Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

KRÓTKA PAMIĘĆ POLAKÓW

Ryszard Czarnecki , 22.01.2026

Mieszkałem wtedy we Wrocławiu, gdy stolicę Dolnego Śląska, jak i cały region nawiedziła "powódź stulecia". Pomagałem i ja dźwigając worki z piaskiem na odcinku Odry w pobliżu mojego macierzystego Uniwersytetu Wrocławskiego. Po paru miesiącach z piątego miejsca na liście Akcji Wyborczej „Solidarność” wybrano mnie największą liczbą głosów z całego AWS. Zostałem też ministrem ds. europejskich i w tym charakterze wraz z ówczesnym premierem Jerzym Buzkiem gościliśmy w "moim" Wrocławiu socjaldemokratycznego premiera Szwecji Gorana Perssona, bo rząd tego kraju, który w UE był raptem od dwóch lat zadeklarował Polsce pomoc w związku z naszą klęską żywiołową. Towarzyszył mu jego bliski współpracownik, wysoki urzędnik MSZ, późniejszy minister przemysłu i handlu, a następnie kultury Leif Pagrotsky (jego rodzina pochodziła, jak zresztą jego nazwisko, wskazuje z Polski).

Polacy, jak to Polacy byli bardzo wdzięczni naszym sąsiadom przez Bałtyk za okazaną pomoc. Ową wdzięczność podkreślano przy każdej publicznej okazji w mediach centralnych i regionalnych. Ot tak, ze słowiańskim sercem na dłoni. Nikomu jakoś nie przyszło do głowy powiedzieć, że owa dobroczynność rządu Królestwa Szwecji i premiera ze Sztokholmu (był wtedy na początku swojej długiej, bo dziesięcioletniej kariery jako szef gabinetu-tylko Tage Erlander z jego 23-letnim okresem bycia szefem Rady Ministrów był dłużej niż on premierem "pod rząd",bo Per Albin Hansson i Olaf Palme byli owazem dłużej ,bo odpowiednio 14 i 11 lat,ale z przerwami ) - była jednak wtedy zaledwie kroplą należnej nam rekompensaty za gigantyczny rabunek ziem polskich w czasie XVII wiecznego „Potopu” !

Zresztą dotąd wielu z tych, którzy wiedzą o potwornym złupieniu Polski przez Szwedów nie zdaje sobie nawet sprawy z faktu, że procentowo ponieśliśmy wówczas straty większe (sic!) niż w XX wieku w okresie z jednej strony okupacji niemieckiej, a z drugiej strony okupacji sowieckiej.

To oczywiście brak wiedzy. Jednak nawet jeśli ona istnieje to nad znajomością faktów u naszych rodaków góruje dziwna świadomość, że „nie warto do tego wracać” albo „po co babrać się w przeszłości - to i tak nic nie da” albo jeszcze uznanie, że byłoby „nienowoczesne”, gdyby poruszać sprawy historii zamiast myśleć o „wspólnej europejskiej przyszłości”.

Oczywiście nie chodzi tu tylko o Szwedów, którzy ukradli nam dobra kultury i materialne na gigantyczną skalę, a oddali tylko dwie ,jakże skromne raty (najpierw po Traktacie Oliwskim 1660 ,a potem o paradoksie, w XIX wieku, mimo że Polski nie było wówczas na mapie, dzięki staraniom księcia Adama Czartoryskiego, który skutecznie zawiadował tą akcją z Paryża). AKAPIT. Dotyczy to samo naszego stosunku do Niemców. Wobec nich znacząca część społeczeństwa ,a jeszcze większa część elit rezygnuje z góry z reparacji. Często skądinąd z powodów wewnętrznej polityki, ale nie powód jest tu najważniejszy ,lecz efekt. A ten jest opłakany, bo naród, który nie upomina się " o swoje ", także gdy chodzi zwrot dóbr kultury oraz rekompensatę gospodarczą za straty wojenne, wynikające z okupacji, rozbiorów, represji popowstaniowych - zdecydowanie osłabia swoja współczesną, bieżącą pozycję w relacjach z innymi państwami. Nie dziwmy się zatem, że nasi bliżsi czy dalsi sąsiedzi wielokroć dochodzili i dochodzą do wniosku, że można nas lekceważyć, „robić w konia”, a i krzywdzić, bo i tak Polacy z ich amnezją czy tez nieśmiałością wobec obcych nie upomną się o to, co im się należy , „jak psu zupa” ,by uzyć tego starego polskiego powiedzenia. 

Ta nasza skłonność do unikania poruszania tematów niewygodnych dla...naszych sąsiadów(!) jest prawdziwa zmora polskiej polityki. W polityce międzynarodowej bowiem nie szanuje się tych ,którzy sami siebie nie szanują. 

Jaka zatem powinna być konkluzja ? Nie tylko powinniśmy pamiętać,ale musimy pamiętać o naszych krzywdach i wystawiać za to rachunki. Nie tylko ze względów moralnych,ale z powodów skrajnie pragmatycznych. Skoro zresztą inni to robią - my też musimy to czynić. Pamiętać , przypominać i rozliczać . Także w kontekście bieżącej polityki. I dotyczy to zarówno sąsiadów z Zachodu(tych najbliższych), Północy (była dziś o nich właśnie głównie mowa),Południa (wbijanie nam noża w plecy przez Czechy ,gdy walczyliśmy o życie panstwowe na wojnie z bolszewicka Rosją),ale też oboma(!) ze Wschodu. 

To jest po prostu polska racja stanu.

*Artykuł ukazał się na portalu "DoRzeczyHistoria.pl"

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 61
NASZ_HENRY

NASZ_HENRY

22.01.2026 09:32

Mimo krótkiej pamięci, pamiętam z tamtych czasów plakaty na słupach:
AWS zdechły pies i Buzek łobuzek ;-)
Reszta wpisu to "OdRzeczyHistoria" 😎
Ryszard Czarnecki
Nazwa bloga:
Blog autorski

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 6, 880
Liczba wyświetleń: 8,083,187
Liczba komentarzy: 11,065

Ostatnie wpisy blogera

  • TURYSTYKA W CIENIU ... ZAMACHÓW
  • POŁUDNIOWY KAUKAZ -POLIGON W WALCE O "POKOJOWEGO" NOBLA
  • TAK ZACZĘŁO SIĘ UKRAIŃSKIE LUDOBÓJSTWO POLAKÓW NA KRESACH

Moje ostatnie komentarze

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • EKSHUMACJA ŚP. WASSERMANA I MILCZENIE PIĄTEJ KOLUMNY
  • Najnowszy kawał o Tusku i Gierku
  • Nowy kawał o Tusku i raju

Ostatnio komentowane

  • NASZ_HENRY, ...Cat got your tongue? Kot, tfu kod który mowę blagierom na NB odjął 😡
  • sake2020, Autor wspomina o brzydkiej walce rządu i związków sportowych z Polskim KomitetemOlimpijskim. Smutne że zamiast wrażeń sportowych reżimowe media bawią się w ataki na prezydenta Nawrockiego.Specjalnie…
  • Chomiksowy Mat , Ja wierzę, że jakiś medal zdobędzie Kacper Tomasiak. Warto wspomnieć o sensacyjnym 10 miejscu Anny Twardosz na skoczni normalnej, nikt przed Igrzyskami nie myślał o takim wyniku.

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności