ROMANS WŁÓKNIARZA Z TAURONEM CHYBA SKONSUMOWANY

Nie mówię, że jestem „Ryszard Wszystko Mogę Czarnecki”, ale moja niedawna publikacja wzywająca do podtrzymania umowy sponsoringowej między Tauronem a Włókniarzem Częstochowa jakby przyniosła skutek! Słyszę spod Jasnej Góry, że ten energetyczny gigant zostanie przy „czarnym sporcie”, a konkretnie przy klubie prezesa Świącika. Byłaby to wspaniała wiadomość. Żeby było jasne, nie jest to ze strony tej Spółki Skarbu Państwa działalność humanitarna czy charytatywna. Tauron nie jest świętym Mikołajem - Tauron musi wiedzieć, jaki jest „zwrot medialny” transmisji meczów Ekstraligi. Tym bardziej, że akurat Włókniarz jeździł w ostatnich dwóch sezonach tych meczów więcej niż połowa zespołów najwyższej klasy rozgrywkowej, ponieważ częstochowianie regularnie jeżdżili w play offach i w sezonach 2022 oraz 2023 kończyli rywalizację w pierwszej „czwórce” (2022-medal brązowy, 2023 -miejsce czwarte). Jeśli te informacje o trwalszym romansie Włókniarza z Tauronem potwierdzą się to: "really good news!"
 
Paradoksalnie międzynarodowy sezon żużlowy rusza tam, gdzie speedwaya prawie nie ma – we Francji! Chodzi o turniej w najbliższą niedzielę w Lamothe-Landerron.
 
Jednak przed turniejami (i meczami) najważniejsze jest inne słowo na pierwszą literę „T”, czyli TRENING. Żużlowa Europa już trenuje. Żużlowcy jeżdżą już nie tylko tam, gdzie w miarę ciepło: na Słowenii , gdzie trenuje debiutujący w Toruniu Freddy Hodder, ale też w Chorwacji, ale nawet we wciąż zimnym i deszczowym Zjednoczonym Królestwie Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej - w Manchester.
 
Jeżdżą też w Polsce. A konkretnie w Rawiczu. Niestety , to nie żużlowcy Kolejarza Rawicz (podaję tradycyjną nazwę) trenują, tylko gościnnie żużlowcy z Łodzi. Cóż, niech stadion w Wielkopolsce, tuż przy granicy z Dolnym Śląskiem służy jak najlepiej tym czy innym gościom, ale serce się kraje, że drużyny z Rawicza w tym roku w rozgrywkach ligowych nie zobaczymy. Bywałem na tym kameralnym stadionie. Dobrze się tam speedway oglądało, wiec tym większy w sercu – mam je pojemne – żal ,że ligi tam w tym roku nie uświadczymy.
 
Jeszcze tylko kilka tygodni do oficjalnego startu Ekstraligi. Wytrzymajmy!
 
*tekst ukazał się na portalu interia.pl (04.03.2024)