Morawiecki Dzisiaj jesteśmy bardzo zadłużeni, głównie u zagranicznych wierzycieli. To jest niebezpieczne, bo jesteśmy w ósemce najbardziej zadłużonych krajów świata. Będziemy to odkręcać przez co najmniej 20-30 lat, a odkręcić możemy to tylko dzięki polskim przedsiębiorcom – przekonywał Morawiecki.Jego zdaniem budowanie silnego państwa należy oprzeć o inwestycje, innowacje, eksport, infrastrukturę, a nie o konsumpcję i zadłużenie za granicą. „..'Podkreślił też, że Polska chce pozyskiwać kapitał zagraniczny. - Chcemy przyciągać ten najbardziej produktywny kapitał zagraniczny, a nie kapitał spekulacyjny. Chodzi nam o bezpośrednie inwestycje zagraniczne, które są inwestycjami technologicznymi, bo dzięki nim uczymy się nowych technologii, zyskują polscy przedsiębiorcy – powiedział Morawiecki. „...(źródło )
Henryk Pająk „ Lichwa. Rak Ludzkości „ Tytuł zawiera istotę treści książki. Lichwa jest trądem przeżerającym ludzkość w sferze materialnego bytu narodów, państw i rodzin. Zdominowała wszystkie dziedziny życia międzynarodowego, podporządkowując sobie rządy, parlamenty, media, finanse, korporacje, przemysł, etc. Rządy i parlamenty składają się z manekinów lichwy. Prezydenci państw, premierzy, parlamentarzyści to tylko ich nominaci i lokaje. Od 1913 r., kiedy powstał tzw. Bank Rezerw Federalnych, istnieje nieformalny Rząd Światowy - właściciel finansów Stanów Zjednoczonych, decydujący o wojnach, osławionym "pokoju", trendach we wszystkich dziedzinach życia ludzkości. W okresie kryzysu finansowego 2008/2009 mówi się o winie "niegospodarnych" banków, ale nic o Banku Rezerw Federalnych - sprawcy tego kryzysu. „
[...USUNIĘTO: zbyt długa wklejka...]
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 9442
Rostowski POchodzi od Sorosa ;-)
Odkręcić się tego nie da. Morawiecki musi to wiedzieć. Jeśli ktoś chce z tym skończyć to musi to przerwać. Po prostu odmówić spłaty.
Albo kolejne dziesiątki lat pracy na System. Do końca świata.
No bo spłacić zobowiązań oczywiście się nie da. Pan myśli, że odmowa spłaty nie pociągnie za sobą konsekwencji politycznych i gospodarczych? A rząd się nie ogranicza w wydatkach, choć chyba akurat nie na armię. Na takie rzeczy mogą sobie pozwolić suwerenne państwa, a nie jakaś Prowincja Nadwiślańska. (Nie twierdzę, że takie działania aprobuję).
Owszem. Tak niby jest.
To nie znaczy jednak że nie należy do tego dążyć, postawić sobie to za cel. Mi to wydaje się być możliwe ale tylko w zorganizowanej współpracy ze społeczeństwem. Które wreszcie zdobędzie się na jakąś szerszą świadomość. Myślę o rządzie, który ma prawdziwy mandat społeczny i zrozumienie. Którego fundamentem będzie wola społeczeństwa. Obustronny kontakt.
Według mnie trudność nie polega na tym że nie da się olać długów bo ktoś tam z zewnątrz ma tysiące środków i sposobów by forsować swoją wolę. Tylko na tej całej społecznej organizacji. Stworzenia świadomego, obywatelskiego społeczeństwa. Wydaje mi się że mając odpowiednie oparcie w Polakach dałoby się przeprowadzić taką operację. I może nie byłoby to takie straszne.
Zgaduję, że gdyby był zacny wzrost i nie wydawano na prawo i lewo, ten dług byłby do spłaty bez specjalnych wyrzeczeń. (Żaden ze mnie finansista, zaznaczam.) Jednak zarówno odmowa spłaty, jak Pan zauważył, jak i decycja o konsekwentnym spłaceniu, wymagałaby oparcia się o naród. Programy socjalne to marny fundament czegokolwiek większego, niż utrzymanie się przy władzy partii rządzącej. Teoretyzujemy, bo wystarczy porównać wiece propisowskie z proorbanowskimi, żeby być sprowadzonym na ziemię.
PO zadłużało nasz kraj, to i Polacy poszli tą ścieżką. Szczególnie razi Petru, namawiający kiedyć do kredytu we frankach, którym potem umył rączki od odpowiedzialności za swoje słowa...