Cześć i Chwała Bohaterom

CHCIELI ICH ZAKOPAĆ NIE WIEDZIELI ŻE BYLI ZIARNEM.

Pamiętajmy że podziemie antykomunistyczne to piękna ale krwawa i bolesna karta naszej historii. Żołnierze Niezłomni i Wyklęci walcząc nie myśleli i chcieli przekazać nam swojej martyrologii, cierpienia czy ilości wystrzelonych naboi. Nie chcieli naszego współczucia. Liczyli tylko na naszą pamięć. Bo to oni, gdy Zachód sprzedał nas w Jałcie, gdy czerwona zaraza ich mordowała, walczyli i ginęli za Polskę i za nas Polaków.

Wyklęci to byli młodzi ludzie, czyjeś córki, synowie, mężowie i najbliżsi. I jak bardzo pękało by nasze serce gdybyśmy musieli pożegnać swoje córki, synów i więcej ich nie zobaczyć. Dlatego oddaję dziś hołd setkom bezimiennych bohaterek i bohaterów, którzy chcieli tylko żyć w wolnej Polsce, kochać i nie bać się ! Dobry – zły, bohater – zdrajca, taki czarno-biały świat nie ma nic wspólnego z rzeczywistością historyczną. Ci ludzie byli pełni wewnętrznych rozterek, przez lata odciskały na nich piętno najróżniejsze wpływy i systemy wartości, a także ich własne, często tragiczne doświadczenia. 

Żaden z nich nie miał na celu pięknie umrzeć, wszyscy chcieli żyć. Raz wybierali lepiej, raz gorzej, robili rzeczy bohaterskie, niektórzy zdradzali. okradali i siali postrach wśród ludności cywilnej. W końcu znaleźli się w sytuacji bez wyjścia, bo takim miejscem była wówczas Polska. 

O Żołnierzy Wyklętych wciąż trwa spór. Czy należy ich upamiętnić? Czy samo pojęcie jest właściwe i nie obejmuje także zwykłych bandytów? Nie przeczę zdarzali się w zgrupowaniach i oddziałach Wyklętych, niestety tacy którzy na to miano nie zasługiwali i ,,psują" opinie prawdziwym bohaterom ale też musimy pamiętać że nie wszyscy Wyklęci byli bandytami. Nie wszyscy !!!! 

Honoru tych prawdziwych bohaterów należy bronić. To nie ich wina, że w Jałcie zapadły takie a nie inne decyzje. Że ułudą było oczekiwanie na armie alianckie. Cechą Polaków jest ginąć w imię wolności. Tak było w całej naszej historii, np. liczne powstania. Ale czy należy Żołnierzy za to potępiać ? Równie dobrze moglibyśmy potępiać powstańców Styczniowych, Listopadowych, Wielkopolskich itd. Oni też walczyli o wolną Polskę.

KIEDY ONI SZLI DO LASU TO NAS JESZCZE NIE BYŁO !!

Dziś jest tyle negatywnych wypowiedzi o Wyklętych. Najlepiej wydać opinię że źli, że bandyci siedząc w ciepłym fotelu i czytając opracowania i mądre książki. Czy ktoś chcialby się na klika dni zamienić się swoim losem z tymi żołnierzami? Byli ścigani, torturowani, skazywani na wieloletnie wyroki, zabijani, odzierani z żołnierskiej czci i godności. Ich największym przestępstwem była miłość do ojczyzny i walka o jej niepodległość.
.
ZACIERANIE PAMIĘCI I PROPAGANDA

Szkalowanie żołnierzy wyklętych, bez uwzględnienia całego kontekstu historycznego i ówczesnych realiów, jest niczym innym jak powieleniem haseł i tekstów propagandystów z okresu stalinowskiego. Milicjanci, ubecy, KBW prowadzili często brutalną walkę, często byli to ludzie którzy kiedyś walczyli w AK i czasem ramię w ramię stawali do walki z tymi których potem zdradzali.
                          
Po okresie 1944-45, gdy liczba żołnierzy podziemia była najwyższa, partyzantów zaczęło ubywać. Część aresztowano, wielu zesłano w głąb ZSRR, innych wcielono do ludowego Wojska Polskiego. Ale najgorszy był kryzys wartości, te dręczące pytania, które zaraz po przegonieniu Niemców stawiali sobie wszyscy: o co walczymy i co mamy dalej robić? ,Chcieli nas zakopać. Nie wiedzieli, że jesteśmy ziarnem” to zdanie znakomicie opisuje tragiczną, ale jakże piękną historię żołnierzy antykomunistycznego podziemia.
                                  
