Pani L.? Nie, pani H.

Samo życie(polityczne) nasunęło mi temat na dziś. Zatem wiadomo: będzie o hipokryzji. Widzimy ją w Warszawie w Alejach Ujazdowskich, widzimy ją na Wiejskiej. Wyziera z paru „zaprzyjaźnionych telewizji”, by użyć słów reżysera Wajdy. Demostenes pisał: „Hipokryzja to wstydliwość łajdaka”. Ale kto by słuchał starego Greka. I tu zdarzy się rzecz niesłychana, bo po raz pierwszy w tym miejscu zacytuję… Mahometa! A powiedział on: „Człowieka obłudnego poznasz po trzech cechach: jeżeli coś powie – skłamie, jeżeli coś obieca – nie dotrzyma, jeśli mu zawierzysz – zdradzi”. Cóż, strzał w dziesiątkę. Skąd my to znamy? Z realu, Panie Dzieju, z realu…Co prawda Henryk Sienkiewicz, nasz pierwszy noblista w dziedzinie literatury, zmarł sto osiem lat temu, ale przewidział to, co stanie się w jego i naszej Ojczyźnie po przeszło wieku. Autor „Quo vadis” napisał: „Diabeł ubrał się w ornat i ogonem na mszę dzwoni”. Jak ja słyszę, że polityk, który publicznie mówił : „Putin to nasz człowiek w Moskwie”, teraz mówi, że zawsze był „rusofobem” - to przypomina się mi ów sienkiewiczowski diabeł w ornacie. Jak słyszę, że  partie tworzące obecny rząd były przeciwko wpuszczaniu do Polski imigrantów(!), to od razu widzę przed oczyma ów diabelski ogon owinięty wokół kościelnego dzwona. Problem w tym, że te wszystkie cytaty, z których nawet potem narodziły się przysłowia, nie nadążają za rzeczywistością. Nasi przodkowie potępiali Tatry hipokryzji, ale nie przewidzieli, że ich wnuki spotkają się wręcz z Himalajami tejże. Piszę te słowa w Brukseli, w której mówi się (zastrzegam sobie prawa autorskie), że rządzi tu nie pani von der Leyen, tylko Pani Hipokryzja! Czy utrzyma władzę po 9 czerwca?
 
*tekst ukazał się w „Gazecie Polskiej” (10.04.2024)