Bruksela: walka o komisarzy i delegacje

Polecam lekturę mojego brukselskiego wywiadu dla Radia "Wnet". Rozmowę przeprowadził red. Adrian Kowarzyk. Przedstawiam jej spisaną wersję.

A na linii jest już europoseł PiS, Ryszard Czarnecki. Dzień dobry, Panie Ryszardzie 
- Witam Pana, witam Państwa z Brukseli, z siedziby Parlamentu Europejskiego. 
No właśnie, co tam się dzieje w tej Brukseli? Proszę nam opowiedzieć
- Pierwsze dni po wakacjach,bo europarlament miał przerwę do wczoraj. A wrzesień i październik to będą miesiące kluczowe, gdy chodzi o personalne rozdania w Unii Europejskiej. W Parlamencie Europejskim będą przesłuchania kandydatów na komisarzy z 26 krajów. Ktoś się zdziwi: dlaczego z 26, a nie z 28 krajów?  Po pierwsze dlatego, że już została wybrana przewodnicząca Komisji Europejskiej, pani Ursula Gertrud von der Leyen, a więc Niemcy ponieważ mają już przewodniczącą to nie będą miały jeszcze komisarza, zas Wielka Brytania demonstracyjnie zrezygnowała  ze swojego przedstawiciela w Komisji Europejskiej – taką decyzję podjął premier Jej Królewskiej mości Boris Johnson. Chodzi oczywiście o pokazanie, że Brytyjczycy poważnie traktują Brexit i nie chcą na żadne, przejściowe nawet ,formy swej obecności w Unii Europejskiej się zgodzić. Chociaż tutaj brakuje konsekwencji Brytyjczykom, bo jednak w wyborach do europarlamentu wystartowali i teraz ich europosłowie też są, biorą pieniądze – są częścią europarlamentu. Ale poza tym personalnym rozdaniem, gdy chodzi o Komisję Europejską, trochę w cieniu tego będzie też bardzo ważne rozdanie, bo dotyczące podziału stanowisk przewodniczących i wiceprzewodniczących delegacji Parlamentu Euroepsjkiego, a więc struktur, które zajmują się kontaktami z „krajami trzecimi”,  a więc państwami, które nie należą do Unii Europejskiej.  Chodzi o państwa czy regiony państw, zarówno w Europie, jak i w Azji, Afryce, Ameryce Łacińskiej, na wszystkich kontynentach, także Australia i Oceania – i to jest  ważne, bo mówię to jako wiceprzewodniczący Komisji Petycji : wybór na szefa czy wiceszefa komisji w europarlamencie następuje na okres połówki kadencji czyli 2,5 lat – o tyle wybór szefa czy wiceszefa delegacji jest wyborem na pięć lat. To nas, Polaków może interesować szczególnie, ponieważ wiadomo, że kandydatem na polskiego komisarza będzie Janusz Wojciechowski ostatecznie. Polacy będą chcieli również partycypować w bardzo wielu stanowiskach w delegacjach, które według systemu d’Hondte’a przewidziane  są dla polskich europosłów PiS. Są to na przykład stanowisko szefa delegacji Unia-Ukraina, a także szefa delegacji Unia-Rosja. Natomiast dla Platformy przypadnie stanowisko szefa delegacji Unia-USA. I już wiadomo, że kandydatem tejże będzie były szef MSZ Radek Sikorski. Poza tym Polacy maja zająć takie stanowiska, jak wiceprzewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego  EURONEST czyli Unia Europejska -Partnerstwo Wschodnie - ja przez 10 lat pełniłem tę funkcję, także wiceprzewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego EUROLAT czyli Unia – Ameryka Łacińska czy UE- AKP czyli Unia – Afryka,Karaiby, Pacyfik – to tylko przykłady pierwsze z brzegu. Tej aktywnej polskiej obecności będzie w tych strukturach coraz więcej. 
Dziękujemy, Panie europośle, a czy wiadomo już coś na temat wczorajszego spotkania Sekretarza Stanu Mike’a Pompeo z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen? 
 - To było o tyle ważne spotkanie, że myślę, że nowej przewodniczącej będzie zależało na pewnej normalizacji stosunków transatlantyckich. To leży w interesie obu stron, ale może szczególnie w interesie Europy, zwłaszcza w wymiarze gospodarczym, geopolitycznym, także politycznym, Europa słabnie w tej chwili, traci dystans do kontynentów, które się szybciej rozwijają, na przykład Azja. I tym bardziej powinno nam zależeć na dobrych relacjach z USA, które cały czas pozostają pierwszym mocarstwem na świecie. Ponadto Pani Ursula von der Leyen jest bardzo pragmatyczna, była ministrem obrony przez lata, była w związku z tym w kontekście NATO zwolennikiem ścisłej współpracy Europy i Ameryki. Ona nie jest zaczadzona tymi obsesjami antyamerykańskimi, które są w dużym stopniu udziałem europejskich elit, zwłaszcza gdy chodzi o lewicę i liberałów. 
Dziękujemy serdecznie, prosto z Brukseli mówił dla Państwa europoseł PiS, Ryszard Czarnecki. 
 - Dziękuję bardzo, kłaniam się. 
 Do usłyszenia.