Moi ukochani bohaterzy: rotm Witold Pilecki, Zdzisław Kraus ,,Andrus", Jan Piwnik ,,Ponury" czy Aleksander Kasaraba ,,Kamień".  On nie myślał że na egzekucję będą go wyniosić, bo był tak zmasakrowany torturami.  Lista jest bardzo długa. Pamięć o nich miała zaginąć.  Zacieraniu pamięci służyć miał sposób grzebania osób, które zostały zamordowane na podstawie wyroków sądowych w bezimiennych mogiłach. Miało to uniemożliwić oddawanie hołdu i czci bohaterom przez społeczności lokalne. Co więcej, nikt nigdy nie miał ich odnaleźć. 
                                                                                                                                                                        
A dziś przez szkalowanie i szukanie sensacji na portalach społecznościowych jest niczym innym jak powtórką tej właśnie tragicznej propagandy. Np Uskok siedział w swojej podziemnej kryjówce i pocieszał się, że wystarczy przetrwać jeszcze kilka miesięcy. On i jemu podobni szukali wtedy jakiejkolwiek nadziei. 

Dzisiaj nie ma sensu ani ich potępiać, ani idealizować, trzeba po prostu zrozumieć, w jakiej sytuacji się znaleźli. Byli przekonani, że kiedy ich aresztują, to czekają ich tortury i śmierć i tak się z reguły działo. Kontrowersje związane z Żołnierzami Wyklętymi np. określenie ,,bandy leśne" czy określanie ich faszystami, bierze się z wieloletniej komunistycznej propagandy, która starała się przedstawić podziemie w jak najgorszym świetle.

Przez dziesięciolecia pamięć o nich była niszczona i zakłamywana. Nie tylko rządzący PRL, działacze partyjni czy funkcjonariusze bezpieki, ale również pisarze i poeci dołożyli wiele starań, aby przedstawić żołnierzy wyklętych jako „zaplute karły reakcji”.Jeśli ktoś nie wierzy niech wczyta się chociażby w ,,Zieloną Gęś" Gałczyńskiego  Niemało jest tam jednoznacznych aluzji do tego tematu. Oskarżano ich o antykomunizm. Komuniści organizowali nawet akcje represji wobec ludności wspierającej Żołnierzy Wyklętych, kiedy podszywając się pod nich, starali się robić im jak najgorszą reklamę, udokumentowano wiele takich przypadków.  Ale smutne jest to że dziś jeszcze często ta propaganda i stereotypy są powielane i tak naprawdę nie szuka się prawdy choć czasem bywa ona gorzka. Żołnierze którzy byli naprawdę bandytami są idealizowani. Należy na temat żołnierzy Wyklętych spojrzeć szerzej i dojrzeć ich dramaty i zróżnicowania. 

Trudno zrozumieć przeszłość, kiedy się ją ocenia i maluje tylko w czarno-białych barwach. Tworzy się opowieści o bohaterach tamtego i późniejszego czasu, idealizując, a nie analizując historię. A oni walczyli z komuną i dzięki nim Polska dzisiaj jest niepodległa.Przykro że dziś jest tyle negatywnych wypowiedzi o Wyklętych. Opinia o ,,złych" rzuca cień na wszystkich bohaterów. A ich największym przestępstwem była miłość do ojczyzny i walka o jej niepodległość. Jednak jak bardzo zostali niegdyś wyklęci, tak mocno wracają dzisiaj do świadomości Polaków. Świadczą o tym chociażby pogrzeby „Inki”, „Zagończyka” czy „Łupaszki”, które z podniosłych uroczystości przekształciły się w ogromne, narodowe, patriotyczne manifestacje. Również liczne debaty i prelekcje, biegi tropem wilczym poświęcone pamięci Żołnierzy Wyklętych świadczą o tym, że Polska wreszcie zaczyna z szacunkiem odnosić się do swoich największych bohaterów.
.
CHCIELI ICH ZAKOPAĆ...

