy czy ten strategiczny sojusz okaże się czymś trwałym a podstawowym ku temu warunkiem jest jak najszybsze odsunięcie Premiera Donalda Tuska i jego przybocznych od władzy oraz druga kadencja Prezydenta K. Nawrockiego.
Decyzja Prezydenta D. Trumpa jest bowiem – jak się wydaje – wielkim ciosem dla Niemiec i "polskiego" rządu pod wodzą – pół albo ćwierć Niemca a w reszcie Kaszuba – Premiera D. Tuska".
Przecież od dekad Niemcy chcą pozbawić USA jakiegokolwiek wpływu na Europę, bo ta Europa ma być ich... No może raczej pod władaniem kondominium niemiecko-rosyjskiego we współczesnej historii kojarzonego z Paktem Ribbentrop–Mołotow, gazociągami Nord Stream 1 i 2 czy też zabójczymi dla Polski planami obronnymi na linii Wisły opracowanymi przez pierwsze rządy D. Tuska. Ogólnie jest to twórczo rozwinięta realizacja niemieckiej idei Mitteleuropy* we współczesnym wykonaniu w postaci niemieckiej Unii Europejskiej.
Podobnie Premier D. Tusk z jego watahą – wykonując rozkazy niemieckie – zawsze był antyamerykański. Czy pamiętają jeszcze państwo jak to Radosław Sikorski (obecny szef MSZ) w Niemczech apelował aby to Niemcy przejęły przywódczą rolę w Europie? Albo to zdjęcie dumnego D. Tuska psychopatycznie "strzelającego" w plecy D. Trumpa z "pistoletu" utworzonego z własnych palców u rąk? A pamiętają Państwo jak to D. Tusk w czasie kampanii wyborczej w roku 2023 oświadczył, że D. Trump już kilkadziesiąt lat jest agentem (szpionem) rosyjskim?
Zresztą Premier D. Tusk ze swoimi podnóżkami zrobili wszystko aby doprowadzić do wycofania wojsk amerykańskich z Polski. Kto miałby ich zastąpić? Oczywiście żołnierze niemieccy!
Jeszcze w lutym 2024 roku podwładny Premiera D. Tuska, szef MSZ Minister R. Sikorski odnosząc się do wywołanej przez rząd PiS dyskusji o celowości rozlokowania w Polsce niemieckiego systemu obrony przeciwrakietowej, Sikorski odpowiedział: "Polska miała w tym czasie rząd nacjonalistyczny. My skończyliśmy z demonizowaniem demokratycznych Niemiec. Dla nacjonalistów jest to kontrowersyjny temat, ale nie dla nas. Niemcy są naszym sojusznikiem, cieszymy się z sojuszniczej kooperacji dla zabezpieczenia terytorium NATO. Dlatego – niemieccy żołnierze byliby u nas mile widziani"**.
Natomiast pod koniec kwietnia tego roku Premier D. Tusk raczył udzielić magazynowi "Financial Times" wywiadu, w którym ""poddał w wątpliwość, czy USA będą lojalne wobec zobowiązań NATO do obrony Europy w przypadku rosyjskiego ataku (...) i ostrzegł, że Rosja może zaatakować członka sojuszu w ciągu miesięcy i powiedział, że pytanie brzmi: "czy Stany Zjednoczone są gotowe być tak lojalne, jak są opisane w naszych [traktatach NATO]". Tusk odnosił się do artykułu 5, klauzuli "obrony zbiorowej", która stanowi, że zbrojny atak na jednego członka w Europie lub Ameryce Północnej jest uznawany za atak na wszystkich""***. Tego rodzaju podważanie lojalności USA wobec krajów NATO było – moim zdaniem – działaniem celowym i nosi znamiona zdrady stanu.
To tylko dwa przykłady a jest ich więcej jak chociażby różne antyamerykańskie wypowiedzi starego komucha i Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, które nawet negatywnie dla rządu Premiera D. Tuska i jego otoczenia zaangażowały ambasadora USA w Polsce Thomasa Rose. A też warto zwrócić uwagę na kolejnego starego i już emerytowanego komucha Marka Siwca (71-letniego szefa Kancelarii Sejmu), który ostatnio w Polskim Radiu też wyraził opinię, że na terenie Polski będą niezbędni żołnierze niemieccy.
Całe to towarzystwo było niemal pewne, że skutecznie zniechęciło Prezydenta USA D. Trumpa do rozmieszczania kolejnych żołnierzy amerykańskich w Polsce. Nawet przecież "nasz premierek" oświadczył, że nie będzie "podbierał" żołnierzy amerykańskich wycofywanych z Niemiec. Moim zdaniem też po części podpisanie "cyrografu" w postaci SAFE miało być jednym z powodów zniechęcenia USA do pobytu wojsk amerykańskich w Polsce bowiem to Niemcy są przyszłościowo największym finansowym beneficjentem tej zdradliwej umowy.
No i wszystko było dograne. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz być może zrelaksowany zapalił sobie cygaro świętując dobre i owocne rozmowy z Pentagonem (Departamentem Wojny Stanów Zjednoczonych), w których przekonał USA do akceptacji przywódczej roli Niemiec w Europie. Być może też i Premier D. Tusk razem z Marszałkiem Sejmu W. Czarzastym rozsiedli się wygodnie w swoich gabinetach świętując tym razem wzorowe wykonanie zadań powierzonych im przez kondominium niemiecko-rosyjskie, czyli doprowadzenie do redukcji a może i w przyszłości całkowitego wycofania wojsk amerykańskich z Polski.
Ale na szczęście Polacy wybrali na swojego Prezydenta K. Nawrockiego, który "rozwalił" im cały misternie tkany plan i doprowadził do podjęcia przez Prezydenta D. Trumpa decyzji o utrzymaniu i wzmocnieniu amerykańskiej obecności w Polsce.
Tym samym uniknęliśmy kolejnej "inwazji" wojsk niemieckich na Polskę!
* Mitteleuropa (z niem. Europa Środkowa) – pojęcie o kilku nakładających się znaczeniach. W najszerszym sensie jest niemieckim odpowiednikiem terminu Europa Środkowa. W sensie historyczno-politycznym oznacza program integracji gospodarczej i politycznej Europy Środkowej pod przywództwem Niemiec, sformułowany w XIX wieku i radykalnie zreinterpretowany podczas I wojny światowej jako projekt podporządkowania regionu Cesarstwu Niemieckiemu – https://pl.wikipedia.org/wiki/Mitteleuropa
*** https://www.ft.com/content/9d588852-5c05-4815-a7cb-1d42c6ccca7f?syn-25a6b1a6=1
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)
Ale najazd na dom Prezydenta Nawrockiego się udał.
No tak... Robi się bardzo niebezpiecznie dla życia Prezydenta K. Nawrockiego. Taki chaos w służbach byłby świetnym wytłumaczeniem jego śmierci. Dlatego też od dawna apeluję o stworzenie wojskowego garnizonu ochraniającego Głowę Państwa a teraz chyba potrzeba pilnie wynająć prywatną agencję ochrony lub skorzystać z pomocy CIA.
Pzdr
Jeszcze Tyfusa za te teksty o szpiegowaniu Donald Trump do sądu pociągnie . I przepraszam będzie kosztowało całą kasę co uciułał na ciepłych stołkach i pod nimi . I tak by byłó najlepiej .
To byłoby najlepsze rozwiązanie i tak D. Trump powinien zrobić. Chociaż i w Polsce można było wszcząć postępowanie z urzędu za obrazę Głowy Państwa i to naszego największego sojusznika.
Pzdr