Witaj: Niezalogowany | LOGOWANIE | REJESTRACJA
Ciekawostki historyczne. Jan Wedel
Wysłane przez Tezeusz w 30-03-2025 [18:58]
JAN WEDEL KRÓL CZEKOLADY BOHATER I KONSPIRATOR ROCZNICA ŚMIERCI zm. 31 marca 1960 w Warszawie. Postać, która nieodłącznie kojarzy się z historią polskiego przemysłu czekoladowego ale Jan Wedel to przede wszystkim bohater Podczas okupacji Wedel aktywnie wspierał działalność konspiracyjną. We wrześniu 1939 r. zadecydował o otwarciu magazynów zakładowych i rozdaniu produktów spożywczych wśród mieszkańców oblężonej Warszawy.
W czasie całej wojny z fabryki Wedla wysyłano paczki do obozów jenieckich. W fabryce funkcjonowała komórka aprowizacyjna, która za minimalną opłatą udostępniała wypiekany w fabryce chleb, mąkę, marmoladę, olej, papierosy, a z okazji świąt wyroby czekoladowe
Żeby walczyć z głodem w czasie wojny, udostępnił Warszawiakom stołówkę pracowniczą i prowadził hodowlę świń.
Powstańcom warszawskim służył swoim wsparciem, majątkiem i zapasami zgromadzonymi w sklepie.
Po kapitulacji Warszawy znalazł się w obozie przejściowym w Pruszkowie. Po wojnie już nigdy nie przekroczył bram fabryki, którą zbudował. Jan Wedel do końca życia miał zakaz wstępu do swojej fabryki.
*****
JAN WEDEL urodził 4 lipca 1874 w Warszawie, należał do 3 pokolenia znanych warszawskich cukierników. potomek Karola i Emila Wedlów, właściciel fabryki czekolady E.Wedel na warszawskim Kamionku przy ul. Zamoyskiego 28/30.
Jan od dawna był przygotowywany przez ojca do tego, by któregoś dnia zająć jego miejsce i przejąć zarządzanie rodzinnym biznesem. Dlatego też Emil dbał o edukację swojego pierworodnego syna.
Od 1894 r, kiedy to skończył 20 lat, zdobywał wykształcenie w różnych krajach Europy, kończąc studia w Berlinie, Charlottenburgu. Dzięki temu nie tylko uzyskał tytuł doktora chemii spożywczej, ale i nauczył się biegle mówić po angielsku, francusku i niemiecku, co w przyszłości okazało się niezwykle cenne w prowadzeniu biznesu.
W 1912 r dopuszczono go do kierowania firmą w roli prokurenta. Podobno pierwszą wypłatę, którą otrzymał za pracę w zakładzie, miał przeznaczyć w całości na cele społeczne, co nie wydaje się tak nieprawdopodobne, gdy spojrzy się na przyszłą działalność Wedla.
Kierownictwo rodzinnej firmy przejął w 1923 r. Na zakupionej jeszcze przez ojca ziemi na prawnym brzegu Wisły w latach 1927-1931 zbudował nową fabrykę, zmieniając na zawsze krajobraz Kamionka. Pozwoliło mu to zwielokrotnić produkcję i rozszerzyć działalność.
Nowy gmach, wzniesiony według projektu arch. Józefa Napoleona Czerwińskiego, został jak wówczas pisano „urządzony według najnowszych wymogów techniki i higieny”.
Jan stworzył supernowoczesne przedsiębiorstwo, miejsce, w którym nie tylko produkowano najwyższej jakości wyroby cukiernicze, ale także gromadzące ludzi z pasją, oddanych zakładowi.
W 1937 r zatrudniał już około 1300 pracowników w tym wiele kobiet. Dla nich przy fabryce powstały domy mieszkalne, funkcjonowały m.in.: stołówka, świetlica z biblioteką, sala gimnastyczno-widowiskowa, ambulatorium, łaźnie, przedszkole, teatr, czy klub sportowy „Rywal”.
Dbał także o rozwój pracowników i pracownic, udostępniając liczne udogodnienia przyzakładowe tj. stołówkę, żłobek, przedszkole, gabinet lekarski i dentystyczny, zakład szewski czy fryzjerski.
W swojej posiadłości w Świdrze zorganizował ośrodek wypoczynkowy dla pracowników, wykupił też tereny w pobliżu Parku Skaryszewskiego i przeznaczył na pracownicze ogródki działkowe. Był jednym z fundatorów pomnika Ignacego Paderewskiego, wspierał budowę kościoła MB Zwycięskiej na Kamionku i warszawski Komitet Opieki Społecznej.
Jan Wedel był bezdzietny. Do przejęcia spółki przygotował siostrzeńców: Franciszka i Karola Whiteheadów. Franciszek w marcu 1939 r został powołany do Wojska Polskiego, a po kampanii wrześniowej został na Zachodzie, walcząc w dywizji gen. Maczka.
Zmarł w 1977 roku w Anglii. Karol Whitehead, przed wojną zapoznany z funkcjonowaniem fabryki, w czasie okupacji niemieckiej został mianowany zastępcą Wedla, jako dyrektor ds. administracyjnych. Funkcję pełnił do wybuchu powstania warszawskiego.
.
II WOJNA ŚWIATOWA
Podzielając nastroje społeczeństwa, że wojna wybuchnie, na apel rządu o dozbrojeniu armii, zarząd fabryki decyzją Jana Wedla zakupił 3 kompletnie wyposażone ciężkie karabiny maszynowe, które zostały przekazane pułkowi piechoty Legii Akademickiej w Warszawie.
Przewidując wybuch wojny, poczynił pewne zabezpieczenia fabryki w surowce pochodzenia zagranicznego tj. duże ilości ziarna kakaowego, cukru i innych surowców, które po klęsce wrześniowej trafiły wprawdzie pod kontrolę Niemców, ale pozwoliły pracować fabryce niemal przez całą okupację.
Okupant wprowadzał jednak ciągle nowe ograniczenia i w pewnym momencie fabryka została objęta zakazem wypuszczania swoich wyrobów na rynek. Zostały zamknięte niektóre sklepy na terenie Polski.
Podczas obrony Warszawy działał natomiast sklep przy ul. Szpitalnej, jednak w czasie okupacji słodycze mogli kupować w nim tylko Niemcy. Sam Wedel, mimo nacisków, nie podpisał reichslisty. Utracił za to willę w Konstancinie, którą wybudował dla partnerki, potem żony.
.
POWSTANIE WARSZAWSKIE
1 sierpnia 1944 r, w momencie wybuchu powstania, Jan Wedel przebywał w Śródmieściu, w swoim domu przy ul. Foksal 13, gdzie musiał pozostać, odcięty od fabryki na Pradze.
Sama fabryka została zniszczona w niewielkim stopniu straty ograniczały się do wybitych szyb i dziur w dachach. Zniszczeniu uległy natomiast niektóre wedlowskie sklepy, w tym magazyn przy ul. Wierzbowej oraz narożny sklep przy ul. Pięknej i Marszałkowskiej.
Odcięty od swojej ukochanej fabryki, służył pomocą powstańcom swoim majątkiem i zapasami zgromadzonymi w sklepie.
Po przejściu przez obóz w Pruszkowie, natychmiast wrócił na Zamoyskiego.
Po kapitulacji Warszawy Jan Wedel z siostrą Eleonorą (siostra Zofia z córką zginęły podczas jednego z nalotów) znalazł się w obozie przejściowym w Pruszkowie
Fabryka była zrujnowana, częściowo zburzona i rozszabrowana. Opuszczając Warszawę, Niemcy wywieźli z niej część wyposażenia, większość silników i maszyn oraz 100 tys. kg wyrobów. Mimo to podjął decyzję o rozruchu i odbudowie zakładów.
Z wielkim trudem z załogą uruchamiał kolejne urządzenia i podejmował produkcję. Zdecydował się także zalegalizować swój długoletni związek z Michaliną Czernecką, dla której wybudował w 1928 r. w Konstancinie willę, zwaną „Dworkiem w lesie”. Ślub odbył się 27 stycznia 1945 r w rzymskokatolickim kościele na Kamionku.
Państwo młodzi (71 i 60 lat) zamieszkali w domu należącym do fabryki, przy ul. Zamoyskiego 26.
.
PO WOJNIE
Radość z zakończenia wojny, uruchomienia produkcji i rozpoczęcia nowego etapu życia nie trwała jednak długo. Wprawdzie na początku 1945 r Jan Wedel został zatrudniony we własnej fabryce na stanowisku doradcy fachowego, jednak już pod koniec tego roku usunięto go z pracy i na zawsze zakazano wstępu do fabryki. Pozbawiony został także „służbowego” mieszkania w wybudowanej przez jego ojca kamienicy.
Pod koniec 1945 r został usunięty ze stanowiska oraz przymusowo odsunięty od fabryki. W kronice zakładowej napisano, że zrezygnował z pracy ze względu na zły stan zdrowia. Dawny właściciel nigdy już nie przekroczył bram fabryki, którą zbudował. Oficjalnie fabryka przeszła we własność państwa 30 kwietnia 1949 r.
Jan Wedel zmarł 31 marca 1960 r. Prof Tadeusz Koszarowski opisywał pogrzeb jako manifestację poparcia i sympatii pracowników dla swojego byłego szefa. Wynikało to z poczucia wdzięczności i uznania za jego zalety i podejście.
Po śmierci Jana jego żona Michalina z Czarnieckich, z którą się ożenił 27 stycznia 1945 r, wypełniła jego testament, fundując witraże do ewangelickiego kościoła Św Trójcy przy pl. Małachowskiego. Wykonał je Adam Stalony-Dobrzański.
Witraże, pierwotnie ufundowane przez Jana Wedla, zostały zniszczone w 1939 r. Michalina Wedel ofiarowała też inne elementy wyposażenia świątyni.
Groby rodziny Wedlów znajdują się na cmentarzu ewangelicko-augsburskim w Warszawie na Woli przy ul. Młynarskiej. Jan Wedel spoczywa w alei A, kw. 31, nr 31 wraz z żoną. Spoczywają tu również Małgorzata z Whiteheadów Jasińska (1919–2011), Jan Oliwer Whitehead (1918–2001), Karol Whitehead (1913–1993), George Whitehead (1908–1986), Julia z Hessów Vitali (1853–1923), Eleonora z Wedlów Whitehead (1884–1956) oraz rodzice Jana Wedla: Emil (1841–1919) oraz Eugenia (1853–1923). Co roku w rocznicę śmierci Jana Wedla odbywa się nabożeństwo.
-------------------
https://businesswomanlife.pl/s...(link is external)
https://www.polacyzwyboru.pl/b...(link is external)
https://histmag.org/Krol-czeko...(link is external)
https://www.facebook.com/share...(link is external)