Żołnierze Wyklęci NSZ, WIN i AK to dla mnie świętość !! W latach 1944 -1956 komuniści z PPR i PZPR zamordowali blisko 20 tys patriotów polskich, a ok 200 tys przeszło przez więzienia polskie i łagry sowieckie.
Do Żołnierzy Wyklętych zaliczamy tych, którzy z bronią w ręku w ramach Polskiego Powstania Antykomunistycznego podjęli walkę o wolność i niezawisłość Polski.Do Żołnierzy Wyklętych należą również ci żołnierze i członkowie służb cywilnych Polskiego Państwa Podziemnego, którzy nie przystąpili do II konspiracji, ale z racji uczestnictwa w okresie okupacji niemieckiej w jego strukturach tracili życie, byli torturowani i więzieni.Przykładem tutaj może być uczestnik akcji pod Arsenałem, żołnierz Bataliony Zośka kpt. Jan Rodowicz ,,Anoda", zamordowany w śledztwie, czy rozstrzelany cichociemny mjr Bolesław Butrym ,,Żmudzin" i tysiące innych. Wspomniałam już o ,,Zośce' ,, Anodzie" Przypomnę jeszcze ,,Inkę " mogłabym wielu wymieniać. Zostawili swoje rodziny, byli często bardzo młodzi. Głodni i zmarznięci mieszkali w lesie jak zaszczute zwierzęta .Walczyli o naszą wolność. Wobec terroru stosowanego przez NKWD, MO, Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Urząd Bezpieczeństwa, tysiące żołnierzy Armii Krajowej nie podporządkowało się apelowi o ujawnieniu bądź powrócili do konspiracji.

Cześć „wyklętych” nie zginęła w walce, lecz została ujęta i zamordowana przez władze komunistyczne. Było to możliwe m.in. dzięki ogłaszanym dwukrotnie amnestiom, które zachęciły żołnierzy podziemia niepodległościowego do ujawnienia się.Uwierzyli w zapewnienia, że nic im nie grozi. Uwierzyli, bo pragnęli zakończyć, jak się okazało wcale nie zakończony z końcem wojny, bój.W ramach działań zbrojnych, będących tak naprawdę kontynuacją prowadzonej wcześniej walki z poprzednim okupantem dokonywano rajdów na więzienia, komendy milicji i pojedyncze likwidacje osób odpowiedzialnych za zbrodnie na Polakach.Zatrzymywanych żołnierzy skazywano na ciężkie więzienie pod kłamliwymi zarzutami niosącymi największy ciężar w oczach społeczeństwa - współpracy z niedawnym okupantem niemieckim. Na karę śmierci skazano ok 5 tys osób, połowę z wyroków wykonano.Wyroki orzekane były z pogwałceniem wszelkich zasad prawa, w niezgodzie z regulaminem sądowym, w samych celach skazańców, bez możliwości obrony.Wyroki śmierci zapadały niejednokrotnie po długich i pełnych tortur „śledztwach”. Inne wydawano zaocznie bez udziału „oskarżonego”, jeszcze inne po błyskawicznie przeprowadzonym „procesie”. Wielu ginęło bez jakiekolwiek sądu i wyroku sankcjonującego zbrodnię.

W kolejnych latach żołnierzy z lasu próbowano skazać na jeszcze gorszą karę na zapomnienie i pogardę. Tych których zamordowano, kończyli w bezimiennych, nieoznakowanych dołach, aby uniemożliwić komukolwiek ich odnalezienie i pielęgnowanie pamięci o nich. Komunistycznej służbie bezpieczeństwa chodziło o to, by nigdy nie zostali godnie pochowani. By ich wymazać z pamięci ludzkiej. Jak mogło się tak stać, skoro pozostali wśród żywych ich nieliczni towarzysze broni, rodziny, żony i dzieci, którzy pielęgnowali tę pamięć? Paradoksalnie, na przeszkodzie temu stało pielęgnowanie przez władzę pamięci o tzw ,,utrwalaczach władzy ludowej' czyli siłach walczących z podziemiem.

W wielu miastach Polski powstawały pomniki wdzięczności oddziałom KBW, Milicji, ORMO czy Wojska za działania w pierwszych powojennych latach. Między innymi dzięki temu w powszechnej świadomości utrwaliło się przekonanie o problemach z jakimi wiązało się wprowadzanie nowej władzy. Pragnęli odpocząć od nieustannej walki o przetrwanie, od ciągłego niepokoju o losy rodzin i bliskich. Chcieli choćby namiastki normalności i spokoju. Gotowi byli na życie w Polsce, która nie była Ojczyzną o którą tak długo walczyli – najpierw z hitlerowskim najeźdźcą a po wojnie z NKWD i władzą komunistyczną. Zapewne wielu z nich nie chciało kontynuować walki także z powodu przeciwnika z którym przyszło im się teraz mierzyć – w końcu po drugiej stronie w dużej mierze stali ich rodacy.

Ale nowa władza ludowa nie miała takich dylematów i postąpiła z nimi okrutnie. Przede wszystkim nie dotrzymała słowa danego przy ogłaszanych amnestiach. Ci, którzy się ujawnili, byli w wyrafinowany sposób przesłuchiwani i torturowani, wywożeni do obozów pracy, czy w inny sposób przez lata represjonowani.Mówiąc o Żołnierzach Wyklętych trzeba przywołać wielkość postaci, bohaterstwo w walce i codziennym życiu konspiracyjnym, męczeństwo, śmierć lub wieloletnie więzienia, poprzedzone okrutnym połączonym z torturami śledztwem, ich służbie Bogu i Ojczyźnie w imię wierności i honoru.

Nie sposób przedstawić wszystkich biogramów poległych w walce, zamordowanych skrytobójczo, zmarłych, zakatowanych w więzieniach i najboleśniejsze, zamordowanych w wyniku wyroków PPR-owskich i PZPR-owskich sądów. Trzeba zawsze podkreślać rolę partii komunistycznej ponieważ w całym okresie lat 1944-1989 była ona narzędziem zniewolenia Polski, UB i sądownictwo działały z jej inspiracji. A przecież pamiętać trzeba o tych blisko 200 tys. patriotach, którzy przeszli przez więzienia i zsyłki. Żołnierzom wyklętym zawdzięczamy niepodległość, wolność, możliwość kształtowania własnego losu, własnego bytu.To nasz obowiązek i poczucie nigdy nie spłaconego długu wobec nich.Żołnierze Wyklęci nie chcieli przekazać swojej martyrologii, swojego cierpienia czy ilości wystrzelonych naboi. Nie chcą współczucia. Liczyli tylko na naszą pamięć. Bo to oni gdy Zachód sprzedał nas w Jałcie walczyli i ginęli za Polskę i za nas Polaków.
 .
STATYSTYKI W LICZBACH                                                                                                                                                  
W 1945 r Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego liczyło 24 tys funkcjonariuszy. W 1953 r jednostki podległe MBP w sumie zatrudniały ponad 200 tys. ludzi, z czego w UBP służyło 33 200 osób.Podziemie niepodległościowe było również zwalczane przez ludowe Wojsko Polskie, w tym struktury Głównego Zarządu Informacji, które łącznie liczyły w tymże 1953 r około 400 tysięcy ludzi. W połowie 1945 r w oddziałach podziemia niepodległościowego walczyło od 13 000 a 17 200 żołnierzy w 341 oddziałach, w 1946 r między 6600 a 8700. Po amnestii walczyło dalej ok 1800 żołnierzy. 

Liczba oddziałów poakowskich spadła ze 141 do 57. MBP oceniało, że w 1948 r całkowita liczba oddziałów i grup partyzanckich wynosiła 158. Walczyło w niej 1163 żołnierzy. W 1949 r było to już tylko 765 osób w 138 oddziałach. Po 1950 r kontynuowało walkę 250–400 osób.     

 AKCJE, POTYCZKI I BITWY                                                                                                       
Partyzanci przeprowadzili tysiące akcji bojowych i innych, przede wszystkim:

* prawie 1000 ważniejszych starć, bitew, walk i potyczek z „siłami bezpieczeństwa”, w tym różnego rodzaju zasadzki (obu stron)

* ponad 1200 rozbić/ataków na posterunki MO i 34 ataki na placówki UBP

* dziesiątki akcji na pociągi, w tym wywożące dobytek do ZSRR

* 38 ataków na więzienia

* 5 ataków na obozy, w których przetrzymywani byli więźniowie aparatu represji

* kilkadziesiąt akcji na urzędy gminne, niszczenie dokumentacji

* kilkaset akcji na spółdzielnie

* kilkaset akcji „rozbrojeniowych” na posterunki aparatu bezpieczeństwa

* kilkaset akcji mających na celu uwolnienie przetrzymywanych żołnierzy powstania na posterunkach sił bezpieczeństwa

* kilkaset akcji „przeciwbandyckich”

* kilkaset innych akcji, głównie „porządkowych” i na różne obiekty gospodarcze

* likwidacje wielu funkcjonariuszy UB, współpracowników MBP oraz bandytów z szajek rabunkowych

* kilkaset akcji ekspropriacyjnych na obiekty gospodarcze

* stosowano również ostrzeżenia, chłosty i inne kary dla działaczy PPR i innych komunistycznych organizacji

  Fenomen powojennej konspiracji niepodległościowej polega m.in. na tym, że była ona, aż do powstania Solidarności, najliczniejszą formą zorganizowanego oporu społeczeństwa polskiego wobec narzuconej władzy.

Żołnierze Wyklęci dzięki swojej działalności przyczynili się do opóźnienia kolejnych etapów utrwalania systemu komunistycznego, pozostając dla wielu środowisk wzorem postawy obywatelskiej.

Musimy pamiętać o tych, którzy przeszli przez więzienia tortury i zsyłki. Żołnierzom Wyklętym zawdzięczamy niepodległość, wolność, możliwość kształtowania własnego losu, własnego bytu. To nasz obowiązek i poczucie nigdy nie spłaconego długu wobec nich .

  CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM !