Ledwie przedwczoraj pisałem w samych superlatywach o Prezydencie RP Karolu Nawrockim. I tak trzeba na razie oceniać naszego Prezydenta. Ale zawsze można się czepiać i spojrzeć trochę na negatywną część politycznego nowicjatu naszego Prezydenta, wskazaną dla jego dobra i z punktu widzenia np. mojego wieku i doświadczenia czy też politycznej intuicji.
Dwa dni temu dostało mi się od niektórych komentatorów, że zbyt szybko dokonuję oceny prezydenckich działań K. Nawrockiego, ale ja naprawdę uważam, że czas politycznego prezydenckiego nowicjatu K. Nawrockiego już się skończył.
Ja rozumiem, że wszystko może wydawać się nowe, że może nieraz trzeba się sparzyć, aby poznać gdzie jest nienawistny ogień a gdzie ciepły promień dobroci, może trzeba popełnić jakieś błędy by samemu doświadczyć ich konsekwencji, może... Ale dziś nie ma na to czasu, nie ma czasu na te błędy czy zaniechania, bo Polska potrzebuje natychmiast skrętu przed koszmarnym zderzeniem się ze ścianą, do którego prowadzi nas Premier Donald Tusk i to takim zderzeniem, które dla Polski może oznaczać jej śmierć...
Jeżeli tak oceniamy obecną sytuację naszego kraju to każdy dzień rządów "koalicji 13 grudnia" jest dniem dla niego straconym i wszystkie możliwości, które pozwalają jak najszybciej odsunąć KO od władzy należy wykorzystywać bez zbędnej zwłoki. Dotyczy to możliwości bezpośrednich (np. odpowiedniego wetowania ustaw) raz pośrednich (np. udział w spotkaniach i wizytach na szczeblu międzynarodowym).
Prezydent K. Nawrocki po raz pierwszy miał więc w ręku oręż w postaci zajęcia stanowiska do ustawy budżetowej na 2026 rok.
Do jako jedynej nie mógł użyć konstytucyjnego prawa weta, więc de facto mógł ją podpisać i nadać jej normalny bieg obowiązywania. Natomiast wielokrotnie mówił o wielu zastrzeżeniach Pałacu Prezydenckiego do jej treści więc mógł: albo nie podpisywać ustawy i skierować ją od razu do oceny przez TK, albo ją podpisać i następczo przekazać do oceny przez TK. Prezydent K. Nawrocki wybrał to ostatnie rozwiązanie, które jest tożsame z rozwiązaniem przyjętym rok temu przez Prezydenta A. Dudę.
I ja osobiście uważam tę decyzję za błędną i zmniejszającą przejrzystość dotychczasowych działań PKN. Nam nie jest dziś potrzebny PAD 2.0, ale PKN 1.0, czyli wreszcie "Niechaj więc mowa wasza będzie: tak – tak, nie – nie, bo co ponadto jest, to jest od złego" (Mt 5:36–37).
Bo czyż ataku ekipy rządowej na KRS nie umożliwił jednak PKN podpisując tę ustawę budżetową? Podpisał ją i pojechał sobie do Davos a KO-wska drużyna ośmielona tymże podpisem zaatakowała KRS i nietrudno dopatrzyć się w tym celowej koincydencji czasowej. Nie lepiej by było, żeby jednak dopuścić do wybuchu kryzysu, którego obecny rząd mógłby już nie przetrzymać niż dawać się "zmiękczać" i znów umożliwić "zabełtanie" po dnie polityki, aby jej przejrzystość dla Polaków stała się kolejny raz mętna?
Na pewno też zupełnie niezrozumiałym było odwołanie oficjalnej wizyty PKN u V. Orbana. No bo po co była taka ostra reakcja na spotkanie V. Orbana z W. Putinem skoro dziś hipotetycznie możliwa staje się taka rozmowa polskiego i rosyjskiego przywódcy w ramach Rady Pokoju - nowej instytucji zaproponowanej w Davos przez Donalda Trumpa?
W dalszym ciągu w zawieszeniu jest zgoda na publikację Aneksu do Raportu z Likwidacji WSI. Sam Raport od dawna jest już opublikowany [1] i kolejni polscy prezydenci nie decydują się na opublikowanie tego Aneksu. Jak jeszcze długo będziemy czekać, aby nasi przywódcy uznali, że jako naród jesteśmy warci tego, aby traktować nas poważnie i z szacunkiem?
Niestety dalej obowiązuje "tuskowa" ustawa o bratniej pomocy zwana ustawą 1066 [2]. Już dawno środowiska patriotyczne postulowały jej wycofanie z polskiego prawa a na pewno prezydencka inicjatywa ustawodawcza w tej sprawie przybliżyłaby nas do kresu obowiązywania tej ustawy.
Na koniec też należałoby zaapelować o intensyfikację wciąż trwającego postępowania w sprawie zabójstwa bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Okazuje się bowiem, że pierwotne ustalenia dotyczące tej sprawy są fałszywe a wielokrotnie odsuwany od jej prowadzenia prokurator Andrzej Witkowski jest coraz starszy i zobowiązany jest do zachowywania tajemnicy wciąż trwającego śledztwa.
No cóż... Nikt nie mówił, że będzie łatwo i chyba łatwo nie jest Szanowny Panie Prezydencie? Nie czas jednak się mazać lub pozwalać rządowi na "grillowanie" Pana a czas twardo walczyć o Polskę i Polaków. Jednoznacznie i konkretnie.
Na razie Pana elektorat jest Panu wierny a nawet wzrasta Panu poparcie. Niech nic nie będzie w stanie tego zmienić, bo na Pana barkach spoczywa bowiem teraźniejsze i przyszłe istnienie naszej ukochanej Polski!
[1] https://isap.sejm.gov.pl…
[2] https://orka.sejm.gov.pl…
Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...
© Krzysztof Jaworucki (krzysztofjaw)
http://krzysztofjaw.blog…;
[email protected]
Rada Pokoju to na razie wielka niewiadoma i może w ogóle nie powstanie. Jak będzie wyglądać kosztowne uczestnictwo w tej organizacji jeśli jej członkiem ma być Netanyahu? To tak na marginesie.Ja na razie widzę zbyt wielką presję wywieraną na prezydenta .Niełatwo jest sprostać wszystkim oczekiwaniom zarówno w polityce wewnetrznej jak i międzynarodowej.Pan naciska by prezydent rozpoczął teraz zwiększenie działań w sprawie śmierci Jerzego Popiełuszki. Inni żądają publikacji Aneksu a jeszcze inni rozwiązania sprawy Mercosour i obrony rolników. a wszystko w atmosferze gróźb,idiotycznych protestów spróchniałych celebrytek i aktoreczek. Nie da się w takiej atmosferze uniknąć błędów o ile to co pan przytacza mozna nazwać błędami.
@sake2020
Jak się pozbędzie Przydacza, Cenckiewicza i Kowalskiego to zacznę mu ufać.
Może...
@Viva Palestina......Wszyscy chcieliby rządzić prezydentem,ustawiać mu Kancelarię ,określać obowiazki,wskazywać co mu wolno a co nie, jak powinna się ubierać i zachowywać jego żona. Cenckiewicz,Przydacz,Kowalski to mocne punkty a nie panowie w czapeczkach z napisem ,,Aurora'' z otoczenia Komorowskiego.
sake2020
Ja wiem, że tak jest, ale nasze oczekiwania wobec naszego Prezydenta są naprawdę duże. I trzeba go przestrzegać przed "zamemłaniem" w mętnej wodzie polskiej polityki. PKN ma czystą kartę i tylko od niego zależy jak ją zapisze. Nie ma żadnego balastu dawnych układów i zależności więc nie powinien im ulegać a ma kreować swoje.
Pzdr
Czytałeś Ojca chrzestnego,bo sam film choć wspaniały nie mógł ująć wszystkich niuansów.?
W ksiązce jest scena gdzie Don Corleone uczy Hagena jak powinien postępować consigliere sycylijski...
są trzy kroki...reszte sobie doczytaj :-))
Że Polska to nie Sycylia z początku XX wieku? Jest jeszcze gorzej...śp.Lech Kaczyński sie przekonal...
Jest to rzeczywiście może trochę zbyt wcześnie osądzać, ale narazie , w chwili prawdziwej próby okazuje się ponownie, że mamy prezydenta w wersji Duda2.0.
Sam Karol Nawrocki zapewne chłopina w porządku, ale chciałbym postawić pod osąd skład kancelarii i zespół doradców prezydenta z prośbą do ewentualych czytelników o propozycje i sugestie kto powinien znaleźć się w jego otoczeniu aby można było liczyć zarówno na powagę i godność osoby na takim urzędzie jak i rozwagę decyzji podejmowanych w najlepszym interesie państwa. Co do obecnego składu mam delikatnie mówiąc wątpliwości.
Ponadto moim marzeniem jest istnienie zespołu, który mógłby spowodować odcięcie prezydenta od mediów społecznościowych. Poprzednik korzystał z nich z upodobaniem wypisując żenujące, kompromitujące zarówno jego osobiście jak i państwo, które reprezentował bzdury a obecny,jak wskazują obecne jak i wcześniejsze doniesienia, próbuje właśnie aplikować do tego klubu gamoni. Nie korzystając z dobrego przywileju autocenzury.
A propos. Taktyka poprzednika jak żywa: spowodować zamieszanie i pojechać na narty. Bo tu albo z jednej albo z drugiej mogą przylać. To ten wojownik o którego chodziło?