Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Najpiękniejsza wigilia

seafarer, 24.12.2016
Ostatnie dni przed Świętami. Na ulicach korki, że przejechać nie można. W supermarketach przewalają się tłumy. Przy kasach ogromne kolejki, a nam tak bardzo się spieszy. Jeszcze nie kupiliśmy wszystkich prezentów, w domu też jeszcze tyle rzeczy do zrobienia. Choinkę trzeba ładną znaleźć i przywieźć. A gdzie jeszcze gotowanie, pieczenie? Jak tu zdążyć z tym wszystkim? I zdenerwowanie narasta i wybuchamy. I mamy żal do męża, do żony, do dzieci, że nie pomagają, że ich własne sprawy są dla nich ważniejsze.
‘Marto, Marto troszczysz się i niepokoisz o wiele a potrzeba mało …’, takie słowa usłyszała od Jezusa jedna z sióstr, gdy ten w drodze po Galilei, zatrzymał się u nich na chwilę a ona tak bardzo się starała i szykowała, aby wszystko wyszło jak najlepiej.
To było kilkanaście lat temu. Zaokrętowałem na tamten statek niedługo przed Świętami. Obsada statku, jak zwykle to bywa, była w pełni międzynarodowa. Marynarze na pokładzie i kucharz to byli Rosjanie, starszy oficer był z Ukrainy a bosman i starszy mechanik byli z Cabo Verde[1]. Ale na tym statku nie było załogi. To znaczy formalnie oczywiście była. Bo przecież bez załogi statek nie popłynie w morze. Ale ta załoga (była zatomizowana jak to się mówiło o społeczeństwie jeszcze w czasach komunistycznych) to byli poszczególni ludzie, zamknięci w sobie, którzy po wykonaniu wyznaczonej pracy zamykali się w swoich kabinach[2]. Pewnie była to ‘zasługa’, typowo pruskiego drylu, jaki utrzymywał na statku mój poprzednik, kapitan z Niemiec.
Zbliżały się Święta. Nie czułem się jednak świątecznie a wręcz odwrotnie, byłem w dość przygnębiającym nastroju. W kraju Święta, szczególnie wigilia, są tak bardzo uroczyste. Choinka, zastawiony stół, opłatek, życzenia, prezenty no i przede wszystkim ta szczególna atmosfera tego wieczoru, atmosfera jedynego takiego wieczoru w roku. I będąc w kraju, w domu nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że nie wszędzie tak jest. Że nie w każdym kraju w tym dniu zwierzęta przemawiają ludzkim głosem. No, bo żeby ten wieczór był taki szczególny, potrzebnych jest wiele bardzo prozaicznych spraw. Karp, uszka, barszcz i jeszcze wiele, wiele innych nie tylko potraw i nie tylko materialnych rzeczy…. Jak jest cała polska załoga to nie ma problemu. Wszyscy wiedzą, jaki ten wieczór jest, i kucharz zawsze coś znajdzie i przygotuje lepiej lub gorzej. A tutaj ja sam! Jak zrobić Święta? Jak przygotować wigilię? Beznadziejna sprawa. Z ciężkim sercem, niemniej coś próbowałem robić. Postawiłem w mesie[3] choinkę. Kucharz Rosjanin (Rosjanie, mimo, że żyją tak blisko nas, niewiele wiedzą o naszej wigilii, a w ogóle jako prawosławni Święta obchodzą dwa tygodnie później) za moją sugestią przygotował rybę, zrobił ‘pielimieńje’, które miały robić za uszka do barszczu i upiekł też jakieś ciasto. Marynarze przyszli na kolację. Zanim usiedliśmy złożyłem im świąteczne życzenia i podzieliłem się opłatkiem, który miałem z domu. Opowiedziałem im też o tym jak ludzie w Polsce spędzają ten wieczór. Potem zjedliśmy kolację wigilijną - skromną. Może nawet więcej niż skromną. Potem jeszcze przez chwilę siedzieliśmy przy lampce wina i rozmawialiśmy.
I wtedy, bosman z Cabo Verde powiedział. To była najpiękniejsza wigilia na statku w moim życiu.
I poczułem, że jednak są Święta. I że na statku znowu jest załoga.‘Marto, Marto troszczysz się i niepokoisz o tak wiele, a potrzeba mało…’ 
[1]Cabo Verde – wyspy Zielonego Przylądka na Atlantyku, zamieszkuje je ludność mieszana, głównie potomkowie niewolników z Afryki, niegdyś kolonia Portugalii, obecnie niepodległe państwo.
[2]Kabina – pomieszczenie na statku, w którym mieszka marynarz. Dla załóg szeregowych pojedyncza tylko z łazienką, dla oficerów często z osobną sypialnią.
[3]Mesa – pomieszczenie na statku, w którym załoga spożywa posiłki.
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 1605
seafarer
Nazwa bloga:
navigare necesse est ...
Zawód:
Inż. navigator
Miasto:
Gdynia

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 329
Liczba wyświetleń: 1,535,418
Liczba komentarzy: 4,477

Ostatnie wpisy blogera

  • Wolny język i wolny człowiek ...
  • Polityczny poker marszałka Hołowni
  • Brak morskiej floty czyli o wyrzucaniu pieniędzy do kosza ..

Moje ostatnie komentarze

  • Powiem wprost :) KOPiS to dawno i nieprawda a jak do tego lewicowy to już niedorzeczność zupełna.
  • Wrzucę łyżkę dziegciu (do beczki tamtego ironicznego komplementu :)), obecnie panuje powszechne przekonanie, że idee Machiavellego niewiele wnoszą do dzisiejszego świata. 
  • @ "KOPiS swą lewicową ideologię narzuca na miliony sposobów" Wyjątkowo przenikliwa diagnoza polityczna, Machiavelli się nie umywa :)

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Na koniec roku (1) o morzu …
  • To była suwerenna decyzja pani Premier
  • Pułapki ‘reżimowej propagandy’

Ostatnio komentowane

  • seafarer, Powiem wprost :) KOPiS to dawno i nieprawda a jak do tego lewicowy to już niedorzeczność zupełna.
  • Grzegorz GPS Świderski, Niedługo wydam o tym książkę w mojej serii wydawniczej "Klasyka OdNowa"...
  • seafarer, Wrzucę łyżkę dziegciu (do beczki tamtego ironicznego komplementu :)), obecnie panuje powszechne przekonanie, że idee Machiavellego niewiele wnoszą do dzisiejszego świata. 

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności